Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Programiści

50 posts / 0 new
Ostatni
Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 724
Programiści

Cześć,

Mamy tu na forum programistów? Chciałem się przebranżowić, bo życie za granicami kraju mi zbrzydło do kości. Temat wydaję się dobrze opłacalny na rynku pracy, a przede wszystkim dla mnie przyjemny i ciekawy. Podjąłem rękawice i zacząłem się uczyć. Jestem na samym początku, aktualnie przerabiam html i css, same podstawy, żeby wiedzieć na czym się to wszystko opiera i jak działa. Na naukę poświęcam 4-5h dziennie, ale jestem w stanie nawet i więcej.
I zrodziło się w mojej głowie pytanie, co trzeba umieć, jakie umiejętności posiadać, żeby zacząć prace na jakimś stażu? Kwestia czasu w jakim się to osiągnie jest dość indywidualna, jednak tak z czystego doświadczenia osoby zajmującej się tym na co dzień-po jakim czasie nauki można już przeglądać oferty pracy, żeby nie zostać wyśmianym?

Forum niby nie o tym, ale nóż się ktoś tym zajmuje. W końcu dużo osób tutaj jest ogarniętych życiowo i takie opinie są motywujące do jeszcze większej pracy.
Jeśli się tym zajmujesz napisz proszę jak to wszystko wygląda z Twojej perspektywy. Dzięki Smile

Mugen
Portret użytkownika Mugen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2012-07-31
Punkty pomocy: 534

Teraz jest bardzo ciężko. A front-end to w ogóle 500 cv na jedno miejsce. Jak masz doświadczenie to już z górki ale na start to hardcore. Postaraj się znaleźć jakąś nisze w it, będzie łatwiej i zaczniesz nabijać expa. Do niektórych rzeczy też są wymagane studia ale to zależy od języka programowania i projektów. Webówka akurat słynie z tego że studia nie są wymagane ale chętnych jest serio masa. Na 100 cv mozesz dostać jedno zaproszenie na rozmowe. Życzę powodzenia!

infreak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Rocznik 91
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 769

Jesteśmy. Ale pamiętaj, że jak zostaniesz programistą to będzie ci ciężej szło z babami. Analityczny umysł strasznie dokucza w podrywie, wiecznie rozgryzanie dużych problemów na małe, analizy, to codziennie życie programisty.

Nie wiem jak teraz sytuacja wygląda, bo ja swoją przygodę zaczynałem już z 10 lat temu, wtedy brali jak leci, wystarczyło być studentem informatyki. A od kilku lat słyszę, że nowych ludzi bez doświadczenia lub z małym doświadczeniem praktycznie nigdzie nie trzeba, jak już to specjalistów z 5+ letnim doświadczeniem. A z drugiej strony przez covid jakies 80% firm zrezygnowało ze szkolenia młodych stażem ludzi, więc praktycznie ofert dla stażystów/juniorów może nie być. Sam uczestniczę przy rekrutacjach (w technicznych etapach) to wiem tylko tyle, że HRki mają z góry skreślać kandydatów z wpisem w CV "bootcamp", bo szkodza czasu i pieniędzy. Najlepiej to chyba ze studiów informatycznych iść na jakiś staż, albo jakoś po znajomościach sie dostać. Bo tak jak chcesz konkurować z innymi to musisz być lepszy od 100,200 czy nawet 300 osób na jedno miejsce. Wtedy musisz być informatycznym geniuszem, mieć to w genach, czy kilka lat się uczyć, żeby być lepszym od innych. Teraz raczej właśnie nie jest tak jak kiedyś, że wystarczy poznać podstawy i już wchodzisz. Jeżeli większość chętnych umie podstawy, ale dodatkowo coś ponad podstawy, to ty musisz umieć to co oni i jeszcze więcej, żeby być lepszym.

Rynek jest dość okrutny, bo masa ludzi się pcha. A zarobki nie są aż tak duże jak piszą o nich w internecie. Jeżeli firma daje widełki dla specjalisty 12.000 - 20.000 złotych to logiczne jest, że będą celować bardziej w te 12.000 niż 20.000. Ta górna granica, te 20.000 to jest tylko taki wabik żeby przykuć uwagę, a nie realna możliwość zarobków do negocjacji.

snumik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-07-06
Punkty pomocy: 404

Pytanie co chcesz robić. Sam HTML i CSS teraz to jest nic. Już na froncie jest używany js i milion frameworków do niego.

