szczerze,jakby miała się odezwać to myślę,że już by to zrobiła,ja bym nie podejmował inicjatywy tylko olał gdy to się tak potoczy.
Ja wiem jak to jest z tą blokadą,już jej dawno nie mam dzięki właśnie doświadczeniu,wiesz co Ci radze,spotykaj się z pannami,nie muszą one być modelkami,byle byś dużo gadał z nimi.
Wyrobisz sobie wtedy taki luz,że temat seksu dla Ciebie będzie jakbyś gadał o pogodzie.
Zadzwoniła po 20-stej czego kompletnie się nie spodziewałem,zapytała na początku tylko co u mnie jak się czuje i etc etc,potem powiedziała że przemyślała sobie całą sytuacje i wtedy chciała nawet za mną wybiegnąć lecz wyszła by na kretynkę i tego nie zrobiła.Teraz chce się znowu spotkać i prosiła żebym wybrał jakiś dzień.Ja celowo milczałem i próbowałem podsycać atmosferę nie upewniając ją w niczym i pokazując że mam się dobrze,żyje własnym życiem i nie jest jakimś dla mnie pępkiem świata.Widać po niej że połknęła przynętę.
No widzisz, jednak tym pocałunkiem wygrałeś drugą szansę Co nie oznacza, że masz zacząć się napalać. Ciągle traktuj to jako doświadczenie(wiem, łatwo się mówi), ale jak się napalisz to spieprzysz kolejne spotkanie.
Wspomniała też coś że jedzie do rodziców na wieś na weekend(w trakcie roku szkolnego mieszka u starszej siostry i jej chłopaka)i wyraźnie było widać że chce abym do niej tam przyjechał,strasznie tam nudno itp itd takie tam marudzenie
Boże, jak mnie irytuje szczeniacka głupota...
Ty masz 21 lat. Chce Ci się bawić w jakieś gierki? Nie wiem jak Tobie, ale ja wolałbym gdyby za grę aktorską mi płacili, no, chyba, że samemu dokształcasz się - samorozwój ważna rzecz.
Najpierw piszesz, że masz do niej jakiś pociąg, że się schlałeś, bo panna nie przyjęła pieska. No masz, aż mi się szkoda Cię chłopie zrobiło. Wszyscy Ci piszą co zrobić, byś nie był w dupie.
Teraz natomiast zgrywasz księciunia :"Ja celowo milczałem(...)" bo przecież jak to dziewczyna do której masz pociąg mogła nie czuć tego samego. Gdybyś nie miał urażonego EGO, to byś z panną porozmawiał na spokojnie, jak ze zwykłą znajomą, a nie pokazywał jej jaki to zajęty jesteś.
Atrakcyjność i własne życie nie polega na tym, by pokazywać wszystkim jak Ci ciężko i co Ty to nie robisz, ale na tym by wykonać wszystkie prace i jeszcze znaleźć kilka chwil w tygodniu na to, by się spotkać z kumplami, czy z pannami.
Ustalasz termin spotkania, ostatnie głupoty idą w zapomnienie i a Ty idziesz , nie wiedząc nic. Jesteś wyluzowany, nie spinasz się niczym, ale i szanujesz swój czas. Nie podoba się to wychodzisz, a nie gapisz się jak prasuje.
Chcesz to sprawdź jak ta panna całuje - tylko tym razem zrób to po męsku i przestań grać!
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
MIszczu,może i masz rację.Pieprzę sie z tym wszystkim jak babka przed festynem czy wyjściem do Kościoła.Raz zgrywam miłego spokojnego gościa teraz zajętego i żyjącego własnym życiem faceta,zależnie od sytuacji.Myślę że jakby sobie tak pomyślała nad tym wszystkim to by wyczuła że prowadzę z nią jakąś grę
@damian_os93-Tu chodzi o to,żeby być sobą,być spójnym.Jesteś wkurwiony to jej to powiedz,chcesz się z nią spotkać to zadzwoń.Laska do Ciebie dzwoni i chce się umówić,Ty chcesz tak samo to rób to,bo jak napisałeś to zagrałeś niedostępnego,nie chodzi że to jest złe ale,że jest to niespójne.Gdybyś faktycznie w środku siebie ja zlał i przestało Ci zależeć to wtedy Twoje zachowanie byłoby uzasadnione.
