Myślałem, że wiem dużo w tej kwestii, ale jednak ostatnio mam dużo pytań bez odpowiedzi. O co chodzi... nie potrafię utrzymać laski przy sobie na dłużej. Nie mam żadnych problemów żeby zagadać. Potrafię iść na impreze i przelecieć laske którą poznałem godzine temu. Wszystkie pierwsze spotkania kończe KC, dotykiem. Laski są mną mega zainteresowane. Piszą pierwsze, dużo piszą. Po kilku dniach potrafią mi powiedzieć, że nie wiedzą dlaczego, ale "tak na nie działam". Wysyłają mi nagie fotki, ja piszę "wyślij mi foteczki takie wiesz.. :)" a one tylko "ok ale nie pokazesz nikomu?" a potem cała sesyjka. Wszystko super... ale mija miesiąc i wszystko jakby umiera... nagle jakby traciły zainteresowanie. Nagle znajdują sobie chłopaka... i kontakty się urywają... myślałem w ostatnim czasie o tym dużo i nie mam zielonego pojęcia dlaczego się tak dzieje...
jestes kobieciarzem?
laski to wyczuwają i często to zabija ich zainteresowanie. Może wyrobiłeś już sobie opinie "lovelasa"? pomysl o tym
Jesli chcesz kobietę utrzymać na dluzej to spraw żeby jej bardzo zależało. Aby to zrobić kobieta powinna zacząć inwestować w waszą relacje. I tutaj inwestycje możemy podzielić na: Emocjonalną (czyli emocje jakie przy Tobie odczuwa), fizyczną (dotyk, seks), czasową (czas jaki poświęca dla Ciebie. Może to być samo w sobie spotkanie, ale też przygotowanie dla Ciebie posiłku, jakiejś niespodzianki), materialną (kasa jaką dziewczyna wydaje na Ciebie, np. w momencie gdy ma gest i zaprasza Cie do kina, czy nawet na loda). Czym więcej takiego inwestowania tym relacja będzie do niej bardziej głęboką/poważna. Dzieki temu będzie jej dużo ciężej to zostawić, no bo przecież nielogicznie jest sobie dawać spokój z czymś w co się tyle włożyło. Pozdrawiam.
stary, przeczytaj kilka razy mój tekst ze zrozumieniem... każda jedna inwestuje we mnie albo przynajmniej zdecydowana większość z nich... piszą zawsze pierwsze, codziennie, pytają o spotkania, wysyłają nagie fotki, całuja sie, bzykają... czasami "wpraszają" wrecz mi do zycia, mowie ze ide na siłke to pytaja czy moga ze mna... 2 razy laski poznane w necie przyjechały do mnie z drugiego końca polski w wiadomym celu... strasznie szybko mi to czasem przychodzi że aż czasami jest to dziwne a potem nagle zsybko sie kończy...
Przecież to oczywiste, swoim zachowaniem komunikujesz, że chcesz je przerżnąć. Zrób wszystko teraz na odwrót. Postaw sobie za cel związek, a nie ruchanie.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Podstawy
A czy związku robicie cokolwiek poza seksem? Spotykacie się czasem chociażby na kolację (zanim pójdziecie do łóżka)? Bo jak to jest tylko seks, seks, seks to to nie jest związek, tylko fuckbuddy.
Jak wygląda ten Wasz miesiąc? Jak często się spotykacie/rozmawiacie/piszecie do siebie i - przede wszystkim - jak wyglądają spotkania?
w związku takim typowym byłem raz w życiu
pytasz co robie z tymi dziewczynami poza seksem, no i chyba tu własnie jest problem... bo nie robimy nic... może one szukają związku a ja gram typowo pod fuckbuddy i nie buduje więzi, nie wiem... ale strasznie łatwo i szybko mi to przychodzi i szybko sie kończy..
No to zupełnie nie wiem, czemu się dziwisz. Jak sięgam pamięcią znałem tylko kilka kobiet, które miesiącami były zainteresowane tylko seksem. Ale nawet z nimi od czasu do czasu coś ugotujemy, obejrzymy albo zaczniemy wieczór w jakimś fajnym lokalu. Nawet jak to tylko seks, to wspólna kąpiel czy masaż, czy cokolwiek powoduje, że nie jest nudno.
A one być może po prostu się przy Tobie nudzą.
czyli brakuje robienia czegoś więcej razem, wspólnych wypadów, zrobienia czegoś fajnego, spędzenia czasu...
Druga sprawa skoro poznajesz kogos i masz podejscie "liczy sie dobra zabawa" nie oczekuj ze bedziesz budowal związek. Kobiety o dziwo czuja to, wykazuj troszke wiecej zaangażowania i zmieni sie duzo

Mimo to i tak nie polecam zwiazkow trzeva sie bawic
________________
Pisząc o radę, licz się z mocną krytyką.
Zdrada - Jeśli zarywasz do kobiety która jest w związku i idziesz z Nią na całość nigdy nie buduj z Nią stałych relacji, nigdy nie masz pewności, że Ty nie będziesz w tej samej sytuacji.
Dla mnie to ty jesteś właśnie takim przykładem Daniela od hetklifa. Laski na niego lecą bo jest przystojny i ma kasę, ale przy bliższym poznaniu widzą, że nie ma prócz tego wiele do zaoferowania i pryskają. Nie znam cię, być może się mylę, ale takie mam właśnie wyobrażenie tych Danieli co to laskom się robi mokro na ich widok.