Wydaje mi sie, ze kilka miesiecy solidnej nauki i mozesz zaczac wysyłać CV. I to jest fakt, że teraz jest masa ludzi, którzy chcą być programistami. Najgorszy jest początek, pozniej juz z gorki.
Sam sie dostałem na staz bedac na studiach i to jest pewnie najprostsze wyjscie, bo stazow nawet jest sporo. Zaczynaja sie one w okresie wiosennym.
Jak nie bedziesz studentem, to na staż sie raczej nie dostaniesz, bo wymogiem jest własnie status studenta. Wtedy tak jak pisałem, cisnal bym cos swojego i sie uczyl w zaciszu domowym i pozniej probowal. Ja staż dostąłem po 3 rozmowach, z każdej coś wyniosiłem innego tj. rzeczy, których nie umiałem i nadrabiałem na kolejną. To jest też dość fajny sposób, zeby zobaczyc czego faktycznie jeszcze nie umeisz.

No i projekty...trzeba miec swoje projekty na poczatku, bo bez tego nie ma co w ogole wysyłać. A i tworzac swoje projekty najwiecej sie uczysz, aniżeli sucha teoria z jakis kursow typu udemy.

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 724

"Jesteśmy. Ale pamiętaj, że jak zostaniesz programistą to będzie ci ciężej szło z babami. Analityczny umysł strasznie dokucza w podrywie, wiecznie rozgryzanie dużych problemów na małe, analizy, to codziennie życie programisty."

Haha, może i coś w tym jest Laughing out loud Ale jak to mówi motto tej strony miej wyjebane Smile

Wracając do tematu kolorowo nie jest, w sumie tego się spodziewałem. Poddać się nie zamierzam, czas pokaże Smile Dzięki za info panowie.

snumik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-07-06
Punkty pomocy: 404

Dosłownie wczoraj w klubie dziewczyna do mnie powiedziała, że nieźle analizuje każde słowo xD

Javareal
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2021-09-04
Punkty pomocy: 14

Może powiem coś od siebie. Jedna ważna rzecz.
Doświadczenie. Ja np. jestem automatykiem i programista robotòw co jest według mnie duzo przyjemniejsze i bardziej interesujące. Nie mam studiów, po prostu kiedyś dostałem gówniana pracę, ale obiecałem sobie że wytrzymam tam rok, wytrzymałem i dzięki zdobytemu doświadczeniu mam teraz inną super pracę. Czasem trzeba zrobić krok w tył, żeby zrobić dwa do przodu.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 1969

To prawda. To ważne, żeby łapać expa gdzie się da.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Javareal
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2021-09-04
Punkty pomocy: 14

Może powiem coś od siebie. Jedna ważna rzecz.
Doświadczenie. Ja np. jestem automatykiem i programista robotòw co jest według mnie duzo przyjemniejsze i bardziej interesujące. Nie mam studiów, po prostu kiedyś dostałem gówniana pracę, ale obiecałem sobie że wytrzymam tam rok, wytrzymałem i dzięki zdobytemu doświadczeniu mam teraz inną super pracę. Czasem trzeba zrobić krok w tył, żeby zrobić dwa do przodu.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 1969

Rozwinąłbym temat, bo praca zdalna też mnie interesuje, zwłaszcza, że nigdzie nie zagrzewam miejsca.

Jakie jeszcze branże znacie/wiecie o nich?

Ja znam takie:

-Spedytor
-Strateg biznesowy - koleżanka pracuje zdalnie, ale zdolna bestia i specjalny kierun studiów pod to skończony.
-nauczuciel języków obcych, widziałem stawki nawet 100 zł za h za lekcje.
-Call Center - ale to trochę bieda, jeśli chodzi o zarobki.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

republikanin1
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Święte miasto

Dołączył: 2018-11-05
Punkty pomocy: 50

Jeżeli mówimy o naszym kraju

Doradca Ubezpieczeniowy - dobre zarobki (5-15 tysięcy), możliwość pracy zdalnej, a także biura w całej Polsce (zależnie od firmy), więc w przypadku zmiany miejsca zapewne również nie byłby to problem.

Jeżeli chciałbyś więcej wiedzieć, napisz do mnie wiadomość a opowiem jak to wygląda u mnie.

infreak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Rocznik 91
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 769

teraz zdalnie to nawet lekarze leczą xD

chmiel
Portret użytkownika chmiel
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 370

Spóźniłeś się. Siedzę w IT 15 lat i tak hermetycznie w branży to jeszcze nie było. Jest wielkie zapotrzebowanie, ale jak wiesz co robisz. Po Twoim pytaniu widać, że nie wiesz. Poza tym był już wielki hype na It bo można zarobić i niewielu spoza branży na tym skorzystało.

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 724

No jasne, że nie wiem co robię, bo dopiero zaczynam ogarniać temat. Jeszcze się taki nie urodził, który za co się weźmie to od razu sukces

chmiel
Portret użytkownika chmiel
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 370

W IT nie chodzi o technologie jakie znasz ale jakie problemy potrafisz dzięki nim rozwiązywać. Jak z każdą inną branżą tak i tutaj, albo to czujesz albo będziesz zawsze spóźniony.

