I oto mi chodziło, żebyś z nią normalnie porozmawiał, a nie rzucał tekstami typu: CHYBA CIĘ POJEBAŁO. Jeśli to nie pomoże, wtedy rób co chcesz, ale ja jestem zdania, że zawsze warto dać szanse szczerej rozmowie.
Na weselu jesteś osobą TOWARZYSZĄCĄ i chcąc nie chcąc spędzasz z nią cały wieczór i noc, bo po to zostałeś m.in. zaproszony żeby jej towarzyszyć i głównie z nią się bawić.
Nie mówiąc juz o tym jaka to jest świetna okazja zbliżyć się do niej. Z nią masz bardzo dobry kontakt cały wieczór (mnóstwo tańca, dotyku, śmiechu, rozmów, wspólnej zabawy, zdjec, emocji), a w dodatku poznajesz jej najbliższą rodzinę i oni poznają Ciebie.
Co innego zaproszenie na imprezę gdzie jesteś tylko kolegą, jednym z wielu zaproszonych i nie masz "obowiazku" spędzania z nią czasu. A wręcz bawisz się z innymi
PS. Ciekawe czy poprawiny tez spędza razem?
----------------------------------------------------------
...każdy tworzy własną indywidualność...
Nie czytałem wcześniejszych postów ale miałem podobną sytuację tylko że ja dostąłem zaproszenie. I co zrobiłem? "Dziękuję za zaproszenie ale jestem fair wobec mojej dziewczyny i niestety nie moge z Tobą pójść", oczywiście poinformowałem swoją dziewczynę że dostąłęm zaproszenie i je odrzuciłem. Nie wiem jak między wami jest ale jeśli Cię szanuje i jest z Tobą na poważnie to powinna bez mrugnięcia okiem odrzucić zaproszenie albo przynajmniej Ciebie spytać. Postawiła Cię pod ścianą. Mi by było szkoda czasu na taką osobę. Powinieneś sie zastanowić nad Waszą relacja.
"Dwoma malymi krokami przepasci nie przeskoczysz"
"Czasem trzeba cofnac sie o 2 kroki, zeby pojsc do przodu o 4''
Nie wiem nie czytałem wszystkiego. Moim zdaniem dziewczyny się nie pożycza tak jak gacie ale czasem przychodzi moment że te stare już nie są takie dobre jak wcześniej i trzeba je wymienić. Ja odpowiedziałbym w takiej sytuacji krótkie nie. Wiem że sam nie poszedłbym z koleżanka na wesele z szacunku dla mojej dziewczyny i tego samego oczekuje od niej. A jeśli się nie szanujemy to nie pasujemy do siebie. Rób to co czujesz i uważasz za mądre, słuszne a odpowiedni ludzie znajdą się koło Ciebie. Pozdrawiam i życzę udanego wesela Twojej dziewczynie
Albo jest coś takiego jak wzajemny szacunek z obu stron, jakieś uczucie, więź albo tego nie ma - i ma się w dupie partnera idąc z kimś na wesele. Taka prawda. Z tego co obserwowałem i wiem - jako osobę towarzyszącą zawsze brano osoby 'wolne' - kuzynów, dobrych znajomych itd. Ja raz dostałem w zeszłym roku zaproszenie - od koleżanki, któą znam już z 8 lat z liceum , chętnie skorzystałem i poszedłem na to wesele potowarzyszyć jej, potańczyć, zabawić się oczywiście nie miałem wówczas dziewczyny - jej siostra bliźniaczka tak samo wzięła kolegę, którego dobrze zna, i któy też nikogo nie miał.
Nie spotkałem się jeszcze żeby ktoś brał do towarzystwa na WESELE kogoś kto jest z kimś innym.
Dla mnie jednak wesele to nie to samo co 'inne imprezy' , ale ile osób, tyle poglądów.
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
chce sie bawić z innym,
zadzwoń dzień przed powiedz , że chcesz się spotkać i wtedy daj jej ultimatum:
albo jedzie z nim i z nim zostaje,
albo jedzie z tobą i zostaje z tobą bo nic się nie spytała a nie lubisz stawiania przed faktem dokonamy, nie wiem jak ty byś się zachowała na moim miejscu ale ja czegoś takiego nie uznaje, zaproponuj jakiś wspólny wypad nad wodę czy coś,
zżuć na nią emocjonalny bagaż ( gorzej go znoszą) jeśli pojedzie na wesele to nie powinieneś mieć już sobie nic do zarzucenia i z czystym sumieniem odejść od dziewczyny która nie chce z tobą tak na prawdę być.
