Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problem z zaborczą dziewczyną, jak to rozegrac?

39 posts / 0 new
Ostatni
TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677
Problem z zaborczą dziewczyną, jak to rozegrac?

Witam, mam tym razem problem ze swoją X. Wczesniej byly rozne dziwne sytuacje miedzy nami,ale od pewnego czasu wszystko ukladalo sie bardzo dobrze. Do wczoraj.

W skrocie, X byla wczoraj na wieczorze panienskim i umowilismy sie ok23-24 w klubie. Ja sie spotkac mialem ze znajomymi w plenerze. Mialem jej napisac smsa jak juz znajde miejscówke. Gdy usiedlismy to X zadzwonila. I mowi,ze jej kolezanki chca isc do innego klubu polozonego w drugiej czesci miasta i jak robimy. To powiedzialem,ze jak chce to niech idzie z nimi a jak nie to niech przyjedzie do mnie na starówke i razem pojdziemy do ugadanego wczesniej klubu z moimi znajomymi. X sie zapytala z kim jestem to powiedzialem,ze z 2koleżankami i jedną parką. I dodalem,ze chcialbym zakonczyc ta rozmowe bo chcialem do tamtych wrocic i pogadac,bo dawno ich nie widzialem. TO X OCZYWISCIE MUSIALA SIE ROZGADAC. "A kto to jest? a skad ich znasz?". Powiedzialem,ze zna jedna dziewczyne to zaczela sie wypytywac,ze to ja sie do niej na pewno odezwalem i zaprosilem na spotkanie. Powiedzialem,ze przez telefon nie bede juz z nia rozmawial i chcialbym,zeby przyjechala. X jednak dalej ciagnela temat. Byla strasznie nachalna i mnie zaczela po prostu wkurwiac. Powiedzialem,ze jezeli chce to niech przyjedzie do mnie a jak bedzie pod pewnym ustalonym miejscem to niech zadzwoni to po nią wyjde i sie rozlaczylem. Zaczela kilka razy dzwonic,ale nie odbieralem. Napisala w koncu smsa ze bedzie za 20min. Wiec wyszedlem po nia a ta odrazu na wstepie,ze chce zabrac swoje rzeczy z mojego mieszkania,bo nie da sie tak traktowac jak gowniara. W koncu po dluzszej rozmowie mialem jej dosyc i poszlismy do mnie.

Tam zaczela nawijac ze ją traktuje jak gowniare i ona nie pozwoli na takie traktowanie.Duzo plakala,wiec probowalem tlumaczyc na spokojnie,że mnie ogranicza. W koncu wypalila z jakims glupim tekstem,wiec powiedzialem,zeby nie przedluzala i sie spakowala.To ją troche zaskoczylo,bo myslala ze bede przepraszal.
Chcialem jej pomoc zniesc rzeczy na dol,ale zrobila jazde na klatce ,ze ona sama to zrobi i zaczela sie mala przepychanka.Kurwa, rozumiem ze byla pijana ale zeby tak sie zachowywac?Minalem ją z tymi rzeczami,bo nie chcialem zeby dzwigala i prawie zbieglem na dol do auta.Slyszala jak wolala mnie jeszcze ale poszla za mna.Chyba specjalnie tam mnie chciala przytrzymac.

Na dole chcialem sie z nia pozegnac i podalem jej reke,a ona przytrzymala ją. Powiedzialem jej,ze jezeli ja teraz pusci to ja sie odsuwam w cien i nie bede walczyl juz o ten zwiazek. Popuscila do polowy specjalnie, zeby zobaczyc moja reakcje ale dalej spokojnie sie w nia wpatrywalem.Nagle podeszla i sie przytulila, wiec nastapilo "pogodzenie". Dzis bylo ok,ale znowu zaczela mi wypominac temat i jak zobaczyla ze wg. mnie nic zlego nie zrobilem to wyskoczyla ze to wszystko juz ją meczy, że ja siebie nie zmienie.

Podsumowujac, wg. mnie zbliza sie nieuchronny koniec ale jak wg. Was to rozegrac,żeby to jeszcze nie nastapilo? Ewidentnie dziewczyna chce mi zalozyc obroze na szyje i kompletnie nie widzi swoich bledow.