Nie chodziło mi o to że jeszcze się nie nauczyłeś technologii tylko nie rozumiesz na czym polega praca programisty.

Po co pytasz o teorię jeżeli zatrudniają praktyków? Jeżeli chcesz zarobić dobre pieniądze w IT to musisz być praktykiem. Zrób projekty dla własnego rozwoju/przyjemności i kasa przyjdzie sama. Chcesz najpierw dostać kasę zanim coś zrobisz to nie tutaj. W IT, zwłaszcza w skali korpo, przez projekty przechodzą miliony złotych, więc nikt już nie bierze ludzi w ciemno, musisz coś pokazać.

Jak spytasz a co masz zrobić, jaki projekt to kolejny dowód że nie czujesz tematu. nie wygrasz z ludźmi z pasją. Co ciekawe znam takich wielu którzy w cale nie biorą największych stawek co dodatkowo utrudnia konkurowanie z nimi o wyższe stawki.

"Jeszcze się taki nie urodził, który za co się weźmie to od razu sukces"
Daruj sobie takie teksty. Ludzie, którzy odnieśli sukces nie pytali o to jak to zrobić na forum tylko sami szukali rozwiązań.

Chcesz znaleźć pracę w IT ale nie wiesz czego się nauczyć? Dlaczego miałbym zatrudnić człowieka, który dostaje ode mnie zadanie i nie wie jak znaleźć rozwiązanie? O to chodzi w programowaniu. Chcesz wiedzieć jakie technologie są wymagane to otwórz 10 pierwszych lepszych ogłoszeń i przeczytaj jakie są wymagania...

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 724

Ty chyba masz innych ludzi za idiotów Smile Albo przynajmniej mnie.
Pytam się ludzi co siedzą w temacie o jakieś wskazówki.
To nie jest tak, że ja nie wiem co robić. Wytyczyłem już sobie ścieżkę nauki, wiem jakie programy trzeba poznać, ALE ktoś znający temat może zawsze dorzucić jakiś program od siebie lub cokolwiek. Nie szukam rozwiązań, szukam wskazówek i opinii jak wygląda ten fach okiem profesjonalistów.

Projekty projektami, ale jak ja mam zrobić choćby głupią stronę internetową bez teorii?
Od razu przecież Ci nie zrobię aplikacji na telefon, muszę poznać podstawy i systematycznie ćwiczyć nowo nauczone rzeczy, przynajmniej w moim mniemaniu.

chmiel
Portret użytkownika chmiel
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 370

A jak mam Ciebie traktować, jak dostałeś już odpowiedź a i tak powtarzasz pytanie?

Narzędzia masz do wykonywania pracy, jak chcesz dostać pracę to musisz umieć WSPÓŁPRACOWAĆ więc zrozum najpierw mentalność ludzi z branży. Tak się składa, że w IT większość ma innych za idiotów, takie są realia, mi osobiście to nie odpowiada ale jak znajdziesz odrobinę pokory w sobie to dostosujesz się i zarobisz, albo nie zarobisz jak wolisz mieć rację niż pieniądze.

Jak nie umiesz szukać informacji to nie wróży dobrze. Wpisz w google swoje pytania i dostaniesz mnóstwo materiałów. Wymagania do ogłoszeń są najczęściej definiowane przez zespół więc weź hasło z ogłoszenia, wpisz w google i już będziesz wiedział coś więcej.

"ale jak ja mam zrobić choćby głupią stronę internetową bez teorii?" Po prostu spróbuj coś zrobić, czytaj dokumentacje, wpisz w google kurs html/js, sprawdź w ogłoszeniach jakie frameworki są na topie Angular/React/Vue i spróbuj coś z tym zrobić, czytaj dokumentację, każdy z nich ma tutorial. Czym to się różni od przeczytania instrukcji obsługi do czegokolwiek? Chłopie nie chcę Cię obrażać, nie o to tu chodzi, ale jak nie wiesz jak się za to zabrać po kilku miesiącach nauki to czarno to widzę. Obraź się albo doceń szczerość. Kilka razy dostałem na rozmowie pytanie skąd czerpię wiedzę, więc to jest na prawdę istotne żeby umieć znaleźć samemu wiedzę.

Podpowiem najprościej jak umiem: wymyśl przykładową funkcjonalność i spróbuj ją zrobić.

