Koledzy, taki problemik:
Znamy się od jakiegoś miesiąca, od początku mi się spodobała. Ja 19 lat, ona 16. Możecie mówić, że dzieciak, ale dobrze nam się gada, zachowuje się 'normalnie', nie dziecinnie.
Spotkaliśmy się po zajęciach parę razy, wszystko było naprawdę dobrze (przynajmniej dla mnie). Jednak to był takie 'zwykłe' spotkania, chciałbym w końcu się z nią wybrać sam na sam na jakiś spacer wieczorem czy coś w tym stylu.
Problem leży w tym, że gdy piszemy (sms lub fb) to prawie każda rozmowa kończy się tak, że ona przestaje odpisywać.
Normalnie pomyślałbym, że mnie olewa, jednak nieraz sama zaczyna rozmowę, ostatnio sama chciała się spotkać więc nie wiem w czym rzecz.
Kiedyś też napisałem, że mogę zostać dłużej i byśmy gdzieś po jej zajęciach wyskoczyli - też nie odpisała.
Na dzień dzisiejszy sytuacja wygląda tak, że ostatnio pisaliśmy 3 dni temu i później napisałem, że chciałbym wyskoczyć z nią gdzieś w weekend, ona wtedy nie odpisała. Od tamtej pory nie rozmawialiśmy. Mógłbym napisać (i bardzo chcę to zrobić) jednak nie chcę wyjść na pieska czy natręta. Chciałbym, żeby ona napisała. Widzę ją np. jak jest na FB, jednak nie pisze.
No i właśnie tutaj chciałbym się Was poradzić.
1)Może macie jakieś pomysły czemu tak urywa pisane rozmowy? Mam zamiar się przy najbliższej okazji wprost o to jej zapytać.
2) Czy mam teraz sam napisać, czy jest tak jak myślę, że wyjdę może na natręta? (ostatnie dni cały czas ja pisałem)
Parę ładnych lat temu, bajerowałem dziewczyny przez gg. Zawsze pytałem znajomego, który był w tej samej klasie co mój tartet czy ma jej nr gg. Był to przedział wiekowy powiedzmy 14-17. W przypadku, kiedy pytałem się o spotkanie to zawsze mi odpisywały. Jeżeli ona Ci nie odpisuje to znaczy, że Cie olewa (nie szanuję). Zagraj w jej gierkę, też zacznij nie odpisywać, trochę ją olej. Nie traktuj tego zbyt poważnie. Pozdro
Life is a game
Gdybym był na Twoim miejscu to był olał. Może ona po prostu to robi po to abyś właśnie do niej pisał i biegał a ona ma z tego frajdę, bo prawda jest taka a nie inna, biegasz za nią. Nie pisz, zajmij się sobą i pokazuj się w towarzystwie innych panienek, jak wtedy nie napisze to prostym przekazem ją zostaw, niech znajdzie sobie innego naiwnego.
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
1) Nie jest Tobą wystarczająco zainteresowana lub widzi Cię w swoim życiu tylko jako kumpla i tyle.
2) A nie możesz do niej zadzwonić?? To zdecydowanie lepsza opcja
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
1) No właśnie tego się obawiam. Dlatego chciałem zacieśnić nasze relacje poprzez spotkania w 4 oczy, jednak jeszcze mi się nie udało tego osiągnąć przez jej postawę...
2) Nie lubię gadać przez tel, wolę na żywo, ewentualnie pisanie
"to ma 16 lat, tego nie ogarniesz!"
Zresztą, z punktu prawnego chyba nie ma przeciwwskazań, ale mam znajomego, który właśnie się oświadczył 16 letniej dziewczynie.
Nie wiem czy to ja jestem pojebany, czy na świecie jest już coraz gorzej...
"Sukces można osiągnąć tylko dzięki powtarzającym się porażkom, które ciągle należy analizować. Sukces to 1% pracy wykonanej w 99% dzięki niepowodzeniom."
No właśnie ale ona zachowuje się normalnie
@EDIT - to nie jest normalne
Normalnie ale na Fb już urywa czasami rozmowę.
Kulturalna, normalna osoba przynajmniej powie że nie ma czasu pisać.
Nie ważne jakie stawiasz argumenty za tym że jest normalna, to i tak, ona nie jest normalna. Nie w tym wieku.
