Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Cel i ciągłe braki działań

44 posts / 0 new
Ostatni
PfkEro Pyskchada
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 0
Cel i ciągłe braki działań

Witam
Wielki cel. Jedyny na razie, który może być osiągnięty ciężką katorżniczą pracą. Chce dostać się na SGH. Musze zdać za 100 dni maturę, a dokładniej rozszerzone : geografię, matmę, angielski i podstawę niemieckiego. Wszystko na około 80 %. Problem w tym, że czas ucieka, a ja, gdy złapie motywacje, potrafię stracić ją po jednym dniu pracy, po którym znów gówno robię. Zapewniam, ten cel jest dla mnie bardzo ważny i chce go. Niestety nie lubię (jak kazdy pewnie) się uczyć i jak wiecie jest masa innych fajniejszych rzeczy. Cel jest daleko, a ja muszę od dzis napierdalac codziennie od rana do wieczora żeby go osiągnąć.

Czy macie jakieś rady, które pomogą mi zmusić się do tego? jakieś słowa? coś co kopnie mnie w tyłek i pomoże codziennie przeznaczać dzien na nauke?
Dobrze wiem, że pomęczę sie te 3 mies, a potem jest 5 mieś wakacji, najwięcej w życiu, ale nawet ta świadomość mnie nie zmusza do pracy.
pozdr.

Dedal
Portret użytkownika Dedal
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 230

A ja ci powiem ze najwidoczniej cel nie jest dla Ciebie aż tak ważny bo to on stanowi najlepsza motywacje do działania. Taka mała dygresja, ja osobiście uważam że w czasach gospodarczej porażki naszej kochanej UE i w obliczu gigantycznego kryzysu na skraju którego stoimy, szkoła ekonomiczna nie jest najlepszym wyborem, ale to jest juz kwestia upodobań.

PfkEro Pyskchada
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 0

myśle że kryzys będzie powoli bo powoli, ale ustępował, rynek zawsze bedzie miał zapotrzebowanie na ekonomistów w czasach ustępowania kryzysu, albo w samym czasie kryzysu, choc nie musze być oczywiscie ekonomistą po tej szkole.
Sam kryzys odbija się na wszystkich niemal płaszczyznach

Dedal
Portret użytkownika Dedal
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 230

To jest mały offtop ale uwierz mi że kierująca nami banda kretynów zasiadająca w instytucji dumnie nazwanej parlamentem europejskim poprzez swoje eurosocjalistyczne zapędy powoli bo powoli ale konsekwentnie prowadzi nas w stronę upadku. Euro jest tworem skazanym na porażkę, nie da się utrzymać wspólnej waluty i stóp procentowych w gospodarkach tak różnych jak Grecja a Niemcy. Niestety nieodpowiedzialna polityka pieniężna(przejawiająca się w niezwykle lubianych przez PE "bailoutach" które nie mają żadnego pokrycia i są z góry niespłacalne), różnice gospodarcze, malwersacje finansowe bankierów banków centralnych, a także nadmuchana do granic możliwości bańka spekulacyjna nie wróżą nam nic dobrego. Pierwsza upadnie Grecja, a za nią cały basen morza śródziemnego. Specjaliści nie mają złudzeń, strefa euro jest podłączonym do respiratora trupem, a jej porażka jest nieunikniona. Unia europejska upada, a my stoimy u progu największego kryzysu w historii.

wunderwafe
Portret użytkownika wunderwafe
Nieobecny
Wiek: Już po studiach
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 1358

Kabel łączący twój komputer z internetem + nożyczki = SGH od października Smile

sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!

PfkEro Pyskchada
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 0

Zapewniam, że cel jest przeze mnie wymarzony, tylko troga do niego polega na działaniach które mnie nudzą. Pysk miał cel - płyte, ale po drodze do niej robił to co kochał. Ja mam marzenie o tej szkole ale sama nauka to dla mnie cos nudnego, od urodzenia ucze sie dużo i motywowało mnie do tego chyba rywalizowanie w średnich i nacisk rodzicow, którzy mi robili problemy jesli mialem zle oceny. A ten cel jest mój, rodzice nie maja nic do powiedzenia. Z tym internetem - cholerna racja, w choleere racji, niestety większość materiałów do nauki mam własnie na internecie

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

Ty chcesz iść na SGH czy ktoś z rodziny chce, abyś tam poszedł?

