Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

potrzebna analiza zachowania faceta:)

46 posts / 0 new
Ostatni
zimanaramionamo...
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: gdańsk

Dołączył: 2013-02-24
Punkty pomocy: 7
potrzebna analiza zachowania faceta:)

Znam go od prawie trzech lat. Mniej więcej od dwóch lat pisał do mnie codziennie o wszystkim, jakiś roku temu zaczęliśmy chodzić na spacery. Nasza znajomość zaczęła się wtedy przesuwać jakby w inną stronę. Zaczął do mnie pisać: kotku, słońce, itp. Największe zmiany nastąpiły po dwóch-trzech miesiącach -spacerowaliśmy trzymając się za ręce, całowaliśmy się, przytulaliśmy. Któregoś wieczoru wylądowaliśmy w łóżku i od tego czasu on zaczął mnie unikać. Kiedyś pisał kilka razy dziennie - teraz raz na tydzień, kiedyś miał czas na spacery, a teraz nie ma dla mnie czasu. Pytałam go czy zrobiłam coś nie tak, bo mam wrażenie, że nasza znajomość się urywa, ale on powiedział, że nie, że dalej lubi mnie tak jak przedtem. Teraz od 4 miesięcy jest cisza, a najgorsze jest to, że się widujemy na uczelni. Zauważyłam kilka razy, że się na mnie gapi, ale co z tego, skoro i tak się nie odzywa. I co z tym fantem zrobić? Dalej mnie to męczy. Ja wiem, że on nad wszystkim się zawsze zastanawia, łącznie z tym czy musi iść do sklepu po krem do golenia dzisiaj czy jutro lepiej, ale sama już nie wiem o co mi tak właściwie chodzi. Miałam wrażenie, że go znam, a teraz, że po prostu się zabawił moimi uczuciami, skorzystał z okazji i już mnie nie chce znać. Jeszcze kilka miesięcy temu jakiś kontakt był, choćby głupie zapytanie jak u mnie, ale teraz nawet jak jest okazja do pogadania kilka razy w tygodniu to i tak żadnej inicjatywy z jego strony. I to nie jest tak, że ja tylko czekam, że on coś zrobi. Próbowałam kilka razy wyciągnąć go na jakiś neutralny grunt, ale nici z tego. Nie wiem czy wspominałam, ale kilka miesięcy później pomógł mi w mieszkaniu i mnie pocałował i całowaliśmy się dobrych kilkanaście minut. Na pytanie czemu mnie pocałował odpowiedział, że w sumie to bez powodu. I o co tu chodziło?

arm
Portret użytkownika arm
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: wrocław / gliwice

Dołączył: 2012-04-13
Punkty pomocy: 234

Z tego co piszesz wygląda mi na to, że koleś jest bardziej przestraszony sytuacją niż ty i po prostu woli udawać, że nic się nie stało - a rozmowa z tobą byłaby niemiłym przypomnieniem, że coś się stało. Jest taki mechanizm obronnny w psychologii, wyparcie, google it.

"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

Miriam??? To Ty?