Dla front-endu zacznij od tego:
HTML - w3c albo whatwg
CSS - sass, rwd itp.
JS później TypeScript
Poczytaj ogólnie o programowaniu, paradygmaty/wzorce projektowe/algorytmy itp. itd.
Angular/React/Vue - kolejność wg stawek, React jest wszędzie, Angular głównie koroporacyjne aplikacje więc większe stawki
node.js + npm/yarn - dowiedz się cokolwiek o tym, przyda się później
sprawdż jakikolwiek code style dla js'a, poznasz dobre praktyki (airbnb, angular)
książki o'reilly
pewnie trafisz na w3schools - dla początkujących moze być
MDN - tutaj masz praktycznie wszystko
poczytaj o różnicach w silnikach przeglądarek
git - obowiązkowo!
unit testy - na początek "jest", później dowiedz się o tdd, skonfrontuj z ddd
Rest api - poczytaj o konktraktach na api jakieś yamle/packt cokolwiek
http2/3 - dowiedz się cokolwiek
później sprawdź websockety/webrtc - zależy od projektu
svg/canvas - i inne standardy dla grafiki, optymalizacja, formaty itp.
dowiedz się dlaczego jquery jest złe i dlaczego już jest niepotrzebne

do pracy ogólnie:
metodyki: agile/scrum to praktycznie standard, dowiedz się przy okazji o kanbanie i wszytskich wariacjach na ten temat, do tego dev(sec)ops, lean itp itd na plus
jira/confluence - większość firm na tym stoi
github/gitlab/bitbucket - to na później, ale sprawdź konfigurację projektu, pipeline'y itp, warto wiedzieć, dla świeżaka duży plus
docker/kubernetes/openshift - duży plus

lokalnie przyda ci się: VSCode lub webstorm, ewentualnie coś prostszego Sublime, Atom, jak tam chcesz.

To tak, na początek, żeby zacząć samodzielną pracę w większym zespole.

Jeżeli w backend idziesz to sprawdź (w kolejności wg stawek): java, java, java, dotnet/python/node.
Python jest najprostszy, node znasz z frontu, a java to podstawa, zawsze znajdziesz robotę.

Wiesz co jest najlepsze? Nie napisałem nic czego nie znalazłbyś od razu w google, było to wałkowane milion razy.

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 724

Dzięki, fajnie, że to wszystko napisałeś.
Ale nie byłbym sobą gdybym się nie przyjebał, bo ewidetnie się też przyjebałeś do tego tematu, chociaż nie jestem do końca pewny dlaczego.

W google można znaleźć dosłownie wszystko. I serio, szukałem, znalazłem informacje, bo to jest dużo szybsze niż napisanie tematu o programowaniu na forum o uwodzeniu. Ja to doskonale wiem.
Biorąc Twój tok myślenia 3/4 tematów musiałaby by być wywalona z tego forum, bo omawiane problemy już miał ktoś wcześniej i bez sensu powielać tematy. W każdym wątku można wyczytać mniej więcej to samo, chociaż każdy problem wydaje się na pierwszy rzut oka indywidualny. Wystarczyło by w google wpisać "dany problem" i dodać podrywaj.org
Czemu akurat do tego tematu się przywaliłeś, skoro podobnych jest setki, tyle że nie o programowaniu?

"Jak nie umiesz szukać informacji to nie wróży dobrze."
Informacji szukać umiem, może nie tak doskonale jak zawodowi programiści, ale się urodziłem w dobie komputera.

"Chłopie nie chcę Cię obrażać, nie o to tu chodzi, ale jak nie wiesz jak się za to zabrać po kilku miesiącach nauki to czarno to widzę"
Spoko, ja się nie obrażam, tyle, że ja się kilka miesięcy nie uczę. Podkreśliłem przecież, że jestem na samym początku.

Ja doceniam to co napisałeś, serio. Dobrze, że zwracasz uwagę na to, że powinno się szukać wszystkiego samodzielnie i cały czas iść do przodu, i ja to rozumiem.
Nie miałem wgl celu w tym, żeby Cię to w jakiś sposób sprowokowało. Po PROSTU, tak zwyczajnie chciałem usłyszeć luźne przemyślenia różnych osób, jak to wygląda z ICH punktu widzenia, a nie sztywno określonego wujka google. Może ktoś wrzuci książę, może ktoś da jakiś ciekawy kanał na YT. Tylko o to mi chodziło.

chmiel
Portret użytkownika chmiel
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 370

Masz całkiem trafne spostrzeżenia. Ktoś wspomniał, że nie mówi się jak stresująca jest to praca powyżej pewnego poziomu. Jest presja to fakt. Dodatkowo musisz liczyć się z tym, że ciągle ktoś do czegoś przyjebie. Są projekty w których większość pracy to jałowe dyskusje zamiast pisania kodu bo ktoś wie lepiej. Chcę jedynie podkreślić, że ludzie nie zdają sobie sprawy, że praca programisty to nie tylko klepanie kodu (jeżeli chcesz zarobić). Miałem to szczęście, że wszedłem w to odpowiednio wcześnie i teraz w większości dostaję projekty żeby je ratować po ludziach, którzy wyłożyli się na efekcie Dunninga/Krugera, więc nie mam presji tylko profit z pocałowaniem w rękę.