Kiedyś też wymarzyłem sobie prawo, a dziś jakbym miał wybór to bym poszedł na lewo:)

Dam Ci do myślenia

PfkEro Pyskchada
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 0

rodzina chce, abym szedł do krakowa ( który jest blizej) , na mniej wymagające i tańsze studia
SGH to tylko mój pomysł.
Pewnym bodźcem było to, iż rodzice od zawsze porównywali mnie do siostry, która miała w najlepszym liceum w mieście średnia 5.3, 5.2 , a mimo to nie dostała sie na sgh. Ja obiecałem mamie i tacie, ze mimo iż nie 'marnuje' tyle czasu na nauke wszystkiego i niczego, osiągnę cel, którego nie osiągnęła siostra. To spory motywator

franzllang
Portret użytkownika franzllang
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 99
Miejscowość: dalekowice

Dołączył: 2009-12-02
Punkty pomocy: 436

"To spory motywator"

Ale zły motywator.

Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.

Znałem ko­bietę z ta­kim ze­zem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.

franzllang
Portret użytkownika franzllang
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 99
Miejscowość: dalekowice

Dołączył: 2009-12-02
Punkty pomocy: 436

"W życiu trzeba sobie zadać zajebiście ważne pytanie. Co chce w życiu robić. A potem zacząć to robić."

A co kto pomyśli o tym co chcesz robić, to już nie istotne.

Dlaczego chcesz iść na SGH? Jaki masz w tym cel? Samo dostanie się na SGH nie powinno być celem, ale kawałkiem drogi do celu, który jest na jej końcu.

Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.

Znałem ko­bietę z ta­kim ze­zem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.

PfkEro Pyskchada
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 0

Moim celem jest być przedsiębiorcą. Jesli okaże się że nie bede miał pod to podwalin, sgh jest szkołą która zapewni mi dobrze płatną pracę, rozwój jesli chodzi o języki i wiedze potrzębną do prowadzenia firmy. Własnie dlatego chce iść na sgh

franzllang
Portret użytkownika franzllang
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 99
Miejscowość: dalekowice

Dołączył: 2009-12-02
Punkty pomocy: 436

By być przedsiębiorcą, nie potrzebujesz SGH. Ba, nie potrzebujesz żadnej szkoły. To, czego nauczą Cię nie studiach w wielu przypadkach będzie oderwane od tego, co niesie rzeczywistość.

Liczy się zapał do pracy, konsekwencja i zmysł do robienia interesów. A wiedzę do tego potrzebną zdobywasz w toku zarówno doświadczeń, jak i samodzielnie.

Tylko, że z tym zapałem i konsekwencją u Ciebie bardzo krucho jak na razie...

Ale to tylko moje zdanie jest...

Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.

Znałem ko­bietę z ta­kim ze­zem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.

PfkEro Pyskchada
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 0

Słuchaj, pieniędzy z nikąd nie wezmę, a wykształcenie w takiej szkole jak sgh mi je zapewni wczesniej czy później. Poza tym, gdyby firma nie wypaliła, będę miał skonczona najlepsza firme ekonomiczna w Polsce. Sgh uczy czegoś więcej niż szkoły ekonomiczne z krakowa czy nie wiem skąd jeszcze.

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

Słuchaj wykształcenie wykształceniem, ale nie bądź taki optymistycznie nastawiony, że już będziesz miał po SGH dobrze płatną pracę. Musisz być dobrym w tym co robisz i umieć się sprzedać. Nie możesz być zwykłym szarym studenciakiem co się buja od sesji do sesji i już w czasie studiów masz zapierdalać nad robotą, staże, praktyki. Jednym słowem masz zapierdalać, a jak dajesz dupy już teraz bo nie potrafisz się zmotywować do nauki nad geografią to co będzie na SGH? tam też znajdziesz sporo przedmiotów, które nie będą Ci leżeć,a i oprócz nauki na 2 czy 3 roku radziłbym Ci się zakręcić za pracą jak wcześniej pisałem no i oczywiście nauka języków i to nie jednego, ale musisz dorzucić drugi, żeby się odnaleźć na rynku pracy i to język angielski ekonomiczny. Wszystkiego tam Cię w szkole nie będą uczyli, musisz sam zapierdalać. Pracodawcy ogólnie to kładą chuja na wykształcenie, dla nich liczą się umiejętności. Zresztą musisz kochać to co robisz, interesować się tym, być na bieżąco ze wszystkimi sprawami związanymi z ekonomią.

