W ostatnim wpisie o imprezce z piekła rodem, obiecałem coś bardziej optymistycznego. Oto więc artykuł o zbrodni i okrutnej KARZE:>
Jednym z najczęstszych zachowań kobiet (zwłaszcza z internetu, ale nie tylko), na jakie się natykam, to danie numeru swej komórki, a następnie brak reakcji, kiedy próbujesz się dodzwonić, lub niestawianie się na umówione spotkania. By nie było, nie jestem gościem, który stoi nad dziewczyną i dyszy jej na kark z pianą w pysku aż nie da mi numeru.
Częściej to one mi go same wciskały, bez jakiejkolwiek prośby z mej strony.