Przestać rozmyślać,że musisz być taki czy taki,że tu musisz jej coś pokazać bo gdzieś tak napisali albo żeby ona coś pomyślała.Masz być sobą,oczywiście musisz pamiętać podstawy,żeby się nie narzucać,szanować siebie siebie,swój czas.Ale najważniejsze to być sobą i postępować spójnie
Miszczu nie bądź taki brutalny, kolega dopiero zaczyna Umówił się pierwszy raz z jakąś laską i wkleił jej KC i za to szacun w jego stronę ode mnie. Popełnił masę błędów i będzie je popełniał jeszcze długo, ale to chyba normalne na początku
"Więcej grzechów nie pamiętam, obiecuję poprawę (...)"
Wiesz... Może i jestem staromodny, ale wg. mnie spójny powinien być każdy, nie zależnie od tego czy podrywa, czy nie. Jeżeli mówię, że mam zajęty weekend , to znaczy, że mam zajęty weekend, a nie, że polecę w sobotę o 18 do kumpla na piwo - w ten czas mogę grać na kompie, czy uprawiać seks, ważna, że tak jak powiedziałem tak zrobiłem.
Jakoś bardzo cenie to w ludziach.
"(...) i proszę o pokutę i rozgrzeszenie"
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
Ja wiem że mam doświadczenie mizerne z kobietami i ktoś kto lepiej się na tym zna się irytuję widząc jak ktoś głupoty wyprawia także dobrze ujęte skarcenie może podziałać jako nauczka dla mnie niż takie głaskanie po główce
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
szczerze,jakby miała się odezwać to myślę,że już by to zrobiła,ja bym nie podejmował inicjatywy tylko olał gdy to się tak potoczy.
Ja wiem jak to jest z tą blokadą,już jej dawno nie mam dzięki właśnie doświadczeniu,wiesz co Ci radze,spotykaj się z pannami,nie muszą one być modelkami,byle byś dużo gadał z nimi.
Wyrobisz sobie wtedy taki luz,że temat seksu dla Ciebie będzie jakbyś gadał o pogodzie.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Odezwała się wczoraj wieczorem.
Napisz coś więcej, bo ciekawski jestem.
Zadzwoniła po 20-stej czego kompletnie się nie spodziewałem,zapytała na początku tylko co u mnie jak się czuje i etc etc,potem powiedziała że przemyślała sobie całą sytuacje i wtedy chciała nawet za mną wybiegnąć lecz wyszła by na kretynkę i tego nie zrobiła.Teraz chce się znowu spotkać i prosiła żebym wybrał jakiś dzień.Ja celowo milczałem i próbowałem podsycać atmosferę nie upewniając ją w niczym i pokazując że mam się dobrze,żyje własnym życiem i nie jest jakimś dla mnie pępkiem świata.Widać po niej że połknęła przynętę.
No widzisz, jednak tym pocałunkiem wygrałeś drugą szansę
Co nie oznacza, że masz zacząć się napalać. Ciągle traktuj to jako doświadczenie(wiem, łatwo się mówi), ale jak się napalisz to spieprzysz kolejne spotkanie.
Wspomniała też coś że jedzie do rodziców na wieś na weekend(w trakcie roku szkolnego mieszka u starszej siostry i jej chłopaka)i wyraźnie było widać że chce abym do niej tam przyjechał,strasznie tam nudno itp itd takie tam marudzenie
Boże, jak mnie irytuje szczeniacka głupota...