Jeśli chcesz coś tylko udowodnić rodzicom, że dostaniesz się na SGH bo tylko dlatego, że siostra się nie dostała to sorry dla mnie chujowy motywator. Bo potem okaże się, że to nie jest to..to nie jest to co ty chcesz w życiu robić, jednak SGH to nie to...musisz być na to też przygotowany, że Ci się odmieni na 3-4 roku. Ja tak miałem jak i wielu moich znajomych też miało.

Jeśli chodzi o biznes to wcale nie musisz kończyć SGH by prowadzić firmę Smile większość wykładowców na SGH dam sobie rękę uciąć co tam wykładają nie mają własnych przedsiębiorstw.

Dam Ci do myślenia

franzllang
Portret użytkownika franzllang
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 99
Miejscowość: dalekowice

Dołączył: 2009-12-02
Punkty pomocy: 436

Dobrze prawisz. Aby być dobrą korposzmatą, trzeba zapierdalać "since day one".

"większość wykładowców na SGH dam sobie rękę uciąć co tam wykładają nie mają własnych przedsiębiorstw."

"I dzisiaj bym ręki nie miał"

Nie byłbym taki pewien.

Aczkolwiek prawdą jest to, że spotkałem się co najwyżej z korposzmatami wysokiego szczebla. Wymiatacze robią własne seminaria/warsztaty co najwyżej. Reszta to teoretycy.

Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.

Znałem ko­bietę z ta­kim ze­zem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.

franzllang
Portret użytkownika franzllang
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 99
Miejscowość: dalekowice

Dołączył: 2009-12-02
Punkty pomocy: 436

"Sgh uczy czegoś więcej niż szkoły ekonomiczne z krakowa czy nie wiem skąd jeszcze."

Czego konkretnie?

Żeby było jasne, nie neguję samego faktu pójścia na SGH. Po prostu nie podoba mi się Twoje podejście do tematu Smile Jarasz się SGH, ale właśnie straciłeś godzinę na mielenie o tym na forum traktujące o podrywaniu dziewoj.

Czaisz?

Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.

Znałem ko­bietę z ta­kim ze­zem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.

PfkEro Pyskchada
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 0

Tak, bo to jest mój problem, tracę za dużo czasu na przyjemne pierdoly zamiast sie uczyc do matury.
mam znajomych z SGH i np z uniwersytetu ekonomicznego, czy ekonomii/ zarzadzania na UJ i z opinii wiem, ze Ci z krakowa skarżyli się, iż nic sie nie nauczyli na studiach, tak na prawde zaliczali coś, co im sie nie przyda. Ludzie po sgh posługiwali się biegle 2 jezykami i mówili że nauczyli sie wiele o prowadzeniu firmy/ rynkach itp.
Jaram sie SGH cholernie.
Ciagle staram sie dać sobie kopa w dupe.

franzllang
Portret użytkownika franzllang
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 99
Miejscowość: dalekowice

Dołączył: 2009-12-02
Punkty pomocy: 436

No pain, no gain.

Spisz sobie co musisz zrobić/zakuć, i to rób. Rób i nie miel tematu, bo czas ucieka.

Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.

Znałem ko­bietę z ta­kim ze­zem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.

PfkEro Pyskchada
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 0

cholera, robie taki temat moze podswiadomie po to, żeby wypełnic czas na bzdury, albo dostać jakąś złotą rade, której nie ma. Mase motywacji mam na internecie, a tak na prawde musze napierdalac i tyle. Dzieki

NiCo
Portret użytkownika NiCo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: -
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-05-08
Punkty pomocy: 382

Czytałem kiedyś taką książkę o motywacji błtskawicznej, która składa się z sześciu podstawowych pytań. Mnie kiedyś gdy miałem trudniejszy okres w sporcie, bardzo pomogła. Pozwolę sobie skopiować podstawowe pytania. Zrób sobie wieczorem herbatę, wyluzuj się i zapisz sobie na spokojnie odpowiedzi na kartcę, lub po prostu zrób to w myślach.

