Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zdradziła mnie przed ślubem - oj będzie żałować

32 posts / 0 new
Ostatni
enter2305
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 1
Zdradziła mnie przed ślubem - oj będzie żałować

Cześć Wam! Mam narzeczoną od prawie dwóch lat, za rok mieliśmy się pobrać. Rok temu dostała awans w pracy i przenieśli ją na dział na którym pracował jej kolega którego w życiu na oczy nie widziałem. Ale jakoś mnie to nie interesowało i nie rozmawialiśmy o nim praktycznie w ogóle. Tym bardziej, że gość ma dziewczynę od paru lat. Ten awans dostała w maju a w wakacje, wszystko nagle z dnia na dzień zaczęło się sypać.
Zaczęła ochładzać tą relację: zero czułości, zero seksu, coraz rzadsze spotkania, prowokowała kłótnie o wszystko a potem winiła za nie mnie. Stałem się żywym wcieleniem diabła.

Przyszedł dzień w którym jej kolega zwolnił się z pracy bo zmienił na lepiej płatną. Powiedziała mi o tym ale jednocześnie widziałem, że stała się smutna, nieobecna, zamyślona i już wtedy pomyślałem, że coś jest na rzeczy bo sorry ale innego wytłumaczenia tak nagłej zmiany w jej zachowaniu nie znajdowałem. Zrobiłem więc małe śledztwo i w końcu jedna osoba z jej kręgu znajomych powiedziała mi o wszystkim. Ona Cię zdradza z tym kolegą z pracy od wakacji a do tych osób które wiedzą o tym a jest ich kilka mówi, że to przez Twoje zachowanie i robi z Ciebie najgorszego żeby mieć alibi.

Daruje Wam gadki o tym jak to zawalił się mój świat itp. Więc przejdźmy dalej. Postanowiłem sprawdzić jej telefon i fb. Powiecie, że zrobiłem źle? A co Wy byście zrobili gdybyście byli np. na domówce i siedzicie w salonie ze znajomymi a wasza narzeczona poszła na piętro do łazienki po czym przychodzi do was osoba i mówi wam, że widziała waszą narzeczoną jak w samej bieliźnie wchodzi do sypialni w której jest jej kolega?
A) Nie robicie nic.
B) Po powrocie waszej narzeczonej pytacie się jej co robiła tyle czasu.
C) Wstajecie, idziecie na górę i z buta na pełnej wpadacie do tej sypialni, żeby zobaczyć co się tam dzieje.

A dla mnie nie różni się to zbytnio od tego co ona zrobiła mi. Wiec wybrałem odp C i czego się dowiedziałem. Po jego odejściu zaczeli się kontaktować przez FB jak dla mnie to On ją trochę zlewał i nawet nie odp jej przez większość czasu. To ona pisała do niego codziennie.

Dla przykładu ona to „K” a on to „S”

K – musiałam do Ciebie napisać, nie mogłam sobie odpuścić
S – dzisiaj ten głupi wujek (chodziło o mnie) do Ciebie przyjedzie
K – Haha może będzie lepszy od tego co jest
S – przydał by się
K – to trzeba coś zrobić
S – no tak
K- przydałby się w tej chwili
S- jakby się tam ze starym wujkiem spotkał to mogło by być różnie
K – ale teraz starego wujka nie ma to wiesz (serduszka)
S – ja tam przyjadę na ten ślub i powiem, że się nie zgadzam
K- Wieź… o ślubie to nawet nie myśle.

I wiele bardzo podobnych do tego dialogów przez ponad tydzień jak to ona za nim tęskni i w ogole.

Międzyczasie do koleżanek pisała tak: ona K ja to D a koleżanka P

P- D jest u Ciebie?
K- nie ma go
P – a jak jest między Wami?
K - niby ok ale ja nie myśle o tym co trzeba
P- Czyli po staremu
K – no tak
P – Ale to ty musisz podjąć decyzję
K – na razie nic z tym nie zrobię muszę pogadać z S i zobaczę co będzie dalej.

Na koniec pisała do niego tak:

K- Jak dzisiaj masz zamiar nas odwiedzić w pracy to pamiętaj, żebyś przyszedł do mnie bo bym się chyba zapłakała gdybym nie mogła Ci wskoczyć w ramiona.

