No to musisz wyjsc do ludzi i odsiewać ziarno od plew i dawać tez wartość od siebie,a przede wszystkim być uważnym. Byc może szukając przyjaciela przejedziesz się nie raz...ja mam 2 osob, które moge powiedzieć, że są przyjaciółmi moimi, bo znam ich 20 lat, choć też nie do końca bo jeszcze nie byłem w jakiejś ekstremalnej takiej sytuacji żebym ich musiał prosić o pomoc.
A co do poznawania osób, to myślałem że masz jakieś marzenie poznać jakąś osobę np: aktora jakiegoś i robić wszystko ,aby tą osobę poznać, albo zagadać z nią przez chwilę. W taki sposób wychodzi się ze strefy komfortu
to jest to, że zakładasz temat, czytasz, przytakujesz i chuja to daje, który to juz temat amigo ?
mieszkasz za granicą to chyba wiesz jak jest z "życzliwymi polakami" a jak nie wiesz, to już wiesz, w życiu, tym bardziej za granicą licz na siebie i miej twardą dupę, dbaj o siebie i bądź egoistą, miły to możesz być dla tych którzy naprawdę zasługują
wolno sie uczysz stary, bardzo wolno ...
Wiesz co Ulrich, każdy przypadek który opisywałem jest dla mnie inny. Ile sie tutaj pisze o tym, że ciężko oceniać sytuacje jedną miarą, że trzeba kalibrować pod każdą osobę itp itd. Dużo pytam, rozmawiam bo mi to potrzebne. Uwierz mi, że zrobiłem niemałe postępy jak patrze na siebie sprzed kilku lat. Nigdy nie miałem weny żeby to opisać, ale dla Ciebie może zrobię wyjątek:) Trzeba stary się pytać mądrzejszych, po to jest forum. Jeśli nie mieszkasz za granicą to nie wiesz co to znaczy samotność i nostalgia czasami.
no życie jest ciężkie, w kraju również, trudno, trzeba zacisnąć dupę i walczyć o swoje, ustalić cele i je realizować, jesteś za granicą, to chyba wiesz po co ? pracuj odkładaj, lub wracaj, wykorzystaj to co sie nauczyłeś, zawsze można skromniej ale w Polsce i z naszymi urodziwymi dziewczętami wszędzie są plusy i minusy, w końcu musisz zacząć myśleć samodzielnie bez forum, swoje latka juz masz chopie
Nie pasuje Ci otoczenie + mieszkanie z nią? Bierzesz kumpla na bok i mówisz, albo ją wypierdalamy albo Ty się desantujesz i koniec.
Po cholerę przebywać w otoczeniu z którego nie jesteś zadowolony? Tylko się męczysz.
Nie musisz tej dupie niczego udowadniać i walczyć aby Twoje było na wierzchu, szkoda czasu i energii.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Po pierwsze nabijanie sie z czyjejs choroby to buractwo do potegi. Chcesz byc burakiem, wal smialo.
Po drugie skoro tak wyglada sytuacja zwolaj spotkanie w kuchni wszystkich lokatorow i powiedz pannie ze jajka jej oddajesz i dziekujesz za pomoc.
A ze sytuacja sie zmienila kolezanka teraz bedzie placic za wszystko tak jak placicie wy. Czyli zamiast na dwa, dzielicie na trzy. A jak jej warunki nie pasuja niech szuka innego pokoju albo mieszkania.
Nie kumam tylko jednego bo napisales ze pokoj sie zwolnil a ona zamieszkala w Twoim? To nie mogla w tym pustym?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
To, że wybrałem ją spośród grona osób które chciałyby być teraz na jej miejscu. Jeśli uważasz, że danie cynku komuś, że jest pokój w bardzo fajnych warunkach, w ciekawym kraju nie jest żadnym wyróżnieniem to może ja jestem z niższej kasty po prostu.
Zresztą, nieważne. Mogła to być zapyziała wioseczka. Skoro zdecydowała się, to znaczy, że miała swoje powody. Kwestia jest taka, że klimat się zjebał na mieszkaniu, prawie nie rozmawiamy. Gdzie wczesniej do pokoju chodziło się tylko spać. Widzę jak straciłem kumpelę i tracę kumpla i chcę wyrwać chwasta. Tyle. Kwestia przysługi to sprawa drugorzedna.
A jednak wydaje mi sie ze jajka to byl tylko zapalnik.
I jeszcze jedno mnie nurtuje- strasznie na nia nadajesz, moze to z zalu ze Tobie nie dala tylko kumplowi? Albo odwrotnie, moze na Ciebie liczyla i ja olales to ja szoruje kumpel a ona Ci "wynagradza" Twoje olewactwo?
Za duzo tu zlosci jak na dwa jaja.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
Walkie do wuja ciężkiego, co ty nie powiesz. Tylko że to ja zadzwoniłem do niej pewnego razu i zaoferowałem że mogę pomóc jej polepszyć jej pułap życiowy. Nie rozumiem skąd na przewrotność u Ciebie i mi zarzucasz cokolwiek. zostałem na swoim terenie zaatakowany przez sukę, mam co, naprawdę kupić jej te czekoladowe jajka i wsunąć pod poduszkę i mrugnąć okiem? Stary chyba musiałbym nie wiedzieć co to godność osobista.
Więc ta przewrotność bierze się z tego, że uważam że jesteś niedojrzały Zabrałeś jej jajka wtedy kiedy weszła z zakupami, nie spodobało jej się to, więc postanowiłeś obdarować ją "pierdol się"... Nosz faktycznie 'suka'! Jak śmie obrażać się za to, że się poczęstowałeś jej jajkami i używasz wobec niej takich słów, zero szacunku do PANA, który wielkodusznie dawno temu załatwił jej po znajomości mieszkanie i oczekuje nieśmiertelnej wdzięczności za wspaniałomyślne przygarnięcie do mieszkania(pomijając fakt, że na mieszkaniu pancio nie był pierwszy, tylko aktualny chłopak szmaty/suki/kurwy[niepotrzebne skreślić])...
wyciągasz słowa z kontekstu, słowa suka użyłem po to żeby coś zobrazować jak nie załapałeś trudno. Pokurwionych jajek nie zajebałem jej jak weszła, tylko (nie pamietam juz dokladnie kiedy) wzialem wczesniej. Wdzięczność? Tak, TAK jak najbardziej JAK N-A-J-B-A-R-D-Z-I-E-J, szkoda że z tym ciężej niż z dymaniem w anala. Żeby jeszcze bardziej wykręcić mój obraz w Twojej głowie powiem Ci, że co jakiś czas, mówię do swojego współlokatora, dzięki stary za to, że dzięki Twojej gościnności od razu poczułem się jak u siebie w domu. To ważne mówić ludziom takie rzeczy... i fajnie takie rzeczy słyszeć.
Walkie mysle, ze celowo teraz trolujesz...... Autor wyraznie mowil, ze mieli niepisana zasade.... gdy nie chcialo sie komus isc po zakupy bral wspollokatora po czym oddawal. Wiec wzial te 2 glupie jajca i zapewne by zwrocil a panna narobila rabanu bo chciala pokazac boyowi z ktorym sie rypie jaka jest pokrzywdzona..... czego chlopie nie czaisz? A to, ze powiedzial "suka" to oznaka jego nerwow i wyrazil to na forum wsrod chlopakow a nie personalnie jej w twarz. Wiec juz nie czepiaj sie slowek prosze
Nie, nie trolluję - to wszystko niestety na serio. Ja trochę inaczej odebrałem całą tą sytuację od reszty, zdania nie zmienię i nie mam już zamiaru się tu wypowiadać i argumentować. piiis ludzie(w sensie pokoju, nie moczu)
Zrób jak Baudie mówi, zobaczymy co się będzie działo, a jak dalej będą maniany no to wyprowadź się i urwij kontakt na zawsze:), oczywiście nic nie mów o chorobie....
