
Owce i lwy.
31 Grudzień , dzień magicznych postępowań i nadziei na lepsze. Zawsze zastanawiało mnie czemu w normalny zwykły dzień niech będzie wyjęty z kalendarza 23 sierpień nie postanowimy sobie czegoś i tego kurwa nie robimy. Głęboka iluzja narzucona przez społeczeństwo. Naprawdę musimy być słabi pisząc z dystansem.
Czekałem na ten dzień, miałem w sobie ochotę spędzić ten okres czasu z uśmiechem na buzi. Najgorszą stronę mojej sytuacji wyobrażałem sobie z szampanem i paczką papierosów na zaśnieżonym pagórku bądź wzniesieniu , atrakcją byłby naprawdę dobry widok fajerwerków … kolorowe niebo.
Chciałem spędzić ten czas z dziewczyną, cholernie ją lubię choć brakuje mi w niej nutki szaleństwa i trochę cukru. Czuję w sobie ból, kiedy wiem o rozstaniu, zawsze chciałem poznać to uczucie , no kurwa spać nie można….a myśli budują ci naprawdę świetny jej wyidealizowany obraz.
Zmieniłem się w Chuja. W Chuja u którego dusza skryła uczucia. Coś w stylu zapisanych na kartce papieru parę bezcennych zdań i zabetonowanych do szarego muru mała pisząc , przygniecionych ciężkim kamieniem , epoka kamienia łupanego …. Teraz je dostrzegam.
Kopalnia wiedzy , Oj dużo diamencików ta strona posiada , nie każde są dla wszystkich, ale można przebrać i wybrać. Dość sporo czasu mi zajęło zrozumieć że dostałem tylko nakreślenie swoich celów , wyznacznik , ale to tylko szkic. Łącząc z cierpliwością i wytrwałością nasz cel to już sukces , sukces w przyszłości, wiem optymistycznie. Nauczyłem się dużo mniej o życiu rzeczywistym wyjętym z pod płaszcza iluzjonisty a więcej pojawionych się w mojej głowie myślach , wyobrażonych na podstawie waszych sytuacji , waszych liter sklejonych na kartkę monitoru….2 z informatyki , brakuje mi słowa.
Więc Panowie dajmy kobietom to czego pragną a sami w stoickim spokoju będziemy szczęśliwi.
Brakuje mi trochę konsekwencji , może dlatego , że jest mi dobrze ? nie potrzebuję tej oto cechy ? Bardziej uległość , a konsekwencja byłaby już zbyt złą cechą mnie i dopełniła by mój charakter, czyli nazywanego mnie przez kobiety chuja, chama skurwiela….
Jestem ciągle zagadką dla dziewczyny, dla kobiety która walczyła o związek ze mną. Jezus Maryja jej radość , tak udało mi się. Ale moje gierki nie pozwoliły nawet ostygnąć mojej broni a obojętność wobec jej dziewic , nakazana moim żołnierzom dodała dodatkowych premii , na nową amunicję , nowe regiony , a gdzie nowe regiony tam i obca armia, tak zazdrością kwitowałem. Wytrzymała , przyznam że nastąpiło zauroczenie. Emocjonalna dziewczyna kończąc. Przesadziłem z zabawą ? Tak , plusem bliżej do granicy oscylowania manipulacją i grą .
Było więcej złych niż dobrych dni. Nie dałem jej wszystkiego, wciskając w to wachlarz emocjonalny. Tutaj coś ciekawego, czułem się dziwnie przy niej , leząc na niej , o KURWA MIŁOŚĆ . Nie ból brzucha , czułem się głupio…..silny mur sobie zbudowałem. Występowały momenty kiedy coś zaczynało mnie kuć , byłem syty . To było prawdziwe. Psychologicznie pisząc, oszukiwałem organizm myśląc o śmierci bliskiej osoby, w ten sposób dodawając sił naszemu ciału i charakterowi, energii do życia. Sił do ratunku samego siebie, odrzucając honor i wydobycia z centrum uczucia „ Zapragnąłem żyć ! „ Musi być to niesamowite , gdy Twoi przyjaciele giną jeden po drugim na twoich oczach, po to by uratować CI jebaną dupę. I potem widzą Twoją zapłakaną mordę.
Ktoś kiedyś napisał : „ Ustawianie sobie podrywania jako jedyny cel w życiu to słabość”
Szczera prawda.
