Witam Wszystkich,
Na początek coś niecoś z autoreklamy - mój pierwszy wpis koncentrował się głównie na tym jak to się stało, że stałem się żałosną, płaczliwą kreaturą, znaną w nauce jako homo sapiens fraiericus [pol. - cipocet - jak doktor Bruce W był uprzejmy onegdaj nazwać ten - ze wszech miar godny pożałowania - (pod)gatunek]. Był to dla mnie proces - jak pisałem - zupełnie niezauważalny, tak bardzo pogrążony byłem w błogim marazmie. Zaliczyłem więc, w końcu, czołową kolizję z rzeczywistością i chcąc, nie chcąc, przebudziłem się. Choć, ściślej rzecz ujmując: zdecydowałem się przebudzić. A "przebudzić się", oznaczało, w moim przypadku, po prostu - zresetować i zmienić.