On jej już nic nie odpisał I cały kontakt się w jednej chwili skończył.

Potem na koniec do koleżanki pisała tak:

P – I jak pisał Ci cos?
K- nie wgl i mam go w dupie małolat jakiś
P – niech żałuje
K- zemszczę się
P -czas leczy rany
K – w każdy poniedziałek będę chodziła odwalona do pracy do póki nie przyjedzie, niech widzi.

Kiedy kilka dni temu pojechałem jej o wszystkim powiedzieć, że wiem to zaczęła się wszystkiego wypierać. Jaki romans?!! jaka zdrada?!! Potem przyznała się jednak do tego. Z tą małą różnicą, że podobno to się zaczęło pod koniec roku a ja wiem, że od wakacji.
Mówiła, że raz się z nim tylko pocałowała potem jednak przyznała się, że bardzo często się całowali, że chciała to skończyć ale się bała, że zacznie ją szantażować. Że to on zerwał kontakt i nie odzywa się.

Nie powiedziała mi o tym, że pisała do niego po jego odejściu dopiero jak jej to pokazałem to mina jej bezcenna. Tłumaczyła to tak, że pisała do niego w ten sposób bo chciała się przekonać czy mu zależy bo czuła, że on ją wykorzystuje. Błagała mnie o szanse i żebym jej nie zostawiał. Nagle jestem cudowny, żyć beze mnie nie umie. Już nigdy w życiu tego nie zrobi przysięga na zdrowie dzieci NASZYCH DZIECI !!!

Na razie jej nie zostawiłem ale powiedziałem, że decyzję podejmę za jakiś czas.

Pytanie czy ja zastanawiając się nad daniem jej szansy jestem upośledzony? Czy jednak powinienem wziąć się w garść i pozwolić na to aby dotarło do mnie to, że planowała rozstanie ze mną dla innego. I teraz jestem cudowny i ona żyć beze mnie nie umie tylko dlatego, że on ją olał i cały jej misterny plan w pizdu.

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

TY jesteś skrajnie głupi! Otrząśnij się.

Teraz podetnij jej skrzydła. Miała dwóch, nie będzie miała żadnego. Zemsta najlepiej smakuje na zimno.

Tylko dlatego Ci tak pisze, bo ona nie ma na razie innej opcji. Boi się panicznie samotności. Teraz kontratakuj.

Czas na zimny koniec. Ja bym zostawił jej kartkę: żegnaj oszustko i odszedł, odciął, kasował wiadomości.

Wracaj do żywych i dobrych lasek:)

Jeszcze słowa Orwella niech Ci dadzą do myślenia: "Raz się skurwisz- kurwą zostaniesz". Ona znowu Ci wytnie zdradę. Kwestia czasu. Lubi podwójne życie, te chore emocje.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

Pytanie czy ja zastanawiając się nad daniem jej szansy jestem upośledzony?

hehehe... o ja pier.... Ty serio coś takiego rozważasz?
Może faktycznie jestes taką miękką fają, bez godności, z niskim poczuciem własnej wartości, ktorą można robić w bambuko bez konsekwencji. Tacy w społeczenstwie też są potrzebni, bo wtedy kochankowie mają spokojniejsze życie...

Gdyby jeszcze panienka zrobila skok w bok.... jednorazowo. ot, chwila słabości... Ale ona jedzie po Tobie, dyskredytuje Cię w oczach innych, nawet ślubu nie rozważa.

Stary!!! Kur...!!! Serio?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Cumis
Portret użytkownika Cumis
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-02-22
Punkty pomocy: 157

Na co Ty liczysz? Że po tym będzie love story do końca życia? Nosz kurwa. Nie ma drugich szans, ustal sobie taką zasadę co by to nie było. Czy to dupa czy ziomek Twój da w czymś ciała. Nie ma drugich szans i chuj!
Więc weź się ogarnij i kopnij ją tak w dupe, żeby zapamiętała do końca życia.

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 3716

Nad czym się zastanawiac? To ma być matka twoich dzieci? Kobieta, Z która spędzisz życie?