Nie odpisuje bo może pojawił się jakiś inny samiec Alpha na czacie.
Mówię Ci tego nie ogarniesz, co nie znaczy że nie możesz się z nią przespać.
A ten koleś, który się oświadczył, ani razu się z nią nie przespał. Ba, ona jest nadal dziewicą.
"Sukces można osiągnąć tylko dzięki powtarzającym się porażkom, które ciągle należy analizować. Sukces to 1% pracy wykonanej w 99% dzięki niepowodzeniom."
No tak, ale wcześniej ze spotkaniami nie było problemów, i parę razy sama wyszła ze spotkaniem, więc dla mnie właśnie sytuacja nie jest taka jasna.
ucieszył mnie Twój temat bo mam taki sam problem wręcz identyczny real ok ale pisanie kuleje też urywa pisanie nawet nie odpisze głupiego dobranoc... nie chce opierać znajomości na pisaniu ale mnie to po prostu wkurwia jak już piszemy to chce żeby było miło i z szacunkiem... a co chce zrobić nie pisać do niej i tyle chyba że celem jest umówienie się, żadnych emotek nic a jak zapyta dlaczego do niej nie pisze powiedzieć prawdę, a po kolejnej urwanej rozmowie nie odzywać się pierwszy.
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
" gdy piszemy (sms lub fb) to prawie każda rozmowa kończy się tak, że ona przestaje odpisywać."
yyyyy... a to nie jest tak, ze żeby zakończyć rozmowę to ktoś musi przestać pisać? No bo jak nie przestanie się pisać to rozmowy nie można zakończyć... Jeśli się mylę to poprawcie...
No ew. można rozkminy przenieść do sfery wyobraźni, ale to bym podciągnął pod monolog jednak...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Może jaśniej: problem taki, że prawie każda pisana rozmowa urywa się, ona przestaje NAGLE odpisywać, nie odpisuje mi, nie odpowiada
hahaha... to zrob to samo:)
Ale nie zrobisz... a wiesz dlaczego? Bo Ty masz zawsze nadzieję na kontynuację, a ona za każdym razem Cię uprzedza:)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Bo mi na niej zależy, a nie wiem zbytnio jak odebrać jej zachowanie
jak odebrac? a bardzo prosto: ona rozdaje karty, a Ty jestes miękka faja!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dobra, to co mam zrobić wg Ciebie?
ja Cie rozumiem... powinno paść głupie "uciekam pa" albo "dobranoc" albo chociaż "pocałuj mnie w dupe" a nie olewka. Zainteresowana czy nie zainteresowana, kumpel czy ktoś więcej kultura tego wymaga.
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
No właśnie. Gdyby tak było cały czas, to sytuacja byłaby dla mnie jasna, tylko, że ona też angażowała spotkania, więc nie wiem zbytnio co myśleć
no sory, ale ja Ciebie nie rozumiem.
Ja pisząc ze swoją dziewczyną często po prostu przestaje odpisywać beż powodu. Dlaczego? Bo nie mam za bardzo czasu pisać w tej chwili, bo widzę, że rozmowa zaczyna być nudna, bo nie mam humoru. I nie podaję głupiego wytłumaczenia wymyślonego na siłę, bo wtedy nie byłbym z nią szczery.
Dla mnie to jest przejaw olewania i po prostu niegrzeczne.
Słuchaj, nie dziwię się bo to dziewczynka, ALE co później? Wszystkie jej dziwne zachowania będą dla Ciebie normalne bo fajnie Ci się z nią gada?
Ja bym zlał, żeby wiedziała, że jak kogoś zlewa, to i sama zlewkę dostaję. Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie. Nawet jak nie poruchasz, to przynajmniej na frajera nie wyjdziesz.
A to że sama inicjuję spotkania, to czemu kurde się nie spotkaliście i o tym nie pogadaliście?
Ja już Cię kurde nie rozumiem. I nie wiem jakiej odpowiedzi od nas oczekujesz... Jak jest taka normalna i zajebista to działaj, i zapytaj o to prosto z mostu. Motyw przewodni: "Rób to na co masz ochotę"
"Sukces można osiągnąć tylko dzięki powtarzającym się porażkom, które ciągle należy analizować. Sukces to 1% pracy wykonanej w 99% dzięki niepowodzeniom."