O kim mówisz bo ja nie w temacie?
Od paru miesięcy na forum jest wielu zwolenników twierdzenia, że wystarczy się modnie ubrać, być przystojnym czy mieć kasę żeby laski same pchały się do łóżka. Takich nazywamy tutaj Danielami, bo jeden ziomek takiego Daniela opisywał. Ja już się nie bawię w przekonywanie ludzi, że Daniel nie wybiera, on zostaje wybrany. Ponadto, jeśli nie ma nic szczególnego do zaoferowania oprócz ładnej buzi i modnych butów to panna i tak zwieje. Nie opisałeś zbyt wielu szczegółów żadnej swojej relacji, ale taki ogólny zarys mi do tego pasuje.
IMO gdybym był nudny to by się nawet nie zainteresowały
a to ma znaczenie? nie potrafie ich zatrzymać mimo nieamowitego zainteresowania, aż czasem jestem w szoku jak to wygląda
szukam pracy
poza tym siłownia 
człowieku, mam 20 lat, myślisz ze laski w tym wieku mysla o dzieciach, o tym zeby facet miał swoja firme?
Na to czy facet potrafi zarobić patrza te 25 a nawet 30+, myslisz ze taka 20stka na to patrzy? ona chce fajnie z kolesiem spędzić czas i przezyc fajne chwile, 15stka jak jest w związku z 15 latkiem to tez tak patrzy? przecież 15stka a 20stka to tak naprawde ten sam poziom mentalny, dochodze po prostu do wniosku, że nie umiem ich utrzymać bo gram jak pod fuckbuddy anie pod dłuższa relacje i sie płosza bo wiekszoc szuka chlopaka na związek
ps. jestes tylko rok starszy, 21 lat czyli nadal młody, więc myśl jak młody i się tak zachowuj, ok, trzeba mieć jakieś tam palny w głowieco do swojej przyszlosci ale na boga, 21 lat to zabawa
No dla ciebie zabawa dlatego kolega wyżej jest 2 kroki przed tobą ;p A ja nawet ze swoją FF robiłem coś więcej niż bzykanie, tak to laski nie utrzymasz.
2 kroki przede mną? bo mysli o tym jak na chleb zarobic? w wieku 21 lat? kto w tym wieku sobie tym głowe zawraca... i racja, to wszystko przez to ze nie spędzam z nimi czasu... wiem już co musze zmienić dzięks
W wieku 21 lat na chleb może i rodzice zarobią, ale jak człowiek zarabia wtedy dodatkowo na swoją fajną brykę to jest jednak w lepszym położeniu ;p mieć, a nie mieć. A praca nie gryzie się z zabawą tak bardzo jak myślisz.
można i jedno i drugie a nawet trzeba ale ty sugerujesz że laski w ieku 20 lat patrzą na to czy koles juz zarabia :v
po pierwsze nie będę bulił za taxe bo jakaś niunka, po drugie kiedyś twoi i moi starzy wszędzie chodzili z buta przez co przeżywali zajebiste chwile i mają wspomnienia
Laski w tym (i w każdym innym) wieku uważają za atrakcyjne męskie cechy. Do męskich cech należy też ogarnięcie życiowe i świadomość, że ten facet "sobie radzi". Ty sobie nie radzisz, masz dwie lewe ręce, to raz.
Dwa to to, co już zostało powiedziane - każdy kto utrzymuje jakieś dłuższe relacje typu fuck friend robi z tymi dziewczynami ciekawe rzeczy. Nie tylko w łóżku. Mam dziwne podejrzenie, że poza tą siłownią i seksem nie tylko nie jesteś w stanie im nic zaoferować, ale też nie masz pojęcia co to miałoby być.
Nie będziesz mi wmawiał, że sobie nie radze i mam dwie lewe ręce
doskonale wiesz jak wygląda ten zjebany kraj gdzie znalezc porządną pracę jest ciężko.
Druga sprawa, nie będę szukał sobie na siłe zajęc tylko dlatego żeby się to tępym loszkom podobało, robie to co lubie. Siłownia to moja pasja, ciekaw jestem jak wygląda twój lifestyle.
tauch, Ty chyba masz niewiele lat... a jak z wykształceniem? Co aktualnie robisz, jesli chodzi o wiedzę?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wystarczy wejść i sprawdzić na moim profilu ile mam lat, a co do wykształcenia to nie interere
czyli szału nie ma, prawda?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Co masz na myśli? Sugerujesz że jestem głąbem bo nie mam studiów?
co ma jedno do drugiego? obecnie większość studentów robi w mcdonaldzie
@touchme
Masz dziwną mentalność ofiary - to nie moja wina, to ten zjebany kraj gdzie znaleźć porządną pracę jest ciężko (no jakoś od razu po liceum się wyprowadziłem z rodzinnego miasta i od tego czasu utrzymuję się sam); to, że "tępe loszki" nie widzą jak jesteś zajebisty to też ich wina, no bo przecież nie Twoja... Trochę pokory.
Zastanów się nie tylko jak Tobie z tym co robisz, ale też jak to jest odbierane przez innych. Jeżeli z zainteresowań masz tylko siłownię, to naprawdę współczuję.