a na serio - zadbaj, żeby w Twojej okolicy pojawi sie inny facet, ktorym bedziesz zainteresowana...
Dziwi mnie jego zachowanie... no chyba, ze faktycznie bylo az tak żle...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Daj sobie z nim spokoj.
Wedlug mnie to albo on obczail ze nic z Was razem zwyczajnie nie bedzie i a ze nie mam na tyle jaj zeby Ci powiedziec wprost, to unika i wie ze z czasem sie zapomni, albo chcial zaliczyc baze i to zrobil a teraz ta sama metoda co w pierwszym przypadku zalatwa sprawe.
Tak czy inaczej jesli jest jeszcze trzecia mozliwosc ze sie zastanawia co z Toba poczac bo jest frajerem ktory jednak nie wie czego chce i nie wie czy to uczucie czy jednak pierdniecie bylo, to tez se go odpusc i najlepiej poznaj sobie jakiegos innego faceta. Zobaczysz jak zareaguje ten co dwa lata pisal zeby sie z Toba przespac.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ale jakby sie tak zastanowic, baud, to niezly skurwiel musialby byc...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Nie wiem, nie znam, ciezko tak oceniac. Ale wiem ze czasem jak juz osiagniesz pewien etap w relacji, to wiesz, ze cos jednak nie pasuje, cos nie odpowiada. Byc moze bylo tak, ze wiesz, dwa lata klepania znaczkow i wpadl na pomysl ze coz, no przeciez dziewczyna fajna, fajnie byloby z Nia pobaraszkowac. Niektorzy lapia po 3 godz inni po 3 latach ze moze warto. No i poszlo, a teraz jest problem bo sie w oczekiwaniach poroznili. Ona chce tak jak dawniej, on tez, ale tak juz nie bedzie. Bo byl seks.
Seks to fajna sprawa i nie odmawialem sobie cipek w zyciu, ale jak tak patrze wstecz to blisko mnie zostaly kolezanki z ktorymi sie nie ruchalem. Wczesniej czy pozniej, nawet jak sytuacja wedlug mnie byla klarowna, one zawsze chcialy czegos wiecej. No i co bylo robic? Trzeba bylo odseparowac sie na troche bo naciskaly i niewiele do nich docieralo jafj mowilem jasno i rzeczowo.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

nie kumam, 2 lata pisał do ciebie, a ty co w tym czasie robiłaś ? czekałaś aż rzuci sie na ciebie ? nie miałaś innego ?

they hate us cause they ain't us

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 513

Facet osiągnął cel. Mówiąc kolokwialnie zaliczył cię.
To dla ciebie może być przykre co piszę ale tak czasami jest i być może on tak postąpił.
Może też być to związane z wyzwaniem jakim dla niego byłaś zanim mu się oddałaś. Teraz to przestało być wyzwaniem i szuka nowych wrażeń.
Jedno jest pewne że z jakiś tylko jemu znanych powodów stracił tobą zainteresowanie , co znaczy że inaczej postrzega waszą relację niż ty.

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

Facet zaliczyl cie.. powiem to za niego. Generalnie nie powinno sie miec pretensji do niego o to co zrobil, bo obydwoje poszliscie na ten uklad...nic ci nie obiecywal ani nic. Wpadlas jak sliwka w kompot i tyle.

Stary Cap
Portret użytkownika Stary Cap
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 51
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-14
Punkty pomocy: 131

Dla mnie Twoje zachowanie jest zupełnie naturalne. Natomiast Twój znajomy to jakaś porażka. Zalatuje mi to nawet zaburzeniami orientacji seksualnej.

zimanaramionamo...
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: gdańsk

Dołączył: 2013-02-24
Punkty pomocy: 7

Nie myślałam o nim jak o kimś z kim mogłabym być. Kiedyś poznałam go z moją koleżanką i opowiadałam jaki on jest fajny, że jest inny niż reszta facetów, że może ona by chciała z nim być. Na pytanie czemu ja sobie go nie wezmę odpowiadałam, że za dobrze go znam i że czasem bardzo marudzi.
Po półtorej roku zaczął mi opowiadać o tym, że zakochał się w przyjaciółce, powiedział jej o tym i w odpowiedzi usłyszał, że nie może liczyć na nic więcej z jej strony. Mimo to dalej się z nią spotykał, opowiadał mi o tym, że to boli, ale dalej był na każde jej skinienie. Miałam wtedy chłopaka, z którym różnie mi się upadało, łącznie z euforią, aż po cholerny smutek.
Zbliśyliśmy się tak, że chodziliśmy razem to na basen, to na spacer. Znajomi z uczelni pytali czy jesteśmy parą, na co oboje wybuchaliśmy zawsze śmiechem.
Po pierwszym pocałunku przeprosił mnie za niego. Powiedziałam tylko, że gdybym tego nie chciała to by do tego nie doszło, ucieszył się. Miał czas w tygodniu na spacer, czy to był mróz -15 stopni czy nie. Po tym jak wylądowaliśmy w łóżku przestał mieć dla mnie czas. Kilka razy jeszcze się umawialiśmy na weekend, bo wtedy niby miał czas, ale zawsze kilka godzin przed odwoływał spotkanie, mówił, że mu smutno, że musi odwołać, ale ma do załatwienia to i tamto i coś tam. Bardzo chciałam z nim to wyjaśnić, powiedzieć, że tak się nie robi, że się z kimś przyjaźni, a potem nie odzywa się wcale, że powinniśmy potraktować to co się przydarzyło jak miłe wspomnienie i przyjaźnić się dalej, ale widzę, że ja już go wcale nie interesuję, wcale. Brakuje mi go jako przyjaciela i dla mnie to jest smutne, że wszystko się skończyło jak się skończyło.

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 513

Cóż... kobiety tak robią nagminnie. odwołują spotkania , są niezainteresowane itp.
Spróbuj wywołać zazdrość i spotykaj się z innym.

zimanaramionamo...
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: gdańsk

Dołączył: 2013-02-24
Punkty pomocy: 7

To on odwoływał spotkania, a nie ja.

hideoshi
Portret użytkownika hideoshi
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Tam gdzie ty, tam i ja

Dołączył: 2012-12-16
Punkty pomocy: 156

Już Ci mówię o co chodzi Smile Po prostu, "przyszłaś" mu za łatwo. I czas w jakim to się rozgrywało nie ma nic do rzeczy. Po prostu pewnie zawsze byłaś, gdy on chciał i tak dalej i tak dalej. Widział Twoje maślane oczka i wiedział, że może sobie pozwolić na co tylko chce w każdej chwili. Rodzi się więc pytanie czy, aby na pewno się chłopaczynie podobasz? Bo wiesz, pójście do łóżka jeszcze o niczym nie świadczy.
Jaka jest recepta. Tak jak mówili wyżej chłopaki. Musisz w nim wzbudzić zazdrość. Ale w sposób naturalny. Znaczy to tyle,że musisz mu pokazać, że jesteś w stanie patrzeć na innych (i w sumie powinnaś być) i robić rzeczy, o które on by Cię nie podejrzewał (ale ich nie rób - on ma tak myśleć). Mówisz, że koleś nad wszystkim się zastanawia. A więc nie możesz mu dać się zastanawiać nad sobą (w sensie Tobą). Jeżeli się wszystko uda, musisz po prostu cały czas dać się zdobywać. I ot co. Cała filozofia.

Wbrew pozorom, takie zabiegi nie różnią się dużo w przypadku obu płci. Mechanizmy psychologiczne są podobne.

Pozdro girl!

zimanaramionamo...
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: gdańsk

Dołączył: 2013-02-24
Punkty pomocy: 7

hmmm... co do tego czy zawsze byłam to muszę Cię wyprowadzić z błędu. Prawie wszystkie nasze spotkania to był czysty spontan, że byłam na coś zła i on, że może na spacer, że lepiej byłoby pogadać normalnie niż pisać na komputerze itp.
Co do maślanych oczu to rzeczywiście mogłam wtedy takie mieć, bo brałam antydepresanty i towarzystwo każdego człowieka wtedy sprawiało mi radość i nie kryłam się z tym.
A co do tego czy mu się podobałam i czy mnie lubi to słyszałam, że "brakowało mu ładnej brunetki", że "mam fajne piersi", że "tak fajnie go głaszczę" (po głowie, żeby nie było), że bardzo mnie lubi.
Co do zazdrości to chyba już nic to nie da, bo od 4 miesięcy się do mnie nie odzywa, a widuję go kilka razy w tygodniu. Nie chodzi mi tu o ratowanie czegoś, a raczej o możliwości dlaczego się tak stało.

hideoshi
Portret użytkownika hideoshi
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Tam gdzie ty, tam i ja

Dołączył: 2012-12-16
Punkty pomocy: 156

No to sama widzisz, że sytuacja jest niezwykle złożona i ciężko ją komuś z zewnątrz ze strzępów informacji rozwiązać. My możemy co najwyżej zgadywać, podciągając pod nasze schematy poznawcze.

Jeżeli nie chcesz żadnych sposobów, żeby być z nim czy coś, to po prostu spytaj się go o co chodzi, zaznaczając, że nic od niego nie chcesz więcej, tylko się spytać dlaczego teraz tak sytuacja wygląda. Znam obawy kobiet przed takim krokiem, ale sama musisz wybrać co dla Ciebie jest priorytetem - że spełnią się Twoje obawy czy ważniejsza jest klarowność sytuacji. Jeżeli jest facetem, to powinien Ci powiedzieć (emm... w sumie to powinien od razu).

To jest w ogóle największy problem ludzi. Zamiast ze sobą normalnie gadać to każdy kombinuje i potem są takie akcje. Dlatego terapie są takie popularne.

P.S. Tak na przyszłość. To, że z nim nie gadasz, a tylko go widujesz to jest idealna sytuacja, żeby wzbudzić zazdrość. Bo wtedy on polega tylko na swoich domysłach, a nie na faktach, a to sprzyja takim uczuciom Smile

hideoshi
Portret użytkownika hideoshi
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Tam gdzie ty, tam i ja

Dołączył: 2012-12-16
Punkty pomocy: 156

Być może jesteś MrSnofie ostoją ruchu psychologizującego, jednak jest to cały czas domorosły nurt w Twoim wykonaniu Wink Bez obrazy oczywiście. Ja natomiast odrzuciłem swoje bardziej "społeczne" heurystyki na rzecz człowieczego podejścia.

Ponadto w Twojej wypowiedzi widzę już błędne założenie, polegające na tym, że seks jest uniwersalną wartością, do której dążą faceci - jest to drogi MrSnoofie tzw. Typ Idealny (polecam sprawdzić co to oznacza). Bardziej chodziło mi o to, że z wypowiedzi koleżanki początkowych, wynikało że nasz bohater po prostu wiedział, że może mieć co chce od niej w każdej chwili. A to hamuje dążenia do seksu. Ja tak miałem kiedyś, mój dobry ziomek tak miał kiedyś i o. Wystarczyła sama świadomość, że "może mieć kiedy chce".

Piona!

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

Snoofie teraz tak napisales ze panna zechce robic za psychologa... a to bedzie prowadzic do masochizmu.

Gierki po 2 latach tez chuja dadza..

PabloWr
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-11-30
Punkty pomocy: 160

Snoofie, dobry wpis uważam i popieram co napisałeś Wink

Sakuś20
Portret użytkownika Sakuś20
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: My way ;D

Dołączył: 2010-03-18
Punkty pomocy: 695

Koledzy wyżej wypisali co może być nie tak. Moim skromnym zdaniem śmiem twierdzić że koleś po prostu ma Cie gdzieś i nic do Ciebie nie czuje. Bo wątpie żeby był to jakiś mega jebitny z dupy chłodnik. Musisz to przyjąć na klate i żyć dalej. O pardon, na Twoje fajne piersi jak to powyżej określiłaś Laughing out loud hehe
Skoro zadajesz pytanie tutaj to pewnie i zakochanie weszło w scenariusz ?

Pozdro Smile

________________________________________________________

Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!

Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.

zimanaramionamo...
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: gdańsk

Dołączył: 2013-02-24
Punkty pomocy: 7

hideoshi, czemu tak wynikało z moich wypowiedzi?
Mr Snoofie:
- jakiś miesiąc po tym łóżku powiedział mi, że miał załamanie, ja zdziwiona, bo myślałam, że mówi o wszystkim, a poza tym zawsze sprawia wrażenie, że wszystko jest dobrze, żartuje, śmieje się.
- Z lat wcześniejszych to zawsze miał koleżanki, kolegów, przyjaciółki, o które się troszczył, kiedy chciały się wypłakać był pod ręką, kiedy potrzebowały coś przenieść był.
- Co jakiś czas mi marudził, ale zawsze starałam się go postawić do pionu. W towarzystwie natomiast zawsze gaduła, żartowniś...
- Krytykę przyjmuje ze śmiechem, czasem przyznaje rację, ale zawsze stara się tak postępować, żeby już tej krytyki więcej nie było.
Nie wiem o czym jeszcze wspomnieć, ale to chyba te najważniejsze. No i typowy domator, ja z resztą też.

