Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika DamienX

Gorsza druga randka

Dlaczego gorsza?

zamiana emocji

No więc tak, do tego tematu zabierałem się dość długo i jak to bywa zemściło się - kolega Gabio mnie uprzedził:
http://www.podrywaj.org/podswiadomosc

Jednak nie dokładnie o tym chciałem opisać, mianowicie 1/2 mojego przesłania znajdziecie powyżej, dlatego ten wpis będzie krótki, no ale do rzeczy:

Jak wszyscy ludzie odczuwamy emocje, to wiadome, jednak co by było gdybyśmy umieli je przetwarzać? Nie lepiej byłoby być wiecznie szczęśliwym? Pewnie że NIE! Kiedy człowiek się do czegoś przyzwyczaja to przestaje to szanować...
-No i na huj temat?
No a poto żeby zminimalizować te niepotrzebne emocje które nas ograniczją:
- smutek
- zazdrość
- gniew
- etc.

2 tygodnie po rozstaniu frajer znikł :)

No więc postanowiłem że napisze co ostatnio u mnie się zmienia na lepsze.
Wczoraj był mały grill u kumpla i wiadomo dziewczyny wódeczka (wszystko co do szczęscia potrzebne)
Ale wiadomo cały czas coś tam w głowie siedzi i się myśli o byłej:/ ale spokojnie.
Dziewczyn było kilka i w sumie zaczełem atak do jednej brunetki taka mała cicha ogolnie HB8 ale jakoś sie rozmowa nie klejiła i wogóle straciłem zainteresowanie. No wiec zaczynam rozmowe z blądynką która siedziała obok mnie Smile Dziewczyna niczego sobie figura ok czarne oczka na HB8-9 i tak sobie z nią gadu gadu co robisz gdzie i po co ogolnie tak sobie gadałem bez żadnych podtekstów. Wiadomo wódeczka robi swoje i wpadł mi do głowy szalony pomysł Smile (pomyślałem sobie o poradach z tej stronki) i sobie myśle a co mi tam zaczuynam działać Smile
Wyszedłem z Sylwią na dwór pod pretekstem zapalenia fajki Wink oczywiście chętnie sie zgodziła. Więc juz ją miałem sam na sam.
Zaczełem budować raport wypytałem o wsyzstko i o nic.

Portret użytkownika Gabio

Podświadomość

Gdybym wam powiedział że człowiek potrafi osiągnąć to co chce w bardzo prosty sposób, uznalibyście mnie za szaleńca? Otóż nie, każdy człowiek posiada podświadomość, ale niestety nie każdy potrafi z niej korzystać.

Podświadomość jest bardzo związana z wiarą w siebie. Jeżeli podchodzisz do dziewczyny z nastawieniem "nie uda mi się jej poderwać" nigdy jej nie poderwiesz. Cała istota sukcesu polega na psychicznym nastrojeniu się i tu właśnie pojawia się podświadomość, jeżeli jesteś chory to idziesz do lekarza z nastawieniem "on jest lekarzem, zna się na tym, pomoże mi" to wyleczy Cię, a dokładniej sam sprawisz że on wpłynie na twoje zdrowie.

Dobrym przykładem są "uzdrowiciele" idąc do takiego człowieka, naprawdę wierzysz w to że może sprawić abyś był zdrowy i tu zaczyna się magia podświadomości, cały twój organizm wtedy działa zgodnie nie ze świadomością, a z podświadomością.

Portret użytkownika design

Pierwsze efekty juz po tygodniu, lajt wpis.

Zacząłem tu wszystko czytać w poniedziałek, ten poniedziałek, 6 dni temu. Kiedy byłem złamany i poskładany totalnie bo mnie była w dupę kopnęła. Nigdy nie byłem osobą która traci czas. Dzis jest sobota... jestem w Mediolanie z 2 kumplami i już w samolocie poznałem HG7 lekko którą trzeba wyrwać z objęć rodziców na wakacjach. Podszedłem do niej i zagadałem, tak jak tu napisano i co? I co? Da się? Da się! Właśnie idę z nią na ostrą impreze DNB w samym centrum miasta na ulicy.


 A w klubie w Mediolanie to można jechać z tematem ostro, tyle się tu nauczysz od kobiet, fajnie je krępować ponieważ mało która zna angielski dobrze. Generalnie myślę o byłej, jasne, chciałbym, albo i nie chciałbym ale powiem wszystkim to wszystko działa!

P.S. To nie wpis do komentowania dla zaawansowanych, wiem że dla was to typowy dzień, ja chciałem się po prostu podzielić z mniej "więżącymi", niech będzie to dla nich jakiś motywator. 

Kobieta. Jeden gatunek - różne rodzaje

Czytałem własnie starsze wpisy na tej stronie i widzę rady typu:
"kobiety są przekorne - powiesz jej "ja bym sobie nie zaufał", a ona Ci własnie z tego powodu ZAUFA
i przypomniałem sobie jak będąc gdzies z pewną kobietą zacząlem poważną rozmowe i nie znając jeszcze tej strony powiedziałem jej cos w stylu "Na Twoim miejscu bym sobie nie ufał". Wiecie jaka była jej reakcja?
Podpowiem ze nie był to błysk w oczach, nie była to chwila ciszy, tylko było to: "DLACZEGO MI MOWISZ TAKIE RZECZY?!"
w dalszej czesci rozmowy zapytałem ją co jest dla niej najważenijsze w zwiazku. Spodziewalem sie czegos w stylu "zaagażowanie, uczucie".
A powiedziała(pamietam to dośc dobrze, bo nawet mnie zaskoczyłą tą odpowiedzią): Szacunek i zaufanie..
Może jej były facet czytał Podrywa.org i od niego nauczyłą sie tych tekstów, ale chciałbym jeszcze raz podkreslic cos o czym wiele osob z tej strony zapomina:

n.d.
Subskrybuje zawartość