"1.Dlaczego mógłbyś dokonać zmiany? (lub, gdy chcemy wpłynąć na samych siebie: Dlaczego mógłbym dokonać zmiany?)

2.W jakim stopniu jesteś gotowy na zmianę? (oceń na skali od 1 do 10, gdzie 1 oznacza całkowitą niegotowość, a 10 ? całkowitą gotowość)

3.Dlaczego nie wybrałeś mniejszej liczby? (lub, gdy osoba motywowana wybrała "1", zadaj pytanie numer 2 odnośnie mniejszego kroku w kierunku zmiany, bądź też spytaj: Co byłoby potrzebne, aby "1" zmieniło się w "2"?)

4.Wyobraź sobie, że nastąpiła zmiana - jakie byłyby jej pozytywne skutki?

5.Dlaczego te skutki są dla ciebie ważne?

6.Jaki jest następny krok, jeśli takowy istnieje?"

Michael V. Pantalon "Motywacja Błyskawiczna".

Devil Jin
Portret użytkownika Devil Jin
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Przemyśl

Dołączył: 2013-05-16
Punkty pomocy: 147

"Słuchaj, pieniędzy z nikąd nie wezmę, a wykształcenie w takiej szkole jak sgh mi je zapewni wczesniej czy później."
Idąc na wszystkie studia bez względu na kierunek nie masz takiej pewności , patrz ilu mamy mgr bez pracy , cały czas było wałkowane liceum - matura - studia - dobra praca i co mgr siedzą w biedronkach na kasach...(akurat to jeden z najlepszych marketów jeżeli chodzi o wynagrodzenie dla pracowników , żeby nikt nie poczuł się urażony )
Prawdę mówiąc jak nie masz zaplecza finansowego będziesz i tak musiał ( tak nawet po Twoich studiach ) brać kredyt i ryzykować te pieniądze w firmę ( nie masz pewności ze się utrzyma a kredyt będzie trzeba spłacać ).
Nie mówię byś nie szedł bo później będziesz żałował ale nie patrz na studia ( w tych czasach ) jak na furtkę do bycia miliarderem i wygrania najlepszej pracy na rynku bo pamiętaj ze na tych studiach będzie ok 100-200 osób które tak samo będą chciały mieć interes życia w Pl (chociaż życzę Ci z całego serca byś osiągnął to czego pragniesz )

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

Kiedyś za moich czasów, pójście do zawodówki to było obciachem. Największa patologia szła do zawodówki, ja pamiętam jak pani od jezyka polskiego zgnoiła chłopaczka przy całej klasie bo słabo napisał wypracowanie i że on się nigdzie do ''porządnego'' liceum nie dostanie. Oddawała mu wypracowanie i rzuciła mimochodem ''To twoje życie..'' jakby od jebanego papierka zależało życie kogokolwiek. Chłopak poszedł do zawdy, jako jedyny z klasy bo wszyscy poszli do liceum. Na balu 8 klas ( bo to czasy jak podstawówka liczyła 8 klas) po wynikach wstępnych do liceum, był ów ten koleżka można powiedzieć traktowany jako ''ułom'' przez wychowawczynię i przez niektóre osoby, które myślały że jak dostały się do liceum to pana Boga za nogi złapali. W sumie nie dziwie się im jak przez całą podstawówkę, a potem przez liceum wciskano nam w głowę różnorakie brednie na temat nauki i wykształcenia. Nawet Pan w liceum od ekonomii kazał nam iść na byle jakie studia, aby tylko studiować i tak większosc co się nie dostała na jakieś SGH, UW, POLITECHNIKI poszli na jakies politologie, europeistyke, muzykologie tak aby studiować.
Teraz mój ziomeczek z podstawówki ma się dobrze, ma kilka fachów w ręku, własną firmę i nie musi bić się z 30 osobami o jedno miejsce w chujowej pracy za 1500 zł.

Dam Ci do myślenia

PfkEro Pyskchada
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 0

Magistrowie o których mówisz, tak na prawdę pokończyli gówniane studia. Uwierz mi że po jakiejś filologii, 5% ludzi znajdzie prace która ich zadowoli - reszta mak albo biedra.
Z takich szkół jak SGH, gdzie zeby sei dostać, trzeba przejść selekcje naturalną ( czytaj roszerzona matematyka na 80%, której byle kto nie zda) 95% ludzi dostaje się do pracy która nie jest makiem, biedrą, zmywakiem itp.
Liczby podaje obrazowo

franzllang
Portret użytkownika franzllang
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 99
Miejscowość: dalekowice

Dołączył: 2009-12-02
Punkty pomocy: 436

"Liczby podaje obrazowo"

Czyli nic nie podajesz.