Sakuś20, nie chodzi mi o żaden powrót. Jestem po prostu rozczarowana zaistniałą sytucją. Wyobraź sobie, że masz przyjaciółkę, zbliżacie się do siebie, a potem nagle przestaje się do Ciebie odzywać. Pytasz co się stało, a ona odpowiada, że nic i dalej się nie odzywa. Chodzi mi też o to, żeby w przyszłości nie spotkała mnie taka sytuacja i dlatego pytam jak to wygląda z boku.

lerryter
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-02-24
Punkty pomocy: 0

MrSnoofie może mieć więcej racji niż wam się wydaje, tylko ta analiza psychologiczna na podstawie kupowania pianki do golenia może być trochę naciągana i według mnie to oznacza bardziej że lubi mieć wszystko zaplanowane i nie musi to świadczyć o "problemie z procesem decyzyjnym". Niektórych rzeczy nie da się zaplanować, innych nie powinno się planować i robic je spontanicznie, a niektóre powinno się planować aby ułatwić sobie życie. Ja tak robie i nie widzę w tym problemu. Zgadzam się natomiast co do faktu, że znając dziewczynę przez 2 lata nie myślisz tylko o tym żeby ją zaliczyć, to działa w przypadku laski poznanej na imprezie, na jedną noc. Osobiście nie wierzę w przyjaźń damsko - męską, ale może bohater tego tematu w takową wierzy i uświadomił sobie że po tym co miedzy wami zaszło nie mozecie być dłużej przyjaciółmi, możliwe że był przokonany iż Ty nie chcesz być dla niego kimś więcej niż tylko przyjaciółką, a on liczył na więcej, lub odwrotnie: zauważył że Ty chcesz czegoś więcej, a on wolałby żeby było tak jak dawniej. Zdał sobie sprawę że po seksie niestety nie będzie już tak jak dawniej i postanowił się od Ciebie odciąć. Oczywiście każdy facet jest inny, chociaż na pierwszy rzut oka wydawać się może inaczej, więc szanse że ktoś go rozgryzie ze 100% pewnością są niewielkie, jedynie on sam wie co ma w głowie, my możemy tylko próbować zrozumieć co i jak.

Jaskier
Portret użytkownika Jaskier
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: Dolina Kwiatów, albo jakiś inny śmietnik

Dołączył: 2011-04-10
Punkty pomocy: 376

I co zwdziwko moja droga, ze czasami odwracaja sie role i to facet zachowuje sie jak baba? Po co to w ogole analuzujesz? Tak bywa i juz, swoja droga to jakis frajer skoro nie stawia sprawy jasnej, ale widze, ze Ty tez nie bylas lepsza, ani go kochasz ani co, babska duma boli? A niech boli, moze to cos Cie nauczy, czasami trzeba byc troche wiedziec czego sie chce, no wiem to trudne w koncu z Ciebie "kobieta" ale to ulatwi nie trafiac na takich jak on, z drugiej strony to jestescie sami siebie warci.

zimanaramionamo...
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: gdańsk

Dołączył: 2013-02-24
Punkty pomocy: 7

Jaskier, daruj sobie "chłopie". Wszystkie odpowiedzi na Twoje pytania są w moich postach wyżej... Miłością tego nie można było nazwać. Myślę, że było to krótkie zauroczenie, które zamieniło się z nicość. Chociaż opowiadał mi kiedyś, że on ma taką metodę, że najpierw sie przyjaźni z dziewczyną, która jemu się podoba, a potem stara się o coś więcej.