Ale pomimo tego że to jest korzystna sytuacja dla mnie to wolałbym żeby ludzie rozumieli w co wchodzą. Może wtedy miałbym z kim pracować na miejscu, a teraz tak na prawdę żeby mieć jakiś w miarę rozsądny ład korporacyjny to zapomnij o pracy dla polskiego kapitału. Duże firmy ściągają Hindusów do managementu bo Polacy wg zachodnich klientów do zarządzania się nie nadają. Cały czas do tego właśnie zmierzam, potrzebna jest inna mentalność żeby robić hajs w tej branży. Mniej gadania, więcej działania.

Dla przykładu, kolejny raz opowiadasz co myślisz a ja chcę widzieć że coś próbujesz zrobić sam, ale Ty znowu pytasz jak. W realnym świecie dałbym to zadanie komuś innemu. Zrób cokolwiek i możemy rozmawiać co jest ok, co źle, co zmienić, co poprawić itp. Rozumiesz? Scrum zakłada, że nie ma planu jak w waterfall, zespół ustala na kolejny sprint (najczęściej okres 2 tygodni) jaką funkcjonalność doda do projektu. Później to zweryfikujemy, mamy czas żeby reagować na zmiany na rynku, tylko trzeba coś robić. Więc zacznij coś robić, a jak na czymś się zablokujesz to od razu będziesz wiedział czego szukać i się tego nauczysz.

Ostatnio bardzo "modny" zrobił się nacisk na proaktywność. To już w ogóle dramat dla świeżaków jak mają dawać rozwiązania zanim ktokolwiek o nie spyta. No ale jak ktoś płaci to wymaga. Pytasz o spostrzeżenia, a to właśnie moje obserwacje z branży a nie czepianie się Ciebie. Rozumiem, że dopiero w to wchodzisz ale nie zawsze będziesz juniorem i w końcu zaczną się oczekiwania, przynajmniej wiesz co cię czeka.

Co do powielania tematów. Po to zatrudnia się dobrych programistów żeby nie płacić im za rozwiązywanie tych samych problemów tylko dostać gotowe rozwiązanie, które wcześniej zostało stworzone i działa. Trochę inaczej jest na froncie, bo tutaj jest wiele osób bez wykształcenia kierunkowego i wymyślają na nowo rozwiązania znane z innych języków, dlatego większość bez studiów informatycznych zaczyna od webu (btw nie kończyłem informatyki)

"Czemu akurat do tego tematu się przywaliłeś, skoro podobnych jest setki, tyle że nie o programowaniu?"

Bo programowanie to jest nauka ścisła i nie wymyślisz koła na nowo.
Jak sam zauważyłeś w podrywie "każdy problem wydaje się na pierwszy rzut oka indywidualny" i tak jest bo każdy psycholog/terapeuta powie Tobie że powinno się zbadać każdego pacjenta indywidualnie. Każdy ma swoją historię, traumy itd. i można co najwyżej doszukiwać się analogii, a taki język programowania ma swoją specyfikację i inaczej działać nie będzie.

Jedyne do czego poczułem się sprowokowany to pokazać Tobie mniej więcej czego się spodziewać z drugiej strony, takie jest podejście do ludzi, nie będę udawać że jest tylko miło i przyjemnie bo nie patrzę z perspektywy przytoczonego już tutaj 15k. Większość bibliotek/frameworków/metodyk zarządzania nazywa pracowników zasobami. Tak będziesz postrzegany - jako zasób, a zasoby mają zarobić na siebie i wygenerować wartość, inaczej są zbędnym kosztem. W obecnej sytuacji firmy nie chcą płacić za zasoby, które nie są niezbędne. Być może za długo w tym siedzę i nie tylko jako programista żeby poklepać każdego po plecach i zapewniać że będzie dobrze. Jak w każdej branży, tam gdzie jest kasa tam jest zapieprz i tyle.

infreak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Rocznik 91
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 769

Ale żeś się chłopie zesrał, mam wrażenie, że w IT to nigdy nie robiłeś i trollujesz. Chłop zadał normalne pytanie, a ty z góry atakujesz jakby robił coś złego. Wystarczy go nakierować na odpowiednie tory i sam zacznie szukać w odpowiednich miejscach, a nie krytykować za samą chęć rozwiązania problemu.

W normalnej firmie gdy przychodzisz z problemem to nikt ci nie mówi "ale ty weź se poszukaj sam, powinieneś sam se radzić" tylko jak ktoś wie, to ci podpowie. On straci na tym 15 minut, ty stracisz na tym 15 minut, ale to i tak wyjdzie szybciej niż gdybyś miał samemu siedzieć 8 godzin i szukać działającego rozwiązania. W IT nie pracuje się już dawno samemu, teraz podstawa to praca zespołowa.