A ja też poszedłem na wesele z kolezanką i doszło do stosunku. Wódka, balanga dobry nastrój i różne rzeczy mogą się dziać. I nie jestem jedynym przypadkiem takich sytuaacji na weselu jaki znam. Ja bym jej tego nie odpuścił.
Długo nie pisałem gdyż moi kochani rodzice zapomnieli opłacić rachunek za internet:D
Spotkałem się z nią w niedziele. Czekala na mnie w umówionym miejscu i wyglądała nieziemsko. Czarująca brutnetka:) powiedział bym ze mozna było zakochać się jeszcze raz, ale to co mną kierowało było silniejsze. Po kilku chwilach jej prześliczny uśmiech zamienił sie w smutek, rozczarowanie i tony łez. Spytałem czy dobrze się bawiła. (Nie musiała nic mówić bo było po niej to bardzo dobrze widać) Opowiadała mi z 10 minut i juz trochę mnie to nudziło ciągłe przytakiwanie. Dałem jej wypowiedzieć się do konca po czym odparłem. Chodzić na wesela to mozesz ze mną a nie z tym frajerem. Dziewczyna nie jest od pożyczania i mógł on sobie wybrać kogoś kto jest wolny a nie wybierać ciebie. Braku szacunku tez nie mam zamiaru znosić.. bla bla bla po czym na koniec dodałem. Biegnij szybko do niego bo na poprawiny sam pójdzie po czym ja zabrałem sie do pociągu. Telefon miałem az do wczoraj wyłączony. W skrzynce znalazłem kilka ciekawych i treściwych sms. Dzwonił do mnie nawet numer ktorego nie znam i okazał sie być nim ten koles. Przepraszał on i usprawiedliwiał się tym iż nie wiedział ze Andzela ma chłopaka. Wysłuchałem go spytałem czy wyskoczy ze mną na piwo gdyż pokazał mi jak niewierną mialem dziewczynę. Koles nie wiedział co ma mi powiedziec
Po ostatnim moim poście zapomniałem całkowicie o tym temacie Dzwoniła do mnie przez kilka dni, pisała sms i takie tak różne az mnie zgarnęła na ulicy i chciała pójść w ustronne miejsce. Porozmawialiśmy i powiedziałem, ze musze sobie wszystko przemyśleć. Przetrzymam ją jeszcze z tydzień a będzie to juz ponad 2 tyg od naszej rozmowy i dam jej znac.
Brawo.
Bardzo dobra postawa. Aż musiałem wejść ponownie w Twój profil, bo zapomniałem ile masz lat i ponowne zaskoczenie - bo wykazałeś postawę bardziej dojrzałą niż niejeden tutaj po 20-stce grubo.
Co jak co, ale szacunek jest cholernie istotny i cenny. Pokazałeś swoje stanowisko, że nie jesteś byle ciotą, który pozwala na wszystko - powiedziałeś że Tobie się to nie podoba. Panna pewnie w szoku.
Napisz jeszcze co dokładnie mówiła po tym Twoim zdaniu kluczowym ciekawi mnie jej reakcja
No pokazałes dziewczynie jaja i jej się to podoba, lata za Toba. Miej tylko na uwadze że jeśli wrócićie do siebie to ona będzie dalej rządac tych Twoich jaj, a jak Ty zapomnisz że je raz miałeś to wszystko się zepsuje. Dlatego postaraj utrwalić w sobie ta zmianę i nawet jeśli z nią nie będziesz to będzie dla Ciebie największą korzyść pozdrawiam
Dzięki:) zastanowiłem sie nad tym wszystkim i szczerze mam juz gdzies to co było. Lepiej mi jest samemu bo nie musze sie martwić, że urażę jakąś diwę. Powiedziałem jej jednym słowem to co ona mi ostatnio czyli: spierdalaj kochanie
Panowie sprawy sie pokomplikowały :/ Ostatnio sporo o niej myślałem czy tez by sie do niej nie odezwać. Jednak ona zrobiła to pierwsza. Zamieniliśmy kilka sms co tam słucha itp itd. Powiedziała mi ze tęskni za mna i chciała by abyśmy byli razem, ale czasu dla siebie nie mieliśmy wtedy za bardzo. Mieszkamy od siebie te 70 km i ja dojeżdżałem tylko pociągiem. Wszystkie nasze rozmowy były prze sms. Nie wiem co teraz mam zrobic:/ chyba nadal coś czuję do niej i tesknie strasznie za nią. Wiem do byłych sie nie wraca, ale jednak myślę o niej od tamtej pory. Zadzwonić do niej dzis i zaproponować jej spotkanie jutro wieczorem czy czekac az ona cos zaproponuje.
