Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Siłownia - początki - od czego zacząć?

61 posts / 0 new
Ostatni
wunderwafe
Portret użytkownika wunderwafe
Nieobecny
Wiek: Już po studiach
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 1358

Masz dobry argument:

"Człowiek ma większy apetyt bo organizm potrzebuję energii żeby zapewnić sobie ciepło i odpowiednią izolację "

Z którego wyciągasz złe wnioski:

"Powiem Ci tak, że w zimie gorzej jest zrobić dobrą rzeźbę."

Jeśli tylko panujesz nad swoim apetytem (silny charakter) to zimą wyrzeźbić się łatwiej niż latem. Właśnie dlatego że "organizm potrzebuje więcej energii żeby zapewnić sobie ciepło" Zatem wystarczy zimą mało jeść i nawet nie trzeba robić dużo aerobów. Organizm spali gigantyczne ilości tłuszczu na samo ogrzewanie się.

To nie jest wiedza z siłowni, to wiedza z biologii Wink

sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!

ozyy
Portret użytkownika ozyy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: RZ

Dołączył: 2013-10-24
Punkty pomocy: 87

Lato = wzmożone pocenie. Żeby palić tłuszcz musi być spalony cały zapas energetyczny z węglowodanów. Więc najprościej - bez potu, nie palisz tłuszczu. Musi być naprawdę intensywny wysiłek żeby zacząć spalać zasoby dodatkowego magazynu jakim jest tkanka tłuszczowa.

Nie chodzi o silny charakter, bo po prostu musisz spełniać zapotrzebowanie swojego organizmu. Wyliczysz co potrzebujesz i nic ponad to. Dodatkowo w lato nie musisz się dodatkowo hartować psychicznie bo po prostu nie ma się takiego apetytu. Gorzej się je smażonego kurczaka i kopkę ryżu w 30 stopniowym upale. Łatwiej się przyjmuje dania chłodniejsze i lżejsze. Nie jestem fanem sałatek, a w lato je uwielbiam.

Uwierz mi, że w lato zdecydowanie łatwiej o rzeźbę.

Za piękne by to było, że siedzisz sobie przed komputerkiem i jesz sucharki i chudniesz w oczach. Smile Do rzeźby potrzebna jest CIĘŻKA PRACA, LITRY POTU, WYSIŁEK DO PORZYGU.

NO PAIN NO GAIN (uwielbiam to powiedzenie Wink ) pozdro

Próbując czegoś możesz nic nie osiągnąć, ale nie próbując - na pewno nic nie osiągniesz.

wunderwafe
Portret użytkownika wunderwafe
Nieobecny
Wiek: Już po studiach
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 1358

Wytłumacz mi to "bez potu nie palisz tłuszczu" bo jakoś nie mogę tego załapać. Co do tego że najpierw trzeba palić węgle to chyba nie do końca prawda. Tłuszcz jest wydajniejszy energetycznie, więc gdy trzeba w krótkim czasie dostarczyć gigantyczne ilości energii i cały glikogen i inne bajery się skończą to wtedy organizm zdecyduje się na to co da mu więcej energii w krótszym czasie, a więc tłuszcz. Co innego gdy wysiłek jest mały, wtedy chyba powinno starczyć powolne spalanie węgli.

sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!

ozyy
Portret użytkownika ozyy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: RZ

Dołączył: 2013-10-24
Punkty pomocy: 87

To że 1g tłuszczu ma więcej kcal niż 1g węglowodanów to wiadome.

Najpierw zużywana jest energia zdobyta z spożywanego jedzenia. Dopiero gdy jej brakuje do komórek tłuszczowych zostaje "przekazana" informacja o deficycie energetycznym.

"To proste: gdy twoje ciało potrzebuje energii, ponieważ spożywasz mniej kalorii niż spalasz (deficyt energetyczny), organizm uwalnia hormony i enzymy, które dają komórkom tłuszczowym sygnał do uwalniania zapasów tłuszczu."