Jay
Portret użytkownika Jay
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 21
Miejscowość: Wadowice

Dołączył: 2012-03-23
Punkty pomocy: 462

A próbowałeś z nią poważnie pogadać, ale na trzeźwo a nie w stanie upojenia?
Wytłumacz jej co źle robi, co Ci nie pasuje i powiedz że jeśli to się nie zmieni - to niestety ale ciągnąć dalej to nie ma sensu, bo Ty masz swoje życie, ona też i nie możecie się wzajemnie ograniczać.. Oboje macie wolną rękę, a to jest związek - musi być w nim szczerość i zaufanie, a to co pokazała po pijaku było bardzo dziecinne, bo Ty masz prawo mieć inne koleżanki, których ona nie zna - ona to musi zrozumieć, jeśli to nic nie da i dalej będą chore jazdy, to masz racje - koniec zbliża się wielkimi krokami i to tylko kwestia tego aż przesadzi i w Tobie coś pęknie...

** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...

Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić.. Smile **

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677

Powiem Ci tak, ona jest starsza 7lat i ma 30lat (ja 23). Rozmawialem z nia o tym,ale najwidoczniej ona ma wielkie obawy przed moimi kolezankami,bo sie boi,ze ją zostawie dla mlodszej. To moze sie wydawac smieszne,ze ona jest dojrzala kobieta a tak sie zachowuje,ale to chyba ze wzgledu tylko na ten lęk. I jak tu z nia postepowac? Teraz z nia rozmawiam i normalnie zaczelismy rozmawiac. Ja juz po malu trace cierpliwosc,ale obserwuję ją dalej.

VanityFair
Portret użytkownika VanityFair
Nieobecny
Wiek: ?
Miejscowość: ?

Dołączył: 2012-07-14
Punkty pomocy: 555

Toksyczna relacja stary. I cięzko będzie zmienić zeby było lepiej, bez jazd. Byc może kiedyś przy niej/albo widziała jak swobodnie/łatwo nawiazujesz kontakty z kobietami, jakie masz wspaniałe relacje z koleżankami i jest zazdrosna o tą łatwość i swobodę. Być może ona ma mnóstwo kompleksów i boi się, że po prostu Cię straci " bo nie jest wystarczająco dobra dla Ciebie" -( tak, tak histeryczne, dziwne myślenie kobiet). Byc może jest to zwiazane z wiekiem, chociaż w tą Twoją teorię wiekową wątpię.
Ale jak robicie akcje w stylu pakowanie i awantury na klatce ( nawet biorąc pod uwagę kwestię alkoholu) to nie możesz sobie więcej na takie coś pozwolić. Im częściej bedzie sie zdarzać, tym oddalanie się bedzie wieksze i traci sie tzw."przyjazn" w zwiazku.

Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677

Wiem,że zrobila sie toksyczna i to w wiekszosci z jej winy,bo kazdy czlowiek moze miec granice cierpliwosci na ograniczanie, wmawianie ze chce sie druga osobe zdradzic itp.

Jako singiel bawilem sie z duzą iloscia kobiet i ona o tym sie dowiedziala.Ona wie,ze nigdy nie mialem problemu zeby zapoznac kobiete. I wie,ze wsrod moich bylych bylo kilka modelek i mimo to,ze ona jest atrakcyjna kobieta to jednak bardziej mnie przyciaga charakterem pod wzgledem swoich wartosci niz urodą. Bo co jak co ,ale jej moge byc pewny,ze mnie nie zdradzi. Tylko pojawil sie duzy problem z jej zaborczością i zazdrością chorobliwą mimo,ze jej nie daje kompletnie powodow;/

Ona po prostu mi nie ufa i boi sie,ze ją rzuce dla innej w kazdej chwili dlatego probuje mnie ograniczac/kontrolowac. A ze mam twardy charakter to sa non stop klotnie o to.