Ty masz 21 lat. Chce Ci się bawić w jakieś gierki? Nie wiem jak Tobie, ale ja wolałbym gdyby za grę aktorską mi płacili, no, chyba, że samemu dokształcasz się - samorozwój ważna rzecz.
Najpierw piszesz, że masz do niej jakiś pociąg, że się schlałeś, bo panna nie przyjęła pieska. No masz, aż mi się szkoda Cię chłopie zrobiło. Wszyscy Ci piszą co zrobić, byś nie był w dupie.
Teraz natomiast zgrywasz księciunia :"Ja celowo milczałem(...)" bo przecież jak to dziewczyna do której masz pociąg mogła nie czuć tego samego. Gdybyś nie miał urażonego EGO, to byś z panną porozmawiał na spokojnie, jak ze zwykłą znajomą, a nie pokazywał jej jaki to zajęty jesteś.
Atrakcyjność i własne życie nie polega na tym, by pokazywać wszystkim jak Ci ciężko i co Ty to nie robisz, ale na tym by wykonać wszystkie prace i jeszcze znaleźć kilka chwil w tygodniu na to, by się spotkać z kumplami, czy z pannami.
Ustalasz termin spotkania, ostatnie głupoty idą w zapomnienie i a Ty idziesz , nie wiedząc nic. Jesteś wyluzowany, nie spinasz się niczym, ale i szanujesz swój czas. Nie podoba się to wychodzisz, a nie gapisz się jak prasuje.
Chcesz to sprawdź jak ta panna całuje - tylko tym razem zrób to po męsku i przestań grać!
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
MIszczu,może i masz rację.Pieprzę sie z tym wszystkim jak babka przed festynem czy wyjściem do Kościoła.Raz zgrywam miłego spokojnego gościa teraz zajętego i żyjącego własnym życiem faceta,zależnie od sytuacji.Myślę że jakby sobie tak pomyślała nad tym wszystkim to by wyczuła że prowadzę z nią jakąś grę
@damian_os93-Tu chodzi o to,żeby być sobą,być spójnym.Jesteś wkurwiony to jej to powiedz,chcesz się z nią spotkać to zadzwoń.Laska do Ciebie dzwoni i chce się umówić,Ty chcesz tak samo to rób to,bo jak napisałeś to zagrałeś niedostępnego,nie chodzi że to jest złe ale,że jest to niespójne.Gdybyś faktycznie w środku siebie ja zlał i przestało Ci zależeć to wtedy Twoje zachowanie byłoby uzasadnione.
Przestać rozmyślać,że musisz być taki czy taki,że tu musisz jej coś pokazać bo gdzieś tak napisali albo żeby ona coś pomyślała.Masz być sobą,oczywiście musisz pamiętać podstawy,żeby się nie narzucać,szanować siebie siebie,swój czas.Ale najważniejsze to być sobą i postępować spójnie
Miszczu nie bądź taki brutalny, kolega dopiero zaczyna
Umówił się pierwszy raz z jakąś laską i wkleił jej KC i za to szacun w jego stronę ode mnie. Popełnił masę błędów i będzie je popełniał jeszcze długo, ale to chyba normalne na początku 
"Więcej grzechów nie pamiętam, obiecuję poprawę (...)"
Wiesz... Może i jestem staromodny, ale wg. mnie spójny powinien być każdy, nie zależnie od tego czy podrywa, czy nie. Jeżeli mówię, że mam zajęty weekend , to znaczy, że mam zajęty weekend, a nie, że polecę w sobotę o 18 do kumpla na piwo - w ten czas mogę grać na kompie, czy uprawiać seks, ważna, że tak jak powiedziałem tak zrobiłem.
Jakoś bardzo cenie to w ludziach.
"(...) i proszę o pokutę i rozgrzeszenie"
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Ja wiem że mam doświadczenie mizerne z kobietami i ktoś kto lepiej się na tym zna się irytuję widząc jak ktoś głupoty wyprawia także dobrze ujęte skarcenie może podziałać jako nauczka dla mnie niż takie głaskanie po główce