Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podryw starszej kobiety i konkrety

13 posts / 0 new
Ostatni
william_sexspeare
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: -

Dołączył: 2018-05-11
Punkty pomocy: 150
Podryw starszej kobiety i konkrety

Czy według Was gdy dochodzi do sytuacji, gdzie czuję się uwodzony przez starszą kobietę, w sensie gadka się klei, czuję te wibracje - warto zdać się na odwagę i po wymianie paru zdań podejść do takiej bezpośrednio? Pytanie nie dotyczy jednej konkretnej kobiety a wszystkich starszych. Fantazja żeby przelecieć jakiegoś milfa chodzi mi po bani już jakiś czas, czytałem na ten temat to tego typu kobiety zwykle wiedzą czego chcą, a ja chciałbym uniknąć bycia przez taką zwodzonym etc. Jestem młody, w dodatku wyglądam na mniej niż mam i mam trochę rozjebany łeb przez DDA i DDD ale po przepracowaniu swoich słabości i po lekturze tego forum nie mam jakiegokolwiek problemu w rozmowie ze starszymi, atrakcyjnymi - potrafię zażartować, staram się mimo tego że jestem młodszy trzymać ramę konkretnego faceta. Pracuję w miejscu gdzie mam kilka kobiet z których każda mogłaby być moją matką i relacje z nimi na poziomie mistrzowskim - każda z nich zadbana, pewna siebie (oczywiście nie chodzi tu o bajerowanie tych z firmy) i gadam z nimi na luzie. Jedna z nich, taka typowa aparatka która flirtuje z chłopakami z firmy i ogólnie widać w niej pozostałości z nastolatki często patrzy na mnie jak na obrazek. Wypracowałem sobie u niej taki image, że gdy ma jakaś prośbę potrafi podejść z maślanymi oczami i wejść ze mną w dyskusję słuchając w taki sposób, że czuję swoją dominację. Wczoraj prosiła mnie bym zawiózł coś do klienta a że zdarzało mi się wcześniej na to zgadzać stwierdziłem, że zawiezie to inna osoba i to samo jej powiedziałem. Reakcja? Nawet nie było dyskusji, z uśmiechem wcisnęła to kolesiowi który się u nas opierdala. Po tym wnioskuję, że warto podejść do którejś bezpośrednio. Wiecie o co chodzi, porządek w głowie, pełna samoświadomość. Myślicie, że z takim podejściem może się udać? Ja pewien nie jestem dlatego pytam tu na forum, ale w głębi siebie czuję że to wygra i jak trafię na dobrą sztukę której fajnie się ze mną rozmawia to pójdzie na to i wypadnie jej z głowy bawienie się zainteresowaniem młodego faceta a sami wiecie jak duże jest ryzyko tego powyżej. W sumie to chodzi tylko o pewność siebie, nie? Jak taki milf zobaczy, że mam wyjebane na zlewe i powiem jej wprost że na mnie działa i myślałem o niej ostatnio z pełną tego świadomością to może na to polecieć? Osobiście mam wrażenie, że przez to że młodo wyglądam ale potrafię mówić szczerze, charyzmatycznie to takie stare dupy na to lecą. Często rozmawiając z klientkami mam wrażenie w stylu; wchodzę, patrzą na mnie jak na młodego chłopaka, zwyczajnie tak jakby nigdy nic. Zaczynam rozmowę, rzucę jeden drugi żart, spojrzę jak trzeba i z automatu widzę w takiej babie nastolatkę która by mnie przeleciała.

Paulo90
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2014-11-08
Punkty pomocy: 119

One lubią konkretnych mężczyzn, którzy mówią jak jest. Sam kiedyś to przerabiałem, i jeśli potrafisz mówić, masz odpowiedni flow to dasz rade. A wtedy, to taki Milf jest jak nastolatka, której właśnie rodzice zostawili chate na weekend Smile

Korzystaj.