Kiedyś za nastolatka miałem podobną sytuację, że potrafiła dziewczyna uciekać nagle z gg bez pożegnania. Nie było to jednak po propozycji spotkania tylko podczas zwykłej rozmowy. Zadzwoniłem wtedy po paru takich akacjach do niej i ją opierdoliłem, że następnym razem ma mi napisać, że idzie. Od tego czasu nigdy nie uciekała z gg bez pożegnania. Mało tego, z tego co pamiętam zaczęła nawet bardziej na mnie lecieć.
Teraz oczywiście bym miał to gdzieś, sam przeważnie kończę pierwszy rozmowy.
---------------------------------------------------------------
Morning of awkwardness is far better than a night of loneliness.
No właśnie chcę się jej o to zapytać przy najbliższej okazji, tylko wolę osobiście. Ciekawe co odpowie
Chyba źle mnie zrozumiałeś. Ja się jej nie pytałem dlaczego tak robi. Ja ją opierdoliłem, że tak się nie robi i że kultura wymaga się żegnać.
---------------------------------------------------------------
Morning of awkwardness is far better than a night of loneliness.
Hm.. nie znamy się długo, boję się, że opierdolenie zniechęciłoby ją do mnie
Nie pasuje Ci to więc jej o tym mówisz, dlaczego sie tak zachowuje. Jeżli sie wkurwi tym że jej trujesz dupe to wiadomo że nie jest zainteresowana.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
masz 2 wyjscia,zaczac robic tak jak ona (urywac rozmowy) albo powiedziec jej że tak się nie robi (wychowywać ją). Pamiętaj że to młoda siksa która prawdopodobnie tak sie zachowuje z każdym. Może nie być nauczona szacunku. Ale uwaga, musisz to zrobić na żywo bo inaczej nie bedzie efektu - przez telefon laska będzie się czuła mocna i będzie się stawiać. Do tego musisz się dla niej liczyć, tzn musi jej w jakimś stopniu na Tobie zależeć. Najlepiej jakbyś zrobił to już po pocałunku.
Miałem ostatnio podobną sytuację z laską która będąc ze mną korzystała za dużo z telefonu, pisała smsy, odbierała telefony. Powiedziałem jej raz i poskutkowało do tego stopnia że mnie pytała o pozwolenie żeby odbierać telefon np od mamy czy odpisac na sms. Laska też byłą młoda wiekowo (21lat) i o 5 lat młodsza ode mnie, w ten sposób budujesz autorytet w jej oczach, bez tego nie bedzie cie szanowac.
Jutro planuję się z nią spotkać na chwilę przed szkołą, to wtedy się jej zapytam co i jak. Dzięki za odpowiedzi
Słuchaj. Mam 16-sto letnią siostrę. Powiem Ci tak. We łbie to na razie ma siano i dziwię się, że czasem się zdarzy, że zrobi coś mądrego. Wtedy jest święto.
Co do pisania i urywania. Czasem jak piszę, ze znajomymi w jakiejś sprawię, to też jak wyczerpie temat, nic nie odpisuję, bo nie interesuję mnie gadka o dupie Maryni. Miałem pytanie, dostałem odp, to na ch*j mam ciągnąć?
Mniej pisz, a więcej działaj w realu. Pisanie powinno być ograniczone tylko do umawiania się, skoro nie lubisz gadać przez telefon.
No to wiem, sam najbardziej wolę spotykać się osobiście, jednak wieczorem fajnie sobie popisać z lubianą osobą. Może tak jak w twoim przypadku - nudze ją. Tylko jednak wypada się pożegnać.
Owszem, fajnie, bo sam ze swoją dziewczyną, gdy się nie możemy spotkać, a mnie się nie chce gadać przez tel. , to sobie popiszemy trochę. Jak idzie od razu z fejsa, to mogłaby się faktycznie pożegnać. No ale skoro ona też tak robi, to też tak rób, urywaj gadkę w najmniej spodziewanych momentach, jak jakiś temat ciekawy jest itp. Ale tak jak mówiłem, te nastoletnie dziewczynki mają sieczkę w głowie, także uważaj na to.