Otóż ostatnio wybrałem się na basen,miał być kolega,ale z niewiadomych przyczyn nie przyjechał,więc zostałem sam.
Początek był taki,że wchodząc do basenu od razu rozglądałem się za pannami ;D,jedna wpadła mi w oko i jeszcze pływała sama,więc myśle "miej jaja i podejdź".Wziąłem piłke od ratownika i z bananem na twarzy podbijam do dziewczyny,dziewczyna powiedzmy S: