Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Mały piesek hau hau

Portret użytkownika knokkelmann1

Babcia wita wszystkie swoje wnuczęta.

Opowiem wam, jakim to pieskiem można się stać i jak w tej sytuacji odnajdywać się całkiem całkiem.
Swojego czasu robiłem w pewnej firmie. Biurko w biurko siedziałem tam z panną którą kojarzyłem ode mnie z kierunku (inny język studiowała - diabła zaczynam używać składni jak GEN`erał) ale że była HB1 albo HB0 to nie zaszczyciłem jej wcześniej swoją rozmową.
Ale cóż... zaprzyjaźniłem się z nią dosyć szybko (jako że praca biurowa zabija powoli ale nieubłaganie) i zaczęliśmy, jak to w zwykle w biurach bywa, opowiadać sobie o chłopaku/dziewczynie i innych dyrdymałach. Kolega owej Pani zwał się np. Adam. Adam był z biednej rodziny. Oprócz swojego siurka nie miał nic. Tylko chorą mamę, mały pokoik i pracę za 1900 zł. No i ten Adam za punkt honoru postawił sobie znalezienie dziewczyny, która nie będzie taka jak inne w jego życiu czyli nie kopnie go w dupę prędzej czy później ale fruzi z krwi i kości, do tego takiej co ma parę złotych w kieszeni. No i poderwał sobie tę moją koleżankę. Panna z domu bogata, 2 mieszkania, a jakże, zarabiała też bardzo dobrze itp. Materiał idealny, tylko trochę nie za ładna, ale co tam liczy się uczucie. Bardzo szybko wprowadził się do tej mojej koleżanki - niech będzie Ania i ani myślał się wyprowadzić. Nie myślcie, że chciał oczarować Anię swoją fujarką albo cechami samca alfa. O nie, broń Boże!! Adam przyjął strategię pieska hau hau + totalne pilnowanie swojej inwestycji.
Adam pracował w pewnej firmie i zaczynał o 10. Ale wstawał o 5.40 rano i śmigał po bułki dla swojej Pani (dwie wrocławskie i drożdżówka) jak mi kiedyś wyznał. Panna mieszka dość daleko od swojej firmy (jakieś 40 km) to i wychodzili o 6.30 co by zdążyć na 8.00. Wychodzili? Tak bo koleś codziennie jeździł z nią SKM do pracy - pilnował jej na maxa. Panna zaczynała o 8.00, a ten z powrotem w kolejkę i czekał przed swoja pracą 1,5 godziny aż otworzą sklep i będzie mógł zacząć napierdalać jako sprzedawca. Codziennie od 2 lat!! Wyobraźcie sobie ile musiał wydać na te dojazdy! To jeszcze nic - bo Adam codziennie wysyłał kwiaty swojej ukochanej. Kurwa - codziennie! Ile to jest kasy X 2 lata? Nie wiem ale na pewno auto to by kupił za to. Kiedyś zepsuł mi się samochód to i miałem przyjemność jechać z nimi pociągiem do pracy. Tfuj!! Koleś jak skończona cipa nadskakiwał, pomagał i trzymał się z Anią za rączkę. Miłość? Nie, frajerstwo że hej. Kochanie, czy dosypać cukru do kawy, kochanie czy jeszcze trochę bułeczki. I ten maślany wzrok, że aż się człowiek śmiechem dławił. Musiałem wsiadać do innego wagonu bo serce mi krwawiło, że ze mnie taki cham bez kultury co ze swoją dziewczyną do pracy jeździć nie chce. Raz byliśmy na służbowym wyjeździe za granicą, koleś czekał na swoją pania na przystani promowej - ZAPŁAKANY z bukietem kwiatów. Rzucił jej się w ramiona: moja kochjana, nareszcie jesteś, żyć bez ciebie nie mogłem - moja jedyna. Wszyscy łącznie z szefem - zażenowanie po całości. Co najlepsze, z tego kolesia w pracy wszyscy darli łacha, że ciota, frajer i dupek 1. wody. I koleś chyba to wyczuwał bo szybko zawijał się sprzed roboty bo zawsze leciały na niego szydery ze strony innych pracowników. Zamiast zazdrościć takiego chłopaka to wszyscy z niego kręcili bekę - miał ksywkę odprowadzacz. Zresztą panna też miała go chyba dość, bo kiedyś mimowolnie nazwała go francuskim pieskiem. Odpowiadał jej taki układ, ale jak wyznała - jak nie będzie tańczył jak mu zagra to nie będzie sentymentów i bułki o 6 rano też nie pomogą. Po prostu szybkie cięcie i na razie w takim razie.
No. I po pewnym czasie pannie znudziło się pracowanie i postanowiła wyruszyć w świat celem go zwiedzania. Na kolesia padł blady strach, bo niegramotny on i świata zwiedzać nie lubi. Kombinował kombinował i wykombinował - dzidziusia jak łatwo się domyślić. Mieli zamówione bilety, hotele itp - a tu klops. Panna załamana bo się cieszyła na ten wyjazd a tu takie coś. No i wygląda na to że chyba już będą forever together albo co tez prawdopodobne koleś, jak poczuje się pewniej zmnieni się o 180 stopni i pokaże kto tu psem a kto suką. Jaki z tego morał - że nie znając podrywaj org można, będąc wytrwałym dążyć do celu i go osiągnąć.

