Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika Ergo

Witam

Witam,

Jak mozna przeczytac na moim profilu, nazywam sie Sebastian, mam 22 lata i pochodze z Poznania. Jezeli mam napisac cos o sobie, to jedyne co mi sie nasuwa to, ze duzo podrozowalem po Europie. Mozna powiedziec ze z tego jestem znany, czesto gdy rozmawiam z nowymi osobami to przewaznie staram sie je zainteresowac wlasnie tymi szczegolami. Ale zeby nie obijac w bawelne; z kobietami w swoim jak na razie krotkim zyciu mialem do czynienia, nie ukrywam bardzo sporo. Posrod znajomych postrzegany jako "ten chuj" ktory robi laski na szaro, byleby z nimi do lozka pojsc. Calosc sprowadzala sie w ostatecznosci do "KC" i gluchego telefonu. Wiem to zalosne, zmienilem to wraz z moja obecna kobieta. Jako, ze nie mam zamiaru sie rozwodzic na moja obecna sytuacja z nia, powiem tylko tyle ze pojawil sie nagle jej byly i ona ma zamiar mnie zostawic 4 lutego. Bardzo dojrzale, jak juz kazdy zdarzyl zauwarzyc. To co sie stanie 4 lutego, zaważy nad losami mojej dalszej egzystencji.

Portret użytkownika nikt1992

Wygląd ma duuuuże znaczenie ..

 Często podrywamy dziewczyny w szkole ... przerwy ...wspólne wypady na cole ..biblioteka ..Czytając artykuły Gracjana mówi on że nie ważny jest nasz wygląd ...i nie chodzi mi tutaj o estetykę ubioru ..czy pielęgnacje .Chodzi tutaj o to jak nas stworzyła matka natura .. o rysy twarzy ..o budowę naszego ciała .. Z moich obserwacji wynika że nawet strasznie utalentowany podrywacz o słabym wyglądzie , otyłość ..czy jakieś ułomności fizycznej .nie ma szans z gościem przepraszam za to określenie ..który jest naprawdę super zbudowany ..który ma twarz jak w kiczowatych filmach o ,,miłości" . Hmmm wczoraj byłem na małej imprezie znaczy umówiłem się z kumplem na <piwo> obok była 18-stka koleżanki . Gadaliśmy trochę ..zauważyłem tam dwóch kolesi ..wygląd ich określe tak na 5- .. dosiadłem się z kumplem na chwilę ..i uwierzcie co nie powiedzieli dziewczyny ..były w siódmym niebie. Miałem wrażenie , że my nie mielibyśmy takiego wzięcia ..

Portret użytkownika młodyA

Na lodowisku

Wybrałem się ostatnio na lodowisko ze znajomymi. Jeżdżę sobie, a w pewnym momencie zatrzymałem się żeby zobaczyć co dzieje się dookoła. W moją stroną nadjeżdża ładna brutetka, która najwyraźniej nie umiała się zatrzymać no i wjechała we mnie, ja ją złapałem, ale po chwili razem upadliśmy. Wstaję podaję jej rękę i ptytam czy nic jej nie jest? Ona odpowiedziała, że wszystko ok.(Uśmiech w miją stronę z błyskiem w oku) Przedstawiłem się po czym ruszyłem dalej jeździć po lodzie. Moi kumple: "widzimy, że znowu następną bajerujesz", a koleżanki tej dziewczyny mówiły, że zrobiła to specjalnie. Po jakimś czasie zauważyłem przy bandzie wcześniej poznaną dziewczynę i do niej podjechałem. Przeprowadziliśmy bardzo sympatyczną rozmowę. ; )


Dzięki mnie moi kumple poznali koleżanki dziewczyny, którą ja poznałem. Pomimo siniaków wróciłem do domu bardzo usatysfakcjonowany.


Pozdrawiam Smile

Odpowiedz na artykul Glinxa

Ten wpis dedykuje Tobie, Glinx. Ogolnie musze Ci powiedziec ze gdy czytam twoje artykuly to jakbym czytal o sobie. Wychowala mnie mama bo tata pracowal za granica. Ogolnie obracalem sie w towarzystwie kobiet ( mama babcia jedna ciocia druga ciocia). W domu jakos nie rozmawiano o seksie, jak lecial jakis film z lekko erotyczna scena to zaraz mi przelaczano. Nauczono mnie zebym sie tego wstydzil. Szanuje mojego ojca bo to moj ojciec ale powiem jedno - nie tylko czesto byl za granica ale prawie niczego mnie nie nauczyl, ciagle sie do mnie przypierdalal o byle co. Ogolnie w domu nie nauczylem sie za duzo. Nauczono mnie ze za drzwiami jest niebezpiecznie, zeby nikomu nie ufac i tym podobne pierdoly... Moi rodzice nie utrzymywali za wielu kontaktow towarzyskich no i tak to bylo. A zle nastawienie ktore otrzymywalem w domu procentowalo na zewnatrz. Mialem problemy w towarzystwie. W wieku 15 lat !!! postanowilem zostac ksiedzem. Chcialem cierpiec za caly swiat.

n.d.
Portret użytkownika glinx11

Trudny proces deaspołecznizacji

Jak odróżnić miłość od przyjaźni? Obydwa zjawiska związane są przecież fundamentalnie z relacjami między osobnikami homo sapiens, które na przestrzeni wieków łączyły ludzi we wspólnoty i klany. Najprostszą różnicę można podać prostym twierdzeniem: "w miłości się kocha, w przyjaźni się lubi". To jednak trochę zbyt duże uproszczenie. Tym bardziej, że wielu nie odróżnia pojęcia przyjaciela od dobrego znajomego. Mówiąc w skrócie, przyjaciel to ktoś, kogo tak naprawdę kochamy, a nie tylko lubimy, jak znajomego (dobrego, należy dodać, bo znajomi są różni). Kochamy miłością nie cielesną, ale taką, która każe nam zwracać się do niego o pomoc w ciężkich chwilach i pomagać, gdy jemu się takowa przydarzy. Za przyjaciela winniśmy gotowi być oddać wszystko, z życiem łącznie, przy jednoczesnej pewności, że on dla nas uczyniłby to samo.

Portret użytkownika tyler durden

Jebnęło mnie.

Dowiedziałem się, że na imprezie, na którą się wybieram, będzie też moja była, z którą rozstałem się grubo ponad pół roku temu. Sytuacja zbiegła się w czasie z moim rozstaniem z inną panną, z którą przeżyłem krótki epizod i moja wcześniejsza zaczęła mi krążyć z powrotem w głowie. Postanowiłem po prostu dobrze bawić się na tej imprezie. Kiedy jednak zobaczyłem ją jak stoi ze swoim nowym kolesiem za rękę, to mocno mnie potarzało. Nie, nie tak zalecał BANE w swoim świetnym artykule. Uczucie było jednak bardzo chujowe i skrajnie nieracjonalne, mimo iż zdążyłem już zrozumieć, że ona nie była mnie warta, że zakochałem się w sprytnie przez nią wykreowanych iluzjach samodoskonałości. 

Od czasu rozstania zmądrzałem życiowo dwukrotnie. Zrozumiałem jaki chcę być, co chcę osiągnąć i czego kobiety oczekują od faceta. Dopiero teraz spokojnie układam sobie wszystko w głowie. Napisałem sobie na kartce dlaczego moja była nie nadaje się dla mnie.

Subskrybuje zawartość