Ja widzę 3 rozwiązania tego problemu:
1.Wyprowadzasz się
2.Wyprowadzasz się i bierzesz kumpla pod pretekstem potrzebnego współlokatora
3.Sprawy sporne rozwiązuje Twój kumpel,zapytasz co to da?Po pierwsze nie może izolować się od problemu,dwa z kumplem się dogadasz i możesz mieć jakiś wpływ na niego oraz przynajmniej On rozwiązuje problemy nie Ona,po trzecie problem jest rozpatrywany kiedy wszyscy jesteście więc będzie widział kto zawinił przez co,a kto przesadza,no i cztery jeśli bedzie stronniczy możesz mu to wypomnieć...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
W takim razie, jeśli ona normalnie opłaca ten pokój, to kaplica. Kolega, jak pisałeś na wstępie teraz ma dupcyng, zamiast stawiania panienkom drinów, więc raczej nie ma co się spodziewać, żeby za Tobą stanął. Po prostu, chciałeś być dobry, to teraz trzeba mieć twarde dupsko. Tak się w życiu zdarza.
co tu dużo pisać, panienka chce GM z kwadratu wysiudać, to obrała taką a nie inną strategię - i to działa... nie ważne co robi, ważne - dlaczego?, bo na moje oko, to z jakiejś przyczyny uznała jego za balast, a co się robi z balastem? chyba nie masz wyjścia jak się katapultować, baba łóżkiem więcej załatwi niż facet logicznym słowem... a tamtemu kumplowi cipa na oczy zaszła i na mózg się rzuciła... w końcu dojdzie do mordobicia i to Ciebie winnym zrobią... ze świeżym dupczeniem nie wygrasz i widziałem jak przyjaźnie z powodu cycków się rozlatywały...
każdy widział jak się rozlatywały, ale nie musi tak być na 100%. sam widywałem, jak babka próbując rozegrać coś dupą zostawała na lodzie - bo kumple byli ogarnięci i nie dali się porobić.
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes] Blog ANDREW
Byli ogarnieci.... ale tu nie sa..... Gdyby kolega autora byl ogarniety juz by panne do pionu postawil i zapewne udaloby mu sie to bo lasencja robi wszystko zeby w mieszkaniu pozostac czyt daje dupy kumplowi i probuje manipulowac owym biedakiem poprzez ciagle pokazywanie naszego autora w zlym swietle. A kolega autora to maly sprzedawczyk, ktory za pare cyckow udaje, ze jest slepy w mieszkaniu i udaje, ze nie widzi co sie dzieje i sprawy go nie dotycza. Mysle, ze najlepszym wyjsciem bedzie poprostu sie wyprowadzic. A kumpel zrozumie niebawem w jakim shicie sie znalazl.
a ja mam tak "z tyłu głowy" jeszcze jedno przypuszczenie - GM dał panience cynk o chacie nie z altruizmu, a zwyczajnie liczył na to, że dupczonko sobie zaimportuje - tanio i bezproblemowo, ot taki plan miał, - że będzie pod ręką, że powinna z wdzięczności, że długo się znają to i łatwiej będzie - bez umawiania, podrywania i tych wszystkich gierek jakie w innym przypadku musiałby poczynić... a panienka kumpla wybrała (kto wie, też może do niej podbijał), i cały plan chuj najjaśniejszy trafił... i zrobiło się duszno i nieprzyjemnie... bo pod jednym dachem nie ma miejsca dla tego co wygrał i dla odrzuconego... ciasno zwyczajnie jest... reszta zachowań, jak zauważył Baudelaire, jest tylko pochodną zaistniałej sytuacji...
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Heheh to grubo, szkoda, że ja nie mam kogoś takiego koło siebie, przydałoby mi się powychodzić ze strefy komfortu pod okiem kogoś doświadczonego.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
GM Kogo chciałbyś poznać w swoim życiu w Polsce, albo za granica tam gdzie jesteś z kim chciałbyś pogadać choć 3 sekundy i uścisnąć rękę?
Dam Ci do myślenia
nie mam zbyt wygórowanych wymagań. Z murzynką jeszcze nie spałem;)
z człowiekiem który byłby materiałem dla mnie na prawdziwego przyjaciela.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
"nie mam zbyt wygórowanych wymagań."
To źle ;]
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
No to musisz wyjsc do ludzi i odsiewać ziarno od plew i dawać tez wartość od siebie,a przede wszystkim być uważnym. Byc może szukając przyjaciela przejedziesz się nie raz...ja mam 2 osob, które moge powiedzieć, że są przyjaciółmi moimi, bo znam ich 20 lat, choć też nie do końca bo jeszcze nie byłem w jakiejś ekstremalnej takiej sytuacji żebym ich musiał prosić o pomoc.