Odpowiedzi

Portret użytkownika glinx11

Historyjka z morałem z

Historyjka z morałem z domieszką ironii. Wink

Portret użytkownika lego

Czy ten koleś jest

Czy ten koleś jest szczęśliwy? Spójrzmy z jego perspektywy. Nam się może wydawać, że ma stracone życie, ale być może on lubi to co robi i bedzie żył długo i szczęśliwie. 

Portret użytkownika kolokolo

A co wy Panowie myslicie, ze

A co wy Panowie myslicie, ze tylko laski leca na kase?Wink Tylko przyklad z chlopaka brac ze mimo smiechow i poniżen dazyl do celu i go osiagnal!Wink Wprawdzie poswiecil chlopaczysko troszenku honoru ale za to zyskal pieniazki i status meskiej dziwki co dzis nie byle jakim tytulem jest, no ale coz..kazdy wybiera swoj hardcore;)

Wspanialy artykul na poprawe humoru i dobry zaczatek dnia;)

Pozdrawiam!

Portret użytkownika knokkelmann1

Tak na początek, to widać że

Tak na początek, to widać że Knokkelmann1 trochę doszedł do siebie, po
burzliwym końcu związku z tą jedyną i na całe życie mu pisaną.


ach ty łobuzie!!! ale masz rację, jak zwykle, GEN`erale!

Portret użytkownika knokkelmann1

gen, Twoja liczba wpisów mówi

gen, Twoja liczba wpisów mówi wszystko

Portret użytkownika tyler durden

"Kombinował kombinował i

"Kombinował kombinował i wykombinował - dzidziusia jak łatwo się domyślić."

A myślałem, że tylko kobieta jest się w stanie do takiego bezeceństwa posunąć...

Portret użytkownika Neofita

Nie no, zajebisty wpis!

Nie no, zajebisty wpis! Komentarze tak samo. Uśmiałem się jak ta lala. "Wszyscy łącznie z szefem - zażenowanie po całości." heehheehhgeh

Portret użytkownika knokkelmann1

słuchajcie takie czasy. Mało

słuchajcie takie czasy. Mało to takich przykładów? Założę się, że niejeden z was mógłby opowiedzieć podobną historię

każdy się z niego śmiał a

każdy się z niego śmiał a teraz pewnie on się z wszystkich śmieje i jeździ mercedesem

Portret użytkownika knokkelmann1

wlasnie ze nie do konca.

wlasnie ze nie do konca. okazuje sie ze panna robi podzial majatku w ramach ewentualnego ozenku. tak wiec, prawie sie udalo.

Portret użytkownika lego

Majątek wniesiony przed

Majątek wniesiony przed ślubem jest majątkiem osobistym, więc panna nie ma się czego obawiać, że straci te swoje mieszkania czy obecny samochód. Kłopoty to będzie miała innego rodzaju: będą się nudzić ze sobą.

Portret użytkownika manfredsto

Historia doskonała i

Historia doskonała i dostajesz 10, tylko że nie dokończona. Teraz mój happy end:

Bo dla mnie jest tak - mija 20 lat widzisz kolesia. Teraz wygląda już nie jak piesek hau hau, ale jak golum. Mijasz go z daleka, ale on wraca do Ciebie w nocy. Budzisz się rano, nie wiesz co się dzieje. Logujesz się na podrywaj.org, żeby sprawdzić swój blog. ... okazuje się, że wszystko jest w porządku, raz na wozie raz pod wozem, ale byłeś sobą przez 20 lat. Golum odchodzi.

Wink

Portret użytkownika manfredsto

...a i jeszcze morałem

...a i jeszcze morałem zapomniałem zakończyć:

Kto sra pod siebie, ten w gównie będzie pływać.

Pozdro