Ktoś kiedyś powiedział: „Marzenia są dla ludzi słabych, a ambicji to wyznacznik spełnienia”
O czym marzyłem ? O czasie kiedy będę mógł być zupełnie inny, po prostu lubiany. Czas gimnazjum. Marzyłem o rzeczach, które już były we mnie. Skryte przez nienawiść obcych i bliskich mi osób. Nie pamiętam moich marzeń za gówniarza , szkoda…..Zostało mi jeszcze dużo do zrobienia, by zostać liderem, lwem , osobą z nocnikiem na głowie , z koroną….
Nic tak do mnie nie trafia , jak łzy , są niesamowite lubię ten stan, choć w sumie dostając parę uderzeń w twarz za złe oceny w szkole to źle wspominam, Nie czuję żalu.. Czemu ? Smutek powoduje że analizujemy wszystko i poprawiamy się. Zupełnie jak komputery , genetyczne stworzenia.
„Mój syn ma talent po mnie , przeszedł spermą , a sperma jest z penisa , więc masz talent z moich jaj”
Genetyką pisać.
Marzyłem w myślach, wyobrażałem sobie mojego tatę. Ojca, który wziął na dłonie i w pełnym zasięgu swoich dłoń, podniósł mnie do góry , jako małego chłopca i mówiąc „Będziesz silnym facetem” , przytulając mnie potem.
Okrutne życie jest. W sumie człowiek chciał żeby było, w sumie nudą nie pada , nie zniósł bym tyle nudy ile tego śniegu ..naprawdę….
Zasad moralnych nie można spisać, ale trzeba postępować według nich. Dobre słowa, w końcu każdy ma inne , i powinniśmy je obdarzać szacunkiem, choć czasem zanikają co u niektórych.
Kończąc „Powstawaj nieustannie , aż owce przemienią się w lwy”
Magiczne. Jednak ten 31 grudzień ma w sobie ukrytą energię, ale to pewnie przez kolorowe niebo i fajerwerki, nastrój się zrobił, … tak.
Czas rzucić papierosy, czas zbudować własny świat od początku. Byłem jebanym turystą w ruinie miasta. Zaczynam od namiotu.
Odpowiedzi
Mam to samo. Muszę zbudować
sob., 2011-01-01 09:21 — XyMam to samo. Muszę zbudować wszystko od nowa, wszystkiego się nauczyć i odnaleźć siebie w dżungli życia
Nie pierdolcie tylko robcie!
sob., 2011-01-01 09:31 — marian22Nie pierdolcie tylko robcie!
Staram się już pracuje nad
sob., 2011-01-01 12:08 — XyStaram się już pracuje nad sobą
-.-
sob., 2011-01-01 13:04 — Deeep-.-
Ja się was pytam jakie kuźwa
sob., 2011-01-01 14:23 — ItalianoJa się was pytam jakie kuźwa od nowa ... ??
Może zaczynasz coś nowego w swoim życiu, jakiś nowy etap, w którym chcesz wszystko zbudować. Ale jakieś stare nawyki zostaną, skłonność do czegoś i niechciane odruchy - to są te rzeczy nad którymi trzeba ciągle pracować. Jednak nie postawisz kreski, nie naciśniesz jakiegoś magicznego przycisku "reset", co spowoduje zburzenie wszystkiego byś mógł budować od nowa. Nie tak to działa, według mnie. Zrozumiałeś, że coś już jest nie tak, zdobywasz przez to bagaż doświadczeń wracasz do punktu, w którym czujesz słabość i remontujesz go, by go wzmocnić aż do momentu, w którym będzie nie do ruszenia. Ale nie zaczynasz od początku, zera. Bo po prostu wiedza zdobywana przy dążeniu do czegoś ci nie pozwala. Z tą wiedzą idzie doświadczenie, które w późniejszym etapie wskazuje nam do czego mamy wrócić bo przez nasze działania jakiś element w nas, który uważaliśmy za dobry stał się już przestarzały, wydarzenia, sytuacje z kobietami, dziecmi, w pracy i szkole zmieniły podejście nauczyły cię czegoś więcej. Więc wracasz i budujesz. Więc uwierzyć w siebie i wyjazd na miasto, bo kobiety czekają! A oprócz kobiet czeka, aktywne życie.
Ufff
trochę długi mi ten komentarz wyszedł.
Blog może być, ale dorzuć od siebie więcej pozytywniejszej energii, popatrz pozytywniej na świat. Taki lepszy się wtedy wydaje "kolorowszy". Heh
Pozdro.