Probuje wyluzowac ten związek,żeby kazdy mial jakas wolnosc. Ona z checia przystaje na to ,ale sama tego nie chce dac tylko probuje mnie ciagle zamknac w klatce jak widac w powyzszej sytuacji. WSZYSTKO musi wiedziec co robie.
Teraz mozna sie mnie zapytac co ja robie w tym zwiazku jeszcze? Odpowiedz brzmi: nie wiem

Moze ktos zna jakies skuteczne metody ,zeby ona w koncu wyluzowala i dala mi jakas swobode? Nie wyobrazam sobie miec jej jako żony na cale zycie, jeżeli ona mnie tak mocno probuje ograniczac.

Jay
Portret użytkownika Jay
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 21
Miejscowość: Wadowice

Dołączył: 2012-03-23
Punkty pomocy: 462

stary, skuteczne metody? Skoro rozmowa nic nie daje, wychodzi na to że ma dalej obawy o znajome, bo masz bardzo dobre kontakty z kobietami to już jej tego nie wyjaśnisz.. ona jest zazdrosna i taka będzie, to może być spowodowane jakimiś przeżyciami z przeszłości itp. (jej przeżyciami osobistymi)..
Skoro ona cały czas jest zazdrosna i wgl nie idzie z nią dojść do ładu, tylko co chwile są jakieś chore jazdy i kłótnie, to musisz postawić sprawe jasno - powiedz jej że Ty się nie zmienisz, skoro chce być z Tobą niech Ci ufa i niech odstawi swoje obawy o zdradę czy zostawienie dla młodszej laski na bok... jeśli nie potrafi tego zrozumieć, to po prostu zakończ ten toksyczny związek i się z nią ładnie pożegnaj..
Pasuje Ci pod względem charakteru, ale niestety ma sporo swoich problemów z którymi sobie nie daje rady (między innymi chorobliwa zazdrość) jeśli ona się z tym nie upora, to co jakiś czas jej tak będzie odpierdalać zobaczysz...

Podsumowanie:
Postaw sprawe jasno - jeśli to nic nie da = koniec

** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...

Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić.. Smile **

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677

Dobrze jay prawisz. Ona ma glownie pretensje o to,ze chce wyjsc raz na jakis czas z kumplami po prostu sie napic do klubu,bo ma obawy ze poznam tam inna i ją zostawie. A ja tam ide w celu jednym- najebac sie i posmiac;) W takich momentach zawsze wypala z jednym, ze jestem mlody i sie nie wyszalalem i ze nie powinienem chyba byc w zwiazku bo chce sie dalej bawic. a co, zonaci faceci kurwa nie wychodza do klubu sie bawic sami? Smile

Wstrzymam sie kilka dni z tym,bo w tym tygodniu mam obrone inzyniera wiec na razie wole zakuwac niz sie tym denerwowac. I powiem wprost,ze ja sie nie zmienie, ze ja chce raz na jakis czas zabawic sie bez niej i skoro jej to tak przeszkadza i nie potrafi mi zaufac to ten zwiazek nie ma przyszlosci..

Jay
Portret użytkownika Jay
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 21
Miejscowość: Wadowice

Dołączył: 2012-03-23
Punkty pomocy: 462

wiesz, kobiety tak do końca nie zrozumiesz, ona zawsze ma swoje "oj tam, oj tam" heh.. Smile
Tak będzie najlepiej dla Ciebie, jest szansa że coś takiego jej rozjaśni umysł, ale to sam zobaczysz na efekty jak już do tego dojdzie..
Powodzenia w obronie inżyniera i jak coś to poinformuj o "efekcie końcowym".. Smile

** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...

Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić.. Smile **

mentis
Portret użytkownika mentis
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-02-17
Punkty pomocy: 275

"jest atrakcyjna kobieta to jednak bardziej mnie przyciaga charakterem pod wzgledem swoich wartosci niz urodą"

a ona wie o tym chociaż? Ciężko jest znaleźć atrakcyjną dziewczynę z dobrym charakterem, a jednak Tobie się to udało. Taka dziewczyna to skarb. Może jeśli będzie tego świadoma, poprawi to jej wiarę w siebie...

