Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Sytuacje, w których odmawialiście seksu kobiecie.

10 posts / 0 new
Ostatni
helloworld
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2015-08-17
Punkty pomocy: 1
Sytuacje, w których odmawialiście seksu kobiecie.

Na starcie przyjmijmy, że kobieta była atrakcyjna, zadbana, nie patologiczna itd.

Ja pamiętam takie dwie sytuacje. Koleżanka ze szkoły, w szkole trzymaliśmy się na dystans. Po szkole zaczęliśmy razem imprezować, mieliśmy wspólnych znajomych i razem wszyscy spędzaliśmy dużo czasu. Owa P. była w związku z moim kolegą M. Dziwny był to związek bo przyjęli zasadę, że nie będzie tam fizyczności. Prawie nigdy nie chodzili za rękę, nie współżyli, nie dawali sobie buziaków itd. Ja się jej podobałem, ona też. Po kilku miesiącach jej związek zaczął się sypać, praktycznie już nie byli ze sobą. Chodziłem z nią na spacery za rękę, czasami ja ją gdzieś zapraszałem, ale na ogół ona. Szybko dążyła do większego kontaktu fizycznego, tutaj niby dotknięcie, zaproszenie do siebie jak była sama, zaproszenie "na piwo", tutaj muśnięcie. Mieszkaliśmy 10 minut drogi od siebie. Zawsze się dystansowałem, zakodowałem sobie, że będę w chuj prawilny i odpuszczałem ze względu na naszego kolegę, chociaż przecież praktycznie nie byli już w związku. Miała poważne problemy i z rozpaczy potem była w pół rocznym związku z "gangsta", który totalnie są sterroryzował, zabrał telefon, jak się do niej dzwoniło to on odbierał "co jest kur...", miał jej wszystkie hasła do komunikatorów itd. Mogło to się skończyć bardzo źle. Z perspektywy czasu żałuję, że odpuściłem. Teraz wiem, że nie miałbym żadnych wyrzutów względem kolegi, z którym praktycznie i tak nie była już i wtedy nie miałby nawet do mnie pretensji.

Druga sytuacja. E. poznałem w robocie. Nie była za ładna, ale miała to coś, była starsza dwa lata. Nieśmiała, ale jej na mnie zależała, przychodziła jak byłem sam w biurze, dążyła do kontaktu. Nawet zaczęła udawać, że pali by tylko być wtedy tam gdzie ja. Potem była bardziej śmiała, niby przypadkiem obejmowała mnie za szyje od tyłu by zobaczyć na komputerze bym jej coś tam niby wyjaśnił. Z chemii na pewno pierwsze czy drugie spotkanie skończyłoby się zaliczeniem. Rywalizowałem wtedy z pewnym chłopakiem o inną dziewczynę. To samo miejsce pracy. Nie zależało mi tak na niej, jak na byciu "lepszym" od niego. Gościu wysoki, dobrze zbudowany, ciągle się wygłupiał, zaczepny do dziewczyn, od razu dążył do fizycznego kontaktu, głupi, wielki mały chłopiec w krótkich spodenkach z rumieńcami na policzkach. Chciałem zbliżyć się do tamtej wspólnej cipki bardziej jak on, za wszelką cenę. W końcu mi się udało, ale nie ważne. Potem dotarła do mnie oczywistość, że jakbym zachował minimum dyskrecji to oni by się nawet nie zorientowali, że zaliczyłem E., ze wspólnej pracy, bo niby skąd. Na żywo to nie było oczywiste.

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 795

Trochę to pogmatwane i już nie wiem, czy bardziej Cię interesowały te dziewczyny, czy ich faceci. W sensie rywalizacji, rzecz jasna Wink Jeśli to drugie, to naprawdę... dorastanie jeszcze przed Tobą.

Ja mam naczelną zasadę nr 1: w cudze związki się nie wpierdalam. Choćby niewiadomo co, kimkolwiek jest ta osoba, niezależnie od tego, jak bardzo mnie do niej ciągnie. Nie i już. Po co Ci ktoś, kto zdradza? No po co?

???

(żeby nie było: uwierz, wiem jakie to bywa trudne, odpuścić, ale... trzeba, jeśli się ma zasady i oczekuje od kogoś zasad)

Zef
Portret użytkownika Zef
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2009-02-14
Punkty pomocy: 675

Ona w moim typie, chciała, ja też bym sobie pobaraszkował z nią. Ale była świeżo po rozstaniu a ja w "świeże rozstania" nie wierzę. 3 tyg minimum bo wiadomo jak to jest z niektórymi. Nie myliłem się. Do mnie chce się dobrać, a jeden sms od jej faceta i już biegła do niego na czterech łapach (kasiasty był). Pannie podziękowałem za uwagę.

"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"

"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"

Al Bundy - król;)

krakikrak
Nieobecny
Wiek: 100
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-09-23
Punkty pomocy: 22

Ten temat jest bez większego sensu, w żadnej z tej opowieści nie odmawiasz seksu, ponieważ nie ma sytuacji seksualnej, tylko piszesz o relacji z kimś i że finał może był by taki.

Jednym słowem, wygiąłeś rzeczywistość.

FreshTime świeże spojrzenie na komunikację.

Rot
Portret użytkownika Rot
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1078

Australijka w moim ulubionym pubie. Było pusto, niedziela chyba, ona trochę wstawiona. Właściwie bez żadnej rozmowy wzięła mnie za rękę i wyprowadziła na zewnątrz, z początku nie skumałem o co chodzi więc nie wziąłem rzeczy, a była zima i piz... było zimno. Skończyło się na tym, że powiedziałem jej, że się nie będziemy ruchać, bo jest pijana, za co dostałem zjebę, że nawet jeśli jest pijana, to wie co robi.
Meh.
Trzeba było wracać po te rzeczy, no ale.

Ronlouis
Portret użytkownika Ronlouis
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-04-20
Punkty pomocy: 1817

Rot laski często celowo się upijają żeby z kimś pójść do łóżka, a następnego dnia zwalić winę na alkohol. A co do treści wpisu Hellworld'a to przeczytałem dwa razy i nie wiem gdzie jest konsensus ? Smile

O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1993
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1364

No tak... bo co byłoby gdybyś nie była wyrozumiała... To taka łaska w dzisiejszym świecie, która spływa na ludzi tak niespostrzeżenie. Gdybyś nie była wyrozumiała tobyś dopiero zaryzykowała...

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1993
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1364

Ja generalnie miałem tylko jedną sytuację, kiedy musiałem odmówić. Ale zrobiłem to z gratką Hitmana - zmyłem się raz dwa na miejscu.

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.