Witam
Odnośnie moich problemów z tą Dziewczyną(które wynikały z mojej głowy)dałem juz tutaj jeden wpis.
Wasze odpowiedzi otworzyly mi oczy, i wytłumaczyly wiele rzeczy. W ciagu 2 tygodni czytania forum zmieniłem zupelnie swoje podejscie do sprawy i teraz patrzac sie na moje przeszle problemy zwyczajnie sie z nich smieje.
Obiektem westchnien jest osiemnastolatka, sam mam 27 lat i wiem ze wielu z was od poczatku bedzie chcialo wybic mi to z glowy - wiem ze moge wpakowac sie w niezly dolek ale wiem ze chce z nia być i jej pomagac ze wszystkim i nikt mi tego z glowy nie wybije
Popelnilem wiele ciotowatych bledow - wiem o tym i pracuje nad soba
zarys przeszlosci
Pomoglem jej w najwiekszym problemie jej zycia kiedy kazdy sie od niej odwrocil. to problem ktory pamieta sie i zaluje do konca. bylo to tym co nas zblizylo do siebie. potem ogromna namietnosc, spotkania, spanie razem.
oboje bylismy abrdzo zaangazowani.
Miala problemy z zaufaniem poniewaz zostala zgwalcona przez swojego bylego. wzbudzilem jej zaufanie ktore potem zniszczylem
Dwa razy ja odepchnalem od siebie co bardzo przezyla(powodem tego byla moja chora zazdrosc ktorej juz sie wyzbylem).Potem pozwalala mi wrocic z latwoscia. twierdzila ze mnie kocha i bardzo potrzebuje.
Ma bardzo niska samoocene choc jest piekna dziewczyna.
Rozumialem ja jak nikt inny i wiem ze cudownie ze mna spedzala czas.
Po ostatnim odtraceniu jej przeze mnie juz nie bylo tak latwo.
strata zaufania(jej przyjaciolka jest wobec mnie zupelnie anty co zreszta rozumiem)
bila sie ze soba-zadawla sobie pytanie czy moze z nia jest cos nie tak i czy nie powinna mi zaufac na sile.
powiedzialem jej ze wiem co zrobilem wiem jak cierpiala i odnowie jej zaufanie choc to dluga droga to chce tego.
ta rozmowa byla troche dluzsza, pelna szczerosci.
Wtedy powiedziala ze mnie kocha i chce zeby bylo dobrze.
no i teraz tak
trwalo to tydzien.przez ten okres az za bardzo probowalem stworzyc taki zdrowy zwiazek oparty na rozmowie.
co mi nie pasowalo to o tym gadalem
laska coraz mniej mowila o uczuciach
miala chwile zwatpienia po ktorej powiedziala znowu ze potrzebuje mnie i kocha
ten okres rozmow cos zburzyl. chyba miala wrazenie ze toczymy klotnie i pertraktacje zamiast rozmawiac tak jak dawniej.
powiedziala ze brakuje pewnych wartosci w zwiazku ktore ceni-
partnerstwo i przyjazn.
powiedzialem ze rozumiem, podziekowalem i nie odzywalem sie kilka dni.
jednak wymieklem - odezwalem sie i powiedzialem ze ja kocham i pomimo jej decyzji chcialbym byc blisko i wiedziec co sie z nia dzieje a jezeli bedzie trzeba to pomagac.Powiedziala tylko ze nie jest gotowa na zwiazek i ani slowa wiecej.
Rozmawiamy ze soba przez tel i internet
dziwi mnie to ze jeszcze kilka dni temu potrafila powiedziec o swoich uczuciach i potrzebie a teraz jakby o tym chciala zapomniec.
Od tej pory ma bardzo zly nastroj. Przestalem mowic tez o swoich uczuciach
Dodam ze juz raz powiedziala ze to koniec. plakala jak bobr-wyjezdza za granice twierdzila ze nie mogla by sobie tego wybaczyc zeby mnie tu zostawic i nie bylaby wstanie zniesc tego ze rzucam wszystko i do niej jade.
Wiem o tym ze lubi sie zamknac w swoich problemach i nie zrobi zadnego kroku chocby miala to przyplacic swoim smutkiem
jej wartosc samej siebie jest niska i woli w sobie tlumic nie ktore checi..jest lekko zagubiona a ja pozwalalem jej sie wyrwac z twego wszystkiego.
teraz jest oschla choc nieraz mamy rozmowy jak dawniej
nie stara sie o mnie ale od czasu do czasu pokazuje mi w rozmowach rzeczy ktore wie ze mnie do niej pociagaja.
nieraz sie przytuli, nieraz napisze ze chce byc obok.
jednak zdecydowanie ucieka od tego a te chwile namietnosci sa wtedy kiedy peknie.
pytanie jak zagrac zeby ja miec
byc moze naprawde boi sie byc ze mna w zwiazku
chyba ucieka ode mnie ale chce mnie miec za przyjaciela bo potrzebuje mnie.jak narazie unika spotkania choc rozmawiamy ze soba codziennie.brak namietnosci.
