Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Nocny spacer...

Byłem kilka dni temu na jeden dzień u babci. Obce miasto więc wybrałem się do klubu.
Od razu zainteresowałem się pewną hb7.Miała na imię "K" Wypiliśmy razem po drinku i zaproponowała żebyśmy wyszli.
Poszliśmy na spacer. Dobrze nam się rozmawiało, była bardzo rozgadana. Było ciemno, gwiazdy świeciły mocno lecz prawie nic nie było widać. Potykaliśmy się więc chwyciła mnie pod rękę żeby wygodniej jej się szło, po chwili złapałem ją za dłoń, nie zaprotestowała i spletliśmy nasze palce. Bardzo mało ST z jej strony, kilka negów z mojej. Zatrzymaliśmy się na drodze i rozmawialiśmy dalej. Myśle sobie.. co mi szkodzi?

Ogarnij się.!

Więc pisze pod lekkim wpływem, a że człowiek wtedy zaczyna się użalać nad sobą to nie mój problem. Tak od bodajże tygodnia zacząłem przygodę z podrywaniem, tzn nie zacząłem tylko przymierzam się do zaczęcia.

Portret użytkownika smash

Żyjąc "Za kurtyną"...

     Jak byłem młodszy trochę inaczej sobie wyobrażałem, relacje w związku między chłopakiem, a dziewczyną...(bo co do związków homo, jak sobie pomyśle, że takie coś może istnieć na świecie, to w kieszeni mi się k.... drobne nie zgadzają...) Od początku wiedziałem, że nic nie trwa wiecznie, nikt i nic nie jest idealne...a tym bardziej związek....Być może przez to,że obserwowałem z bliska rozstanie moich rodziców....Miałem wtedy 10 lat więc doskonale pamiętam te przykre momenty...

   Jednak jak byłem trochę starszy, zaczęło mi zależeć na tym, by w niedalekiej przyszłości, kiedy się zwiąże z pierwszą poważną miłostką, dać jej wiele ciepła, oddania, szacunku i nie popełniać błędów rodziców...Tak, tak brzmi to naiwnie, a tym bardziej na takiej kozak-stronce ^^ no ale podkreślam tytuł jaki użyłem do tego wpisu Tongue ...No i w końcu ile miałem lat wtedy...Wink

n.d.
Portret użytkownika averytwine

Podryw w pracy

Witam!

Ten wpis w blogu będzie pierwszym dotyczącym sprawy opisanym w tym temacie:

http://www.podrywaj.org/hb_9_w_robocie

Będę opisywał w blogach każdy mój kontakt z tą dziewczyną,jako że niestety mam do dyspozycji tylko pare minut rozmowy z nią,będę opisywał po 3 rozmowy.(Okazało się,że ma na I zmiany)

Więc pierwsza rozmowa.(poniedziałek)

Spotkałem ją gdy szła się przebierać,podeszła i przywitała się.(A-ja,K-ona)

K-Cześć!
A-No hej.
A-Co tam u ciebie jak praca?
K-Daj spokój ...(tutaj opisała mi,że dzisiaj przeżyła ciężki dzień i jak jest zmęczona)
A-O kurcze ;D Czyli w końcu wziełaś się do roboty,a jak weekend?
K-(tutaj opowiedziała,że od piątku była na melanżu i wrociła w niedziele i spała 2h)
A-No to ładnie poszalałaś Smile Dobra wiesz co ja lece,bo już wszyscy zaczynają pracować.(odchodzę nie oglądając się za siebie)

Tyle na pierwszy dzień,chciałem na początku troche pogadać,aby rozluźnić atmosfere.

Portret użytkownika Junior

Pierwsze otwarcie zestawu.

Siema chłopaki,

nie mam za wiele czasu, więc dziś raczej nie będę pisał filozoficznie Tongue

Portret użytkownika smash

To nie przypadek, że trafiłem na tę stronę internetową...

     Właściwie przypisze ten wpis na blogu do tematu: Nasze przygody...
Będzie to najodpowiedniejsze stwierdzenie, bo tej opowiastce można by wiele przypisać sformułowań.Od typu: poznałem laske,było super..potem trochę mniej, a na końcu do dupy wręcz, po akcje w terenie, czy też zachowania kobiet...kończąc na rozstania...

     Ona miała lat yyy 13, ja wtedy 15,wiadomka... dużo się działo przez 3 lata w związku...byłem jej pierwszym, przeżywało się wiele tych dobrych i tych złych chwil, śmierć bliskiej jej osoby, bo w końcu to była jej matka...i masa innych przygód, ale o tych jeszcze napisze w następnych wpisach. Noo... o ile będę miał ochotę...bo póki co to na jej punkcie mam obecnie amnezję i to całe szczęście...Smile Stoczyła się niesamowicie...ale przechodzę do puenty tego wpisu Wink

Subskrybuje zawartość