Aby zgromadzony tłuszcz mógł zostać uwolniony z komórki tłuszczowej, cząsteczki trójglicerydów muszą zostać rozdzielone za pomocą hydrolizy (lipolizy lub rozpadu tłuszczu) na glicerol i trzy kwasy tłuszczowe. Ważny enzym, zwany lipazą wrażliwą na hormony (HSL) jest katalizatorem tej reakcji. Zgromadzony tłuszcz (energia) zostaje uwolniony do krwiobiegu w formie kwasów tłuszczowych, które następnie transportowane są do mięśni. Gdy zwiększa się przepływ krwi w aktywnych mięśniach, dostarczane są większe ilości FFA w miejsca, w których są one potrzebne.
Ważny enzym zwany lipazą lipoproteinową (LPL), pomaga kwasom tłuszczowym dostać się do mitochondriów w komórkach mięśniowych, w których FFA mogą zostać zużyte w formie energii. Jeśli kiedykolwiek chodziłeś na lekcje biologii, prawdopodobnie słyszałeś o mitochondriach. To "elektrownia komórki", w której produkowana jest energia i właśnie w tym miejscu kwasy tłuszczowe przetwarzane są w energię.

@edit
teraz doczytałem, że dopisałeś coś o wysiłku. A to zdecydowanie zmienia twoją pierwszą wypowiedź, że wystarczy w zimie mniej jeść i już się chudnie. Wysiłek to nie 20 przysiadów/pompek/skłonów na wieczór. Trening powinien mieć krótkie przerwy i intensywne serię, żeby z mięśni nie odpływała krew.

Próbując czegoś możesz nic nie osiągnąć, ale nie próbując - na pewno nic nie osiągniesz.

wunderwafe
Portret użytkownika wunderwafe
Nieobecny
Wiek: Już po studiach
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 1358

Fajne cytaty, ale chociaż blisko, to jednak chyba nie na temat bo ja nadal nie wiem:
1. Co ma tłuszcz wspólnego z tym poceniem się o którym wspomniałeś wcześniej.
2. Jak to ma się do szybkich i wysokich wydatków energetycznych o których ja mówiłem wcześniej.

Powtarzam, jeśli jasnym jest że w ciągu jednej sekundy przetwarzania tłuszczy i przetwarzania węgli organizm dostaje więcej energii z tłuszczów, to logicznym jest, że jeśli przekroczyć deadline wydajności węgli to wtedy.... Wink

EDIT do twojego editu: ( Tongue )
Ogrzanie organizmu podczas srogiej zimy to też konkretny wysiłek dla organizmu, kto wie czy często nie większy niż trening. Tylko że tego nie czujemy w ten sposób Smile

sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!

ozyy
Portret użytkownika ozyy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: RZ

Dołączył: 2013-10-24
Punkty pomocy: 87

Mam nadzieję że wiesz, że tkanka tłuszczowa to nie ten sam tłuszcz z pożywienia ?

Próbując czegoś możesz nic nie osiągnąć, ale nie próbując - na pewno nic nie osiągniesz.

wunderwafe
Portret użytkownika wunderwafe
Nieobecny
Wiek: Już po studiach
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 1358

o fuck, a ja myślałem że masełko leci prosto w oponkę nawet nie zahaczając o układ trawienny, zwyczajnie przenikając ściany żołądka Tongue

sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!

ozyy
Portret użytkownika ozyy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: RZ

Dołączył: 2013-10-24
Punkty pomocy: 87

pocenie jest naturalnym procesem, że nasz organizm ma za wysoką temperaturę. Wysoka temperatura = wzmożony obieg krwi = szybszy metabolizm. Jeśli szybszy metabolizm nasz organizm szybciej przemieli energię z mięśni i weźmie się za tkanke tłuszczową.

Najlepiej spalać rano na czczo, kiedy poziom cukrów w naszych mięśniach jest najniższy, albo zaraz po treningu siłowym.

Jaki masz staż na siłowni ? Bo z tym masełkiem to strasznie kiepskie było.

Próbując czegoś możesz nic nie osiągnąć, ale nie próbując - na pewno nic nie osiągniesz.

wunderwafe
Portret użytkownika wunderwafe
Nieobecny
Wiek: Już po studiach
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 1358

Z tym masełkiem to była ironia, nie wiem co ma ironia do stażu na siłowni, raczej ćwiczę ją bardziej w klubach. Jeśli ty ćwiczysz ironie na siłce, to znaczy, że za dużo tam gadasz Tongue
stażu mam 5 lat mniej więcej.