A co do poznawania osób, to myślałem że masz jakieś marzenie poznać jakąś osobę np: aktora jakiegoś i robić wszystko ,aby tą osobę poznać, albo zagadać z nią przez chwilę. W taki sposób wychodzi się ze strefy komfortu
Dam Ci do myślenia
to jest to, że zakładasz temat, czytasz, przytakujesz i chuja to daje, który to juz temat amigo ?
mieszkasz za granicą to chyba wiesz jak jest z "życzliwymi polakami" a jak nie wiesz, to już wiesz, w życiu, tym bardziej za granicą licz na siebie i miej twardą dupę, dbaj o siebie i bądź egoistą, miły to możesz być dla tych którzy naprawdę zasługują
wolno sie uczysz stary, bardzo wolno ...
they hate us cause they ain't us
Wiesz co Ulrich, każdy przypadek który opisywałem jest dla mnie inny. Ile sie tutaj pisze o tym, że ciężko oceniać sytuacje jedną miarą, że trzeba kalibrować pod każdą osobę itp itd. Dużo pytam, rozmawiam bo mi to potrzebne. Uwierz mi, że zrobiłem niemałe postępy jak patrze na siebie sprzed kilku lat. Nigdy nie miałem weny żeby to opisać, ale dla Ciebie może zrobię wyjątek:) Trzeba stary się pytać mądrzejszych, po to jest forum. Jeśli nie mieszkasz za granicą to nie wiesz co to znaczy samotność i nostalgia czasami.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
no życie jest ciężkie, w kraju również, trudno, trzeba zacisnąć dupę i walczyć o swoje, ustalić cele i je realizować, jesteś za granicą, to chyba wiesz po co ? pracuj odkładaj, lub wracaj, wykorzystaj to co sie nauczyłeś, zawsze można skromniej ale w Polsce i z naszymi urodziwymi dziewczętami
wszędzie są plusy i minusy, w końcu musisz zacząć myśleć samodzielnie bez forum, swoje latka juz masz chopie
they hate us cause they ain't us
Troszkę dziecinada, wyśmiewanie chorób? Podstawówka.
Nie pasuje Ci otoczenie + mieszkanie z nią? Bierzesz kumpla na bok i mówisz, albo ją wypierdalamy albo Ty się desantujesz i koniec.
Po cholerę przebywać w otoczeniu z którego nie jesteś zadowolony? Tylko się męczysz.
Nie musisz tej dupie niczego udowadniać i walczyć aby Twoje było na wierzchu, szkoda czasu i energii.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Dzięki nomen, wydaje się to być zdrowym punktem wyjścia który coraz bardziej do mnie przemawia.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
z człowiekiem który byłby materiałem dla mnie na prawdziwego przyjaciela.
Z takim podejściem do ludzi, a szczególnie do kobiet - marną u Ciebie szansę na to widzę... Ale już miałem się nie odzywać w tym temacie
Po pierwsze nabijanie sie z czyjejs choroby to buractwo do potegi. Chcesz byc burakiem, wal smialo.
Po drugie skoro tak wyglada sytuacja zwolaj spotkanie w kuchni wszystkich lokatorow i powiedz pannie ze jajka jej oddajesz i dziekujesz za pomoc.
A ze sytuacja sie zmienila kolezanka teraz bedzie placic za wszystko tak jak placicie wy. Czyli zamiast na dwa, dzielicie na trzy. A jak jej warunki nie pasuja niech szuka innego pokoju albo mieszkania.
Nie kumam tylko jednego bo napisales ze pokoj sie zwolnil a ona zamieszkala w Twoim? To nie mogla w tym pustym?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
ona zamieszkała w trzecim pokoju, który się zwolnił i normalnie od początku reguluje za niego czynsz.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Z Twojego wpisu zrozumialem cos innego. W takim razie gdzie ta wielka pomoc i przysluga ktora od Ciebe otrzymala?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
To, że wybrałem ją spośród grona osób które chciałyby być teraz na jej miejscu. Jeśli uważasz, że danie cynku komuś, że jest pokój w bardzo fajnych warunkach, w ciekawym kraju nie jest żadnym wyróżnieniem to może ja jestem z niższej kasty po prostu.