YOLO.

sagem500
Portret użytkownika sagem500
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Legnica

Dołączył: 2014-12-04
Punkty pomocy: 177

Kolega wyżej dobrze napisał... poprostu Milfy wiedzą czego chcą i jak dobrze poprowadzisz rozmowę to o wiele szybciej wylądujecie w łóżku;)) a nie które potrafią urwać śmigło heheh;))

Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.

william_sexspeare
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: -

Dołączył: 2018-05-11
Punkty pomocy: 150

IMO rzucanie jakiś dwuznacznych tekstów i taki "typowy" podryw bo podryw nie ma racji bytu, nie potraktuje mnie wtedy poważnie. Wolałbym prowadzić z taką normalną rozmowę o czymś istotnym i wtrącić do tego trochę flirtu czując wibrację, potencjalne zainteresowanie z jej strony. Wtedy powinno pójść z górki, nie wstydzę się powiedzieć czegoś co powinno taką tknąć od środka. Moim zdaniem nie ma czego przeciągać i ze starszą mogę sobie pozwolić powiedzieć coś takiego po dajmy na przykład; dwóch, trzech wymianach zdań. Mam sporo takich klientek, często zdarza się, że są w czyimś towarzystwie i nijak idzie to ugryźć ale miałem sytuację gdzie byłem sam w piwnicy z dobrym milfem i nosiłem tam towar który miałem wydać z samochodu.

W takich sytuacjach najbardziej daje w kość iluzja którą sobie wkręcam. Czuję w środku, że dam radę - spięty nie jestem ale umysł mówi tak: jesteś za młody, jesteś chudy (chuj, że mam ładną atletyczną sylwetkę, mierzę ponad 190), jak z tym wypalisz to się spalisz i będzie koniec.

Najlepsze jest to, że jestem ŚWIADOM tego, że umysł robi mnie w chuja, że czuję moc ale wiadomo - nie robi się zwykle takich rzeczy, ziomale fantazjują o milfach ale od nikogo nie słyszałem żadnej historii tego typu bo raczej nie mają jaj żeby tak ugrać. Pierdolić te iluzje i wkręty i działać, nie?

WildGuy
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: pomorskie

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 312

A czy znasz jakieś inne kobiety poza firmą, w której pracujesz? Wyrywanie lasek w firmie jest bardzo inwazyjne. Kobiety w firmach bardzo często kokietują facetów, żeby potem mieć z tego korzyści. To nie ma nic wspólnego z zainteresowaniem seksualnym. Mam u siebie w firmie mistrzynię w tym fachu. To była miss regionu, teraz ma ok. 40-stki, ale nadal się trzyma, to co robi z facetami, żeby chodzili wkoło tyłka przekracza pojęcie. Jednocześnie wiem na 100%, że z żadnym z nich by nie poszła do łóżka. Poza tym interpretujesz to jakby wprost na ciebie leciały, a może po prostu są miłe? Wysyłają ci jakiekolwiek oznaki zainteresowania seksualnego?
"powiem jej wprost że na mnie działa i myślałem o niej ostatnio z pełną tego świadomością to może na to polecieć?" - jakby coś takiego działało, to każdy by to robił. Idź i powiedz, wróć za 3 dni i zapytaj jak to naprawić. Pewność siebie nie wystarcza, bo nikt nie chodzi z łatką PEWNY SIEBIE. To się objawia przez subkomunikację, twoje zachowanie i interakcje społeczne. Możesz być pewny siebie, gorzej jak laska się nie domyśli, że jesteś pewny siebie. Zresztą pewność siebie to tak rozmyte zagadnienie, że można je mylić z wieloma innymi stanami wewnętrznymi. Facet, który rucha co 2 dni jest pewny siebie i może wychodzić z takimi tekstami. W innym przypadku ukażesz brak zgodności. Pewność siebie ukazuje się w pewnych sytuacjach, samo bycie pewnym siebie nie wystarczy.
Ja rozgrywam milfy identycznie jak i 18-tki. To nie ma kompletnie znaczenia, a nawet jest łatwiej, bo taka kobieta jest u swojego schyłku reprodukcyjnego i jest łatwiejsza. One mogą to markować będąc sukowatymi, ale to takie ST z reguły, patrzą, czy ten młody facet jest faktycznie pewny siebie. Zdecydowana większość z nich nawet oszukuje na temat swojego wieku, wtedy wiesz, że próbują się wtopić w twoje łaski. Musisz szukać u kobiet sygnałów zainteresowania seksualnego, wtedy badać teren. I nie uderzaj na nie, bo to robi każdy facet. Dostaje sygnał i uderza, że jest taka piękna itp. Laski w wieku 30+ słyszały to tyle razy, że aż automatycznie to zlewają, stawiając każdego w jednym szeregu. Musisz zrobić jakąś kwalifikację, a nie oddawać się za darmo. Inaczej wyskoczy ci, że ma męża, jesteś za młody, albo jesteś tylko kolegą z pracy.