gówno prawda... jak idzie z kolegą to widocznie albo a) jej rodzice Cie nie akceptuja , b ) wstydzi sie Ciebie , c ) woli tego kolege ... dej se siana niech robi co chce , lecz niech wie ze Cie traci powoli ... a zaufaj mi na żęsach stanie żeby Cie odzyskać
To ja jej powiedziałem "spierdalaj kochanie"
tomyk400, przez kila dni wymieniałem z nią tylko sms i jak juz mnie denerwowała i byłem chamski od razu pisała czy musze taki być itp tid. Szuka wszelkiego kontaktu. Przez telefon nawet mnie przepraszała za wszystko. Za to nawet czego nie zrobiła. Wiem ze rozmawiała z moim bratem na fejsie o naszych relacjach itp itd. Tak na prawdę rozmawiała ze mną. Spotkam sie z nią i spytam czy cos przede mną ukrywa. Czy ja o czymś nie wiem. Jeśli sie wygada sama daruję, jeśli nie powtórzę prawdopodobnie sytuację. Nie lubie być okłamywany. Wiem, że bardzo chce się spotkać i ja tez. Umówiliśmy się na jutro, ale odwołała to spotkanie bo ma gdzieś wyjazd. Zadzwoniłem i powiedziałem ze jak chce sie spotkać to przyjedzie teraz ona do mnie i spotkamy sie u mnie w mieście. Powiedziałem ze ganiał za nią nie będę. Jak rozmawialiśmy dało sie wyczuć ze jest strasznie zdenerwowana tą rozmową i prawie ze się jąkać zaczęła. Była tez strasznie miła, aż przesadnie.
a co zrobisz, jak się przyzna do zdrady - wybaczysz i zaufasz ponownie? I co zrobisz, jak zaprzeczy jakoby do czegos doszło - uwierzysz?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest, zdrady sie nie wybacza. Chcę tylko sprawdzić czy w tak błahej kwestii potrafi być szczera i przyznać się ze za moimi plecami obmyślała jakieś plany jak do mnie dobić z moim bratem. Tak na prawdę robiła to ze mną i nadal jest świecie o tym przekonana.
No byłem umówiony z laską na miniony wtorek, ale odwołała spotkanie bo pojechała na spontaniczny wypadzik na mazury.Przełożyliśmy na niedzielę o ile wróci. Ja nie odzywam sie od wtorku i ona też nie. Czasami wejdzie na fejsa, ale nic nie napisze. Dzis jest sobota, a jutro nasze spotkanie. Zadzwonić i uzgodnić godzinę i miejsce czy czekać, az ona sie odezwie.
na marginesie dodam, ze zdenerwowałem sie jak najpierw zawracała dupe aby sie spotkać i pisała kilka dni po rząd aby o byle czym porozmawiać, mówiła ze bardzo chce sie spotkać, a potem odwołuje spotkanie. Jak mi o tym powiedziała to sie zdenerwowałem i padło trochę ostrych słów. Ona oczywiście zaczęła mnie uspokajać i przepraszać za to, że nie wiedziała ze tak wyjdzie. Zadzwoniłem na drugi dzień bo przyznam że źle zrobiłem i powiedziałem ze emocje mnie poniosły. Porozmawialismy z 20 minut i rozłączyłem sie bo musiałem iśc na siłownie, a ona bardzo chciała abym nie szedł i rozmawiał z nią.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
I oto mi chodziło, żebyś z nią normalnie porozmawiał, a nie rzucał tekstami typu: CHYBA CIĘ POJEBAŁO. Jeśli to nie pomoże, wtedy rób co chcesz, ale ja jestem zdania, że zawsze warto dać szanse szczerej rozmowie.
PUA taa... i mówisz teraz na sam koniec zamias powiedziec na początku o tym...
Na weselu jesteś osobą TOWARZYSZĄCĄ i chcąc nie chcąc spędzasz z nią cały wieczór i noc, bo po to zostałeś m.in. zaproszony żeby jej towarzyszyć i głównie z nią się bawić.
Nie mówiąc juz o tym jaka to jest świetna okazja zbliżyć się do niej. Z nią masz bardzo dobry kontakt cały wieczór (mnóstwo tańca, dotyku, śmiechu, rozmów, wspólnej zabawy, zdjec, emocji), a w dodatku poznajesz jej najbliższą rodzinę i oni poznają Ciebie.
