TO TYLKO PORADY.
Ja na twoim miejscu podzielił bym na trzy dni, nawet w 1,5 tygodnia. Nie rób klaty z plecami, przenieś sobie na 2 dnień plecy, a do 1 dorzuć brzuch. Zamień dól klaty na górę unikniesz "obwisłej" klaty. Nic ci nie rozkazuje ale ćwiczę troszkę o bardzo się zdziwiłem jak zobaczyłem twój plan.
co za bzdury... a jak robisz super serie ? hiper serie? jak nie robisz typowego splinta tylko HIT-a ? to też nie trenujesz dwóch duużych partii mięśni?
Ja mam staż na siłowni już jakieś 10 miesięcy
Progres ? z 61kg zrobiło się 75kg Fakt że jestem wysoko (181cm) dlatego jadę ciągle aż do 85kg.
I chłopaki nie oszukujmy się ale zauważalny jest fakt że widać spojrzenia dziewczyn i teksty " Fajnie wyglądasz, jesteś dobrze zbudowany" Poprostu widać te spojrzenia (to trochę podbudowuje psychikę i daje możliwości działania)
Co Mi daje siłownia ?
Zdyscyplinowanie,pewność siebie,wiarę w to że jak chcę to mogę
Dejmianie, wybacz mi szczerość, ale taki już się urodziłem.
W życiu nie widziałem głupszego planu, ćwiczyć więcej niż 4 razy w tygodniu (+ew. trening aero, którego tu nie ma) w dodatku w jeden dzień robić bica i trica...
Sorry, muszę z trenerami pogadać, bo może przespałem wykład.
Za mało w życiu widzieliście wszystko rozchodzi się o regeneracje. Nie ma żadnych przeciwwskazań żeby robić bica i tr ica w jeden dzień. Dieta dopieta, pomoc ze strony cioci chemii i wszystko można. Ale macie rację, przeciętni adpepci powinni trenować trochę rzadziej.
U mnie to wygląda tak, że zacząłem trenować od 2006 roku. W między czasie miałem trochę przerwy, na początku musiałem ostro zjechać z wagi bo już 123 kg to była lekka przesada. Jednak przez to co musiałem przejść to była istna katorga. Dziś jest całkiem inaczej bo waga oscyluje między 89 a 95 kg zależy od pory roku i zapotrzebowania kcal. Normalnie staram się trenować 8-9 razy w tygodniu z tym, że treningi na siłowni 4-5 razy, a reszta to treningi futbolu amerykańskiego plus bieganie. Poziom tłuszczu ok 13%. Nie lubię ogólnie słowa "dieta" i wolę mówić, że zmieniłem nawyki żywieniowe, trochę to trwało, ale teraz jest ok. Mam raz na jakiś czas napady na słodycze albo ciasto (wczoraj opędzlowałem pół blachy szarlotki ) ale mam duże zapotrzebowanie kaloryczne i te proste węgle nawet nie są w stanie się odłożyć tak więc nie ma co przesadzać, bo do zawodów się nie przygotowuje jednak jak robię dietę na konkret redukcje, to po tygodniu-dwóch są rewelacyjne efekty, ale za długo nie można tego przeciągać bo nie oszukujmy się jest to męczące i nie do końca zdrowe. Jeżeli chcecie jakiś porad związanych z jedzeniem, treningami piszcie bez problemu. Jeżeli chodzi o przepisy też chętnie doradzę.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
To jak mam rozdzielić to na dwa dni? A po drugie nie jestem profesjonalistą żeby się przejmować takimi rzeczami.
TO TYLKO PORADY.
Ja na twoim miejscu podzielił bym na trzy dni, nawet w 1,5 tygodnia. Nie rób klaty z plecami, przenieś sobie na 2 dnień plecy, a do 1 dorzuć brzuch. Zamień dól klaty na górę unikniesz "obwisłej" klaty. Nic ci nie rozkazuje ale ćwiczę troszkę o bardzo się zdziwiłem jak zobaczyłem twój plan.
co za bzdury... a jak robisz super serie ? hiper serie? jak nie robisz typowego splinta tylko HIT-a ? to też nie trenujesz dwóch duużych partii mięśni?
Ja mam staż na siłowni już jakieś 10 miesięcy
Fakt że jestem wysoko (181cm) dlatego jadę ciągle aż do 85kg.