Wiem ze napiszecie o tym jak nie wejsc w rame przyjazni lecz nasz zwiazek opieral sie glownie na przyjazni
Czy moze mam byc przy niej i uderzyc za jakis czas?
czy od razu
pogadac o zwiazku? lecz ona wlasnie tego zwiazku sie obawia
czy dac spokuj i czekac az zadzwoni-juz 2 razy jej dalem spokoj co wyniklo z mojej strony i dlatego stracila zaufanie
ciagle zadaje sobie te pytania
wiecie
ona jest troszeczke inna niz jej kolezanki
w dodatku ma 18 lat i chyba nie dzialaja na nia takie metody jakie mozna wykorzystac z tej strony na znacznie starsze.
pomyslalem ze moge wciaz byc przy niej
ciagle mowic jej o seksie-uwielbia kiedy mowie jej o tym
dbac o nia i pokazywac ze chce z nia byc
i pogadac za jakis czas
dziekuje wam
problem glupiutki moze ale naprawde mi zalezy
jezeli sie nie uda to naszczescie poznalem ta strone i tez bedzie dobrze.
zapomnialem dodać
kiedys napisala do przyjaciolki
ze jest szczesliwa ale sie obawia mnie
bo niby dlaczego taki facet chwyta sie za taka dziewczyne jak ona..
tak dla zaznaczenia tego co bylo
i jej niskie samooceny
no ale nic
banka prysła
Skrzywdzona kobieta = problem. Jak ja byly zgwalcil, to czemu nie poszla z tym do odpowiednich organow? Takie cipy trzeba karac...
Ma teraz przez to same problemy.
Kolejna kwestia. Idealizujesz ja. "Jest inna niz reszta 18". Sorry bracie, ale kazdy tak mowi. Jest mloda, w dodatku skrzywdzona. Szuka dziury w calym (ktorej zapewne nie ma).
Odradzam ci taki zwiazek. Bedziesz chcial ja pocalowac, a ona zacznie plakac, bo pomysli, ze chcesz ja zgwalcic. Ofiary gwaltow sa nadwrazliwe.
Przyjazn? Ok, jesli w cos takiego wierzysz.
Przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna moim zdaniem mozna uzyskac tylko w malzenstwie (jako jeden z fundamentow zwiazku).
wyparla to z siebie i nigdy nie bylo takiego czegos zeby nagle emocjonalnie wracala.
miala problemy z zaufaniem
dala mi go a ja swoimi akcjami ja tego pozbawilem
ps.wiem ze moge zalowqac ale chce
ciagle mowic jej o seksie-uwielbia kiedy mowie jej o tym
osobie zgwałconej ciagle mówisz o seksie ??? i ona to uwielbia ??? coś mi tu nie gra
a no wlasnie tez mnie to zastanawia
jestem w stanie to jakos wytlumaczyc
Jednak caly czas glownym problemem jest rozegranie sprawy tak zeby wyszlo na moje
tak jak pisalem mysle ze nie zadzialaja tutaj sztuczki ktore stosowac mozna na starszych
chcialem pogadac,a gdyby wyszlo nie po mojej mysli odwrocic sie, podziekowac i czekac az wroci ale sadze ze tylko upewnie ja w braku zaufania
wiem ze wtedy napewno sie nie odezwie chocby chciala
no i co tu poczac
nie dam rady byc jej przyjacielem a chce byc blisko niej
moze wpadniecie na jakis pomysl
co do 18 ja mialm wyidealizowana panne miala 16 jak sie poznalismy teraz ma 19 ja jestem 4 lata starszy rozstalismy sie po 3 latach. Powiem ci ze wydawala mi sie dojrzalsza od moich rowjesniczek. Strasznie ja idaealizowalem. Kiedy teraz na to patrze z boku widze ze to rozpieszczone dzicko tylko ja jakos nie chcialem nie moglem tego zauwazyc bo dla mnie przciez to moj ideal byl...
szczerze zastanow sie czy jest faktycznie warta tego..
co do bycia przyjacielem chcialbys sluchac o jej problemach z nowym chlopakiem? Gwarantuje ci ze nie...
jesli uznasz ze jest warta tego (tylko daj sobie czas na przemyslenia)to nie wchodz jej w du*e bo tak niczgo trwalego nie zbudujesz. po lewej stronie jest duzo sposobow jak uwiesc dziewczyne ona wie ze jestes wartosciowyale w jaki sposob ? moze widzi cie jako terapeute? jsli tak zmien to. pokaz ze masz zainteresowania ze spedzasz czas i pokaz jej ze jest troche tego czasu w twoim zyciu dla niej. daj jej posmakowac czegos noweo ale zaraz potem wycofaj niech czuj niedosyt i sama prosi o wiecej
te sztuczki podzialaja nawet na 16 jesli jest tylko dosc ogarnieta a mysle ze twoja 18 jest na tyle ogarnieta...
nie mozesz byc nachalny niech ona szuka kontaktu a ty daj jej czas skoro byliscie razem to jestes juz zakodowany w jej glowie i teraz tylko kwestja czasu zeby sie odezwala tylko daj jej ten czas niec na sile..
sam jak dostawalem rady ze mam dac czas mojej nie chcialem w to wierzyc czekalem tydzien 2 miesiac a po 2 miesiacach kiedy ja juz ulozylem sobie wszystko ona ze chce sie spotkac i porozmawiac...