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677

Mentis..jest atrakcyjną kobietą z częściowo dobrym charakterem,bo ma swoje wartosci. Mimo 30lat miala tylko kilku partnerow, ma wyrobione zdanie na punkcie zdrad i szanuje sie bardzo. Ma duzego plusa u mnie pod tym wzgledem. Ma pelno wad typu zaborczosc,zazdrosc chorobliwa, egoizm,zawzietosc,za bardzo dumna i kilka innych sie znajdzie..wiec nie jest tak pieknie jak to moze wygladac:)
No i ta roznica wieku (7lat) nie wrozy przyszlosci temu zwiazkowi,bo jej zalezy na dziecku i malzenstwie a wez zapytaj 23latka czy chce miec dziecko i sie hajtnac..to czesc by wysmiala a czesc popukala sie w glowe;-) Wiec sam juz nie wiem czego chce,bo jednak nie wyobrazam sobie jej jako zony (dziwne to jest) a jednak dalej z nia jestem...

Ciezko jest jej cokolwiek przetlumaczyc,wiec podejrzewam ze ta rozmowa to bedzie rzucanie grochem o sciane ale zobaczymy

mentis
Portret użytkownika mentis
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-02-17
Punkty pomocy: 275

"Wiec sam juz nie wiem czego chce,bo jednak nie wyobrazam sobie jej jako zony "

zacząłbym od zastanowienia się czego chce Ja sam, dopiero po tym porozmawiałbym z moją kobietą zamiast robić jej i sobie mętlik w głowie...

Sam mam 23 lata i nie wyobrażam sobie małżeństwa w tym wieku. Także powodzenia w obronie, sam będę to przerabiał za pół roku:D

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 795

"zacząłbym od zastanowienia się czego chce Ja sam"

Mądrze, mądrze. Jak zawsze okazuje się, że źródło naszych problemów tkwi w nas, nie w kimś innym.

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 795

Jezu Chryste, mam nadzieję, że to drwina. I że nikt nie bierze tego wpisu na poważnie.

Nie ma NIC gorszego niż znajomi, którzy namawiają na ślub faceta niezdecydowanego lub takiego, który wie, że nie chce być z daną kobietą. To są życiowe, fundamentalne decyzje. Jak czytam:
"musisz sie oświadczyć w koncu"
w dodatku na forum internetowym, w dodatku pisane do 23-latka, w dodatku przez obcą kobietę... to mam ochotę rzucić butem w monitor.

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 795

Jedno słowo ciśnie mi się na klawiaturę, ale go nie użyję, bo jesteś kobietą i nie chcę tu dostać jakiegoś bana.

To, co proponujesz autorowi, to podjęcie decyzji "oświadczę się, żeby było lepiej".
To zupełnie to samo myślenie, które mają kobiety wychodzące z założenia "zajdę z nim w ciążę, żeby było lepiej".
NIE ROZUMIESZ TEGO, ŻE ZWIĄZKU NIE NAPRAWIA SIĘ PRZEZ ŚLUB?????????????????????????????????????????????????
?????????????????????????????????????????????????????
?????????????????????????????????????????????????????
?????????????????????????????????????????????????????
?????????????????????????????????????????????????????
???????????????????????????????????????

Nie rozumiesz, że ślub się bierze, kiedy jest dobrze? Z tego powodu, że właśnie z Tą, a nie inną osobą układa się dobrze?

"Ona ma 30 lat. Trzydzieści. T r z y d z i e ś c i. Jej młodośc juz prawie sie skończyła"
Uwierz, znam za dużo dziewczyn w Twoim i moim wieku, które mentalnie są dawno po sześćdziesiątce, i za dużo trzydziestolatek, które mają w sobie więcej energii, niż przeciętny użytkownik tego forum, żeby wdawać się w rozmowę na takie argumenty.
Poza tym: naprawdę myślisz, że trzydziestolatka marzy o ślubie z dwudziestotrzylatkiem, który chodzi na inne Panny i nijak nie daje jej poczucia bezpieczeństwa/pewności "o którą wszystkim wam chodzi", cytując piosenkę zespołu Raz Dwa Trzy?