Jaskier
Portret użytkownika Jaskier
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: Dolina Kwiatów, albo jakiś inny śmietnik

Dołączył: 2011-04-10
Punkty pomocy: 376

Czyli to "babska złość". Ok daruje sobie, ale wczesniej prosze moderatorów o interwencje bo ten temat jest do kasacji. Wroce jeszcze do Ciebie moja droga, nie uzyskasz tutaj odpowiedzi, ktora bedzie dla Ciebie satysfakcjonująca, nie lepiej zapytac o opinie psiapsiółek? One na pewno udzielą Ci odpowiedzi, ktore spelnia Twoja wszystkie oczekiwania.

hideoshi
Portret użytkownika hideoshi
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Tam gdzie ty, tam i ja

Dołączył: 2012-12-16
Punkty pomocy: 156

Koleżanko o niezwykle skomplikowanym nicku, z pięknego Trójmiasta: ponieważ fakty, które opisałaś przypominały mi o swoim zachowaniu wobec niektórych kobiet kiedyś. Też tkwiłem w takich relacjach z kobietami, myśląc (wiedząc), że one mogłyby chcieć coś więcej, przez co automatycznie traciłem nimi zainteresowanie jako potencjalnymi partnerkami, natomiast bardzo fajnie mi się z nimi spędzało czas, zwłaszcza w chwilach słabości. Wtedy można było potrzymać się za rękę, pocałować. Tyle, że u mnie zwykle to nie była jedna taka relacja w jednym czasie. Natomiast myślę, że łóżko to był "wypadek przy pracy". I wydaje mi się, że jednak mu się na tyle nie podobasz, dlatego tak się zachował. Albo chuj wie.. może zaczął coś czuć po seksie i się wycofał... Ale widzisz, możemy tylko dywagować. Naprawdę chciałbym Ci pomóc i dać jednoznaczną receptę na problem, ale nawet nie wiem do końca na jakie fakty zwrócić uwagę, żebyś opisała, żebym miał na podstawie czego wnioskować. I to mimo moich wcześniejszych podobnych doświadczeń. I podobnie jak MrSnoofie - nie pasuje mi tu kategoria chłopaka, która się z tego wyłania do zachowania, które opisujesz. One się wzajemnie wykluczają i stąd ta nasza dezorientacja.

Ale jak już wspomniałem o MrSnoofie'm: po prostu nasunęła mi się taka myśl po Twojej wypowiedzi (i w sumie blogach). No bo koleś ma problemy ze sobą skojarzyło mi się, że z: jak to, przeleciał laskę i odszedł? No to coś z nim nie tak.

A niekoniecznie tak musi być. Natomiast do reszty polemiki odsyłam to pierwszego części tego posta. I MrSnoofie: nigdzie nie napisałem, że takie zachowania należy generalizować. Uwierz mi, że na takie podejście jestem bardzo wyczulony u siebie Smile

Napisz coś więcej może koleżanko, może to co Ci opowiadał o innych kontaktach z laskami? Czy w ogóle Ci opowiadał? Może jakoś w toku tej żarliwej dyskusji w jakiś sposób uda nam się trochę rozparcelować tą sytuację i Ci pomóc chociaż odrobinkę Smile

Masz tu do dyspozycji ludzi myślących w różnych kategoriach, o różnych doświadczeniach i chyba nas zaintrygowałaś, więc może się uda Smile Ciekawa odmiana od tych wszystkich tematów o tym "po jakim czasie się odezwać do laski", "czy jestem needy" i takich innych Smile

Stary Cap
Portret użytkownika Stary Cap
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 51
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-14
Punkty pomocy: 131

Twoja historia to niestety klasyk. Ludzie się tak bez słowa wyjaśnienia nierzadko rozstają .Może chciał ukarać Cię za "krzywdy" które wyrządził mu ktoś inny.