Co do pocenia się, to prędkość metabolizmu nie jest tożsama z prędkością spalania tłuszczu, wydaje mi się, że mylisz te pojęcia.
Odchodząc do tego co piszą na forach kulturystycznych, o prędkości spalania każdego paliwa w każdym silniku decydują o wiele bardziej opory układu niż prędkość obrotowa wału (myślę, że to dobre porównanie). Gdyby pocenie się było równoznaczne ze spalaniem tłuszczu to dieta Eskimosów i dieta rodowitych Afrykanów wyglądałaby troszkę inaczej Wink

sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Wy to macie problemy chlopaki Wink. Ja tam od dawna w wadze Haye'a i braci Kliczkow siedze Wink.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

ozyy
Portret użytkownika ozyy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: RZ

Dołączył: 2013-10-24
Punkty pomocy: 87

ty miglancu jeden Wink napisałem, że słabe bo właśnie idę na siłownię to słuchawki na uszach i się koncentruje na treningu. Pogaduchy w szatni albo pod prysznicem.

Ja jestem teraz na masie, chce dobić do 90kg przy 178cm wzrostu a później redukcja do 78-80kg i myślę, że to będzie optymalna waga.

Z siłownią nie mam problemów, ale z kobietami jest wiele do nauczenia Wink dopiero zacząłem udzielać się na tym forum. Myślę, że z wymianą doświadczeń się poprawie

Próbując czegoś możesz nic nie osiągnąć, ale nie próbując - na pewno nic nie osiągniesz.

Barabesh
Portret użytkownika Barabesh
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: śląsk

Dołączył: 2011-11-05
Punkty pomocy: 29

Ale bez sens.
Przy 178-90 kg wagi? A ile z tego masa mięsniowa, a ile tłuszcz? Po cholere się masować w taki sposób jak masz przyrosty głównie tłuszczu? Ale masa wzrasta ty mój kulturysto, więc cel osiągnięty, dobrze rozumiem?

Jestem zwolennikiem "inteligentnej masy" i ostrożnego podbijania kalorii w diecie. Po co to potem redukować miesiące?

Zero smutków, zero złości
wyjebane po całości.

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

Sranie w banie, jakieś pocenie się i niby tylko wtedy tłuszcz znika. Masz więcej ruchu, spalasz więcej kalorii niż przyjmujesz = chudniesz. I wcale nie trzeba się koniecznie do tego pocić. Takie samo bajanie jak to, że dopiero po 30 minutach biegu się 'chudnie', a wcześniej nic się nie dzieje. Wiem, że najpierw się wydatkuje rezerwy, lecz tak czy siak energia wypływa więc będzie lepiej aniżeli siedząc na dupie. Także mity wsypujemy do woreczka i nie wyciągamy więcej, ok? Smile

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Dariusz24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2013-02-05
Punkty pomocy: 2

Jak chcesz ćwiczyć w domu a póki co sprzętu nie masz to polecam Paula Wade „Skazany na trening zaprawa więzienna”. Gość jest naprawdę konkretny opisuje fajne ćwiczenia kalisteniczne i dla początkujących i dla zaawansowanych.

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

Polecam ćwiczyć areoby + jakieś inne ćwiczenia z obciążeniem po to tylko aby spalić niepotrzebny tłuszcz i przygotować się do budowania czystej masy mięśniowej.

Głupim posunięciem będzie robienie masy kiedy tą masę posiadamy (czyt. tłuszczową). Potem w chuj długo trzeba redukować. Logicznie rzecz biorąc lepiej na początku zdeczka trochę porzeźbić się, a potem nabierać masy. Rzeźba + masowanie = większa rzeźba wiadomo Smile

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

Przecież 'robienie masy' to nie otłuszczanie się tylko wzrost masy mięśniowej. Właściwie to nie wiem o co do końca chodzi z tym zjawiskiem 'masowania'. Nie jestem kulturystą. Ćwiczę sobie, mięśnie sobie, a rzeźba sobie. I jest elegancko Smile Jak ktoś jest ektomorfikiem tak jak autor to niech wpieprza wszystko (zdrowo oczywiście) jak leci i progres będzie. Przynajmniej z tego co inni ekto pisali, bo ja osobiście jestem 'normalny'.