"ona zapewne chce konkretnej deklaracji, gwarancji uczuć. oświadczyn"
TYLKO TEN CHŁOPAK TEGO NIE CHCE!!! Ale oczywiście Tobie to nie przeszkadza.

"jako kobieta po 20stce mówię zupelnie poważnie"
"po 20stce" to Ty jeszcze kobietą nie jesteś, przynajmniej dla mnie. Wybacz, że piszę wprost i nieelegancko, ale inaczej się nie da.

Ugh!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677

nevermind- PONIOSŁO CIĘ.

DODAM może,że ja z tą dziewczyną jestem uwaga "niecale 5 miesięcy"!!! Wiec o jakich Wy kurwa oswiadczynach mowicie?Smile .. A z tego sie robi po malu toksyczny zwiazek. Ona ma pretensje np. o to,ze ona pracuje w danym dniu a ja chce z kumplami wyjsc na zwykle piwo wieczorem. I wyskakuje,ze "na pewno skonczy sie to wyjsciem do klubu a Twoi kumple to single i beda wyrywac laski przy Tobie"- jej slowa.
Jest cholernie zaborcza,bo wie ze mam duze powodzenie u kobiet i mimo,ze nie mam zamiaru jej zdradzac bo to bylby brak szacunku wobec osoby ,z ktora sie jest to robi mi glupie jazdy.

"Problem bedzie powracal, bo macie rozne priorytety. Ona pragnie stabilizacji, Ty niekoniecznie. Jej zegar biologiczny tyka, wiec trudno sie dziwic takiej reakcji."

Ja równiez wyrosłem z imprez i dziecinady.Pragne stalego kilkuletniego zwiazku z jedna kobieta potem slub.Tylko, ze trafiles w glowny punkt. Ona chce miec dziecko "max za 2lata,bo nie ma czasu" ,wiec slub rowniez w tym czasie.Juz przebąkuje mi, że chcialaby ze mna zamieszkac,zeby sie sprawdzic a to dla mnie wszystko za szybko sie dzieje i tu jest glowny problem chyba. Bo chcialbym stopniowo wprowadzac nowe elementy a nie,żebym za 2lata mial dziecko i byl zonaty:)

Na stan dzisiejszy jak sie uporac z ta pieprzona zaborczoscia i proba mnie zdominowania? Na szczescie mam dominujacy charakter i mam kontrole w tym zwiazku. Klotnie powstaja,gdy ona cos sobie ubzdura/sfochuje a ja nieustepuje. Ale problem jest

VanityFair
Portret użytkownika VanityFair
Nieobecny
Wiek: ?
Miejscowość: ?

Dołączył: 2012-07-14
Punkty pomocy: 555

Skoro sam mówisz, ze jej zegar tyka i pragnie stabilizacji i wdrażania nowych elementów.. A Tobie mniej się z tym śpieszy. To zrozum ją, ona nie chce po roku, 2 latach obudzić się sama że straciła ten cenny czas i nie wyszło. Chce Cię usidlić / zaklepać bo jej zależy.

Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

Stary... obiektywnie.

Ona jest w wieku, ma taki charakter, że będzie już desperacko szukała chłopa. Taka jest prawda, smutna z Twojego punktu widzenia ale prawda.

Musisz zadać sobie jedno zajebiście ważne pytanie teraz, czy Ty ją kochasz? Czy to jest kobieta z którą tak na prawdę chcesz spędzić resztę życia?
Jeżeli odpowiedź brzmi "nie" - bierz telefon dzwoń do niej umów spotkanie i się z nią najzwyczajniej w świecie rozstań.

Rozstań się z szacunku dla niej. Tobie jest teraz wygodnie, masz kobietę, jesteś młody, tak jak napisałeś "dominujesz ten związek".
Ale czy Ty ją uszczęśliwiasz? Czy jesteś pewien, że w najbliższej przyszłości będziesz w stanie to robić?

Jeżeli odpowiedź brzmi "Chyba tak" to weź to stary zweryfikuj. Jesteś młody, masz dużo czasu przed sobą, wiele kobiet. Może niepotrzebnie marnujesz czas na nią? Może to wszystko pierdolnie szybciej niż myślałeś i będziesz miał wyrzuty sumienia?
Wyrzuty sumienia spowodowane zmarnowaniem jej, i SWOJEGO czasu.