Co innego zaproszenie na imprezę gdzie jesteś tylko kolegą, jednym z wielu zaproszonych i nie masz "obowiazku" spędzania z nią czasu. A wręcz bawisz się z innymi
PS. Ciekawe czy poprawiny tez spędza razem?
----------------------------------------------------------
...każdy tworzy własną indywidualność...
Nie czytałem wcześniejszych postów ale miałem podobną sytuację tylko że ja dostąłem zaproszenie. I co zrobiłem? "Dziękuję za zaproszenie ale jestem fair wobec mojej dziewczyny i niestety nie moge z Tobą pójść", oczywiście poinformowałem swoją dziewczynę że dostąłęm zaproszenie i je odrzuciłem. Nie wiem jak między wami jest ale jeśli Cię szanuje i jest z Tobą na poważnie to powinna bez mrugnięcia okiem odrzucić zaproszenie albo przynajmniej Ciebie spytać. Postawiła Cię pod ścianą. Mi by było szkoda czasu na taką osobę. Powinieneś sie zastanowić nad Waszą relacja.
"Dwoma malymi krokami przepasci nie przeskoczysz"
"Czasem trzeba cofnac sie o 2 kroki, zeby pojsc do przodu o 4''
Nie wiem nie czytałem wszystkiego. Moim zdaniem dziewczyny się nie pożycza tak jak gacie ale czasem przychodzi moment że te stare już nie są takie dobre jak wcześniej i trzeba je wymienić. Ja odpowiedziałbym w takiej sytuacji krótkie nie. Wiem że sam nie poszedłbym z koleżanka na wesele z szacunku dla mojej dziewczyny i tego samego oczekuje od niej. A jeśli się nie szanujemy to nie pasujemy do siebie. Rób to co czujesz i uważasz za mądre, słuszne a odpowiedni ludzie znajdą się koło Ciebie. Pozdrawiam i życzę udanego wesela Twojej dziewczynie
Albo jest coś takiego jak wzajemny szacunek z obu stron, jakieś uczucie, więź albo tego nie ma - i ma się w dupie partnera idąc z kimś na wesele. Taka prawda. Z tego co obserwowałem i wiem - jako osobę towarzyszącą zawsze brano osoby 'wolne' - kuzynów, dobrych znajomych itd. Ja raz dostałem w zeszłym roku zaproszenie - od koleżanki, któą znam już z 8 lat z liceum , chętnie skorzystałem i poszedłem na to wesele potowarzyszyć jej, potańczyć, zabawić się
oczywiście nie miałem wówczas dziewczyny - jej siostra bliźniaczka tak samo wzięła kolegę, którego dobrze zna, i któy też nikogo nie miał.
Nie spotkałem się jeszcze żeby ktoś brał do towarzystwa na WESELE kogoś kto jest z kimś innym.
Dla mnie jednak wesele to nie to samo co 'inne imprezy' , ale ile osób, tyle poglądów.
i jak to się potoczyło wszystko? finał jaki?
zxc
finał w usta
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
a weź nie bądź taki miły, spierdol jej te wesle
chce sie bawić z innym,
zadzwoń dzień przed powiedz , że chcesz się spotkać i wtedy daj jej ultimatum:
albo jedzie z nim i z nim zostaje,
albo jedzie z tobą i zostaje z tobą bo nic się nie spytała a nie lubisz stawiania przed faktem dokonamy, nie wiem jak ty byś się zachowała na moim miejscu ale ja czegoś takiego nie uznaje, zaproponuj jakiś wspólny wypad nad wodę czy coś,
zżuć na nią emocjonalny bagaż ( gorzej go znoszą) jeśli pojedzie na wesele to nie powinieneś mieć już sobie nic do zarzucenia i z czystym sumieniem odejść od dziewczyny która nie chce z tobą tak na prawdę być.
zwal se konia, pobiegaj, idź na siłownie to cię uspokoi
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
A ja też poszedłem na wesele z kolezanką i doszło do stosunku. Wódka, balanga dobry nastrój i różne rzeczy mogą się dziać. I nie jestem jedynym przypadkiem takich sytuaacji na weselu jaki znam. Ja bym jej tego nie odpuścił.