takie sa kobiety jesli wiedza ze ciebie moze miec to nie wezmie alebo z czasem moze sie zlituje
ale jesli poczuje ze cos traci to od razu zacznie walke
i przestan wierzyc w to ze ona jest wyjatkowa tak po prostu dziala psychika ludzka nie tylko kobiet kazdego wiec na nia tez zadziala
chcialbym tak zrobic jak mowisz
problem w tym ze wiem jak ona to odbierze
znowu powie sobie ze jest beznadziejna i nie zasluguje od zycia na nic..
mysle ze musze przy niej byc i budowac jej poczucie wartosci, zaufanie i podjac probe za jakis czas.
ja pier&*^*
chyba ze powiedziec jej co czuje i co chce od tego wszystkiego i rzeczywiscie sie wycofac :/
moja nerzekala na to ze jest nierozumiana i niedoceniana przez znajomych i rodzine wiec ja wspieralem i co z tego? nic bo gdy daajesz za duzo ciepla dobroci to przeslodzisz i chuja z tego bedziesz mial a zobaczysz ze jak dasz jej czas to faktyczni na poczatku ciebie oleje potem moze zacznie ci robic wyzuty( moja mi robila takie jazdy ze glow mala) ale i to przeczekaj a potem sama poprosi o spodkanie i na 99,9% przyzna ze to jednak blad ze sie rozstaliscie
ja tez nigdy nie podejrzewal bym mojej ex ze sie odezwie zawsze taka dumna i strasznie twarda... do tego olewala mnie jak probowalem kontaktu...
kiedy zrobilem tak jak mi podpowiadali ze olac i zaczac zyc silka impreazy dziewczyny to nagle moja zazela tesknic i wyskoczyla mi z jakims tam pamietniczkiem gdzie chyba 15 stron miala rozpisane jak ona zle zrobila ze nie jest ze mna:P a zawsze to ja latalem naokolo niej motywowalem wspieralem i w du*e wlazilem bez mydla
a teraz widze jak latwo wyszystko moglo wygladac inaczej:P
mniej wyjebane a bdzie ci dane
Ostatnio zauważyłem, że szerzy się plaga wielce skrzywdzonych 18-letnich dziewczyn.
Jakiś czas temu spotykałem się z dziewczyną(18 lat) i kurwa też wielce skrzywdzona przez byłego i jedyne co jej pozostaje to umrzeć, bo tak jej życie dało w kość WTF? Aaaa i co najlepsze, jak opowiadała o swoich koleżankach, to identyczna sytuacja, wszystkie skrzywdzone, zdołowane, po prostu kółko wzajemnej depresji.
Poszukaj sobie ciut starszą, bo Ci bokiem wyjdzie ta 18-nastka. Bo to wielce skrzywdzone dziecko, o które będziesz musiał się starać i może w akcie dobroci da się pocałować.. w policzek!
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Okrutna czarna, najczarniejsza prawda? czy słodkie różowe kłamstewko?
Stary,
Jesteś FRAJEREM.
Przychodzisz do niej 2x, po porzuceniu jej. Czy ona w jakikolwiek sposób dała Ci sygnał, że chce spróbować? Czy jakiś koleś wspólny Ci o tym powiedział? Albo jej przyjaciółka?
Czy to Ty sam przyszedłeś na kolanach z prośbą?
Ty chcesz rozmawiać z kobietą?
Po cholerę?
Z kobietą nic nie da się ustalić. Ona dzisiaj potwierdzi, zgodzi się, a jutro zrobi swoje.
"kobieta jedno mówi, drugie myśli, trzecie robi, czwarte odczuwa." -to taka moja myśl, jaką sobie ukulałem. I każda kobieta z tym się zgadza. OCZYWIŚCIE, oprócz mojej aktualnej partnerki (za każdym razem
).
Dalej -
idealizowanie.
Chcesz z nią być?
Wymień WSZYSTKIE jej wady.
WSZYSTKIE!!! Tutaj!!
Dalej
gdy przyjaciółka laseczki w wieku 18 lat jest wobec Ciebie ANTY, to przegrasz. Wiem, bo po prostu takie młode lasie nie potrafią sobie poukładać w głowie, że mają iść za facetem, a nie za koleżaneczkami.
Dalej.
Sam odczuwasz, już w drugim akapicie pisząc o tym - że "mogę się wpakować w bagno".
Skoro tak odczuwasz, to Twoja podświadomość już to wie!
Teraz potrzeba tylko, żeby ta myśl wykiełkowała w płacie czołowym mózgu.
Nasze przeczucia nas nie mylą. Uwierz.
Dalej,
"wiecie
ona jest troszeczke inna niz jej kolezanki
w dodatku ma 18 lat i chyba nie dzialaja na nia takie metody jakie mozna wykorzystac z tej strony na znacznie starsze."
Taaaak, a świstak zawija czekolady w te sreberka.
Kurwa, głupcze- WSZYSTKIE działają tak samo. Zrozum. 17stka, 19stka, 32, 40 lat.
Wszystkie bez wyjątku. Mogą tutaj następować pewne wariacje "na temat", ale wszystkie są takie same.