Sądzę, że zamieszkanie ze sobą na okres próbny było by w tym przypadku rozsądne jeżeli dalej chcesz czego kolwiek od tej kobiety. Mógłbyś od nowa ją zakwalifikować ponieważ takie decyzje wymagają raczej poważnej rozmowy. Ustawił byś ją z trybu "Zazdrość" na tryb "Czuwania" co już wielce zmieniło by jej podejście do całego Twojego życia, zabawy itp itd.

Sam napisałeś, że cieszysz się dużym powodzeniem u kobiet. Zweryfikuj to czego oczekujesz od tej kobiety teraz.

Nie krzywdź jej jeżeli sam wiesz, że gówno z tego będzie. Ona też ma swoje marzenia, też chce mieć rodzinę, dzieci - żarty żartami ale minie rok, dwa, trzy zanim dziewczyna sobie kogoś porządnego znajdzie i może mieć poważne problemy z zajściem w ciąże. Znam taki przypadek, który zwlekał okazało się później, że kobieta musiała poddać się kuracji i 6 razy poroniła aby urodzić w wieku 40 lat, rzutem na taśmę. Nie odbieraj jej tego swoim egoizmem.

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

VanityFair
Portret użytkownika VanityFair
Nieobecny
Wiek: ?
Miejscowość: ?

Dołączył: 2012-07-14
Punkty pomocy: 555

Nomen- uwielbiam tą wypowiedz. Dokładnie to także miałam na myśli.

Poza tym zamieszkaj z nią -dokładnie.

Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677

"Ona jest w wieku, ma taki charakter, że będzie już desperacko szukała chłopa. Taka jest prawda, smutna z Twojego punktu widzenia ale prawda."

Domyslam sie, chociaz nie powinna bo wyglada na 24-25lat i jest naprawde atrakcyjną kobietą. Czy ją kocham? Raczej jeszcze nie, u mnie ciezko z uczuciami..podobno jestem zimnym draniem;) swoja pierwsza milosc pokochalem po ok7miesiacach,wiec domyslam sie ze potrzebuje jeszcze troche czasu. Pomimo klotni oboje jestesmy szczesliwi, rozumiemy sie bez slow. Ale czy uwazam ze to kobieta na cale moje zycie? A powinienem? Skoro robi mi takie jazdy o glupoty i nawet tej zaborczosci nie chce zmienic..

Jezeli nam nie wyjdzie to nie zamierzam miec jakichkolwiek wyrzutow sumienia,ze byc moze "ona straicila ze mna czas,bo mogla wtym czasie poznac starszego i szybciej sie hajtnac. Co to za kategoryzowanie? Nie jestem zadna zabawka czy sie sprawdze na jej meza i ojca jej dzieci czy nie. Najpierw chce z Nią stworzyc normalny zwiazek oparty na szacunku i zaufaniu a potem bede myslal o oswiadczynach i dzieciach. Jezeli ona sie nie zmieni to wiem,ze to sie rozpierdoli. I DLATEGO POTRZEBUJE PORADY JAK JĄ PRZEKONAC,ZEBY WYLUZOWALA Z TA ZABORCZOSCIA?Smile

A co do wspolnego zamieszkania to dam nam jeszcze 2-3miesiące i jezeli bedzie lepiej to z Nią zamieszkam. Nie chce,zeby ona sie uspokoila tylko dlatego,ze z Nia zamieszkam bo wtedy moze znalezc sobie inny powod i jazda na nowo. Ona musi zmienic w sobie część charakteru!

Ps. przypomnialem sobie,jak po jakiejs wiekszej klotni i pogodzeniu ja sobie pomyslalem: daje temu zwiazkowi 1-2miesiące, albo przestaniemy sie klocic albo sie rozstaniemy. A ona powiedziala mi niedlugo pozniej,ze dala nam rok na dotarcie do siebie..