Zresztą, nieważne. Mogła to być zapyziała wioseczka. Skoro zdecydowała się, to znaczy, że miała swoje powody. Kwestia jest taka, że klimat się zjebał na mieszkaniu, prawie nie rozmawiamy. Gdzie wczesniej do pokoju chodziło się tylko spać. Widzę jak straciłem kumpelę i tracę kumpla i chcę wyrwać chwasta. Tyle. Kwestia przysługi to sprawa drugorzedna.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
A jednak wydaje mi sie ze jajka to byl tylko zapalnik.
I jeszcze jedno mnie nurtuje- strasznie na nia nadajesz, moze to z zalu ze Tobie nie dala tylko kumplowi? Albo odwrotnie, moze na Ciebie liczyla i ja olales to ja szoruje kumpel a ona Ci "wynagradza" Twoje olewactwo?
Za duzo tu zlosci jak na dwa jaja.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Walkie do wuja ciężkiego, co ty nie powiesz. Tylko że to ja zadzwoniłem do niej pewnego razu i zaoferowałem że mogę pomóc jej polepszyć jej pułap życiowy. Nie rozumiem skąd na przewrotność u Ciebie i mi zarzucasz cokolwiek. zostałem na swoim terenie zaatakowany przez sukę, mam co, naprawdę kupić jej te czekoladowe jajka i wsunąć pod poduszkę i mrugnąć okiem? Stary chyba musiałbym nie wiedzieć co to godność osobista.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Więc ta przewrotność bierze się z tego, że uważam że jesteś niedojrzały
Zabrałeś jej jajka wtedy kiedy weszła z zakupami, nie spodobało jej się to, więc postanowiłeś obdarować ją "pierdol się"... Nosz faktycznie 'suka'! Jak śmie obrażać się za to, że się poczęstowałeś jej jajkami i używasz wobec niej takich słów, zero szacunku do PANA, który wielkodusznie dawno temu załatwił jej po znajomości mieszkanie i oczekuje nieśmiertelnej wdzięczności za wspaniałomyślne przygarnięcie do mieszkania(pomijając fakt, że na mieszkaniu pancio nie był pierwszy, tylko aktualny chłopak szmaty/suki/kurwy[niepotrzebne skreślić])...
wyciągasz słowa z kontekstu, słowa suka użyłem po to żeby coś zobrazować jak nie załapałeś trudno. Pokurwionych jajek nie zajebałem jej jak weszła, tylko (nie pamietam juz dokladnie kiedy) wzialem wczesniej. Wdzięczność? Tak, TAK jak najbardziej JAK N-A-J-B-A-R-D-Z-I-E-J, szkoda że z tym ciężej niż z dymaniem w anala. Żeby jeszcze bardziej wykręcić mój obraz w Twojej głowie powiem Ci, że co jakiś czas, mówię do swojego współlokatora, dzięki stary za to, że dzięki Twojej gościnności od razu poczułem się jak u siebie w domu. To ważne mówić ludziom takie rzeczy... i fajnie takie rzeczy słyszeć.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
słowa suka użyłem po to żeby coś zobrazować
I bardzo dobrze zobrazowałeś. To jaki masz szacunek do innych ludzi, o to właśnie mi chodziło.
Walkie mysle, ze celowo teraz trolujesz...... Autor wyraznie mowil, ze mieli niepisana zasade.... gdy nie chcialo sie komus isc po zakupy bral wspollokatora po czym oddawal. Wiec wzial te 2 glupie jajca i zapewne by zwrocil a panna narobila rabanu bo chciala pokazac boyowi z ktorym sie rypie jaka jest pokrzywdzona..... czego chlopie nie czaisz? A to, ze powiedzial "suka" to oznaka jego nerwow i wyrazil to na forum wsrod chlopakow a nie personalnie jej w twarz. Wiec juz nie czepiaj sie slowek prosze
Nie, nie trolluję - to wszystko niestety na serio. Ja trochę inaczej odebrałem całą tą sytuację od reszty, zdania nie zmienię i nie mam już zamiaru się tu wypowiadać i argumentować. piiis ludzie(w sensie pokoju, nie moczu)
Zrób jak Baudie mówi, zobaczymy co się będzie działo, a jak dalej będą maniany no to wyprowadź się i urwij kontakt na zawsze:), oczywiście nic nie mów o chorobie....