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

no toż kurwa o tym pisze Smile

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

'Głupim posunięciem będzie robienie masy kiedy tą masę posiadamy (czyt. tłuszczową)'
Sądzę, że wiesz o z czym to się je, lecz napisałeś tak jak napisałeś Tongue Pamiętając, że są tu kompletni laicy pomyślałem, że wypada trochę sprostować Smile

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

czyli sie nie zgadzasz ze mna, że mając tłuszcz to lepiej go zbić najpierw przed cyklem masowym?

rozumiem ze facet z wielka nadwaga smialo moze robic cykl masowy? Wolne zarty Smile

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

Nie wierzę, dalej nie zrozumiałeś Smile Zgadzam się z tym co napisałeś. Jednak tutaj:
'Głupim posunięciem będzie robienie masy kiedy tą masę posiadamy (czyt. tłuszczową)'
napisałeś, że robienie masy to robienie tłuszczu. Tak wynika z kontekstu. I tylko o to mi chodzi.

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Sneakers chyba miał na myśli to, że przy redukcji - redukuje się również masa mięśniowa. Więc lepiej jest chyba zrobić redukcję wtedy, kiedy mamy jej mniej(przed masówką), niż potem redukować po masówce przy okazji tracąc cenne mięśnie razem z tłuszczem. Czysta matma:D

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

fakt zle napisalem.

Chodzilo mi ze majac MASE TLUSZCZOWA, to najpierw nalezy ja zbic i dobiero zaczynac MASE MIESNIOWA budowac.

Brownstone1
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 30

Wszystko kwestia dawek. Nie idzie? Up the dose.

Trenbolona, meta i dobry test a bedzie dobrze.

ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820

Sportową zdrową sylwetkę idzie wyrobić bez suplementów, bez żadnego problemu.

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.

KamilM
Portret użytkownika KamilM
Nieobecny

Dołączył: 2010-01-15
Punkty pomocy: 17

Eeeeeeeeee... Dobra, nie będę nikomu wytykał że się myli, zresztą, może i ma racje, w końcu każdy jest inny Tongue

173cm i 65kg to żadna tragedia, normalny koleś który za często ciężarów nie podnosi.

Ja miałem 65kg i 180 Tongue Więc może i u Ciebie zadziała to co zadziałało u mnie.

Dieta jest dla Ciebie równie ważna jak siłownia, z taką budową bez diety nic nie urośnie i bez ćwiczeń nic nie urośnie.

Kiedyś ćwiczyłem 3 lata, był bardzo silny i przytyłem 5-8kg Laughing out loud

Po długiej przerwie podszedłem do tego inaczej, siłę odzyskałem bardzo szybko (pamięć mięśniowa, ale w tej chwili to nie istotne) ale wyglądałem też odpowiednio, po dużo mniejszym czasie i z dużo mniejszy wysiłkiem.

Jem po prostu dużżżżo, ze skłonnościami do bycia chudym musisz DUŻOOO jeść, mięsa, ryż, aby było wartościowe i miało jak najwięcej białka. Dużo więcej niż potrzebujesz i jesz normalnie. Do tego regularnie, 5 posiłków dziennie jest ok.

Ja najlepsze efekty mam ćwicząc każdą partię mięśni raz w tygodniu, 3 razy w tygodniu 30 minut na siłowni jest dla mnie optymalne.

Ciężar, tyle żebyś maksymalnym wysiłkiem dał rady podnieść od 6 do 10 razy. Ze 3 serie ćwiczenia. Te ostatnie powtórzenia, najbardziej wymuszone są najbardziej wartościowe.

Grzeniu
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2012-12-17
Punkty pomocy: 114

Czy ktoś przerobił "Skazany na trening zaprawa więzienna"?Jak efekty?

Adamos22
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-02-24
Punkty pomocy: 1

Kumpel próbował, ale nie trenował systematycznie, więc efekt był taki sobie. Niby coś tam poszło, ale mogło być lepiej.