A Ty?
Wyszedłeś w jej oczach na frajera.
Zrywasz, potem przychodzisz, mówisz "kocham", potem rozmawiasz...
no zgroza
Nic kobiecie nie wytłumaczysz. Zero logiki.
Daj jej klapsa, albo obdarz spojrzeniem. Ona to zrozumie. nic innego nie podziała.
-----------------
Jak dla mnie - na 3 miesiące powinieneś się wycofać z tego bagna. Bo kręci Tobą siksa.
----------------
Co do związku, to poczytaj sobie blog MrSnoofie.
Tam wszystko będziesz miał.
o "partnerstwie" i inne chuje muje dzikie węże.
A na razie, to lepiej zwiewaj od tej laski.
Oj nawet nie wiesz chłopie ile iluzji na temat tej dziewczyny i innych kobiet siedzi w twojej głowie . Zapewne zrozumiesz je dopiero wtedy gdy całkowicie zakopie ci w dupe obracając sie z innym facetem a tobie nawet na sms nie odpisze . Skoro jest aż tak bardzo pokrzywdzona przez los a ty tak bardzo chcesz jej pomoc , to polec jej wizyte u psychologa . Zapewne bardzo dobrze jej zrobi . A tobie polecam wziąść sie wreszcie za siebie a nie za nią , bo piszesz tu takie rzeczy i masz takie postrzeganie na świat jak mój 15nasto letni sąsiad który właśnie przeżywa swoją pierwsza miłość . A co do twoich spostrzeżeń że rady z tej strony na nią nie dzialaja to ci musze zadać pytanie skąd wiesz skoro nie możesz wytrzymać 2tygodnie bez kontaktu z nią ? Przecież nie jest tu napisane że jeśli nie będzie dawać znaku życia przez 2tygodnie to masz ty odezwać sie pierwszy i jeszcze ja przeprosić . Mi techniki z tej strony nawet na 16nastkach sie sprawdzają doskonale tylko trzeba je umiejętnie wykorzystywać . Umów sie z jakimś wingiem niech on ci wytłumaczy co i jak . Jestes z warszawy więc raczej nie będziesz miał problemu ze znalezieniem go tutaj . Więc bierz sie za siebie i nie czekaj aż twoja sarenka łaskawie do ciebie przybiegnie . Powodzenia
Moim zdaniem pakujesz sie w bagno totalne i bedziesz tego żałował, już teraz jest dla ciebie gwiazdką z nieba, skaczesz jak przy jajku. Nie pomagaj na siłe nie staraj sie bo ona wysra się w koncu na to a ty nie bedziesz wiedział co ze sobą zrobić.
Jeszcze jedno dla mnie ta cała historia z tym gwałtem jest mocno przesadzona, a wiesz czemu bo to działa na ciebie latasz pocieszasz i liżesz dupe a jej sie to podoba.
Odetnij sie od tego na jakis czas nie po to żeby cos ugrać tylko po to żeby spojrzec na to z dystansem, chłopie masz 27 lat a gówniara kreci cie wokoł palca zastanów sie czy tego chcesz
kurwa... czyli macie ze sobą kontakt, potrafi sie przytulić, napisze CI ze chce być obok itd czyli jakieś sygnały zainteresowania są, tylko że dziewczyna jest zagubiona bo ją odpychaęś i sam nie wiedziałeś czego chcesz. I wciaż żyjecie przeszłościa i w waszych głowach jest problem. Moja rada :
nie myśl o przeszłosci, zostaw to, i teraz kolejny kontakt jaki bedziesz z nią miał wykorzystaj, wprowadz pozytywne emocje, rozsmiesz ją, popatrz w oczy. W konsekwencji zaproponuj spotkanie i zabierz ją w fajne miejsce.
Rozumiesz ona jest zagubiona więc przewietrz ją, odśwież jej życie swoją osobą, swoim humorem, swoim pomysłem.
Jak nie wyjdzie to trudno, wezmiesz sie za inne panny, ale przynajmniej bedziesz widzial na czym stoisz, wiec działaj.
I skoncz z nią juz rozmawiac o "miłości" itd tylko daj jej radosć i namiętnosć, daż do dotyku i pocałunku.
oczywiscie to jest to co mozesz zrobić zeby może jescze cos z tego było. Ja jednak uważam że za duzo toksyn było i bym już to zostawił i zajał sie sobą.
Cenna rada : Nie naciskaj !
A ja napiszę krótko - olej ją. Z tego nic dobrego nie wyniknie.
Inne też mają. No i w Twoim wieku akurat są trochę dojrzalsze. Podobno.
Ludzie, znowu jesteście w błędzie pisząc:
"w Twoim wieku są dojrzalsze"
Kurwa!
Do chuja - zrozumcie, i niech tutaj się wypowiedzą osoby 30+
Wszystkie kobiety są takie same!!
To, że na 20sto latka jakaś 30stka prychnie tylko, to wynika z tego, że jest po prostu dla niej za cianki! Albo wyglądem, albo postawą ciała, albo całością po prostu swej prezencji.
Nie raz słyszałem, jak kumple wyrywali o wiele starsze laski od siebie - ale! na pewność siebie! Własną.
