Do autora postu: daj jej ostrzezenie, ze przekracza granice normalnosci i przypomnij o zaufaniu. Jesli nie mowiles o tym wczesniej, powiedz, ze jej ufasz i w zdrowym zwiazku (w jakim niewatpliwie jestescie) oczekujesz tego samego. Zwroc uwage na jej reakcje (czy obroci kota ogonem, czy bedzie normalnie rozmawiac) - to da Ci wiele do myslenia. I oczywiscie daj jej rowniez czas na zmiany. Choc moze byc ciezko. Brak tu prawdziwie silnej ramy, albo jej jest silniejsza. I nie mowie tego po to, zeby rzucac utartymi schematami, tylko w tej sytuacji jest to zbyt ewidentne. No i nie daj z siebie zrobic kundla, bo jak raz odpuscisz, to za jakis czas przeciwko Tobie sie to obroci (bez cienia watpliwosci). To co sie dzieje, to poczatek prob przejmowania kontroli. Bo jesli ktos ma obawy, komunikuje je w inny sposob.
Przeanalizuj cala sytuacje i posty, ktore napisales. I nie daj sobie wmowic gowna, ze marnujesz komus zycie, bo na lancuchu jej nie trzymasz.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Do autora postu: daj jej ostrzezenie, ze przekracza granice normalnosci i przypomnij o zaufaniu. Jesli nie mowiles o tym wczesniej, powiedz, ze jej ufasz i w zdrowym zwiazku (w jakim niewatpliwie jestescie) oczekujesz tego samego. Zwroc uwage na jej reakcje (czy obroci kota ogonem, czy bedzie normalnie rozmawiac) - to da Ci wiele do myslenia. I oczywiscie daj jej rowniez czas na zmiany. Choc moze byc ciezko. Brak tu prawdziwie silnej ramy, albo jej jest silniejsza. I nie mowie tego po to, zeby rzucac utartymi schematami, tylko w tej sytuacji jest to zbyt ewidentne. No i nie daj z siebie zrobic kundla, bo jak raz odpuscisz, to za jakis czas przeciwko Tobie sie to obroci (bez cienia watpliwosci). To co sie dzieje, to poczatek prob przejmowania kontroli. Bo jesli ktos ma obawy, komunikuje je w inny sposob.
Przeanalizuj cala sytuacje i posty, ktore napisales. I nie daj sobie wmowic gowna, ze marnujesz komus zycie, bo na lancuchu jej nie trzymasz.