~

william_sexspeare
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: -

Dołączył: 2018-05-11
Punkty pomocy: 150

Wyżej pisałem, że nie chodzi mi o wyrywanie kobiet u mnie w firmie tylko ogólnie, a o tych z firmy wspomniałem żebyście byli świadomi, że mam styczność ze starszymi kobietami i rozkminiam ich zachowanie.

Jest tak jak napisałeś, u mnie w pracy babki są kokietowane i to widać, a ja będąc najmłodszy wyróżniam się na tym tle co też dostrzegam. Mam możliwość podrywania dojrzałych kobiet w pracy ale poza firmą, jeżdżę z towarem do różnych instytucji gdzie ciągle jakaś się przewija. Czasami są to stałe punkty, a więc stałe mamuchy a czasami trafi się jakiś pojedyńczy kąsek gdzie jeżdżę tam bardzo rzadko.

Co do pewności siebie to fakt, że Pani z którą zamieniam te kilka zdań nie wie jaki jestem ale z drugiej strony potrafię łączyć to co mówię z tym co przekazuję emocjonalnie, spojrzeniem i tak dalej. Tzw. emocje w podrywie, napisałeś że gdyby to działało to każdy by tak robił ale nie każdy rozumie że bardzo ważna jest spójność tego co mamy w głowie z tym co od nas wychodzi.

WildGuy
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: pomorskie

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 312

No to jasne, że w pewnym momencie musisz wyjść z bezpośredniością, problem w tym większość facetów robi to w złym momencie, brakuje im inteligencji społecznej i kalibracji. Np. próbują gonić, kiedy kobieta ucieka. Wtedy zazwyczaj wychodzą z bezpośredniością, albo w momencie, kiedy ta kobieta nawet nic o nich nie wie. To tak jakbyś chciał wcisnąć komuś towar bez reklamowania go. MILF'y zazwyczaj dają wyraźniejsze sygnały, więc łatwo wybadać ich stopień zainteresowania, być może świadomie to robią, nie wiem, na pewno są bardziej bezpośrednie. Rozgrywaj tak jak każde inne, jak gadka się klei, to wybadaj ją bardziej, sprawdź, czy będzie próbowała ci zaimponować. Wtedy ją nagradzaj, próbuj kino i sprawdź, jak reaguje.

A to, że jesteś młody, to żaden minus. One są stare, ty młody, kto tu ma lepszą pozycję? Zazwyczaj jak pytam kobiet 30+, czy biorą pod uwagę młodszych facetów, to niemal wszystkie mówią, że tak. Są wyjątki, ale zazwyczaj szukają po prostu dozgonnego providera.
Jak mi dają jakieś ST, to zazwyczaj mówię, że już byłem ze starszymi OD SIEBIE kobietami. Wtedy sam masz kwalifikację, ona od razu wie, że coś w tobie musi być i mimo młodego wieku jesteś dojrzały.

~

william_sexspeare
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: -

Dołączył: 2018-05-11
Punkty pomocy: 150

Właśnie o to mi chodzi. Z tą wymianą paru zdań i wyjebaniem z bezpośredniością wcale nie chodziło mi o coś na zasadzie gadam z taką, uśmiechnęła się, fajnie się gada i walę wtedy prosto z mostu nie mając totalnie żadnego raportu zainteresowania z jej strony. Ja widzę to połączenie, nie unikam kontaktu wzrokowego, mówię wolno - często mam wrażenie, że im to imponuje, bo wygląda to tak, że do baby po 30 podchodzi szczupły wysoki chłopak wyglądający na jakieś 18-19 MAX więc taka wcale nie spodziewa się po nim żadnej wielkiej pewności siebie a tu zonk, bo mam mega dobry small talk, nie wstydzę się spojrzeć na taką kobietę z lekkim uśmiechem mając w głowie to co chciałbym jej przekazać. Reasumując chodzi mi o to, że mając interakcję ze starszymi kobietami gadam z nimi na luzie, są zaciekawione, nie gubię się podczas rozmowy - to mam opanowane.