I teraz - one wszystkie działają tak samo.
Że laska ma 27 lat? [jak autor tematu] - i co z tego?
Tutaj wychodzi tylko to, że lasce CZAS SIĘ KOŃCZY, bo jak jej puknie 30ści, to one srają pod siebie ze strachu, że nikt się już panną nie zainteresuje!!!
Zrozumcie!!
A jak tylko takiej 30stce pokażesz, że jesteś potrzebujący, frajerem i latasz za nią - to tak samo Cię kopnie w dupsko, albo po prostu będzie to "związek-wegetacja", aż znajdzie lepszego kolesia.
i jeszcze jedno:
BABY STALE SZUKAJĄ LEPSZEGO KOLESIA!
Stale się rozglądają. Skoro Ty nie dajesz jej tego, czego oczekuje od faceta - to idzie dalej. A im bardziej zrobisz się potrzebujący, słodki, słitaśny, uczuciowy i pomocny - tym bardziej będziesz jej zbędny. => po co ona ma się kimś opiekować?
Przecież to KOBIETA POTRZEBUJE SIŁY od faceta.
Kobieta potrzebuje opieki i seksu od faceta. Jednak z opieką nie należy przesadzać. Natomiast z seksem - jak najbardziej. Można, należy, potrzeba.
A im bardziej będziesz milusi, przytulas, przydupas i adorator => tym szybciej polecisz...
----------------
NIE MA STARSZYCH/MŁODSZYCH KOBIET! Wszystkie działają tak samo. Zrozumcie to!
Wiesz co, powiem wprost:
JEBIE mnie to, że jesteś jedną z 2-3 kobiet na tym forum, i ktoś tam Cię hołubi, to oj oj oj.
Jebie mnie to, że Gracjan Cię darzy sympatią.
Ja powiem, co myślę. szukać akceptacji na tym forum ja NIE potrzebuję. Tym bardziej od jakiejś tam wirtualnej lasencji.
Mówię/piszę, co myślę.
Twoje zdanie, odnośnie laseczek, które są samotne i boją się stabilizacji - bo mają napierdolone we łbach, albo nie spotkały odpowiedniego samca. jeszcze. A może nigdy. - to mnie wiesz...
Jak Ty mi chcesz wmówić, że te lasie, które kładą się na łóżko "na myśl o stabilizacji", że są ROZUMNE oraz LOGICZNE... to wiesz... wiesz, co ja o tym myślę?
Że nikt się babą po 30stce nie zainteresuje? - owszem! Tak jest, tak MYŚLI BABA. a że tak w rzeczywistości się nie dzieje, to wynika tylko z tego, że dana, pojedyncza jednostka stara się wyglądać dobrze. Zadbanie. Ubrać się. Uśmiechnąć. Bo - jak to powiedziała Coco Chanel "nie ma brzydkich kobiet. Są tylko niezadbane".
A ponieważ z wiekiem baba naturalnie brzydnie, bo ma zmarszczki, na dupie i na twarzy, oraz kilo pudru do przykrycia, a także zwałki tłuszczu - to facet, naturalną koleją rzeczy -> obejrzy się za inną.
Więc GENERALIZUJĄC - kobieta po 30stce SRA POD SIEBIE ze strachu. Bo tak jest
Dalej:
To, że faceci w chwili kłopotów zaczynają się załamywać - bo się po prostu poddają. A jak kilka razy upadniesz i się podniesiesz, to uwierzysz, że jesteś w stanie wyjść z dołka.
Jak to bogacze mawiają, i Ci najwięksi w biznesie - kilka razy splajtowali, kilka razy stracili cały majątek. Ale teraz się z tego śmieją, bo bez tego, bez momentu, gdy nie mieli na chleb -> do niczego wielkiego by nie doszli.
Poczytajta sobie choćby biografię Abrahama Lincolna, ile razy przegrał, ile razy dostał po dupsku oraz ile razy musiał podbijać do lasek przeróżnych, a także - ZA KTÓRYM RAZEM zdobył swą ostateczną żonę.
Dalej,
Oczywiście, że faceci się załamują, a to z racji prostej zasady - FACET MUSI, baba MOŻE dawać stabilizację i byt.
Jak to - bodajże - Salub w blogu MrSnoofie udzielił odpowiedzi, że (parafrazując) "wkurwia go to, że facet stale musi mieć władzę, stale musi uważać, stale musi pilnować, a baba nigdy".
I z tego to wynika. Że facet musi, a baba wtedy nagle, jak świat się załamuje - to jest nagle podejście baby "oj jaki ten facet dupa".
Dalej,
poczytajta sobie biografię Wojciecha Cejrowskiego, napisaną przez jakiegoś gostka.
Gdy opisuje dzieje dziadka WC - i jak to stracił wszystko, i siedział pół roku załamany, na stołku, i czekał, i dumał. A kobieta co?
Oczywiście, teraz głupia pizda pobiegłaby od razu do nowego kolesia. Natomiast wtedy Babcia WC głaskała dziadka WC po twarzy, po głowie, i wmawiała mu (jeśli dobrze pamiętam), że "dasz radę, wierzę".
i co?
i kolesiowi znowu się udało.
