Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika cosmo93

Status:Victory

Witam wszystkich.Ci zapewne co czytali to pamiętają:

http://www.podrywaj.org/zwyciestwo

Na początku zarysuję wam koniukturę spotkaniotwóreczą.Otóż były turburęcje.Ogólnie spotkanie było ustalone na 16 w piątek.Nie doszło do skutku , ponieważ dziewczynka miała problem z wyrobieniem się.Dowiedziałem się tego o 14, przeprosiła i zaproponowała następne spotkanie w sobotę.No ok mogło tak być ,że coś wypada często się to zdarza.W sobotę za to ja miałem pewne problemy i napisałem jej że przesuwamy spotkanie na 17.Ona mi że odwołujemy i na jutro przesuwamy bo coś jej pilnego wypadło.No to się wkurwiłem.Napisałem jej ,że beznadziejnie to załatwia,że jest ze mną umówiona i olewając to planuje sobie dzień.I ma mnie traktować serio bo nie dam się olewać.

Raport z pierwszej akcji... w życiu

WPIS NR 2


Minęło kilka ładnych godzin od zapowiadanej akcji. Czas na raport.

Znów kolejny dzień ci uciekł, głupot narobiłeś jeszcze więcej.? Jebnietyy!

Wakacje, czas kiedy siedze na dupie, pije piwo i myśle o pierdolach. Nagle
zlota mysl "halo! Stasiek! przeciez wlasnie wrociles z niemiec i masz
troche wolnego hajsu na przejebanie!" No to tel do ziomka i mowie zeby sie
szykowal bo wieczorem jedziemy do stolicy, na baaalet.

jade 

jade

jade

Dobra jestesmy na miejscu. Klub, najgorsze miejsce do podrywu. Dupy
nastwione na walke z Toba jakbys im matke przelecial, czego bys nie zrobil
jestes potencjalnym podrwyaczem i gosciem na tzw "pussy hit
mission":P Ale prawdziw facet nie idzie na latwizne wiec oto jestem:D

 

n.d.
Portret użytkownika młodyA

Don't give up

Postanowiłem dziś napisać aartykuł na blogu. Chcę, aby był on motywujący nie tylko dla was, ale także dla mnie. W każdej chwili kiedy będzie mi ciężko będę mógł wrócić tu, przeczytać to sobie i powiedzieć Don't give up młodyA. Wiadomo, że strona jest o podrywaniu, a artykuł dotyczyć będzie drogi, która prowadzi do spełnienia i pełnego usatysfakcjonowania w naszych marzeniach i celach.

Wszystko co robimy jest tylko drogą, drogą do szczęścia. Żadna rzecz nie jest końcem trasy, bo wszysto płynie. Nasze marzenia, one się cały czas zmieniają, często też zmieniamy podejście do danej kobiety, nie zmieniamy się z biegiem czasu, my po prostu coraz bardziej stajemy się sobą. Wiadomo jeśli będziesz miał kilka marzeń to napotkasz wiele rzeczy na przeszkodzie, ale czy to nie własnie o to chodzi, o satysfakcję z dokonanych poczynań. Skończyłeś szkołę i zastanawiasz się co w życiu robić?

Przełamanie

Po przeczytaniu wszytkich lekcji i przemyśleniu dotychczasowych relacji z dziewczynami stwierdziłem że jestem frajerem i postanowiłem z tym skończyć raz na zawsze.Wczoraj wyszedłem na miasto przełamać się lecz na świeżym powietrzu z powodu niesprzyjającej pogody nic z tego nie wyszło,więc postanowiłem wejść do hipermarketu aby poternować.Po kilku minutach bezsensownego chodzenia zobaczyłem atrakcyjną dziewczynę i postanowiłem podejść i poprosić żeby pomogła mi znalezć dział z upominkami.Zgodziła się,w drodze rozmawialiśmy o jej pracy.Doszliśmy i Ona wróciła na swoje stanowisko.Po paru minutach wróciłem do niej i zapytala się czy znalazłem to czego potrzebowałem.Zamiast kontynuaować rozmowe ja stanąłem na przeciwko regałów i gapiłem się jak głupi w jakieś śmietany i myślałem czy podejść do niej i porozmawiać i powiedzieć że podoba mi się i chciałbym ją poznać.Po chyba 10 minutach gapienia się w te jebane smietany podczas gdzy Ona stała z 10 metrów ode mnie postanowiłem podejść i porozma

Portret użytkownika glinx11

Trochę o mnie... trochę o nas wszystkich

Cześć! Minęło już sporo czasu od naszego ostatniego spotkania na moim blogu (z górą bite dwa miesiące), tak więc pomyślałem, że może skrobnę coś, cobyście wiedzieli, że glinx11 żyje i ma się... bez zmian. Oczywiście nie mam zamiaru Wam, szanowni koledzy, imputować, że aż tak bardzo zajmowała Was ta kwestia (nie jest to oskarżenie, bądź co bądź one should mind their business first), ale nie wykluczam, że przynajmniej paru z Was, w trakcie brania prysznica, jedzenia kolacji, oglądania mundialu, względnie uprawiania miłości (choć w tym ostatnim wypadku świadczyłoby to, że naprawdę nie macie o czym myśleć), przeszła ona przez głowę.

Subskrybuje zawartość