Potem jakieś gadanie, że teoria jest nie ważna. No no, pracownicy facebooka też tak parę dni temu myśleli i położyli największe serwery. Teoria jest równie ważna, co praktyka. No chyba że ktoś klepie stronki w wordpresie to nie musi wiedzieć jak działa chociażby taka pierdoła, jak request HTTP, jakie są warstwy sieci, TCP, UDP, co to SSL, XSS, CSRF i tak dalej. Ale już zwykły programista powinien pewne podstawy teoretyczne mieć.

Własne projekty klepanie na kolanie? Jeżeli to są kolejne projekty na zaliczenie na studia typu CRUD sklep/magazyn/warsztat samochodowy - to lepiej niech sobie daruje. Nikomu tym nie zaimponuje i nikt nie będzie tracił czasu na czytanie takiego kodu. Projekty niech sobie klepie dla siebie do szuflady, w ramach nauki, a na rozmowę niech weźmie ze sobą wiedzę teoretyczną i praktyczną. Projekty mają sens o ile robi się coś ciekawego, wartościowego. Jeżeli miałby wkład w jakiś open source czy jakiś inny grupowy projekt, używany chociażby przez skromne grono osób - to jest na plus, bo to coś praktycznego i pomaga innym - na tym polega praca programisty. Rozwiązanie realnego problemu.

Pasja, pasja, pasja. 90% najlepszych ludzi z jakimi pracowałem to są ludzie, którzy przyszli do branży dla kasy. Uczą się tego co potrzeba, nie narzekają, biznes zadowolony. Pasjonat klęka i płacze nad biznesowym kodem, on by chciał nowych, hipsterskich frameworków se poużywać no i siedzi taki po nocach i cały dzień nad kodem, a po 4-5 latach takiej nawalanki w kod - wypalenie zawodowe, kilkumiesięczne urlopy, rezygnacja z pracy Smile

To ja już wolę pracować z nie-pasjonatami, ludźmi którzy mają życie osobiste i pracę, a nie tylko kodowanie. Przynajmniej z nimi można o czymś pogadać, a gość co tylko siedzi w jednej rzeczy - jest ultra nudny, bo inne sfery życia leżą i kwiczą. Work-Life-Balance.

Stresująca praca, ktoś się przyjebie? xDDDD Niezły trolling. Stresująca praca to może być chirurga, gdy jedno złe, nieprecyzyjne cięcie może kogoś zabić. W większości 'dobrych' firm masz testy jednostkowe, integracyjne, automatyczne, smoke, sanity, regresja, środowiska przed-produkcyjne. Gdy proces działa, to sytuacje, gdy dzieje się coś naprawdę krytycznego to może awaria raz na pół roku, rok. W normalnej firmie też wiedzą, że jak zespół estymuje taska na 80 godzin, to trzeba liczyć te 80 + powiedzmy 20 godzin niepewności, a nie że przychodzi jakiś PM czy ktoś tam i mówi, że niby 80, ale zrobią w 20. Więc pracujesz jak człowiek 8 godzin i potem sobie idziesz na miasto wyrywać panienki. Jeśli w twojej firmie pracują po więcej niż 10-12 godzin - to nie jest dobra firma, to jest tzw. kołchoz, albo janusz-soft. Większość firm jest kiepskich, ale jak jesteś kozak, to właśnie po to się rozwiajać, żeby iść do dobrej firmy. Bierzesz zarobki może i mniejsze o 2000-3000 zł miesięcznie, ale masz świety spokój. A jeśli patrzysz tylko na kasę to jasne - są takie oferty, że masz spokojnie 15000, 20000, nawet 25000 na rękę, ale pracujesz po 10-12 godzin dziennie, nie piszecie testów bo po co, kod legacy 30 letni, ale działa to gówna lepiej nie ruszać, nie będzie śmierdzieć. No i weekendy jesteś pod telefonem i jak coś się zjebie, to zrzucają winę na jednostkę, a nie zespół.

Jest firma i jest "firma" - ty decydujesz gdzie pracujesz. Ja trafiłem w życiu na wiele kiepskich firm, ale po kilku miesiącach rzucałem wypowiedzenie, 2-3 zmiany firmy i trafiałem na normalne. Może nie wygląda to dobrze w CV, ale takie jest życie - albo się godzisz na to dają, albo szukasz do skutku. Akurat w IT to mając kilka lat doświadczenia wezmą cię praktycznie wszędzie, (doświadczonych) ludzi brakuje.