Jaskier
Portret użytkownika Jaskier
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: Dolina Kwiatów, albo jakiś inny śmietnik

Dołączył: 2011-04-10
Punkty pomocy: 376

I mówisz chlopie prawde zyciową, ale to jeszcze jest nic, gorzej jak ta druga osoba nie wie czego chce i sie miota...

zimanaramionamo...
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: gdańsk

Dołączył: 2013-02-24
Punkty pomocy: 7

Zdaję sobie sprawę, że to pewnego rodzaju egzotyka - laska rozkminiająca co się tak właściwie stało, że straciła przyjaciela. Najprostsze rozwiązanie to oczywiście zapytanie co się stało, ale jak tego dokonać, skoro on ze mną nie rozmawia? Widzę go kilka razy w tygodniu i wiem, że gadanie przy znajomych o tym nie wchodzi w grę. Piasanie do niego z takim pytaniem też mija się z celem. Po tym jak się ostatnio zachowuje to sądzę, że nwet jeśli spytam to powie mi, że o nic mu nie chodzi, nic się nie stało i po prostu poszedłby w swoją stronę. I tak jak kiedyś pisał do mnie mnóstwo razy, po kilka razy dziennie tak powiedział mi, że ostatnio z mało kim rozmawia, nie ma czasu, dużo roboty, a i tak słyszę jak mówi do kolegi, że to wieczorem na komunikatorze pogadamy czy, że z innym kolegą się umawia na wyjście na miasto. Nie chodzi mi o żadne żale, nie z tych rzeczy. Tylko zastanawia mnie dlaczego jest jak jest. I podobny problem miałam kilka miesięcy temu, kiedy po takich tygodniach niegadania pytał co tam, oferował, że nauczy mnie jeździć na łyżwach, a ja odpowiedziałam, że to może kiedyś. Spytałam niedawno czy ta oferta jeszcze obowiązuje, dowiedziałam się, że tak, ale to za jakiś czas i tyle. Nie chodzi mi też o to, że chcę z nim stworzyć związek, bo wiem, że nie chcę i widać też, że on się mną wcale teraz nie interesuje, a kiedyś pamiętał wszystkie najdrobniejsze szczegóły naszych rozmów.
Wiem, ile ludzi tyle opinii. Z tymi gierkami to chyba kiedyś nieświadomie mi takie coś wyszło, bo pamiętam, że opowiadałam koleżance, że oglądałam film z Krzyśkiem i on zasnął na tym filmie. Jest dwóch Krzyśków- jeden to były chłopak, o którym on wiedział, a drugi to przyjaciel i sam mi zwracał uwagę, że można się pogubić o którym mówię, jak mu kiedyś opowiadałam, że byłam z Krzyśkiem na spacerze. Więc chyba nieświadomie taką zazdrość mogłam w nim wzbudzić, bo szedł jakoś niedaleko wtedy.
Zupełnie inną kwestią jest to, że już kilka razy zauważyłam, że się na mnie gapi. I po co to robi?

makmag
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-02-14
Punkty pomocy: 97

Może za dużo się podrywaj.org naczytał, myśli że po seksie już się w nim zakochalas i czeka na twoje oswiadczyny? Wink

hideoshi
Portret użytkownika hideoshi
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Tam gdzie ty, tam i ja

Dołączył: 2012-12-16
Punkty pomocy: 156

Po co się gapi? Może się bawi w tego kolesia z Drive'a Laughing out loud Ale już nie popadaj w skrajności. To, że się gapi o niczym nie świadczy jeszcze (może tak jak mówiłaś - masz fajne cycki Wink ). Swoją drogą, nam też dajesz ładne studium z zakresu postrzegania rzeczywistości przez kobiety Smile Bo zastanawiające jest też dla mnie, że koleżka nie odzywa się 4 miechy, a Ty jeszcze o nim rozkminiasz.

Co do wyjaśnienia, że "Ludzie się tak bez słowa wyjaśnienia nierzadko rozstają", to nie jest to wyjaśnienie. No rozstają, ale powodów może być miliard. Strach też nie jest wyjaśnieniem, bo próbujemy dojść ewentualnie "dlaczego" się boi, czyż nie?