DLACZEGO?
Bo ktoś w niego wierzył. A nie jak - w obecnych czasach - laska zmienia od razu faceta, "na nowszy model", bo tak wypada, bo nie można być z nieudacznikiem (bo mu się noga powinęła, potknął się), bo "co moje przyjaciółeczki powiedzą?".
bo - jak to Skaut napisał bardzo słusznie - BABY SĄ WYGOOOODNEEEE!
Dalej, Odnośnie Tematu i Autora tematu
To, że facet chce mieć zabaweczkę (jak słusznie zauważyłaś), świadczy tylko o nim, jaki z niego Facet (tudzież facecik).
---------------
p.s.
koniec tematu z W.
jak coś ma do mnie - to na Prywatne Wiadomości.
Żegnam.
Kolejny raz - racz zauważyć łaskawie - ale pierdolisz!
Kolejny raz chcesz zakrzywić rzeczywistość.
Kolejny raz wmawiasz nam (wybaczcie) TVN-owskie postrzeganie rzeczywistości, typu Anna Dereszowska wychowuje samotnie dziecko, a facet przyjedzie ze stanów do niej, wróci... i będzie się płaszczył.
Kolejny raz pokazujesz, że niby takie Lejdis - nie są odwzorowaniem [oczywiście, że przerysowany] tego, co kobiety około 30stki czują.
Dla przypomnienia, nie znającym tematu, jest film oparty na TEKSTACH Z FORUM O NAZWIE LEJDIS, gdzie scenarzysta/reżyser filmu znaleźli pomysły na akcję w filmie.
Oczywiście, że laski, które mają 30 lat, które znam, nie srają pod siebie.
Bo?
Bo nie robią tego przy mnie.
Ale gdy dowiem się co nieco od nich po pijaku, Albo w chwili, gdy zdejmą swą sukotarczę - wtedy wszystko wyłazi, wszystkie glizdy, robale i brzydale.
Z tego ich strachu wypasione.
Dalej,
taaaak, wiem!
Jasne - TY, JESTEŚ INNA!
Taaaaak, wiem, Ty jesteś TA JEDYNA, IDEAŁ, stajesz co rano przed lustrem, ale...
ale ale - ty nie stajesz przed lustrem - Ty jesteś wnoszona na piedestał, naprzeciwko którego 3-4 kolesi z forum trzyma Twe lustro, abyś mogła się w nim przejrzeć. Jak to Cię lubią, hołubią, rozpieszczają miłym słowem.
Otóż szanowna panienko - NIE!
Jak się kobiety NIE OPIERDOLI, nie ustawi do pionu, nie pokaże granic - nawet Tobie, czy tam siostrze, czy matce, czy żonie, czy córce - TO ZAWSZE, ów wspaniały ideał, wlezie na głowię, i nasra nam po szyi, albo po twarzy.
I taka jest prawda.
Bo?
Bo wszystkie baby są takie same.
Proste?
Skoro sam Gracjan mówi/pisze, że tak jest, że wszystkie tak samo działają.
Skoro praktyka kilku kolesi ogarniętych na tym forum pokazuje, że tak jest w codziennych akcjach.
To niby Twoje koleżaneczki (i ty) są taaaaakie wspaniaaaaałe i ślitaaaaśńe, że normalnie maślane oczka będę miał, na same teksty, które tutaj wypisujesz.
A jak je potrafisz - owe koleżaneczki - pochwalić!!
ohohoho! [jak zawołał Rumcajs swym wspaniałym głosem]
Nosz, jak w znanym kawale:
- mamo, mamo, chwalą nas!
- kto córciu?
- nooo, ja Ciebie, a ty mnie!
Tylko to mi na myśl przychodzi, gdy słyszę, że laska chwali swoje towarzystwo. A chwalenie swojego towarzystwa, w jakim się obracamy, jest przecież chwaleniem samego siebie. Wszak to taaaaakie wspaniaąaaaałe towarzystwo.
Także - skończ PIERDOLIĆ, zaprawdę, bo Twoja odmienność, jak to niby chcesz pokazać, tyczy się tylko tego, że przebywasz na forum FACETÓW, gdzie szukać poklasku, akceptacji, adoracji, oraz zabicia czasu i nudy.
jak każda kobieta.
Pogratulować. Pożegnać.
życzyć doniezobaczenia.
podwójny post. Sorry
------------
p.s.
aha,
odnośnie "inności", zarówno koleżaneczek, jak i 18stki, od Autora.
To jak mi pokażecie babę, która ma (wybaczcie obcesowość, ale odpowiednia jest dla zachowania obrazu) dwie głowy i 3 cipy -> wtedy będę mógł ROZWAŻYĆ, czy może inaczej reaguje, niż pozostałe.
A tak - wszystkie działają tak samo.
Chcecie się kłócić, to na PW
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
piwo dla teo pana bo dobrze mowi:)
EasyBes, poznałem i spotykam się z dziewczyną(25) 4 lata starszą ode mnie. Tak wszystkie działają tak samo, gdy facet okazuje się słaby i uległy to spierdalają do innego. Ale jest pewna różnica między dziewczyną powyżej dajmy na to 23 lat a poniżej 20 lat. Najważniejsze róznice to : zdecydowanie,kobiecość, konkretność w działaniach, rozum, umiejętność rozmowy ze mną ale i też wiekszy wskaźnik na zaangażowanie tak jak mowisz przez to że boją się że im zaraz 30 piźnie.