Podaj cyfry z badań, to pogadamy.

Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.

Znałem ko­bietę z ta­kim ze­zem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.

PfkEro Pyskchada
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 0

Liczby wyniosłem z opinii wielu ludzi którzy studiowali na owych kierunkach, nie tylko z rozmów na forach ale tez z prawdziwymi znajomymi.

franzllang
Portret użytkownika franzllang
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 99
Miejscowość: dalekowice

Dołączył: 2009-12-02
Punkty pomocy: 436

Bez urazy, ale mało kto się przyzna, że zapieprzał 5 lat na SGH a teraz zbiera ochłapy Laughing out loud

Oficjalne cyfry or it didn't happen.

Poza tym, miało Cię to nie być.

Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.

Znałem ko­bietę z ta­kim ze­zem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

Skąd Ty możesz wiedzieć coś o rynku pracy jak jesteś jeszcze młody?Smile

Żadne studia Ci nie gwarantują teraz pracy, możesz i się dostać na SGH i możesz mieć dobra pracę, a możesz też szukać szukać i nie móc znaleźć, albo zarabiać 1500 zł tyle ile w maku. Wszystko zależy od Ciebie, to jak spożytkujesz czas na studiach i to czy będziesz się umiał sprzedać.

Dam Ci do myślenia

PfkEro Pyskchada
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 0

Wiem to z opinii ludzi którzy studiowali tu i tu.

PfkEro Pyskchada
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 0

Dziękuje wszystkim za pomoc i aktywność

kjet
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2011-06-23
Punkty pomocy: 346

nie czytałem wszystkich wypowiedzi, ale dodam coś od siebie, co do studiów, to naprawdę nie ma co przywiązywać takiej wagi, jeżeli interesujesz się czymś i masz w tym zapał, to czy to będzie SGH czy inna mniej znana uczelnia, i tak będziesz w tym dobry. Studia to już raczej nie miejsce na wybieranie kierunku (choć pierwszy rok, a nawet semestr, weryfikuje wszystko), potem oczywiście są specjalizacje, ale to i tak tylko dodatek, bo to nie uczelnia Ci wyznaczy co masz robić, to Ty sam masz się określić.

Są setki przykładów, potwierdzających, że sam papier nic nie znaczy. Brat kumpla, po informatyce na Uniwersytecie Białostockim (ZAOCZNE!!!), skończył byle skończyć, sam miał zajawkę na programowanie, wszystko robił sam, uczelnia (do tego zaoczne) raczej nie była w stanie mu pomóc. Najpierw dostał się do grupy programistów, która była odpowiedzialna za fizykę w grze "Wiedźmin 2", a teraz pracuje w Norwegii, jak się można spodziewać, za niebotyczne pieniądze Smile

Więc, reasumując nie ma co się spinać. Po drugie, czemu uczysz się by dostać się na studia, a nie dla samej nauki, dla swoich zainteresowań? Nakładasz sobie niepotrzebnie presje, to że dostaniesz się na studia, powinno być efektem ubocznym, dodatkiem, NIE CELEM! Jeżeli to zrozumiesz, to powinno Ci być łatwiej, uwierz mi, taki kierunek myślenia jest bardziej wydajny Smile

Betelgeza
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: *

Dołączył: 2013-05-08
Punkty pomocy: 125

"czemu uczysz się by dostać się na studia, a nie dla samej nauki, dla swoich zainteresowań? Nakładasz sobie niepotrzebnie presje, to że dostaniesz się na studia, powinno być efektem ubocznym, dodatkiem, NIE CELEM! Jeżeli to zrozumiesz, to powinno Ci być łatwiej, uwierz mi, taki kierunek myślenia jest bardziej wydajny"

Mistrzu...

A ja cały semestr na informatyce zmuszałem się do nauki programowania, "bo mnie koleś uwali", zamiast stwierdzić "hmm, nie mam nic sensownego do roboty to napiszę jakąś aplikację" Laughing out loud