Pracowałem tez wcześniej na budowach, zagranicą, na jakichś zmywakach, magazynach, recepcjach - mam porównanie. Te wszystkie prace, gdzie ledwo zarabiałem 2000 były bardziej stresujące, nieludzkie warunki, wynagrodzenie, zapierdol, stres niż teraz, gdy sobie pracuję wygodnie w IT, czy -20 czy +40 stopni to klimatyzowane biuro i pierdzenie w stołek, wypłata ponad 10k, normalna umowa, opieka medyczna, urlopy bez problemu. Żeby coś mówić o tym jak w IT jest "ciężko" to trzeba naprawdę wybierać nieciekawe firmy.

marine_trooper
Portret użytkownika marine_trooper
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Zagranica

Dołączył: 2015-02-03
Punkty pomocy: 179

A co powiesz na analityka biznesowego? Wymagania to praktycznie tylko znajomość angielskiego oraz SQL (to ostatnie można ogarnąć w tydzień albo i w jeden wieczór jak się uprzesz), choć warto mieć pewne wcześniejsze doświadczenie w korpo. Na tym stanowisku wprawdzie nie działasz wiele z kodem, ale za to testujesz, zakładasz Jiry i poganiasz programistów, aby szybciej dostarczyli ci jakiś komponent/naprawili buga. Oni natomiast są na ciebie wkurzeni, że ich dręczysz, ale nic nie mogą z tym zrobić Smile Zarobki takie same jak pełnoprawny programista np. mityczne 15k albo i więcej spokojnie można dostać, choć może nie od razu (jednak Full Stack Developerem też w jednej chwili nie zostaniesz). Możesz rozwijać się np. w kierunku Scrum Mastera albo Product Ownera. Szukaj na pracuj.pl ofert typu Business Analyst. Polecam.

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 724

Sprawdzę temat, dzięki! Smile

chmiel
Portret użytkownika chmiel
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 370

"Wymagania to praktycznie tylko znajomość angielskiego oraz SQL"
"Zarobki takie same jak pełnoprawny programista np. mityczne 15k albo i więcej"

No to się kolega Hochsztapler zdziwi jak z angielskim i SQLem pójdzie prosić o 15k. Dobrze, że zaznaczyłeś że "choć może nie od razu" - za czym kryje się pewnie klika lat praktyki, współpracy z biznesem, jakakolwiek metodyka, modelowanie itp. itd. Ale kierunek dobry, w perspektywie najbliższych lat mocno rozwojowy.

infreak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Rocznik 91
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 769

Nikt 15 k na start nie zarabia i tyle nie oczkuje, dostanie 5000 na start, po roku 7000, po 2 9000, po 3 12000, po 5 15000. Na start angielski + SQL ale po drodze zrobi kilka kursów, pozna z 10+ narzędzi, środowisk, nabierze doświadczenia

maxim94
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-12-16
Punkty pomocy: 11

Branża IT jest mocno hermetyczna co nie znaczy, że pracują tam sami inteligentni ludzie.
Pracuję w IT i takich nieogarniętych ludzi spotykam, że aż głowa mała. Czasem się dziwię, jak to możliwe, że oni taski rozwiązują.

Jak ci się to podoba to idź w to a w CV wpisuj jakieś głupoty byleby dostać się na rozmowę. Jak już dostaniesz pierwszą robotę i jesteś ogarnięty to będziesz robił taski i Cie nie wywalą.

Jak coś to napisz na priv, znam parę korp, które co jakiś czas robią szkolenia z możliwościa pracy jak przejdziesz cały kurs.

A takich ludzi jak chmiel nie słuchaj, może i jest ciężko, ale jak bardzo chcesz to dasz radę.

Pozdro

chmiel
Portret użytkownika chmiel
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 370

Piszesz mu, że "nieogarniętych ludzi" biorą do pracy więc on też ma szansę, ale to mnie ma nie słuchać bo studzę zapał mówiąc wprost że mentalność jest inna i to może być kwestią zaporową?

Więcej pokory to coś osiągniecie. Kiedyś to forum skupiało mężczyzn, teraz co drugi się obraża kiedy usłyszy prawdę, która mu nie odpowiada jak jakaś cipa.

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 724

Nie masz nawet najmniejszych podstaw, żeby mnie obrażać. Nie rozumiesz o co chodzi w forum i dziale hydepark tyle.

"Więcej pokory to coś osiągniecie."
Dojebałeś konkretnie. Wiesz co to znaczy pokora?
Grzecznie założyłem temat, grzecznie się zapytałem. Gdzie tu jest pycha?

chmiel
Portret użytkownika chmiel
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 370

Dostałeś ode mnie mnóstwo informacji, ale jak kolega wyżej napisał nie musisz mnie słuchać. Pytanie czy skorzystasz z wiedzy, którą przekazałem Tobie za darmo na forum w dziale hydepark. Mam nadzieje że tak, i że w zarobieniu swoich pierwszych 15k pomoże Tobie chociaż jedno zdanie z moich wcześniejszych postów - będziesz mieć okazję do refleksji na temat tego co właśnie napisałeś.

infreak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Rocznik 91
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 769

Możesz sprecyzować o co chodzi z tym nieogąrnieciem tych ludzi? Ja czegoś takiego nie zauważyłem.