Długo nie pisałem gdyż moi kochani rodzice zapomnieli opłacić rachunek za internet:D
Spotkałem się z nią w niedziele. Czekala na mnie w umówionym miejscu i wyglądała nieziemsko. Czarująca brutnetka:) powiedział bym ze mozna było zakochać się jeszcze raz, ale to co mną kierowało było silniejsze. Po kilku chwilach jej prześliczny uśmiech zamienił sie w smutek, rozczarowanie i tony łez. Spytałem czy dobrze się bawiła. (Nie musiała nic mówić bo było po niej to bardzo dobrze widać) Opowiadała mi z 10 minut i juz trochę mnie to nudziło ciągłe przytakiwanie. Dałem jej wypowiedzieć się do konca po czym odparłem. Chodzić na wesela to mozesz ze mną a nie z tym frajerem. Dziewczyna nie jest od pożyczania i mógł on sobie wybrać kogoś kto jest wolny a nie wybierać ciebie. Braku szacunku tez nie mam zamiaru znosić.. bla bla bla po czym na koniec dodałem. Biegnij szybko do niego bo na poprawiny sam pójdzie po czym ja zabrałem sie do pociągu. Telefon miałem az do wczoraj wyłączony. W skrzynce znalazłem kilka ciekawych i treściwych sms. Dzwonił do mnie nawet numer ktorego nie znam i okazał sie być nim ten koles. Przepraszał on i usprawiedliwiał się tym iż nie wiedział ze Andzela ma chłopaka. Wysłuchałem go spytałem czy wyskoczy ze mną na piwo gdyż pokazał mi jak niewierną mialem dziewczynę. Koles nie wiedział co ma mi powiedziec
Niewierna ? Wydaję mi się, że to tylko albo aż brak szacunku do Ciebie i tu niewątpliwie dobrze zrobiłeś z pominięciem końca Twojej opowieści
Jak dalej wygląda sytuacja, bo jestem ciekawy ?
Bez kitu, opowiadaj co dalej
Bo i mnie cholernie ciekawi ;P Pisz tutaj cały czas jak to wyglada 
zxc
Po ostatnim moim poście zapomniałem całkowicie o tym temacie
Dzwoniła do mnie przez kilka dni, pisała sms i takie tak różne az mnie zgarnęła na ulicy i chciała pójść w ustronne miejsce. Porozmawialiśmy i powiedziałem, ze musze sobie wszystko przemyśleć. Przetrzymam ją jeszcze z tydzień a będzie to juz ponad 2 tyg od naszej rozmowy i dam jej znac.
Brawo.
Bardzo dobra postawa. Aż musiałem wejść ponownie w Twój profil, bo zapomniałem ile masz lat i ponowne zaskoczenie - bo wykazałeś postawę bardziej dojrzałą niż niejeden tutaj po 20-stce grubo.
Co jak co, ale szacunek jest cholernie istotny i cenny. Pokazałeś swoje stanowisko, że nie jesteś byle ciotą, który pozwala na wszystko - powiedziałeś że Tobie się to nie podoba. Panna pewnie w szoku.
Napisz jeszcze co dokładnie mówiła po tym Twoim zdaniu kluczowym
ciekawi mnie jej reakcja
No i powodzenia życzę! Tego kwiatu pół światu!
No pokazałes dziewczynie jaja i jej się to podoba, lata za Toba. Miej tylko na uwadze że jeśli wrócićie do siebie to ona będzie dalej rządac tych Twoich jaj, a jak Ty zapomnisz że je raz miałeś to wszystko się zepsuje. Dlatego postaraj utrwalić w sobie ta zmianę i nawet jeśli z nią nie będziesz to będzie dla Ciebie największą korzyść
pozdrawiam
Dzięki:) zastanowiłem sie nad tym wszystkim i szczerze mam juz gdzies to co było. Lepiej mi jest samemu bo nie musze sie martwić, że urażę jakąś diwę. Powiedziałem jej jednym słowem to co ona mi ostatnio czyli: spierdalaj kochanie
Panowie sprawy sie pokomplikowały :/ Ostatnio sporo o niej myślałem czy tez by sie do niej nie odezwać. Jednak ona zrobiła to pierwsza. Zamieniliśmy kilka sms co tam słucha itp itd. Powiedziała mi ze tęskni za mna i chciała by abyśmy byli razem, ale czasu dla siebie nie mieliśmy wtedy za bardzo. Mieszkamy od siebie te 70 km i ja dojeżdżałem tylko pociągiem. Wszystkie nasze rozmowy były prze sms. Nie wiem co teraz mam zrobic:/ chyba nadal coś czuję do niej i tesknie strasznie za nią. Wiem do byłych sie nie wraca, ale jednak myślę o niej od tamtej pory. Zadzwonić do niej dzis i zaproponować jej spotkanie jutro wieczorem czy czekac az ona cos zaproponuje.
