a więc panowie od 9 listopada nie odzywałem się wogóle... nawet myślałem żeby ją całkiem pojebać i tak było nawet na uczelni widziałem ją w towarzystwie jakiegoś innego gościa... w duchu się troszkę wkurwiłem ale przechodząc obok połaskotałem ją po brzuchu rzuciłem cześć i poszedłem dalej....
Ostatnio sobie myślę co mi szkodzi po prawie miesięcznej przerwie napisać... co tam i woogóle... żeby nie myślała że aż mi tak strasznie zależało że się obraziłem że nie odpowiedziła w sprawie tego spotkania...
Przez ten miesiąc dodawałem foteczki na fejsa że się dobrze bawie i nie siędze na dupie hahaha
Wczoraj rano postanowiłem a co mi szkodzi napisze to niej z propozycją spotkania: Byłem na 99% że powie że nie ma czasu i tak dalej... ale odziwo napisła że dobra spoko i tak się spotkaliśmy.... ja się troszkę na spóźniłem na to spotkanie czekała na mnie heheh przytuliliśmy się na powitanie... poszliśmy na piwko... z każdym kolejnym coraz lepiej się gadało wiadomo hehehe graliśmy w piłkarzyki nawet jakiś czesio (tak >30 ) grał sobie w lotki to ja mówie że zagramy z nim, my razem na niego fanie było choć czesio lepiej kminił zasady i niby wygrał hahaha
jak rozmawialiśmy to ja się do niej zbliżałem kładłem swoją rękę na jej... nie uciekała... ale kurwa nie pocałowałem chociaz ona na mnie takim wzrokiem patrzyła jakby była zafascynowana bawiła się włosami... w sumie to trochę o wszystkim mówiliśmy... powiedziała mi że była u lekarza i babka jej powiedziała że niedługo będzie straszyć ludzi przez zmiany na skórze ale na Boga może byłem troszku podpity ale ja tam nic u niej na twarzy nie widziałem... więc mówie jej biorę ją za rękę i mówie że jest piękną kobietą i żeby nie słuchała tej babki bo ona jest zazdrosna
i tak szybko mineły 4 godzinki:P tym razem to ona mnie odprowadziła mieszkamy blisko siebie także mówie dobra hehehe no i tak jak się żegnaliśmy to ona mnie zapraszała do siebie kiedyś na herbate i takie tam... takie coś dziwnego było że miała już iść ale jakoś nieposzła takie zawieszenie było jak w filmach... to ja przytuliłem ją i powiedziałem cześć
Wiem że musze tereaz zdeka ochłonąc bo się na nowo podpaliłem... co teraz panowie począć ?
Czy czasami nie trafiam do woreczka z napisem przyjaciel... albo już do niego nie trafiłem
Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...
Przechodzilem cos podobnego tzn. jestem na odwyku od laski...U mnie ciagnelo się to trochę za długo...Spotkalismy się było podobnie jak u Ciebie,po tygodniu nie odbierala telefonu,nie odpisywala i to takie ksiezniczkowate huj wiec co...Pamietaj ,ze jak powtorzy się sytuacja jak powyżej daj sobie spokoj,szacunek do samego siebie jest ważniejszy!Latwo się mowi wiem...
Ale po 2 może być przecież dobrze
Po prostu zadzwon we wtorek i umow się ponownie.Rob swoje i nie myśl za dużo bo zostaniesz myślicielem.Trzymam kciuki !
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
a więc panowie od 9 listopada nie odzywałem się wogóle... nawet myślałem żeby ją całkiem pojebać i tak było
nawet na uczelni widziałem ją w towarzystwie jakiegoś innego gościa... w duchu się troszkę wkurwiłem ale przechodząc obok połaskotałem ją po brzuchu rzuciłem cześć i poszedłem dalej....
Ostatnio sobie myślę co mi szkodzi po prawie miesięcznej przerwie napisać... co tam i woogóle... żeby nie myślała że aż mi tak strasznie zależało że się obraziłem że nie odpowiedziła w sprawie tego spotkania...
Przez ten miesiąc dodawałem foteczki na fejsa że się dobrze bawie i nie siędze na dupie hahaha
Wczoraj rano postanowiłem a co mi szkodzi napisze to niej z propozycją spotkania: Byłem na 99% że powie że nie ma czasu i tak dalej... ale odziwo napisła że dobra spoko
i tak się spotkaliśmy.... ja się troszkę na spóźniłem na to spotkanie czekała na mnie heheh przytuliliśmy się na powitanie... poszliśmy na piwko... z każdym kolejnym coraz lepiej się gadało wiadomo hehehe graliśmy w piłkarzyki nawet jakiś czesio (tak >30 ) grał sobie w lotki to ja mówie że zagramy z nim, my razem na niego
fanie było choć czesio lepiej kminił zasady i niby wygrał hahaha
jak rozmawialiśmy to ja się do niej zbliżałem kładłem swoją rękę na jej... nie uciekała... ale kurwa nie pocałowałem chociaz ona na mnie takim wzrokiem patrzyła jakby była zafascynowana bawiła się włosami... w sumie to trochę o wszystkim mówiliśmy... powiedziała mi że była u lekarza i babka jej powiedziała że niedługo będzie straszyć ludzi przez zmiany na skórze ale na Boga może byłem troszku podpity ale ja tam nic u niej na twarzy nie widziałem... więc mówie jej biorę ją za rękę i mówie że jest piękną kobietą i żeby nie słuchała tej babki bo ona jest zazdrosna
i tak szybko mineły 4 godzinki:P tym razem to ona mnie odprowadziła mieszkamy blisko siebie także mówie dobra hehehe no i tak jak się żegnaliśmy to ona mnie zapraszała do siebie kiedyś na herbate i takie tam... takie coś dziwnego było że miała już iść ale jakoś nieposzła takie zawieszenie było jak w filmach... to ja przytuliłem ją i powiedziałem cześć
Wiem że musze tereaz zdeka ochłonąc bo się na nowo podpaliłem... co teraz panowie począć ?
Czy czasami nie trafiam do woreczka z napisem przyjaciel... albo już do niego nie trafiłem
Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...
Przechodzilem cos podobnego tzn. jestem na odwyku od laski...U mnie ciagnelo się to trochę za długo...Spotkalismy się było podobnie jak u Ciebie,po tygodniu nie odbierala telefonu,nie odpisywala i to takie ksiezniczkowate huj wiec co...Pamietaj ,ze jak powtorzy się sytuacja jak powyżej daj sobie spokoj,szacunek do samego siebie jest ważniejszy!Latwo się mowi wiem...
!
Ale po 2 może być przecież dobrze
Po prostu zadzwon we wtorek i umow się ponownie.Rob swoje i nie myśl za dużo bo zostaniesz myślicielem.Trzymam kciuki
don't ever give up...