Dam Ci do myślenia
Ja widzę 3 rozwiązania tego problemu:
1.Wyprowadzasz się
2.Wyprowadzasz się i bierzesz kumpla pod pretekstem potrzebnego współlokatora
3.Sprawy sporne rozwiązuje Twój kumpel,zapytasz co to da?Po pierwsze nie może izolować się od problemu,dwa z kumplem się dogadasz i możesz mieć jakiś wpływ na niego oraz przynajmniej On rozwiązuje problemy nie Ona,po trzecie problem jest rozpatrywany kiedy wszyscy jesteście więc będzie widział kto zawinił przez co,a kto przesadza,no i cztery jeśli bedzie stronniczy możesz mu to wypomnieć...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
W takim razie, jeśli ona normalnie opłaca ten pokój, to kaplica. Kolega, jak pisałeś na wstępie teraz ma dupcyng, zamiast stawiania panienkom drinów, więc raczej nie ma co się spodziewać, żeby za Tobą stanął. Po prostu, chciałeś być dobry, to teraz trzeba mieć twarde dupsko. Tak się w życiu zdarza.
co tu dużo pisać, panienka chce GM z kwadratu wysiudać, to obrała taką a nie inną strategię - i to działa... nie ważne co robi, ważne - dlaczego?, bo na moje oko, to z jakiejś przyczyny uznała jego za balast, a co się robi z balastem? chyba nie masz wyjścia jak się katapultować, baba łóżkiem więcej załatwi niż facet logicznym słowem... a tamtemu kumplowi cipa na oczy zaszła i na mózg się rzuciła... w końcu dojdzie do mordobicia i to Ciebie winnym zrobią... ze świeżym dupczeniem nie wygrasz i widziałem jak przyjaźnie z powodu cycków się rozlatywały...
każdy widział jak się rozlatywały, ale nie musi tak być na 100%. sam widywałem, jak babka próbując rozegrać coś dupą zostawała na lodzie - bo kumple byli ogarnięci i nie dali się porobić.
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
Byli ogarnieci.... ale tu nie sa..... Gdyby kolega autora byl ogarniety juz by panne do pionu postawil i zapewne udaloby mu sie to bo lasencja robi wszystko zeby w mieszkaniu pozostac czyt daje dupy kumplowi i probuje manipulowac owym biedakiem poprzez ciagle pokazywanie naszego autora w zlym swietle. A kolega autora to maly sprzedawczyk, ktory za pare cyckow udaje, ze jest slepy w mieszkaniu i udaje, ze nie widzi co sie dzieje i sprawy go nie dotycza. Mysle, ze najlepszym wyjsciem bedzie poprostu sie wyprowadzic. A kumpel zrozumie niebawem w jakim shicie sie znalazl.
a ja mam tak "z tyłu głowy" jeszcze jedno przypuszczenie - GM dał panience cynk o chacie nie z altruizmu, a zwyczajnie liczył na to, że dupczonko sobie zaimportuje - tanio i bezproblemowo, ot taki plan miał, - że będzie pod ręką, że powinna z wdzięczności, że długo się znają to i łatwiej będzie - bez umawiania, podrywania i tych wszystkich gierek jakie w innym przypadku musiałby poczynić... a panienka kumpla wybrała (kto wie, też może do niej podbijał), i cały plan chuj najjaśniejszy trafił... i zrobiło się duszno i nieprzyjemnie... bo pod jednym dachem nie ma miejsca dla tego co wygrał i dla odrzuconego... ciasno zwyczajnie jest... reszta zachowań, jak zauważył Baudelaire, jest tylko pochodną zaistniałej sytuacji...
Nie gen, nie wzialem jej dla ruchania. Zwykly gest bo byla dla mnie bliska. Moze ona na cos liczyla ale nie ja.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..