Wiec na pewno relacja ze starszą dziewczyną jest inna.
No i była pewna że mnie omota swoją kobiecością, ale dzięki mojej sile dystansie nieugiętości ona dalej się ze mną spotyka. Być może by mnie omotała ale prócz niej mam jeszcze inne "kolezanki" z którymi się spotykam i wiedza, że jak nie ta to przeciez mam inne, pewnie tej siły nie pozwala ujarzmić. Pozdro
Cenna rada : Nie naciskaj !
Dickson - a co Ty mi tutaj fandzolisz?
Obecnie spotykam się z 26 lat panną, jak się okazało po 2 miesiącach. I wiesz co? Sama za mną lata, jak 17stka. Sama przychodzi na spotkania. Sama je oferuje. Po prostu - jest na każde wezwanie. Kto tak reaguje? Kto tak działa? Bo jak dla mnie - nastolatka, która "wiruje w głowie".
Wszystko zależy, jak do kobiety podejdziesz. I założę się, że w piątek zrobię to samo dokładnie z 19, a potem z 27 lat. Mogę się założyć.
Bo ja po prostu to wiem. i Kobiety wyczuwają to, że jesteś zdecydowany. A gdy tylko im popuszczasz - one od razu robią z siebie nagrodę.
Jak to Skaut słusznie zauważył, bo one są - wygodne.
Jak im popuścisz, to z lenistwa się rozłożą na tapczanie, i "będą leżały i pachniały". A ty z teczkami i taczkami będziesz popierdalał.
--------------
aha - w kwestii "rozumu" laski...
to wiesz... lepiej bym się nie wypowiadał.
jako że mam koleżanki i przyjaciółki w wieku 30+ i to też mocno30+, oraz miałem panny dwie 30+, to wiem, że niczym się nie różnią, oprócz zmarszczek. A tylko ich "rozum" polega na tym, że więcej widziały.
Skoro nie myślą logicznie, a - moim zdaniem - 80%, a może nawet 90% kobiet to skończone debilki, które myślą tylko o seksie i opiece faceta stale, a nie wiedzą gdzie prawa a gdzie lewa... to o jakim "rozumie" Ty mi tutaj prawisz?
Bo z tego co pamiętam, w Lekcjach Gracjana wyraźnie jest zapisane, że z kobietami nie da się "na logikę", bo one tak świata nie postrzegają. Więc?
Jaki rozum, skoro nie ma logiki?
Pewnie ,że się nie da nic logicznie załatwić.
Populacja męska jest skrajna.
Idziesz pod sklep 99% żuli to faceci, oglądasz zdjęcie z laureatami nagrody nobla 99% to faceci.(Pomijając literacką i pokojową nagrodę nobla). Kobiety to szara, niemal jednolita grupa pośrodku. Czyli w duży uproszczeniu facet ,albo jest na dnie ,albo na szczycie. Mamy dwie grupy ,czyli i dwa schematy na poderwanie faceta. Jedna grupa kobiet=jeden schemat.
Większość kobiet typu Angela Merkel, czyli tych ,które potrafią logicznie myśleć posiada znacznie więcej hormonów męskich niż powinna.
Mógłbym się tutaj odwoływać do wielu badań naukowych prowadzonych zarówno przez kobiety jak i mężczyz z których jasno wynika ,że to faceci są tymi ,którzy mają rządzić tym światem ,a rola kobiet sprowadza się do wychowania dziecka.
Sory batory ,ale to jest kurwa biologia ,a nie żaden szwoinizm i jak słysze to pierdolenie feministek o parytetach w radach nadzorczych ,czy na listach wyborczych to jestem za wprowadzeniem obyczajów z epoki kamienia łupanego.
Jakieś stawianie kobiety na piedestale?? Co to kurwa ma być??
Co ona jest wszechpotężny Putin ,czy inny agent FSB(KGB)?
Na tej stronie z podrywania kobiet robi się jakąś skompilowaną filozofię ,niczym twierdzenia Heisenberga w układach relatywnie skwantowanych ,zamiast napisać jedno zdanie pt."rób to na co masz ochotę i bądz sobą".
Ps.Sory za chaos ,ale się spiesze.
" twierdzila ze mnie kocha i bardzo potrzebuje."
Więc przejebane. Napisze o tym bloga chyba
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
1. "Więc przejebane. Napisze o tym bloga chyba "
A będzie w nim chociaż jedna odkrywcza rzecz?
2. Znowu rycerskość, którą potępiam.
3. Spoko wymiana poglądów, gdyby nie to, że to kobiety żerują na facetach częściej i są bardziej uwarunkowane na sprawy ekonomiczne od mężczyzn, do czego otwarcie się przyznają. Przypadki odwrotne są marginalne, a tacy faceci nie są do końca normalni, biją swoje kobiety, są lekko psychiczni. Natomiast kobiety są normalne - przecież tak je natura stworzyła, perspektywa dzieci i te sprawy. 19 wieczne próżniactwo i posiadanie utrzymanek. Tak posiadanie, bo to były rzeczy. W dobie ekonomicznego kryzysu polki wychodzą po prostu za niemców, a polacy biorą sobie za żony ukrainki. Kobiety sporo zyskują na tym. Częściej awansują ekonomicznie od mężczyzn. Laski to twarde sztuki.
