Pomysł dobry Na pewno będzie chciał go zrealizować Myślę tylko że panienka jest na tyle cwana że nie da po sobie za wiele poznać... Zależy jej przecież (hipotetycznie rzecz jasna) na ukrywaniu wszelkich związków z tym kolesiem.
Gadałem dziś z kumplem. Mówi że przez miesiąc ,dwa chce zachowywać się jak gdyby nigdy nic. Oczywiście bedzie miał reke na pulsie i zobaczy czy panna się nie zmienia ,czy coś się nie dzieje... Co nie zmienia faktu że i tak ,znając jego bedzie dniami a szczegolnie nocami to przezywał i roztrząsał.
Ciekawe jak długo wytrzyma. W każdym bądź razie życzę mu powodzenia, chłopak musi znać swoją wartość, jak nie ta to inna. Pilnuj go tam trochę żeby nie rozchlał się chłopak przez panienkę. pozdro
Hmmm no to teraz z punktu kobiety i to trochę w podobnej sytuacji.
Mam faceta,który mieszka sam,a ja nie. On tak samo się jara, żeby zamieszkać razem. Ja mieszkam ze współlokatorami, są tu też faceci. Wypił już wiele razy z nimi wódkę,ale zawsze pełna obserwacja moich relacji z nimi.
Co innego mieszkać z obcym chłopakiem,a co innego zamieszkać ze swoim. To już takie ciągłe przebywanie ze sobą.Ok może i to fajnie sprawdza związek,ale dziewczyna musi być gotowa na taką zmianę.
Generalnie faceci będący współlokatorami są o niebo lepsi niż kobiety,więc to na serio wygoda.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Pomysł dobry
Na pewno będzie chciał go zrealizować
Myślę tylko że panienka jest na tyle cwana że nie da po sobie za wiele poznać... Zależy jej przecież (hipotetycznie rzecz jasna) na ukrywaniu wszelkich związków z tym kolesiem.
Gadałem dziś z kumplem. Mówi że przez miesiąc ,dwa chce zachowywać się jak gdyby nigdy nic. Oczywiście bedzie miał reke na pulsie i zobaczy czy panna się nie zmienia ,czy coś się nie dzieje... Co nie zmienia faktu że i tak ,znając jego bedzie dniami a szczegolnie nocami to przezywał i roztrząsał.
Ciekawe jak długo wytrzyma. W każdym bądź razie życzę mu powodzenia, chłopak musi znać swoją wartość, jak nie ta to inna. Pilnuj go tam trochę żeby nie rozchlał się chłopak przez panienkę. pozdro
Nothing is impossible.
Hmmm no to teraz z punktu kobiety i to trochę w podobnej sytuacji.
Mam faceta,który mieszka sam,a ja nie. On tak samo się jara, żeby zamieszkać razem. Ja mieszkam ze współlokatorami, są tu też faceci. Wypił już wiele razy z nimi wódkę,ale zawsze pełna obserwacja moich relacji z nimi.
Co innego mieszkać z obcym chłopakiem,a co innego zamieszkać ze swoim. To już takie ciągłe przebywanie ze sobą.Ok może i to fajnie sprawdza związek,ale dziewczyna musi być gotowa na taką zmianę.
Generalnie faceci będący współlokatorami są o niebo lepsi niż kobiety,więc to na serio wygoda.