Ostatnio spotykam się z laską, quesiartystyka z porządnego domu, która twierdzi że najpierw koleżęństwo>przyjaźń>coś więcej i teraz mam problem. Mam za sobą 2 KC, pierwsze kosztowało mnie dużo trudu + nie było to najlepsze kc w moim życiu...
Potem cały czas próbowałem KC i w sumie jeszcze raz mi weszło, ale ona się dosyć mocno fochneła (ponad 1.5 miesiąca), bo stwierdziła, że naruszyłem jej granice (mówiła mi, że nie mam tego robić) i ja tego nie szanuje i nie chciała, żebym ją pocałował (chaociaż usta otworzyła do pocałunku)...
Teraz prawie 2 miesiące od tego wydarzenia się z nią spotykam. Ciężko było to spotkanie zaaranżować, ale się zgodziła, pod warunkiem, że to będzie czysto koleżeńskie spotkanie i będziemy "ziomkami"
I w sumie to nie wiem co robić i jak się zachowywać na spotkaniu.
Z jednej strony nie chce być w Friendzone (chociaż na to może być już za późno)
Z drugiej strony wiem, jak ona względem mnie się zachowywała wcześniej (była zazdrosna, pisała do moich kumpli "dlaczego się Loca nie odzywa") i w sumię waliła do mnie już od początku takimi testami jak "To nie randka". Nie jestem tego pewien, ale jej wzrok mówił mi, że była zainteresowana.
Najdziwniejszy tekst jaki usłyszałem od niej to "czy ty mnie lubisz Loca?"
Od czasu foacha nasze relacje mocno się oziębiły, a raczej ich nie było, z miesiąc z nią nie gadałem w ogóle, kilka razy wybuchła z opierdolem względem mnie...
Z takich ciekawszych zachowań to po fochu natychmiastowo mnie wywaliła z social media, ale przez najbliższe 2 tygodnie nadal mnie stalkowała...
Na ten moment twierdzi, że chce być ziomkami, ale też dokonuje takiej żonglerki pojęciami, że osobiście sam nie wiem co ma w głowie...
1. Czy to już friendzone ?
2. Co robić na spotkaniu, jak się zachowywać?
3. Próba Kc, nie będzie chyba najlepszym pomysłem, nie?
Niech spierdala, a Ty poszukaj swoich jaj i przestań się tak cackać z kobietami. W relacji ma iskrzeć a obie strony mają iść do przodu, Ty na ten moment próbujesz forsować gówno w gumofilcach - daj spokój.
http://podrywaj.org/blog/jak_nie...
No cóż klasyka a do tego kłaniają się podstawy. Czytałeś chociaż? Pewnie nie, jak większość z takimi problemami tutaj.
Po raz setny pewnie powtórzę.
Nie słuchaj co baby pierdolą.
Większość, powiedziałbym jakieś 70-80% ich gadania trzeba żeby przeleciało przez czaszkę. Tak jak z dziećmi.
Spotyka się z tobą, dała się pocałować więc ty masz ciągle dążyć do seksu. Czasami będzie krok w tył jak w opisanej sytuacji by później były 2 skoki do przodu.
Ona stosuje sukotarcze a ty powoli zaczynasz się od nich odbijać zamiast je rozpierdalać jak kratos zeusa.
Tak więc działaj, całuj ale do tego stwarzaj warunki odpowiednie.
Jedyne co tu możesz stracić to kontakt z nią ale będzie wiedziała że nie jesteś pizda tylko facet z jajami i wiesz czego chcesz. Wtedy możliwe że nawet jak się obrazi to prędzej czy później się odezwie.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
A tam od razu jakies sukotarcze i rozwalanie obrony niczym kratos. Nie do końca się z tym musze zgodzić. Po pierwsze skoro już tak dzialal i niczym dobrym się to nie skonczylo, nie wiem czemu radzicie mu zrobić tak samo po dwumiesięcznej Antarktydzie. Mysle ze pojscie w zaparte tutaj będzie tylko oznaczalo ze jest napalencem a nie zdecydowanym facetem który wie czego chce. Wiecej tutaj zdziałasz gdy na dany moment będzie dla ciebie obojetna a ty sam pokazesz swoje ciekawe zycie, kompletnie niezależne od kobiet, niż od razu pokazywanie adoracji i probie kc po godzine. Autor wcale nie musi dzialac żeby pokazac jej ze jest zdecydowanym i wartościowym facetem. Skoro tak nie wyszlo to trzeba innej drogi poszukać. Az ominiesz ten mur. Czasami warto posluchac co dziewczę ma nam do przekazania miedzy wierszami a nie robic sztywno to co nam strona przekazuje. Wiec najpierw pobuduj raporty, zrob cos z nia ciekawego, emocjonalnego, może cos się z czasem wykluje. Ale jak znowu w nieodpowiednim momencie będziesz jej wpychal jezor to wyjdziesz na idiote.
Pewnie zaczęło Ci zależeć, więc rad "odpuść" słuchać nie będziesz.
KC mialeś, więc może nie jest tak tragicznie. Jak pyta czy jesteście ziomkami, to pewnie ze tak - nie próbuj na tym etapie czegokolwiek jej tłumaczyć.
Spotykaj się jak koleżanką tylko pamiętaj, by nie wpaść w te ramę za głęboko. Dotykaj jej dużo, żartuj, dawaj emocje, jak jest okazja to całuj - ale niech wie, że dla Ciebie jest tylko dobrą koleżanką. Musisz odwrócić sytuację na Twoją korzyść, da sie to zrobić, ale tu przygotuj się na dobrą grę, jakkolwiek to brzmi.
Ona ma być zazdrosna, ma wiedzieć że atrakcyjny facet jesteś, ma myśleć co robisz i jak Ty widzisz jej osobę - tylko bez pozerki, bo polecisz całkowicie w komis.
Sequel, osobiście nie jestem zwolennikiem sztywnego trzymania się strony( i jakiejkolwiek gry), bo każda sytuacja na swój sposób będzie inna, ale z fiendzona bez kobiet wokół siebie i tej nuty rywalizacji będzie ciężko.
podstawy najpierw potem pytania
Nie odkładaj niczego na jutro nawet jak nie widzisz sensu zagadania do laski i tak zagadaj utwierdzisz sie w tym przekonaniu lub wygrasz
) Działaj a kiedyś ci się to obróci w profity.
Z tego chuj będzie, jesteś mega naiwny.
"Najpierw przyjaźń, później coś więcej"
>> Stworzyła Ci iluzję, w którą uwierzyłeś jak ostatni frajer. To tak nie działa. Przyjmij na klatę, że to ślepy zaułek. Nie trać więcej czasu i energii. Next!