No to jasne, że w pewnym momencie musisz wyjść z bezpośredniością, problem w tym większość facetów robi to w złym momencie, - i tu jest meritum, postaw siebie w mojej sytuacji. Dajmy na to, jedziesz sobie z towarem na jakiś punkt gdzie miejsce w którym masz rzucać towar otwiera Ci kluczem dobry milf po 30, zaczynacie w trakcie procesu gadać - w sumie to Ty zaczynasz. Żadnego flirtu, ale z pewnością siebie, luźno jak z laską w swoim wieku, wręcz kierujesz to tak, by poczuła się trochę jak za młodu i za jakiś czas znów trafia Ci się ten sam punkt, gdzie znów z babą rozmawiasz jak wcześniej z tym, że zaczynasz dostrzegać to w jaki sposób ona z Tobą rozmawia, wewnętrznie czujesz, że coś może być na rzeczy. Jest połączenie, sama inicjuje jakieś tematy, czujesz, że przyjemnie jej się z Tobą rozmawia - obczaja Ciebie w jakiś intrygujący sposób i to na tyle. Baba dostaje mały raport mojej osoby w postaci tego, że zamieniłem z nią raptem parę zdań ale ciekawych, rozmawiając z nią dojrzale - ma już jakiś tam pogląd, że takim gówniarzem to wcale nie jestem. Przy następnej okazji podczas luźnej gadki dostając taką bezpośrednią wiadomość co o niej myślę uważam, że nie jedna by się zaczęła zastanawiać i nakręcać. Oczywiście 50% to kwestia farta i trafienie na odpowiednią kobietę, np. trafiasz na rozwódkę, nimfomankę która w dodatku lubi młodszych - no tej babie trzeba się podobać oczywiście.

Wiadomo, nie znasz mnie - nie wiesz jaką mam jak to określiłeś "inteligencję społeczną", więc ciężko Ci pewnie ocenić to co piszę i przyrównać to w jakiś sposób do działania w rzeczywistości.

WildGuy
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: pomorskie

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 312

Inteligencja społeczna jest płynna i jest to po prostu sposób radzenia sobie z sytuacjami społecznymi. Im więcej działasz w polu, tym będzie większa, bo neurony odpowiedzialne za komunikację cały czas pracują. Sam fakt, że zastanawiasz się jak taką rozmowę pociągnąć, mówi mi, że nie jesteś w rytmie, brakuje ci jeszcze doświadczenia. Dlatego nie sugeruję tak bezpośrednio wychodzić z zamiarem ukazania pewności siebie, której jeszcze nie masz. Po prostu z pragmatycznych powodów.

Pracowałem jako doradca i nigdy w życiu mi nie przyszło, żeby nawiązywać coś więcej niż relacje platoniczną z klientką. Nie ma potrzeby po prostu, bo sam poznaję kobiety głównie w weekendy 'w polu', ewentualnie na spotkaniach ze znajomymi. Od czasu do czasu jak za dnia na jakąś trafię, to wiem co robić. Nie mam presji, że spotkam tą jedną kobietę i muszę coś zdziałać. 100x łatwiej wyjść do pubu, gdzie jest pełno milfów, wybór szeroki i są nastawione na spotkanie z kimś. Jak z takimi będziesz dawał radę, to i dasz radę z każdą inną. Po prostu ćwiczysz.
Natomiast jak chcesz wyrywać kobiety, które spotykasz na drodze z towarem, to myślę, że kluczem jest właśnie porzucenie Small Talku. Small talk nie ma celu, nie jest celem samym w sobie, trzeba eskalować. Przecież celem każdej naszej interakcji jest posuwanie się do przodu. Wierzę ci, że jesteś królem small talku, ale takich znam mnóstwo i oni nie mają rezultaltów. Koncentruj się na celu. Jak widzisz jakieś zainteresowanie seksualne, to działaj, nawijaj i rzucaj dalej przynęty, w końcu jak widzisz, że wszystko gra, a kobieta łyka, to faktycznie możesz domknąć z numerem. Nie musisz być jakoś specjalnie bezpośredni. Lepiej jak wygląda to 'casualowo' i bez presji. Jeśli jesteś dobry w small talku, to w chwili gdy zobaczysz, że kobieta wykazuje zainteresowanie, zwiń go na boczne tory i eskaluj rozmowę. Nie musisz wychodzić ze słowami co o niej myślisz, bo po pierwsze wychodzenie z takim czymś jak filip z konopi nie ma sensu. To nie jest jakiś checkpoint, który musisz zaliczyć. Możesz zrobić to subtelniej, tak, aby trzymać ją w nadziei, ale jednocześnie niepewności. Ja preferuję styl, gdzie kobieta nie musi odczuwać presji, że coś od niej oczekujesz, albo masz wobec niej jakieś zamiary. To się dzieje naturalnie. Myślę, że to lepsze, bo daje o wiele lepsze rezultaty procentowo. To nie znaczy, że masz być bierny, po prostu nie bądź łatwy i nie dawaj się na tacy.

