Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak internet zmienia spontanicznego chłopaka we frajera.

Opowiem wam historie na własnym przykładzie. Do dzisiaj myślałem że internet nie szkodzi w podrywaniu, czytałem dużo ze jednak jest inaczej ale ja swoje. Teraz zmądrzałem. Dlaczego... pisałem z dziewczyną ok. tydzień na gadu bo nie było okazji sie spotkać. I wkoncu ustawilismy sie dzisiaj do kina.
No i fajnie, myśle że wreszcie pozna mnie z tej najlepszej strony czyli atrakcyjnego, wygadanego chłopaka. A tu chuj, przychodze na miejsce spotkania, przytuliłem zamieniłem 2 zdania i tyle. Nie wiedziałem zupełnie co gadać, pustka. Najgorsze jest to że nigdy mi sie to nie zdażało. W kinie, trzymaliśmy się za ręke, i przytulaliśmy ale co z tego skoro wymawiałem 20 słow na godzine, a widzielismy się moze 3 godziny. I doszedłem do wniosku że to wszystko przez gadu. Na gadu nie widać emocji dziewczyny, nie da sie wyczuć jej nastroju, i wpływać na jej emocje. Gdy sie do czegoś przyzwyczaimy to trudno z tym zerwać... no trudno, sfrajerzyłem sie przy niej, ale inne też mają.
I tak żeby zakończyć tą krótką wypowiedź... Jebać GG!
I niech dla wszystkich to będzie przestroga że internet zabiera człowiekowi najlepsze cechy.

ps. czlowiek uczy sie na wlasnych bledach .

Odpowiedzi

Portret użytkownika rafciuuu

Wiecie czemu tak jest? Bo

Wiecie czemu tak jest? Bo piszecie lasce na bieżąco o tym co robicie, co u Was. Jakbyście przez cały tydzień nie rozmawiali na tym GG to przez trzy godziny nie zdołalibyście się nagadać i opowiedzieć jak Wam minęło te siedem dni.
To samo dotyczy dnia codziennego. Nie piszcie smsów z zapytaniem co Wasza laska robi i nie odpowiadajcie na takie pytanie skierowane z jej strony jeśli wieczorem macie się spotkać. Wtedy będziecie mogli pogadać o tym jak Wam minął dzień.

Portret użytkownika rafciuuu

Hehehe Sneakers erotomanie

Hehehe Sneakers erotomanie Laughing out loud

Portret użytkownika lego

A stawiałeś jej to kino czy

A stawiałeś jej to kino czy każdy za siebie?

każdy za siebie płacił.

każdy za siebie płacił.

Stary. Większość na Twoim

Stary. Większość na Twoim miejscu cieszyłaby się, że laska przyszła na miejsce spotkania. Ja też miałem okres netowo-chatowy i na 26 dziewczyn, z którymi się ustawiłem to dwie przyszły, a ja za każdym razem jak ten frajer zaraz dzwoniłem, pisałem w stylu "Co się stało? Czy wszystko w porządku?". Oczywiście nie odbierały, nie odpisywały. Do tego stałem tak i czekałem nawet ze dwie godziny ponad normę, czyli klapa na maxa. To było jakieś 4 lata temu. Dzisiaj się w życiu już w takie układy nie wkręcę - tylko podejście face to face.Wink