Siema wszystkim.
Mam nie typowy i bardzo męczący mnie psychicznie problem.
Jestem z dziewczyną w związku od pół roku. Miesiąc temu zaczęło się trochę psuć, ale nie sztuką jest zerwać od razu, więc próbowaliśmy to naprawić bo na prawdę nam zależało. Dziewczyna jest we mnie zakochana po uszy, wręcz świata poza mną nie widzi. Mi też zależało , ale od pewnego momentu. Od jakiegoś czasu po prostu nie mam życia. Ona robi wszystko żebym swój cały czas wolny spędzał z nią. Tak strasznie pieskuje, głaska mnie całuje non stop, zachowuje sie jakbym był jakimś bogiem. W łózku już nie wyrabiam, bo ona każdą możliwą sytuacje chce sie bzykac. Dziś powiedziałem, że ide się spotkac z kumplem i prześpie sie u siebie (po 7 dniach spedzonych razem) to zaczęły się nerwy że kumple ważniejsi a potem jak jej powiedziałem że też chce mieć swoje życie i ja jej nie robie problemów jak wychodzi sama z koleżanką to próbowała mnie urobić płaczem, ale mimo to pojechałem. Do niej nie dociera ani rozmowa, ani ustalenie zasad ani kłótnia. Męczę się i najchętniej bym to zakończył tylko właśnie. Ona ma dużo problemów. Jej najlepsza koleżanka miała wypadek i prawdopodobnie nie przeżyje bo jest w krytycznym stanie. Straciła najlepszą koleżankę która się od niej wyprowadziła bo nie wytrzymywała jej charakteru. Ma słabą psychike, miewała depresje które wracały i boje się że jak ją zostawie, że zrobi coś głupiego bo w sumie ma w tej chwili juz tylko mnie, bo znajomi się od niej odrwócili bo była nie do zniesienia. Pytanie za 1000 punktów. Zerwać, mieć ulgę i myśleć zeby nie zrobiła czegoś głupiego, czy męczyć sie aż do sfiksowania i udawać że jest wszystko ok ?
ja takich nie dopuszczam do siebie nawet na metr!!!miej godność....szanuj się!!!
Dam Ci do myślenia
Brawo koleś, seks ważniejszy od godności
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Tylko ja nawet nie mam ochoty na seks z nią. Wręcz przeciwnie.
~~ Na starej piczy młody kogut ćwiczy ~~
Oj, bluszczydlus osaczającus
Zerwać związek, zerwać kontakt - uprzedzam, będzie ciężko. Będą szantaże emocjonalne, (może i nawet próby samobójcze, choć raczej sfingowane niż prawdziwe), będą płacze i nagabywania etc...
Panna nie ma swojego życia.
(do tego wszystkiego). No ale albo Ty, albo Twoja dziewczyna.
Bardzo niefortunnie, że ta przyjaciółka jest w takim fatalnym stanie
Sugerowałeś jej jakąś terapię?
A co z rodziną? Rodzeństwem?
Może zasygnalizuj jaki jest problem?
Lub, gdy już podejmiesz decyzję i odejdziesz, poinformuj ich, że tak postąpiłeś, żeby jej pilnowali.
Tak czy owak, bądź konsekwentny.
GE-NIA-LNE !
wreszcie świeże spojrzenie
oczywiście popieram
i plusuje
they hate us cause they ain't us
Ulriś
Ah, te dzisiejsze podrywanie na komputerach!!

"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie
hahaha;) fakt...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Będzie ciężko, bo myśli samobójcze już miewała. Nie ma mowy o rozmowie o terapii, bo jak narzeka ze nie ma za co kupic sobie jedzenia, a ja jej odpowiadam, że 12zł codziennie na fajki ma i zeby ograniczyła skoro ma problem z kasą to jest wrzask i awantura, że mi mówiła juz żebym jej nie wypominał fajek. To po chuj lamentować i płakać że nie ma na jedzenie? Z rodziny jest tylko matka zainteresowana, ale matka wg niej też jest zła więc szkoda gadać, a matka zna jej przeszłość także wie co sie moze święcić.
~~ Na starej piczy młody kogut ćwiczy ~~
Powiedz jej, ze odchodzisz i ze widzicie sie dzis ostatni raz. W ogole nie rozumiem, po co mialbys sie tlumaczyc. W dzisiejszym swiecie ludzie nie oczekuja tego typu wyjasnien. Ludzie chca sprobowac czegos nowego i to po prostu robia. A dzisiejszy swiat daje im ogromne mozliwosci.
Sorcia za brak polskich znakuf ale pisze z komci.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Nie zrobi nic głupiego, to są groźby w emocjach, mające na celu manipulacje drugą osobą a nie realizację czynu.
Polecam godzinny spacer w ciszy by odseparować się od emocji i mieć możliwość spojrzenia na sytuację z bardziej obiektywnej perspektywy widza.
Udawać, że jest okej, można przy sprzedaży produktów, a nie ich kupnie i eksploatacji...
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.