~

william_sexspeare
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: -

Dołączył: 2018-05-11
Punkty pomocy: 150

Kumam, napisałem ten wątek głównie dlatego, że po przeczytaniu paru blogów odnośnie podrywania dojrzałych kobiet wielu uznanych ludzi mających o tym pojęcie pisze jasno, bądź bezpośredni, stanowczy. Rafał Żuber ma fajny tekst gdzie jest to wyjaśnione na zasadzie wypalasz bezpośrednio - kobieta dojrzała, dochodzi to od razu tam gdzie powinno, nie speszy się tym tylko z automatu zaintryguje (oczywiście biorąc pod uwagę taką która jest skrycie zainteresowana młodszym mną), budzisz to w niej bardziej. Do młodej czy to na początku czy po paru spotkaniach nie wypalił bym z tekstem w stylu pociągasz mnie bardzo to tamto bo to w sumie dziwne i wolę bardziej subtelnie natomiast w przypadku starszej po ogarnięciu raportu, że ma to sens już widzę to inaczej.

"Tutaj w cenie jest zdecydowanie i dojrzałość. Jeśli jesteś młodym facetem, Twoja dojrzałość może polegać choćby na szczerości. Nawet, gdy poczujesz się zmieszany, ona może docenić Twoja inicjatywę i sowicie Cię nagrodzić.

Wszystko co musisz zrobić to zdobyć się na małe wyznanie w stylu „Szalenie mnie pociągasz! Zapraszam na kawę i nalegam”.

Mówi się, że starsze kobiety są konkretne, ale tutaj mam jedną uwagę. Nie często ten konkret polega na tym, że po Twoim wyznaniu uczuć, ona przejmie inicjatywę. To jest nadal kobieta i mimo, iż jest starsza od Ciebie to wciąż powinieneś traktować ją jak małą dziewczynkę." - jak się do tego odniesiesz? Wiadomo, że kobieta po bezpośrednim okazaniu zainteresowania nawet mówiąc to co wyżej napisał nie powie "to chodź dziś do mnie" i że trzeba ciągnąć to dalej jak z małolatami tak jak jest napisane, czyli zaprosić ją gdzieś, spędzić czas by trochę bardziej się poznać.

A i jeszcze jedno, sądzisz że podczas rozmowy po dobrym small talku i porzuceniu go widząc zainteresowanie dobrze jest w sumie taką kobietę skomplementować? W sensie coś subtelnego, np. coś o kolczykach tak żeby zacząć kręcić w tę stronę i móc posuwać się dalej porzucając przy tym grubsze tematy w stylu; bardzo mnie pociągasz.

IMO zależy to od kobiety, bo może trafić się taki milf, że wyczuję ją dobrze, small talk, potem jakaś poważniejsza rozmowa, wypale z czymś podobnym i laska na to pójdzie bo jest nimfomankami po przejściach w dodatku ze słabością do młodych facetów. Póki nie spróbuję to wiadomo, nie dowiem się. Trzeba też patrzeć na wygląd, styl bycia i to jak taka kobieta będzie ze mną rozmawiać. Ciężki temat do przebadania, zostaje tylko praktykować i wierzyć, że coś ugram a mimo niektórych zagwostek jak poczuję flow to myślę, że podejmę się tego.

WildGuy
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: pomorskie

Dołączył: 2018-03-22
Punkty pomocy: 312

Nie rozumiem w ogóle po co ten podział na kobiety starsze i młodsze. Te różnice naprawdę są niewielkie. To wszystko to tylko dorabianie teorii do czegoś, co nawet nie istnieje. Facetom wydaje się, że jak kobieta jest starsza, to od razu trzeba zmienić nastawienie. Wczoraj byłem w polu, była masa milfów. Dwie na wstępie skłamały, że mają dużo mniej lat. Potem na FB obczaiłem, że mają troszkę więcej, zresztą i tak im nie uwierzyłem, ale one same mi się kwalifikowały. Bo mogły wypalić, że mają 30+ i po sprawie, ale świadomie skłamały i nie mam pretensji o to nawet. To się zdarza bardzo często. Nie zmieniłem swojego podejścia nawet o 1%. Jeszcze inna rzuciła mi, że jest ode mnie starsza, na co powiedziałem, że współczuję jej, potem sama na mnie robiła KINO, mimo, że była z mężem jak się potem okazało. Była nawet bardziej receptywna niż jej młodsza koleżanka hb9, którą odstąpiłem wingowi, to musiałem się z tą starszą trochę pomęczyć, żeby zrobił mikroizolację.