Zdradzila cie więc kop na pizde! Niech jej się grunt pod nogami zawali Smile

Piranha
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 19
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2017-11-04
Punkty pomocy: 5

Czytam to i nie wierzę. Nie czujesz do niej nienawiści, po tym co Ci zrobiła? Jak sobie wyobrażasz ten związek, kiedy straciłeś do niej zaufanie i byłbyś podejrzliwy na każdym kroku? Zapomnisz o tym wszystkim? Ona pomyśli, że uszło jej to na sucho to czemu by nie rozejrzeć się znowu za kimś lepszym. Zrobiła raz, to zrobi kolejny. Nie teraz to po domniemanym ślubie, a wtedy będzie Ci trochę trudniej się jej pozbyć. Uciekaj, póki możesz, nic dobrego by z tego nie wyszło. Głowa do góry, bo to nie Ty zawiniłeś!

Veox
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: ppp

Dołączył: 2014-11-17
Punkty pomocy: 101

Udawaj że wszystko jest ok, niech Ci zrobi loda, potem rzuć jej 50zł opuśc mieszkanie i zapomnij o kurwiszonie zaraz po umyciu penisa.

nera
Portret użytkownika nera
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 1134

Pytanie czy ja zastanawiając się nad daniem jej szansy jestem upośledzony?

odp: tak... jesteś upośledzony (masz upośledzony sposób myślenia).

"Błagała mnie o szanse i żebym jej nie zostawiał. Nagle jestem cudowny, żyć beze mnie nie umie. Już nigdy w życiu tego nie zrobi przysięga na zdrowie dzieci NASZYCH DZIECI !!! " -> wiesz czemu tak robi? Bo nagle okazuje się, że o wszystkim wiesz. Że nagle coś się kończy NIE NA JEJ ZASADACH. Że generalnie kasting jaki urządziła sobie nie wypala i że miała dwóch a nie będzie mieć żadnego i do tego z tego związku wyjdzie z łatką zwykłego kurwiszona... Tu nie chodzi o ratowanie związku, o miłość a o ratowanie tylko i wyłącznie jej (i tylko jej) Ego.

Wiesz jak będzie jeśli zostaniesz? Bedzie typowo bo to zachowanie typowe, powtarzalne i absolutnie nie wyjątkowe: będzie fajnie przez miesiąc (max), potem zacznie się jebać a na końcu ona obwini Cię o zepsucie wszystkiego i zmarnowanie czasu. Efekt będzie taki, że ze związku wyjdzie ona na własnych zasadach a Ty zostaniesz z ręką w nocniku.

Reasumując-wystrzel panne w kosmos już dziś.

syouth
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2017-06-02
Punkty pomocy: 209

Stary, jak mi moja pierwsza miłość, po 13!! latach spędzonych razem przyprawiła rogi, to jak się o tym dowiedziałem, to tak jak stałem, tak wyszedłem z domu (puszczając wcześniej odpowiednią wiązankę) i już więcej nie wróciłem. Zabrałem kilka ciuchów, wieczorem przyjechałem dostawczakiem i zabrałem resztę i od tamtej pory nawet słowa z nią nie zamieniłem, a minęło już z 6 lat. Dla mnie zdrada to natychmiastowy koniec, bez rozkmin, bez dylematów. Puściła się? Znaczy, że cię nie szanuje, a to z kolei oznacza, że na ciebie nie zasługuje.

Dlatego chłopie kopnij ją w zad i zacznij nowe ekscytujące życie, a z doświadczenia Ci mogę powiedzieć, że jak trochę posiedzisz na tym forum, zasmakujesz wiedzy jaką tu można zdobyć, to szybko sobie odbijesz zniszczony przez nią związek.

Sposób z lodzikiem i 50 zł z postu wyżej jak najbardziej ok Wink

Dazwid
Portret użytkownika Dazwid
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Sin City

Dołączył: 2012-04-07
Punkty pomocy: 643

Tytuł wątku: "zdradziła mnie przed ślubem - oj będzie żałować", myślę, o poczytam sobie jak ktoś zemste na niewiernej suce szykuje.

Powiem szczerze, po przeczytaniu, masz rację oj będzie żałować i to och jak sromotnie będzie żałować, że tamten ją olał ciepłym moczem, a ona musi się dalej męczyć z taką ciapą jak Ty.

Tamten by kiwnął palcem, nawet dziś, teraz, napisałby do niej "dawaj do mnie skarbie, zrobie z Tobą takie rzeczy o jakich się wujkowi nie śniło" i srruuuu nie ma jej Sad

Wujek, serio, z takim brakiem szacunku o Tobie mówi, a Ty jej dajesz szansę?

