Ktoś napisał ze nie ma przyjźni z kobieta a ja mam kilka.
@sun
no wiesz ale jak mi np. kolezanka winguje mam ją za przyjaciółke i nic od niej nie chce. Ona ode mnie chyba tez nie.. zwierza mi sie, zawsze mi doradza teraz mi sie przymiły jej słowa
" ta nie bo ma gruba uda i by chujowo sie cipke lizało "
a do tematu,
Dziwny zbieg okolicznosci bo ta moja kolezanka tez była zgwałcona przez swojego byłego ... ostatnio jak facet powiedział jej
" xx pragne Cie, chciałbym sie z Toba kochac " powiedziała mu jak sama to okresliła 2 słowa
" Wypierdalaj stad "
zycze Ci powodzenia stary ( do autora ) ale bedziesz miał cholernie trudno do niej sie zblizyc jesli chodzi o LTR. Ale jak ją zdobedziesz to taka kobieta Cie uszanuje. Wyróżnie sie lekko i powiem tak warto spróbować ..
btw
@ Ronlouis
Ten blog Twoj konkretyny jest. Sporo myślałem o pewnej kobiecie kiedy go czytałem... i doszedłem do wniosku ze odpierdalam. Dzieki stary.
dziekuje za kazda porade
niekoniecznie tego zwiazku ale metody na zycie
mam jeszcze jedno pytanie.
wiekszosc doradza olanie jej
jednak zacytuje jedna osobe "dickinson"
kurwa... czyli macie ze sobą kontakt, potrafi sie przytulić, napisze CI ze chce być obok itd czyli jakieś sygnały zainteresowania są, tylko że dziewczyna jest zagubiona bo ją odpychaęś i sam nie wiedziałeś czego chcesz. I wciaż żyjecie przeszłościa i w waszych głowach jest problem. Moja rada :
nie myśl o przeszłosci, zostaw to, i teraz kolejny kontakt jaki bedziesz z nią miał wykorzystaj, wprowadz pozytywne emocje, rozsmiesz ją, popatrz w oczy. W konsekwencji zaproponuj spotkanie i zabierz ją w fajne miejsce.
Rozumiesz ona jest zagubiona więc przewietrz ją, odśwież jej życie swoją osobą, swoim humorem, swoim pomysłem.
Jak nie wyjdzie to trudno, wezmiesz sie za inne panny, ale przynajmniej bedziesz widzial na czym stoisz, wiec działaj.
I skoncz z nią juz rozmawiac o "miłości" itd tylko daj jej radosć i namiętnosć, daż do dotyku i pocałunku.
oczywiscie to jest to co mozesz zrobić zeby może jescze cos z tego było. Ja jednak uważam że za duzo toksyn było.
co myslicie o polaczeniu tych dwuch metod?
spotykac sie
pokazywac ze jest sie szczesliwym bez niej
i ze juz nie mialaby tak latwo zeby wrocic do mnie??
Fajnie, że dochodzisz do jakichś wniosków.
Poniekąd słusznych.
Natomiast - popraw błędy. Jakich "dwuch" metod?
Dalej - popraw siebie, swoją postawę. Jesteś strasznie - wybacz - cipowaty w stosunku do niej.
Poczytaj jeszcze raz blogi, które Ci wskazałem. Jeden dziennie. Z myśleniem. Przemyśleniem.
Wprowadzając w życie.
Bo np. BANE wyraźnie pisze - odrzuć zabieganie o spotkanie. To samo wyjdzie. Prędzej czy później. A Ty w tym czasie -> pracuj nad sobą.
Bo na serio, wyrwać poniżej 20 lat, czy nawet 22 lata, to na pstryk palcami. A Ty borykasz się z jakimiś dziwnymi problemami, które to [gdy spojrzeć właśnie na owe fundamenty związku, czy tam relacji] zawalą się, załamią pod naporem zwyczajnych, codziennych zdarzeń.
Poczytaj, co jest na stronie. Gdyż na chwilę obecną, to dupa z Ciebie.
Ale - mogą być z Ciebie jeszcze ludzie.
---------------
Poszukaj sobie teorię motywacji X i Y.
w jakichś książkach o Coachingu. Jest tego raptem od 2 do 10 stron. Bo moim zdaniem, byłeś wychowywany w standardowej metodzie, jaką preferują rodzice i w pracy i w szkole itd.
Przejdź wobec siebie samego w motywację Y.
Za 3 miesiące zobaczysz efekty.
I jak to BANE pisał - utrzymuj rygor, a jeśli będziesz cierpliwy i wytrzymały, to po pewnym czasie owa zawziętość w dążeniu do celu zaprocentuje.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Ktoś napisał ze nie ma przyjźni z kobieta a ja mam kilka.