Wyjazd z bezpośredniością nie ma sensu na tym etapie. Warto dać znać, że kobieta cię interesuje seksualnie, ale nie musisz tego robić u progu jej domu stojąc z towarem. Po prostu rama musi wyglądać tak, że miło się rozmawia, widzę potencjał na więcej, więc można wyskoczyć gdzieś. Nie ma sensu ramowania interakcji w kontekście seksualnym tak wcześnie, bo to generuje więcej flejków. Ona wtedy wie, że masz jakiś motyw i zamiar. W tym momencie może jej się to podobać, ale z czasem jej nastrój się zmieni i nabierze wątpliwości. To nie jest potrzebne na tym etapie, gdzie nie masz jeszcze komfortu. Można takie rzeczy robić, jasne, ale ci nauczyciele podrywu od direktu też wielkich liczb nie mają. Można wyjechać direktem i domkniesz 1na10 i to jest sukces? W końcu domkniesz, będziesz zadowolony, a on powie, że to jego zasługa. To tak jakbyś uczył grać w kosza i kazał napie***lać piłką do obręczy i raz na X razy wpadnie.

Nie ma sensu komplementować dla zasady. Musisz być nagrodą, i nagradzać dobre zachowania. Jeśli cię goni (tj. opowiada coś o sobie, wkłada wysiłek w interakcję), to faktycznie można rzucić komplement, tj. nagrodzić ją za to, że wkłada wysiłek w rozmowę. Ale to ma być forma nagrody. To ją warunkuje do dalszej pracy.
Wychodzić z tym, że cię pociąga nie ma sensu, chyba, że chcesz ją przelecieć na miejscu, ale jak ustawiasz się na d2, to bez sensu. Kobieta musi wiedzieć, że jesteś potencjalnie zainteresowany, ale nie ma cię jeszcze w garści. Zainteresowanie seksualne najlepiej ukazać gdzieś w środku, albo pod koniec fazy komfortu, a nie po 10 minutach. Nie, że to nigdy nie zadziała, ale po prostu jest to bardziej komfortowe dla kobiety i skutkuje większą szansą na powodzenie.

Heh jeśli sukces uzależniałbyś od tego, czy kobieta jest nimfomanką, to słabo Laughing out loud Trzeba robić swoje. Nie ma sensu eskalować jak nie wysyła ci wskaźników zainteresowania seksualnego. Pojawiają się tzw. okienka eskalacji i wtedy należy eskalować, czy to rozmowę, czy kontakt fizyczny. Jest na to miejsce i czas, tak jak mówisz, badaj i wtedy atakuj.

~

william_sexspeare
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: -

Dołączył: 2018-05-11
Punkty pomocy: 150

Szczerze to jak to przeczytałem zgadzam się ze wszystkim, bo sam eskaluję dopiero po okazaniu mi zainteresowania a oznaki tego mam w jednym palcu. Szczerze to z młodszymi laskami miałem masę akcji w stylu mam styczność pierwszy, drugi raz z laską w jakiś randomowych okolicznościach i widziałem to zainteresowanie a potem gdy odbijałem piłkę laska odbijała zainteresowanie razy mocniej. Pozdro

Slippin Jimmy
Portret użytkownika Slippin Jimmy
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: po 30stce
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2020-04-27
Punkty pomocy: 49

Stary, zaproś ją najpierw na spotkanie. Jak będziecie sam na sam oglądać film to wtedy wrzuć jej ten tekst, który ją rozjebie od środka. Jak jej w robocie powiesz: 'słuchaj Gosia działasz na mnie' Czego wtedy oczekujesz? Wyuzdanego seksu na kserokopiarce? Flirtować to sobie ona może z każdym. Wyciągnij ją poza pracą i tam działaj.

Men lie, women lie, numbers don't lie