4. Zgadzam się, że istnieją kobiety, które potrafią zawiesić emocje i myśleć logicznie, nie zgadzam się natomiast, że mają dużo męskich hormonów przy tym. Z reguły mają fajne piersi, pośladki, albo i jedno i drugie są bardzo przyzwoite. Muszelki też mają, a to się liczy
5. Autor jest zaślepiony i uparł się - klasyczny przypadek. I tak pójdzie do niej w przypływie emocji i w sumie nie jest istotne, co my tu napiszemy, nikt z was nie widzi tego, że on już zdecydował?
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Już sam temat wzbudza we mnie ciekawość...
Maxelknight ,strasznie zagmatwałeś ..ale sens masz strasznie pozytywny..
Jka stwierdził jeden z kolegów ,"plaga skrzywdzonych przez los 18nastolatek się rozrasta"..Czemu ? Bo trzeba zwrócić na siebie uwagę czymś..Kazda kobieta ma cycki ,no to jak bidulka ma się wyróżniać?
W takich jej dyrdymałach ,na które autor szanowny się złapał nie ma prawdy.[no prawie] ..Bo PRZYJMUJĄC ,ŻE CO 2 nastolatka jest zraniona,los się obszedł z nią okrutnie ,będziesz mieć społoeczenstwo porzuconych...
Tutaj autor jest ...frajerem..[no co,prawda] ..Pomijam racje wieku TWOJĄ.. Ale podrywanie dużo młodszych robi się sportem narodowym .
"ona jest troszeczke inna niz jej kolezanki
w dodatku ma 18 lat i chyba nie dzialaja na nia takie metody jakie mozna wykorzystac z tej strony na znacznie starsze" = BANE napisał ,ze wg,porzuconych każda jest INNA i wyjątkowa... no to mamy przykład kolejnej gówniary innej..
Pomagaj jej i bądz przy niej...
MÓw jej o seksie..w wieku 27lat to już chyba obciach? Czyny się liczą...
Wróże Ci przyszłość..Będziesz ryczeć,jak TWOJĄ 18nastke będą dymać..
))
ale decyzja należy do ciebie..
Nie znam się na niczym, prócz życia..
halny_ww Dlaczego kobieta nie potrzebuje drugiej cipki? Bo już jedną ma. I tak jak ona jest teraz rozbita emocjonalnie po tym czy po tamtym. To jeśli Twoje rozbicie emocjonalne jest na takim samym poziomie albo i większe. To nic dobrego jak widać z tego nie wychodzi. Zacznijmy od tego dlaczego kobieta potrzebuje mężczyzny, bo potrzebuje kogoś kto jest bardziej stabilny emocjonalnie od niej. I jeśli ona Ci mówi, ze Cię kocha..a po jakimś okresie tej przerwy Ty nie wytrzymujesz, odzywając się do niej ze słowami kocham Cię, chce być z Tobą znowu czy jakoś tak. To ona traci Tobą zainteresowanie, bo widzi, że do niej wrócisz jeśli ona tylko będzie chciała. Opowiem Ci historię laska zerwała z gościem on chciał ją odzyskać, zastosował się do zasad dotyczących jak wrócić do byłej. Po jakimś czasie ta sama kobieta zaproponowała mu spotkanie. W końcu jak się zobaczyli on pokazał obraz szczęśliwego gościa, potrafiącego żyć bez niej. Ona nie wytrzymała rzuciła mu się na szyję i powiedziała jaka to ona jest nieszczęśliwa. On z kolei zamiast ugryźć się za język, wypalił zawsze w końcu możesz do mnie wrócić. Laska otarła łzy, wsiadła do taksówki i pojechała. Dlaczego tak się stało bo przez moment poczuła, że go straciła i że musi się o niego starać, żeby wrócić do niego. Po tym jak jej powiedział, zawsze możesz do mnie wrócić przekonała się, że dobrze zrobiła zostawiając go i zwyczajnie odjechała. Widzisz ludzie nie doceniają tego na co nie muszą pracować, co jest łatwo dostępne. Chcemy tego co trudne do zdobycia albo nieosiągalne. Bo kiedy to w końcu uda nam się zdobyć staje się to dla nas cenniejsze niż złoto. Zobacz reguła niedostępności działa na kobiety jak magnez.
Zamiast zastanawiać się co zrobić żeby jej życie było lepsze zastanów się lepiej co zrobić żeby to Tobie było lepiej. Zanim pokochasz drugą osobę naucz się najpierw kochać samego siebie. Przeczytaj tego bloga
http://www.podrywaj.org/je%C5%9B...
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Ale się piany wylało w tym forum. Ktoś tu chyba niedawno został przez kobietę skrzywdzony, albo dawno kobiety nie miał.
Niemożliwe to jest cipkę do sucha wylizać...
Głodny głodnemu wypomni
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.