Dziś napiszę o iluzji która była najbardziej zakorzeniona w moim umyśle (no chyba że mam jeszcze jakieś o których nie wiem
).
Siedziało to we mnie nawet jak już zacząłem z sukcesami podchodzić, jak większość kobiet była mną bardzo zainteresowana po paru minutach rozmowy. Zdawałem sobie sprawę z jej istnienia, na logikę dawno ją obaliłem, a jednak wciąż utrudniała mi domykanie kobiet.
Po prostu nie byłem w stanie siebie przekonać że kobieta może chcieć faceta tak ja ja chcę kobiet! Nie muszę tłumaczyć jak odbijało się to na moim podrywie. Jak teraz patrzę wstecz to widzę wiele sytuacji w których kobieta była mną mega zainteresowana, a we mnie kłębiły się myśli: "kurwa, to i to zrobiłem źle, o tym i o tym zapomniałem, jakim cudem ona może chcieć się umówić z kimś kto popełnia takie błędy".