Na pewno ludzie są specyficzni. Jest na pewno duże stężenie konserwatystów, facetów bez pewności siebie, zakompleksionych, pantoflarzy. Aspołeczni, autystyczni, asperger, 3x A. Ale to nie każdy. A akurat w kwestiach finansowych/oszczędzania/inwestowania można się dowiedzieć ciekawych rzeczy.

Co do ściemniania w CV - bardzo, bardzo kiepska rada. Nie ma co ściemniać przez bootcampowiczów, firmy mają teraz ostre podejście do prześwietlania kandydata, na wszystko co wpiszesz do CV musisz mieć jakiś kwit praktycznie, dyplom szkoły, kursu itd.

Wbrew pozorom im mniej się rzeczy wpisze - tym lepiej. Najważniejsze jest odpowiednie myślenie, technologii będzie czas się nauczyć. Gość która zna dobrze 1-2 technologie, ale potrafi myśleć jest cenniejszy niż gość, który zna 10 technologii, ale klepie to wszystko bezmyślnie, mechanicznie. Sa ludzie, co mają do tego dryg i nie. W dobrej rekrutacji wyłonią odpowiedniego gościa

Nightwish27
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2021-09-10
Punkty pomocy: 8

Umiejętności to jedno, ale trzeba mieć portfolio. Ludzie obecnie biją się o DARMOWE staże. Czyli to czy umiesz zrobić całkowicie własną stronkę /apkę jest moim zdaniem wyznacznikiem umiejętności i to , jak bardzo jest skomplikowana (bo nie mówimy tu o stronach typu "wizytówka"). Konkurencja jest ogromna dla tych, którzy niewiele umieją. Trzeba być po prostu naprawdę dobrym. Kasa to moim zdaniem słaba motywacja...Programiści 15k, to taka nie do końca prawda. Żeby tyle zarabiać, trzeba naprawdę parę lat doświadczenia, być w tym dobrym i ciągle się rozwijać. Plus mało kto mówi, że to naprawdę stresująca praca..u mnie już trzeci programista w przeciągu roku nie radzi sobie ze stresem i presją w pracy i ludzie wypalają się zawodowo .
Natomiast jeśli czujesz, że możesz być w tym dobry to jasne - próbuj.
A co do komentarzy kolegów powyżej - myślę, że nagła zmiana pracy na programistę nie spowoduje nagle, że będziesz ograniczony towarzysko. Po mojemu to jest tak , że ktoś najpierw jest ograniczony, a potem zostaje programistą - nie odwrotnie. Chociaż w pewnym sensie..wskocz między wrony, a będziesz krakać tak jak one.

infreak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Rocznik 91
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2017-09-16
Punkty pomocy: 769

Powiedz znajomym, żeby zmieniali firmy. Ja pracuję już 7+ lat w IT i nigdy nie miałem mniej stresów w życiu. A dobra firma wie o problemie wypalenia zawodowego i będą cię ścigali o wzięcie urlopu, brak nadgodzin itd. Bo to w interesie pracodawcy jest, żeby pracownik nie pracował ponad możliwości, bo efektywność pracy umysłowej to 4-5 godzin dziennie, więc jak ktoś pracuje 10-12 godzin to się tak efektywność w ogóle nie przekłada, same minusy.

Co do towarzystwa - pracowałem w naprawdę wielu róznych zawodach, głównie dorwyczych, potem IT. Niestety, towarzystwo w IT jest często bardzo nieciekawe. W takich dorywczych pracach poznałem masę świetnych ludzi, znajomości mam na lata, jest o czym pogadać, jest z kim wyskoczyć na miasto.

Natomiast w IT? Można porozmawiać z tymi ludźmi o technologiach, zarabianiu, inwestowaniu, oszczędzaniu, kryptowalutach, masa osób w IT w tym siedzi i ma wartościową wiedzę. Ale tak czysot towarzyszko, kumpelsko? Często to są praktycznie sztywniacy, pantoflarze straszni, osoby przeważnie konserwatywne. Mało teścia mają w sobie chłopaki, ja się czuje kiepsko na poziomie emocjonalnym przy tych ludziach, tacy są jakby wypaleni z emocji, bo po pracy nic nie robią ciekawego przeważnie. Zero vibu, nawet o kobietach nie da się pogadać, bo przeważnie goście od lat bez baby, albo wzieli ślub z dziewczyną poznaną w gimnazjum czy liceum i od tego czasu pod pantoflem. Na miasto też ciężko wyjść, nawet po pijaku ciężko wyluzować z nimi i się dobrze bawić.
Osoby bez pasji do życia.

Z innych dorywczych prac gdzie robiłem w młodości, gdzie były kiepskie warunki, słaba płaca - mam masę znajomości, kumpli, koleżanek, z którymi po prostu czuje się dobrze, można gadać gadać i gadać, bawić się itd. A w IT poznałem masę osób przez te lata i prywatnie z nikim się nie trzymam.