Brak słów człowieku.

enter2305
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 1

Nie nie daje jej szansy i nie zamierzam wracać. Niżej w kolejnym poście wyjaśniłem to.

WolnyPtak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-12-11
Punkty pomocy: 126

Ile zarabiasz w porównaniu do niej skoro ona jest z kimś kogo bezczelnie zdradza, obrabia dupę za plecami i nie szanuje?

enter2305
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 1

Grubo ponad dwa razy tyle co ona.

Mugen
Portret użytkownika Mugen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2012-07-31
Punkty pomocy: 555

Tu i tak jest po związku. Nawet jakbyś jej wybaczył. Stary, rób szybkie cięcie, zakończ wszystko teraz. Po co sie ranić dłużej niż to potrzebne. Minie troche czasu, zapomnisz, poznasz inną kobietę i wszystko wróci do normy.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

no i jak, enter?

jakies wnioski?

czy wolisz milczec i jednak dac jej szansę, żeby cyt: "nie było tak, że nie spróbowałem, żebym mogł powiedzieć, ze zrobiłem wszystko"?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

william_sexspeare
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: -

Dołączył: 2018-05-11
Punkty pomocy: 161

Osobiście nie wybaczył bym czegoś takiego, według mnie kobietka, która zdradza powinna zostać od razu skreślona. To najgorszy rodzaj chamstwa, z innym się pieprzyła, a Tobie dała żmudne złudzenie "gorszych dni" - czy czegoś w tym stylu. Osobiście gdybym został zdradzony, to poczułbym się jak śmieć w jej oczach, więc nie warto. (podkreślam, W JEJ OCZACH, nie w swoich - więc głowa do góry chłopie, to ona jest łajzą, nie Ty!)

enter2305
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 1

Powiem Wam jak ja to widzę. Pewnie się zastanawiacie jakim cudem ja nie zakończyłem tego odrazu? Może dlatego, że najpierw chce pogadać z Wami i doradzić się co zrobić i w jaki sposób.
Dlaczego jestem taki opanowany teraz? Bo po pierwsze z natury ciezko mnie złamać a po drugie to chyba oswoiłem się z jej zdradą bo tak jak pisałem wcześniej, już od dawna miałem takie podejżenia i do tego przez prawie ostatni rok na tyle ochłodziła tą relacje, że raczej już nic do niej nie czuję.

Nie powiedziałem jej odrazu, że wiem bo postanowiłem ją obserwować jak zachowuje się taka osoba jak mnie traktuje, co mówi, jakie sygnały daje. Nawet nie wiecie jak wiele się dzięki temu dowiedziałem a bez tego pewne sygnały bym bagatelizował, sprzyda mi się to w życiu pewnie.

Dodatkowo otworzyły mi się oczy bo kłamstwo kłamstwem poganiane. Okłamywała mnie wtedy i nawet jak sprawa się rypła to nadal to robi. Wiem, że mnie nie kocha i to jest bezdyskusyjne.

Co do wybaczenie jej tego??? Tak jak ktoś tutaj napisał, że jeżeli to byłby jednorazowy skok w bok co inaczej bym na to patrzył, pewnie bym się wahał. Ale to była zdrada przez rok z premedytacją, zaplanowana, przemyslana, wiedziała co robi i czego chce. I tego jej nie wybaczę.
A moje pytanie " czy ja zastanawiając się nad daniem jej szansy jestem upośledzony?" powinno brzmieć tak: Czy nie wyszedlem na jeszcze wiekszego smiecia w jej oczach mówiąc jej, że decyzję podejmę za jakis czas. Pewnie tak ale to i tak juz nie istotne. Ta osoba która mi o tym wszystkim powiedziała, mówiła również, że ja sobie bez niej poradzę bo jestem mega ogarniety życiowo a ona beze mnie będzie miała bardzo bardzo ciężko.

Nie bebe jej nic tłumaczył bo do takiej osoby i tak juz nic nie dotrze, chyba ze penis nowo poznanego kolegi.

william_sexspeare
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: -

Dołączył: 2018-05-11
Punkty pomocy: 161

"Ta osoba która mi o tym wszystkim powiedziała, mówiła również, że ja sobie bez niej poradzę bo jestem mega ogarniety życiowo a ona beze mnie będzie miała bardzo bardzo ciężko."