Progres ? z 61kg zrobiło się 75kg
I chłopaki nie oszukujmy się ale zauważalny jest fakt że widać spojrzenia dziewczyn i teksty " Fajnie wyglądasz, jesteś dobrze zbudowany" Poprostu widać te spojrzenia (to trochę podbudowuje psychikę i daje możliwości działania)
Co Mi daje siłownia ?
Zdyscyplinowanie,pewność siebie,wiarę w to że jak chcę to mogę
Ktos z Was planuje wystapic keidys w zawodach kulturystyczncyh?
=
robię tak:
poniedziałek: biceps/plecy
środa: nogi/barki/przedramię (nieobowiązkowo)
piątek: klata/triceps
Dieta oczywiście jajka, twarogi, kurczak, pieczywo pełnoziarniste, ryż, kasza, mleko itp.
Nie, nie jestem oschły.
to i ja napisze jak wyglada moja rutyna:
wt - klata
śr - plecy
czw - barki, czworoboczne plecow
piatek - nogi
sobota - bic + tric
niedziela - plecy lekko
dieta to 270g bialka zwierzecego, 400-500g wegli i 100-150g fatu wiec na bogato
Dejmianie, wybacz mi szczerość, ale taki już się urodziłem.
W życiu nie widziałem głupszego planu, ćwiczyć więcej niż 4 razy w tygodniu (+ew. trening aero, którego tu nie ma) w dodatku w jeden dzień robić bica i trica...
Sorry, muszę z trenerami pogadać, bo może przespałem wykład.
Nie, nie jestem oschły.
3-4 razy w tygodniu max a nie 6 dni
Kaloryfer już coraz lepiej , tyram też klatę , powoli do przodu osiągam swój cel
, oby na lato pokazać się z ładnym ciałkiem
.
Lato - piękne, opalone ciałko z atletyczną sylwetką... Nie wiem, nie miałem, pewnie fajnie.
Nie, nie jestem oschły.
Może nie atletyczną ale taką gdzie widać że facet dba o siebie . Ta ''atletyczna'' wymaga więcej pracy.
Za mało w życiu widzieliście
wszystko rozchodzi się o regeneracje. Nie ma żadnych przeciwwskazań żeby robić bica i tr ica w jeden dzień. Dieta dopieta, pomoc ze strony cioci chemii i wszystko można. Ale macie rację, przeciętni adpepci powinni trenować trochę rzadziej.
Jaki cel masz tym planem? Redukcje, rzeźbę, masę?
No i ciekawi mnie, jaki masz staż i co za ciocię chemię bierzesz.
Nie, nie jestem oschły.
Po diecie widać, że masa. Trening to tylko bodziec. Staż ponad lat. Chemia można się domyślić jaka
Polecam utrzymywać jakoś 10-8% tkanki tłuszczowej elegancko to wygląda
U mnie to wygląda tak, że zacząłem trenować od 2006 roku. W między czasie miałem trochę przerwy, na początku musiałem ostro zjechać z wagi bo już 123 kg to była lekka przesada. Jednak przez to co musiałem przejść to była istna katorga. Dziś jest całkiem inaczej bo waga oscyluje między 89 a 95 kg zależy od pory roku i zapotrzebowania kcal. Normalnie staram się trenować 8-9 razy w tygodniu z tym, że treningi na siłowni 4-5 razy, a reszta to treningi futbolu amerykańskiego plus bieganie. Poziom tłuszczu ok 13%. Nie lubię ogólnie słowa "dieta" i wolę mówić, że zmieniłem nawyki żywieniowe, trochę to trwało, ale teraz jest ok. Mam raz na jakiś czas napady na słodycze albo ciasto (wczoraj opędzlowałem pół blachy szarlotki
) ale mam duże zapotrzebowanie kaloryczne i te proste węgle nawet nie są w stanie się odłożyć tak więc nie ma co przesadzać, bo do zawodów się nie przygotowuje
jednak jak robię dietę na konkret redukcje, to po tygodniu-dwóch są rewelacyjne efekty, ale za długo nie można tego przeciągać bo nie oszukujmy się jest to męczące i nie do końca zdrowe. Jeżeli chcecie jakiś porad związanych z jedzeniem, treningami piszcie bez problemu. Jeżeli chodzi o przepisy też chętnie doradzę.
Pn - klatka
Wt - nogi (moja mocna strona)
Śr - plecy
Cz - bic i tric
Pt - barki
Sb - aero
Nd - wolne
+ brzuch i kardio 30 min codziennie
Dieta? Jem co popadnie a oprócz tego wcinam proszki.