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

"Domyslam sie, chociaz nie powinna bo wyglada na 24-25lat i jest naprawde atrakcyjną kobietą" WYGLĄDA. Ale nie jest! A to jest baaaaaaaardzo baaaaaaaardzo duża różnica.

"Domyslam sie, chociaz nie powinna bo wyglada na 24-25lat i jest naprawde atrakcyjną kobietą. Czy ją kocham? Raczej jeszcze nie, u mnie ciezko z uczuciami..podobno jestem zimnym draniem;) swoja pierwsza milosc pokochalem po ok7miesiacach,wiec domyslam sie ze potrzebuje jeszcze troche czasu. Pomimo klotni oboje jestesmy szczesliwi, rozumiemy sie bez slow. Ale czy uwazam ze to kobieta na cale moje zycie? A powinienem? Skoro robi mi takie jazdy o glupoty i nawet tej zaborczosci nie chce zmienic.." Sposób na rozwiązanie tego dałem w moim poprzednim poście - zamieszkaj z nią, może pokochasz? Może zrozumiesz, że to nie to? Będziesz mógł ją przekwalifikować?

Może jestem młodym śpikiem, który gówno wie o życiu.

Ale facet który szanuje drugą osobę nie zachowuje się tak jak Ty. Jesteś pieprzonym egoistą.

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

VanityFair
Portret użytkownika VanityFair
Nieobecny
Wiek: ?
Miejscowość: ?

Dołączył: 2012-07-14
Punkty pomocy: 555

Waszym problemem nie jest stricte jej zaborczość, więc rady na zaborczość nie rozwiążą na dłuższą metę problemu.
Zresztą co chcesz uzyskać? wychodzenie kiedy i ile razy w tygodniu chcesz z kumplami?? większe jej przyzwolenie na umawianie się ze starymi znajomymi płci żeńskiej?? żeby mniej do Ciebie dzwoniła i sprawdzała co robisz??
Jak będziecie mieszkać razem tak naprawdę zwiększy się jej możliwość kontroli Twojego wolnego czasu.

Jak na tym etapie Ci to przeszkadza, to nie wiem jak będzie dalej..

Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677

"Zresztą co chcesz uzyskać? wychodzenie kiedy i ile razy w tygodniu chcesz z kumplami?? większe jej przyzwolenie na umawianie się ze starymi znajomymi płci żeńskiej??

Jezeli bede mial ochote to wyjde mimo jej sprzeciwu. W zwiazku nie chodzi o ograniczanie,tak? Chcialbym takiej sytuacji, ze pewnego dnia, gdy bede chcial wyjsc z chlopakami wypic alko w meskim gronie to ona powie: "idz, baw sie dobrze tylko nie przesadzaj z alkoholem,zebys nie rzygal" Smile O to mi chodzi. A nie robienie jazdy,ze chce sie bawic bez niej.

"żeby mniej do Ciebie dzwoniła i sprawdzała co robisz??"
Ta kwestia mi kompletnie nie przeszkadza. Lubię jak interesuje sie moim zyciem, robie podobnie. I nie robimy tego w sposob nachalny.

"Jak będziecie mieszkać razem tak naprawdę zwiększy się jej możliwość kontroli Twojego wolnego czasu."
I moze dlatego na razie tego nie chce? Mysle,ze podsumowalas ta kwestie idealnie.

Nie jestem egoistą, liczę, że ona w koncu to w sobie zmieni. A zmieni, o ile jej na tyle zalezy na mnie.

EDIT:
@nevermind.. ""ty masz swoje racje, ona ma swoje racje. mijacie sie zyciowo o 7 lat. i wlasnie dlatego uwazam, ze zwiazki z mlodszymi chlopakami to straszna glupota i robienie sobie krzywdy." - pisząc cos takiego rozwalasz mnie. w poprzednim poscie "kazalas" mi sie jej oswiadczac:)

VanityFair
Portret użytkownika VanityFair
Nieobecny
Wiek: ?
Miejscowość: ?

