Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

knokkelmann1 - blog

Portret użytkownika knokkelmann1

Bane - niech Cię piekło pochłonie.....

Dlaczego to Twoja była ma rację…..Och, co za przewrotny tytuł - Bane ma rację, rzecz jasna. Zawsze. To aksjomat, rzecz niepodwarzalna. Zawsze i wszędzie i na wieki....Tak pisałem, bo tak myślałem. Do wczoraj, do prosiaczego wizgu. Wystarczy.

Portret użytkownika knokkelmann1

Podrywaj org umarło i nie żyje

Powiem szczerze, że na podrywaj org. wchodzę już tylko z przyzwyczajenia. Erozja myśli, debilizm coponiektórych i co najgorsze nuda zabiły tę stronę. Tak, drodzy forumowicze. Strona jest martwa i nic jej już nie ożywi. Jeden ze starszych wyjadaczy zauważył słusznie, że to cena jaką płaci się za popularność. Czym owa popularność ma się charakteryzować nie wiem, chyba że ilością debilnych postów.

Portret użytkownika knokkelmann1

Dlaczego Irens i Bane mają rację.

Witam wszystkich forumowiczów w ten deszczowy poranek

Gdzieś tam kiedyś wspominałem o dupeczce, z(a) którą biegałem lat naście– robiąc za pieska totalnego….ha, nawet nie pieska, tylko, jak ktoś tu kiedyś wspomniał za roślinkę, podlewaną bez końca. Dedykuję ten wpis wszystkim frajerom, którzy uważają, że dla „miłości życia” trzeba się poświęcać, być miłym i uczynnym. To niestety nie tak, a raczej zupełnie na odwrót. Czytajcie i wyciągnijcie wnioski..z błędów frajera, którym byłem przez wiele, wiele lat.

Portret użytkownika knokkelmann1

Jak zrobić z siebie psa, jak zrobić cipę...

Dobra, taka wasza mać, oto historia z gatunku grubych... bardzo grubych. Dosłownie i w przenośni.

Ok, każdy był/jest/będzie zakochany. Normalna sprawa. Dostanie po dupie od tej jedynej - normalna sprawa. Wyje, sra pod siebie, kupuje kwiaty normalna sprawa. Ale to... to się w pale nie mieści, po prostu nie mieści. Ale są i tacy, biedacy.

W swoich poprzednich postach, nieco płaczliwych a jakże, opisałem swoją historię z panną z pewnej instytucji państwowej. Pragnę nadmienić, że wraz z nami robiła też pewna pani - gruba, spasiona świnka chrum, chrum, co przyjechała do G. w celu znalezienia miłości swojego życia, czyli kolesia z mieszkaniem, samochodem czy po prostu kurwa perspektywami, a nie jak jakiś leszczu z jej miasta K., co papieru dużo produkuje ale słabo płaci. Kto z geografii dobry to i wie co i jak. Do rzeczy. Nazywała się M.

Portret użytkownika knokkelmann1

Bylo lepiej jest znowu zle.....

Eeehhhh, musze co napisac by ulzyc duszy. Pamietacie zapewne mój skamlacy post Mamusia, religia i mieszkanie na kredyt, czy jakos tak. Raz jeszcze dzieki wielkie za komentarze i porady. Chuja te porady daly niestety. Z mojej wlasnej winy, bo z czyjej żeby? Myslalem ze powoli wychodze na prosta ale gdzie tam, jade w dol i za cholere tego spadania zatrzymac nie mogę. Dochodze do wniosku, ze jak nie jestem zakochany w pannie to jestem w 1000 procentach asem w zarywaniu lalci i jakimis tam, dluzszym czy krotszym, chodzeniu.Moja ostatnia była z super gornej polki, naprawde. Zarwac, pojsc do knajpy, zerznąc co za problem. Po prostu ladna i tyle, było fajnie ale to nie to i nara. Bolu nie ma, no może troche klujace poczucie straty ktore szybko mija, wracamy do pionu. Jak to być powinno, co nie chłopaki? Jest za to myślenie o tej eks z postu, – co robia, czy się rżną, czy krzyczy w czasie orgazmu. Czy jak wyjdą z łóżka robi jej kolacje odwozi do domu.

Portret użytkownika knokkelmann1

Mały piesek hau hau

Babcia wita wszystkie swoje wnuczęta.

Opowiem wam, jakim to pieskiem można się stać i jak w tej sytuacji odnajdywać się całkiem całkiem.
Swojego czasu robiłem w pewnej firmie. Biurko w biurko siedziałem tam z panną którą kojarzyłem ode mnie z kierunku (inny język studiowała - diabła zaczynam używać składni jak GEN`erał) ale że była HB1 albo HB0 to nie zaszczyciłem jej wcześniej swoją rozmową.
Ale cóż... zaprzyjaźniłem się z nią dosyć szybko (jako że praca biurowa zabija powoli ale nieubłaganie) i zaczęliśmy, jak to w zwykle w biurach bywa, opowiadać sobie o chłopaku/dziewczynie i innych dyrdymałach. Kolega owej Pani zwał się np. Adam. Adam był z biednej rodziny. Oprócz swojego siurka nie miał nic. Tylko chorą mamę, mały pokoik i pracę za 1900 zł.

Portret użytkownika knokkelmann1

Zazdrość...masakra najwyższej próby

Witam

I o zdrowie pytam.
Będąc uważnym czytelnikiem i komentatorem Podrywaj org, nie mogłem nie zauważyć pewnej tendencji przewijającej się pośród czytelników owego forum, a mianowicie porad polegających na wywołaniu zazdrości w ex. pannie. Przypomniała mi się historia, w której chcąc nie chcąc wziąłem udział jako przyjaciel ale i obywatel, świadek i osoba nie końca postronna.
Do rzeczy. Muszę się przyznać, że swojego czasu służyłem w P. Jak to bywa w takich przypadkach, na początku służby trzeba odbębnić szkółkę p. Generalnie jest to fajna sprawa, 7 miesięcy chlania, strzelania i biegania po lesie - wszystko na koszt państwa polskiego. Ludzie których tam spotkałem, to moi przyjaciele po dziś dzień, choć ja już niestety w tej formacji nie służę i służyć nie będę. Wystarczy.

Subskrybuje zawartość