Nie tylko ją powinieneś kopnąć w plecy, uwierz.

shaker
Portret użytkownika shaker
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 453

Chłopie daj no se siana, bo przez ten wpis mi tu drugą szansą zalatuje.
Zakończyłeś ten związek?

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Ja protestuję przeciwko jakiemuś uzależnianiu decyzji po zdradzie od tego, czy to był jednorazowy wyskok, czy to trwało dłużej. Jakie to w ogóle ma znaczenie? Śmierdzi mi to babską propagandą. Już słyszę te teksty: ja się zapomniałam, ale tak bardzo cię kocham haha. Ja rozumiem, że świat jest różnokolorowy, albo ma wiele odcieni szarości, ale są kwestie podstawowe, gdzie coś jest białe, albo czarne. Znowu mogę przytoczyć kolejny cytat: na każdą niegodziwość znajdzie się wytłumaczenie.

Ja się tutaj zdecydowanie z Guestem nie zgadzam. Różnicy nie ma żadnej. Nawet pod względem zdrowotnym, to jeśli puszcza się z kimś kogo prawie nie zna, to jeszcze gorsze niż z kimś z kim ma bytność po przebywać i ocenić stan zdrowotny oraz poznać jego opinię. Zdrada w wymiarze moralnym to jedno i może być uznane za bzdurę, jednak w wymiarze zdrowotnym to druga kwestia i najważniejsza. Kobieta, która zdradza szafuje swoim zdrowiem i partnera, którego zdradza. Może mu przekazać w najlepszym wypadku nic, w nieco gorszym "grzyba", w najgorszym hiva. Za to powinna każda lecieć i to na równym poziomie. W związku dochodzi do rozluźnienia seksualnego i kontaktów swobodniejszych niż z przypadkowymi osobami.

Jak mi autor piszę takie coś: " Tak jak ktoś tutaj napisał, że jeżeli to byłby jednorazowy skok w bok co inaczej bym na to patrzył, pewnie bym się wahał".

To nic tylko przyklasnąć Przedmówcy - Shaker'owi, że ma dobry węch. Już jest gdybanie i próba rozmiękczania.

Jakiś tam brak szacunku do tego i tamtego, jakieś moralne zagadnienia, to wszystko bzdura w porównaniu do tego, że może przenieść syfa. Nawet jak się z laską sypia na początku to człowiek jest ostrożny, poznaje, zabezpiecza się. Dopiero potem w związku dochodzi do swobodniejszych kontaktów i np. bazowaniu tylko na tabletkach.

Już Wam zdrowie niemiłe?! Kij tam z życiem, bo każdy umrze, ale zdrowie to dobro nie do przecenienia. Takie laski są do odstrzału i to mocnego, właśnie z powodu zagrożenia dla zdrowia.

---

" Czy nie wyszedlem na jeszcze wiekszego smiecia w jej oczach mówiąc jej, że decyzję podejmę za jakis czas".

Co Cię obchodzi zdanie zwykłej k...? K... to stan umysłu. To jakiś autorytet byś się jej zdaniem przejmował? Ty masz w sobie takie "donkichocenie".

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

spokojnie... spokojnie Wink

czas i doświadczenie zweryfikuje

ja tylko piszę, że takie rozkminy mogłyby mieć uzasadnienie, gdyby to była kwestia jednorazowego wyskoku. Oczywiście podejscie do tego typu problemu to sprawa indywidualna, nie mnie to oceniać.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Byłęś zdradzony Guest, czy teoretyzujesz? Ja zaliczyłem podwójną zdradę, dlatego tu zawitałem, po tym bajzlu. Zatem ja mam doświadczenie. Skoro zacząłeś temat teoretyzowania, to jestem ciekaw jakie Ty masz?

Czekam na te uzasadnienia. Ja żadnych konkretnych nie widzę.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

bardziej z obserwacji i rozmów z ludźmi, którzy nie mieli kilkunastomiesięcznych związków, a relacje kilku-kilkunastoletnie, także w małżeństwie z dziećmi w tle, w wieku 35-40+. Sytuacje złożone, gdzie wina leżała po obu stronach. Błędy, które nawarstwiały się w czasie. Nie rozgrzeszam, nie tłumaczę, ale nie używam kategorycznych stwierdzeń. Że "absolutnie nie", albo "zawsze tak". Każdy to musi rozstrzygnąć w/g własnego sumienia i zasad, na bazie swoich doświadczeń.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Ludzie sobie komplikują życie przez strach. Za rozpad związku odpowiadają obie strony, ale za zdradę jedna. Jaka jest wina tej drugiej? No chyba tylko taka, że jej nie zakorkowała dziur lub nie uwiązała łańcuchem przyrodzenia? Oczywiście, że można tłumaczyć, ze błędy partnera spowodowały zdradę, ale one spowodowały tylko odpływ emocjonalny, mogła osoba odejść. Dość, że jest zdradliwa to tchórzliwa i głupio wygodna.

Co do dzieci, to lepiej wtedy się rozwieść lub zrobić sobie otwarty związek niż próbować coś sklejać na siłę i bawić się w przykładne małżeństwo. Zwłaszcza, że jedna osoba już otwarła ten związek, jak coś to czas na drugą. Spokojnie, nie jestem taki skostniały. Dzieci szybko wyłapują, że coś nie gra i jest pokerface.

Jedna zdrada kończy się zazwyczaj kolejną. Na pewno już nie będzie takiego zaufania, jak było. Ten związek już zawsze będzie naznaczony. Po co jeść gówno i udawać, że to tort?Laughing out loud

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

enter2305
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 1

Ja nie jestem głupi i znam siebie bardzo dobrze. Ją również znam na wylot i gdybym chciał wrócić to sprawa byłaby już załatwiona. Ale jestem przekonany, że ona będzie mnie zdradzać już do końca. Jeżeli nawet nie fizycznie to w mojej głowie. Ja sobie ułożę życie z kimś mądrym.

Wy nie rozumiecie jak mogę teraz z takim spokojem na to patrzeć. A to co ja musiałem znosić przez ostatni rok spowodowało to, że dzisiaj zobojętniałem a co za tym idzie to fakt, że ja już tej osoby nie kocham. Doszedłem do wniosku, że tak naprawdę ona jest dla mnie obcą osobą. Myślę, że skoro przez tak długi czas robiła ze mnie gnoja w oczach innych a ja w niczym jej nie zawiniłem to samo to kwalifikuje się do zakończenia związku. A co dopiero fakt, że dodatkowo mnie zdradzała.

Po prostu myślałem nad tym i myślę, że jak będę to kończył to nie powiem „żegnaj” „między nami koniec” bo to na niej nie zrobi wrażenia. Wiecie co mam na myśli prawda? Dla osoby która mnie zdradzała i gardziła mną przez rok to nie wielka różnica czy ja jestem czy nie... Tu nawet nie chodzi o to, że ona się boi samotności i że zostanie sama. Tylko o to, że zostanie z łatką szmaty, jej rodzice ją znienawidzą, straci szacunek w oczach wszystkich. Ona dba tylko o swoją dupe.

Pojadę i powiem ze spokojem „Ja po prostu Cię nie kocham” wracaj do tych którym łatwo przyszło i tyle… najgorszą zemstą jest obojętność. Potem powiem o wszystkim jej rodzicą io moim niedoszłym teściom, niech wiedzą kto zawinił i jaką mają dwulicową córeczkę. Takie jest moje zdanie. Oczywiście jak ktoś będzie pytał potem to pokaże dowody i niech traci szacunek w oczach innych bo na to zasłużyła.

Mam też pewną satysfakcje bo gość nie dorównuje mi do pięt, pod każdym względem czy to finansowym czy fizycznym czy też zawodowym. I dlatego przy rozmowie powiedziałem jej, że trafił swój na swego, pasujecie do siebie. Ona z tego związku wychodzi jako łajza a ja z honorem i czystym kontem.

P.S.
Oczywiście podczas rozmowy z nią powiedziałem jej co o tym myślę, „gdzie Ty masz godność jako kobieta.’ „jesteś łatwa bo byle kto przychodzi i bierze co chce ” itp. Odparła, że nigdy z nim nie spała a tylko czasem całowała ale ja w to nie wierzę – nawet gdyby to była prawda to jestem przekonany, że gdyby miła taką możliwość poza pracą to nie odmowiłaby. Przecież to proste.

duckface
Portret użytkownika duckface
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-09-11
Punkty pomocy: 316

Ale po co to wszystko? Dlaczego chcesz robić te dramatyczne sceny zamiast po prostu odejść i nie patrzeć się za siebie?