Dołączył: 2012-07-14
Punkty pomocy: 555

Jako kobieta mogę Ci tylko powiedzieć że musisz ją podbudować, wzmocnić jej poczucie wartości ( mimo iż moze ma wysokie), zwiększyc zaufanie.. Jak to zrobic? nie da sie na pstryknięcie palcem. Cięzko coś doradzić konkretnego. Jeśli ona sobie sama nie uświadomi, że tą smyczą Cię krzywdzi i że Ty wychodząc nie masz złych zamiarow.. Wiesz do tego trzeba dojrzeć. Ja kiedyś bylam bardzo zazdrosna.. Teraz jestem na innym etapie i uważam to za zdrowe, normalne ,potrzebne żeby wychodzić czasem osobno- z myślą jak zechce to i tak zdradzi, jak chce to wróci po imprezie wślizgnie się pod kołdrę i mnie przytuli.. Ale to proces wymagajacy czasu i zmian w swoim podejsciu do partnera.

Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677

@abazur- jezeli mi na niej zalezy to mam pozwolic na zalozenie sobie obrozy wg. Twojego rozumowania?Smile

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

Szczerze mówiąc to mi żal tej dziewczyny. Zakochana łudzi się, że kiedy kolwiek będzie z Tobą w pełni znaczenia tego słowa.

Ale Ty jesteś pieprzonym egoistą, dbasz tylko i wyłącznie o swoją wygodę okłamując siebie samego, że może uczucie przyjdzie i inne tego typu gówna.

Nie masz jaj chłopie. Myślisz chujem i własnym wygodnictwem. To już nie są gierki z 23-25 latkami, właśnie świadomie niszczysz komuś szanse na normalną rodzinę. Brawo, kurwa.

W dupie mam czy mnie teraz zminusujecie jak szmatę, w moich oczach ten człowiek nie ma za grosz inteligencji i honoru.

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677

"Szczerze mówiąc to mi żal tej dziewczyny. Zakochana łudzi się, że kiedy kolwiek będzie z Tobą w pełni znaczenia tego słowa."

Chlopaczku, ona mi nie wyjawila zadnej milosci dotychczas,wiec nie wiem czy mnie kocha czy nie. Gdyby kochala to moze by to cos zmienilo.

"Ale Ty jesteś pieprzonym egoistą, dbasz tylko i wyłącznie o swoją wygodę okłamując siebie samego, że może uczucie przyjdzie i inne tego typu gówna."

Znam siebie, kochalem tylko jedną dziewczyne i to po dlugim czasie:)

"W dupie mam czy mnie teraz zminusujecie jak szmatę, w moich oczach ten człowiek nie ma za grosz inteligencji i honoru."

Jestes jednym z wiekszych prostakow, ktorych "poznalem" i to zdanie swiadczy wybitnie o Twojej glupocie:) Jak mozesz oceniac moją inteligencje skoro nawet nie zamienilismy slowa? Juz na wstepie skresliles sobie u mnie szacunek,a takich wiesniaków trzeba naprowadzac:)

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

Tak jestem prostakiem, tak jestem wieśniakiem.

Ale wiem co to moralność i szacunek.

Miłego dnia.

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677

Raczej wieczoru:)

Co do szacunku to nie podważaj go,bo nie masz podstaw. Wg. Ciebie mam dwa wyjscia, albo z nia zamieszkac i sie jej oswiadczyc LUB powiedziec jej,ze ten zwiazek jest bezsensu bo byc moze stracimy obydwoje rok lub 2lata swojego zycia, gdy nam nie wyjdze? Czy to nie jest smieszne?
Zawsze istnieje szansa,ze nam wyjdzie.

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 795

Nomen nigdzie Ci nie pisał, że jednym z rozwiązań jest wspólne zamieszkanie i oświadczyny.

Wspomniał o zamieszkaniu w sytuacji, w której ZALEŻAŁOBY CI na tej kobiecie. A że Ci - hmmm, wybacz mój osąd, ale tak to wygląda z boku - nie zależy, to pomysł z mieszkaniem razem z punktu widzenia nomena odpada.

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677

Moze po prostu potrzebuje wiecej czasu,zeby stwierdzic czy zalezy lub czy nie zalezy? Nie lubie jak ktos na mnie naciska, takie sprawy same powinny przychodzic na mysl..

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 795

Mądre wnioski.