Zacząłem tu wszystko czytać w poniedziałek, ten poniedziałek, 6 dni temu. Kiedy byłem złamany i poskładany totalnie bo mnie była w dupę kopnęła. Nigdy nie byłem osobą która traci czas. Dzis jest sobota... jestem w Mediolanie z 2 kumplami i już w samolocie poznałem HG7 lekko którą trzeba wyrwać z objęć rodziców na wakacjach. Podszedłem do niej i zagadałem, tak jak tu napisano i co? I co? Da się? Da się! Właśnie idę z nią na ostrą impreze DNB w samym centrum miasta na ulicy.
A w klubie w Mediolanie to można jechać z tematem ostro, tyle się tu nauczysz od kobiet, fajnie je krępować ponieważ mało która zna angielski dobrze. Generalnie myślę o byłej, jasne, chciałbym, albo i nie chciałbym ale powiem wszystkim to wszystko działa!
P.S. To nie wpis do komentowania dla zaawansowanych, wiem że dla was to typowy dzień, ja chciałem się po prostu podzielić z mniej "więżącymi", niech będzie to dla nich jakiś motywator.