"Wy nie rozumiecie jak mogę teraz z takim spokojem na to patrzeć. A to co ja musiałem znosić przez ostatni rok spowodowało to, że dzisiaj zobojętniałem a co za tym idzie to fakt, że ja już tej osoby nie kocham."

Nie rozumiem. Dlaczego w takim razie nie zakończyłeś tego rok temu?
Wiedziałeś, że cię zdradza i jej na to pozwalałeś? Bo co? Bo myślałeś, że jednak to zakończy i będzie po staremu?

Weź się w garść. Zerwij i więcej się nie odzywaj. Taką postawą ugrasz najwięcej. Wiesz co będzie dla niej teraz najgorszą karą? Twoje milczenie. To, że nigdy się nie odzewiesz, że nie będzie wiedziała co ci siedzi w głowie. Dopadną ją wyrzuty sumienia(zazwyczaj każdego dopadają). Pewnie skończy się na tym, że będzie do ciebie wydzwaniać i prosić o szansę, ale ty wtedy nie odbierzesz, jeśli masz do siebie szacunek.

Twierdzisz, że patrzysz na to ze spokojem. Ale to jest oczywiste i każdy widzi, że przeżywasz to wewnętrznie. Może na twarzy masz wymalowany spokój, ale wewnętrznie się posypałeś. Gdzieś między wierszami twoich wypowiedzi widzę, że próbujesz tę sytuację jakoś usprawiedliwić, ale też bardzo dramatyzujesz. Tutaj nie ma miejsca na dramatyzowanie. Trzeba myśleć zerojedynkowo. Zradziła - > koniec! Zakończ tę relację, bierz się za siebie i do przodu.

Pzdr,
DF

william_sexspeare
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: -

Dołączył: 2018-05-11
Punkty pomocy: 161

Całowała, a nie spała.. - co to za różnica? Oba przypadki to zdrada. Nie rozumiem jak mogłeś być z kobietą, która ma taki tupet.. Gdybym był na Twoim miejscu, to ten tekst dotknąłby mnie jeszcze bardziej, niż jakby powiedziała, że się przespali. Po prostu nóż otwiera się w kieszeni.

Gudenty
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 38
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2014-11-16
Punkty pomocy: 47

Ehh, szkoda że ten ślub dopiero za rok miał być, mógłbyś mieć wszystkich ludzi w jednym miejscu i im oznajmić to, o czym pisałeś wyżej;) To oczywiście żart, szkoda energii na zemsty i k...y. Ale na nauczki...Wink

shaker
Portret użytkownika shaker
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 453

Czyli jeszcze się z nią nie rozstałeś? Bo jest na wyjeździe tak? Czy powiedzialeś jej że wiesz, i dała ci czas do przemyślenia?

ListenToYourHeart
Portret użytkownika ListenToYourHeart
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: pl

Dołączył: 2010-12-03
Punkty pomocy: 290

Chyba musialbym Ci pierdolnac w pysk zeby Cie wybudzic z tego gogowna
Nie ma sensu taki zwiazek

Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.

Expro
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-22
Punkty pomocy: 135

Na razie jej nie zostawiłem ale powiedziałem, że decyzję podejmę za jakiś czas

Nie będe duplikował tego co koledzy wyżej, bo wszystko zostało powiedziane. Ale powiedz mi, jaki jest sensowy powód, że nie kazałeś jej wypierdalać?

PS
Ja bym to olał. Zemsta? Wybacz szczerość, ale zachowała się jak szmata, chcesz jeszcze marnować kolejne dni na planowanie zemsty? Po chuj Smile Olej ją, ktoś pisał o zostawieniu 50 złotych... ona nie jest warta złamanego grosza, a po takich akcjach to bym się kurwa brzydził jej dotknąć. Te 50 złotych, a raczej kilka razy więcej wydaj lepiej na nową pościel, a poprzednią wypierdol do śmietnika, razem z rzeczami od niej.
Nie wiem ile lat Ci zmarnowała, niech nie marnuje ani dnia więcej, to będzie najlepsza zemsta.