gówno prawda... jak idzie z kolegą to widocznie albo a) jej rodzice Cie nie akceptuja , b ) wstydzi sie Ciebie , c ) woli tego kolege ... dej se siana niech robi co chce , lecz niech wie ze Cie traci powoli ... a zaufaj mi na żęsach stanie żeby Cie odzyskać
Moja "już prawie była dziewczyna" i dalej copy paste.. sorry
To ja jej powiedziałem "spierdalaj kochanie"
tomyk400, przez kila dni wymieniałem z nią tylko sms i jak juz mnie denerwowała i byłem chamski od razu pisała czy musze taki być itp tid. Szuka wszelkiego kontaktu. Przez telefon nawet mnie przepraszała za wszystko. Za to nawet czego nie zrobiła. Wiem ze rozmawiała z moim bratem na fejsie o naszych relacjach itp itd. Tak na prawdę rozmawiała ze mną. Spotkam sie z nią i spytam czy cos przede mną ukrywa. Czy ja o czymś nie wiem. Jeśli sie wygada sama daruję, jeśli nie powtórzę prawdopodobnie sytuację. Nie lubie być okłamywany. Wiem, że bardzo chce się spotkać i ja tez. Umówiliśmy się na jutro, ale odwołała to spotkanie bo ma gdzieś wyjazd. Zadzwoniłem i powiedziałem ze jak chce sie spotkać to przyjedzie teraz ona do mnie i spotkamy sie u mnie w mieście. Powiedziałem ze ganiał za nią nie będę. Jak rozmawialiśmy dało sie wyczuć ze jest strasznie zdenerwowana tą rozmową i prawie ze się jąkać zaczęła. Była tez strasznie miła, aż przesadnie.
a co zrobisz, jak się przyzna do zdrady - wybaczysz i zaufasz ponownie? I co zrobisz, jak zaprzeczy jakoby do czegos doszło - uwierzysz?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest, zdrady sie nie wybacza. Chcę tylko sprawdzić czy w tak błahej kwestii potrafi być szczera i przyznać się ze za moimi plecami obmyślała jakieś plany jak do mnie dobić z moim bratem. Tak na prawdę robiła to ze mną i nadal jest świecie o tym przekonana.
i co tam dalej sie dzieje u ciebie ?
zxc
No byłem umówiony z laską na miniony wtorek, ale odwołała spotkanie bo pojechała na spontaniczny wypadzik na mazury.Przełożyliśmy na niedzielę o ile wróci. Ja nie odzywam sie od wtorku i ona też nie. Czasami wejdzie na fejsa, ale nic nie napisze. Dzis jest sobota, a jutro nasze spotkanie. Zadzwonić i uzgodnić godzinę i miejsce czy czekać, az ona sie odezwie.
na marginesie dodam, ze zdenerwowałem sie jak najpierw zawracała dupe aby sie spotkać i pisała kilka dni po rząd aby o byle czym porozmawiać, mówiła ze bardzo chce sie spotkać, a potem odwołuje spotkanie. Jak mi o tym powiedziała to sie zdenerwowałem i padło trochę ostrych słów. Ona oczywiście zaczęła mnie uspokajać i przepraszać za to, że nie wiedziała ze tak wyjdzie. Zadzwoniłem na drugi dzień bo przyznam że źle zrobiłem i powiedziałem ze emocje mnie poniosły. Porozmawialismy z 20 minut i rozłączyłem sie bo musiałem iśc na siłownie, a ona bardzo chciała abym nie szedł i rozmawiał z nią.
i cała twoja męskość i pewność siebie pękła jak mydlana bańka, a już ludzie z forum ci gratulowali. Jeszcze trochę i będziesz skomleć o powrót
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nie będę. Jak zobaczę, ze znowu cos idzie nie tak to zrobi się powtórkę z rozrywki ale już tak na dobre.
oj kolega skolsi kjeszcze nie poczuł solidnego kopa w własny zadek, tak żeby swędziało przez najbliższe parę lat...
jeszcze się musisz dużo nauczyć ;]
myślałem (i nie tylko ja) że coś tu Ci urosło wreszcie między nogami... no ale jednak nie bardzo ..
I jak tak skolsik się sprawy u Ciebie mają ?