@sun
no wiesz ale jak mi np. kolezanka winguje mam ją za przyjaciółke i nic od niej nie chce. Ona ode mnie chyba tez nie.. zwierza mi sie, zawsze mi doradza teraz mi sie przymiły jej słowa
" ta nie bo ma gruba uda i by chujowo sie cipke lizało "
a do tematu,
Dziwny zbieg okolicznosci bo ta moja kolezanka tez była zgwałcona przez swojego byłego ... ostatnio jak facet powiedział jej
" xx pragne Cie, chciałbym sie z Toba kochac " powiedziała mu jak sama to okresliła 2 słowa
" Wypierdalaj stad "
zycze Ci powodzenia stary ( do autora ) ale bedziesz miał cholernie trudno do niej sie zblizyc jesli chodzi o LTR. Ale jak ją zdobedziesz to taka kobieta Cie uszanuje. Wyróżnie sie lekko i powiem tak warto spróbować
..
btw
@ Ronlouis
Ten blog Twoj konkretyny jest. Sporo myślałem o pewnej kobiecie kiedy go czytałem... i doszedłem do wniosku ze odpierdalam. Dzieki stary.
daliscie rade
dziekuje za kazda porade
niekoniecznie tego zwiazku ale metody na zycie
mam jeszcze jedno pytanie.
wiekszosc doradza olanie jej
jednak zacytuje jedna osobe "dickinson"
kurwa... czyli macie ze sobą kontakt, potrafi sie przytulić, napisze CI ze chce być obok itd czyli jakieś sygnały zainteresowania są, tylko że dziewczyna jest zagubiona bo ją odpychaęś i sam nie wiedziałeś czego chcesz. I wciaż żyjecie przeszłościa i w waszych głowach jest problem. Moja rada :
nie myśl o przeszłosci, zostaw to, i teraz kolejny kontakt jaki bedziesz z nią miał wykorzystaj, wprowadz pozytywne emocje, rozsmiesz ją, popatrz w oczy. W konsekwencji zaproponuj spotkanie i zabierz ją w fajne miejsce.
Rozumiesz ona jest zagubiona więc przewietrz ją, odśwież jej życie swoją osobą, swoim humorem, swoim pomysłem.
Jak nie wyjdzie to trudno, wezmiesz sie za inne panny, ale przynajmniej bedziesz widzial na czym stoisz, wiec działaj.
I skoncz z nią juz rozmawiac o "miłości" itd tylko daj jej radosć i namiętnosć, daż do dotyku i pocałunku.
oczywiscie to jest to co mozesz zrobić zeby może jescze cos z tego było. Ja jednak uważam że za duzo toksyn było.
co myslicie o polaczeniu tych dwuch metod?
spotykac sie
pokazywac ze jest sie szczesliwym bez niej
i ze juz nie mialaby tak latwo zeby wrocic do mnie??
Fajnie, że dochodzisz do jakichś wniosków.
Poniekąd słusznych.
Natomiast - popraw błędy. Jakich "dwuch" metod?
Dalej - popraw siebie, swoją postawę. Jesteś strasznie - wybacz - cipowaty w stosunku do niej.
Poczytaj jeszcze raz blogi, które Ci wskazałem. Jeden dziennie. Z myśleniem. Przemyśleniem.
Wprowadzając w życie.
Bo np. BANE wyraźnie pisze - odrzuć zabieganie o spotkanie. To samo wyjdzie. Prędzej czy później. A Ty w tym czasie -> pracuj nad sobą.
Bo na serio, wyrwać poniżej 20 lat, czy nawet 22 lata, to na pstryk palcami. A Ty borykasz się z jakimiś dziwnymi problemami, które to [gdy spojrzeć właśnie na owe fundamenty związku, czy tam relacji] zawalą się, załamią pod naporem zwyczajnych, codziennych zdarzeń.
Poczytaj, co jest na stronie. Gdyż na chwilę obecną, to dupa z Ciebie.
Ale - mogą być z Ciebie jeszcze ludzie.
---------------
Poszukaj sobie teorię motywacji X i Y.
w jakichś książkach o Coachingu. Jest tego raptem od 2 do 10 stron. Bo moim zdaniem, byłeś wychowywany w standardowej metodzie, jaką preferują rodzice i w pracy i w szkole itd.
Przejdź wobec siebie samego w motywację Y.
Za 3 miesiące zobaczysz efekty.
I jak to BANE pisał - utrzymuj rygor, a jeśli będziesz cierpliwy i wytrzymały, to po pewnym czasie owa zawziętość w dążeniu do celu zaprocentuje.
Ju mast praktis!