Spotykam się z panną już 2 miesiące, przeważnie jest to spacer na którym strasznie ciężko doprowadzić mi do jakiegokolwiek zbliżenia, jak już siądziemy na ławce to kładzie się ona na mnie lecz wtedy to ciężko jest coś działać bo odwrócona jest plecami, czasem siada mi na kolana i wtedy już łatwiej, kino jest cały czas z mojej jak i z jej strony. Zaprosiłem ją do domu ( byłem tylko ja i ona ), ona też zaprosiła mnie do siebie ( była jej mama ) u mnie było przyjemnie, masaż pocałunki, natomiast u niej było jeszcze przyjemniej, nie chciała mnie wypuścić do późnej nocy
aż musiałem po kolegę dzwonić żeby mnie odwiózł.
Ogólnie dziewczyna bardzo dziwna, raz mówi mi że chce mnie rozkochać i porzucić lecz z drugiej strony mówi że do 3 razy sztuka gdyż jej 2 poprzednich facetów wyjechało za granicę po zerwaniu z nią a ja na 2 miesiące za granicę na wakacje jadę. Mówi mi że nie jestem jej chłopakiem, lecz nie nazywa mnie swoim kolegą. Po wizycie u niej, jej mama zaprasza mnie na kolejne spotkanie, teraz zaproponowałem wycieczkę rowerową to mamy ustalić teraz na ten weekend dokładny termin, mam też wpaść do niej na wieś ( ja z miasta ona ze wsi ) mają podobno piękny park i świetne huśtawki. Prawdopodobnie wpadniemy i do niej do domu.
Wylałem to co już przez dłuższy czas we mnie siedziało, nie robiłem sobie nic z tego co ona mówi, że nie jestem jej chłopakiem, że musi sobie znaleźć kogoś teraz, że mnie rozkocha i porzuci, że poznała ostatnio fajnego chłopaka z zajebistymi pośladkami, że ktoś się dam do niej zarywa. Po prostu robiłem swoje tak jak mówi ta strona, i dalej to robię, musiałem się komuś wygadać bo nie dał bym rady bez tego. Mam nadzieję że coś doradzicie, powiecie dobre słowo lub konstruktywną krytykę 
" Po prostu robiłem swoje tak jak mówi ta strona, i dalej to robię"
Nie bierz tych wszystkich porad ze strony tak do siebie bo to się może źle skończyć.
Mówi Ci ,że jesteś jej kolegą. Obawiam się ,że to prawda. Ale głównie czego od niej oczekujesz powiedz mi. Chcesz być jej chłopakiem, chcesz się z nią przespać czy co?
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Właśnie NIE mówi że jestem jej kolegą lecz nie nazwie mnie swoim chłopakiem. Czego ja chce? ja chcę zdrowego związku opartego na szczerości.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Co ona Ci za rzeczy opowiada?
Chce Cię porzucić, chce Cię rozkochać, nie jesteś jej chłopakiem ale kolegą także nie. Gadacie o jej byłych.
Weź ją w końcu naprostuj bo widzę, że gada wszystko co w jej głowie pojawi się.
Nie świruj WiktorMuchoz, przecież dobrze wiesz że to gadanie o rozkochaniu i porzuceniu to zwykła dziecinna gierka z jej strony.
p.s. nie wydaje się Wam że ona się wkręca? Ten tekst o miłości... a ile razy panny nam mówiły "nie będę się z Tobą kochać dzisiejszej nocy", a później wyły jak wilki na prerii.
Nie jestem dobry w udzielaniu rad, ale odnoszę wrażenie że wszystko idzie w dobrym kierunku, postaraj się o okazje, w których będziecie częściej sami w domu i do przodu, może panienka potrzebuje więcej komfortu psychicznego, nie każda chce się pieprzyć na spacerze
Że coś jest nie tak to ja wiem, tylko jak to naprostować?
EDIT.
Wrócę do podstaw, przeczytam z 2-3 razy i działam dalej
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Z tym naprostowaniem, to najlepiej jak by się do ciebie tyłem odwróciła, wtedy sciągasz jej majtki, nadziewasz i prostujesz ją.
"..Spotykam się z panną już 2 miesiące..."
Miałeś bardzo dużo czasu na naprostowanie jej, zmarnowałeś go.
Serio myślisz, że coś jest nie tak?
Wymieniłeś zwykłe ST, nic poważnego. Naucz się je odbijać.
Wspomniana dziewczyna raczej nie dąży do związku z Tobą. Prawdopodobnie nie traktuje Cię też poważnie, nie jesteś jej chłopakiem ale również nie jesteś zwykłym kolegą, powiem Ci kim jesteś : JESTEŚ gościem, z którym po spotyka się dopóki nie znajdzie kogoś odpowiedniego dla niej. Widać, że traktuje relację z dystansem, może sobie pozwolić na takie teksty, że Cię rozkocha a następnie porzuci, wspomina o innych typach, których poznała. Osobiście nawet sam tak robię, spotykam się z dziewczyną, z którą nie wiążę większych planów ale jest bo jest, tak 4fun (wiem , jestem CHUJEM)
Lepiej być chujem niż koleżanką z penisem, na dodatek wchodzącą komuś w dupę.
Jaka jest różnica między tchórzem, a bohaterem?
Nie ma żadnej różnicy ... w środku są dokładnie tacy sami.
Obydwaj boją się śmierci i zranienia.
Ale to co bohater ROBI, czyni go bohaterem.
A to czego ten drugi nie robi, czyni go tchórzem.
Jak masz kłopot ze zbliżeniem na spotkaniach, to walisz jej łokcia w pysk, laska będzie troche otumaniona i wtedy możesz zacząć jakieś świrki
ja ta robie, przynajmniej nie widzi jaką mam brzydką morde :>
Powinienes dazyc do zblizenia jak masz wolna chate zorganizuj jakis mily wieczor ... Po wieczorze pelnym emocji powinna zmienic nastawienie... Pokaz tez, ze masz jaja i nie pozwol sie traktowac jak jej zabawka jak bedzie przeginac pokaz jej granice. "Nie ma ludzi niezastapionych".
Przecież ona po każdym spotkaniu z Tobą zadaje sobie pytanie: kiedy on mnie kurwa w końcu pocałuje? czy może mamy być przyjaciółmi?
Zapamiętaj. Po jakimś czasie każda dziewczyna przestaje widzieć w swoim spotykaczu potencjalnego faceta do związku jeśli on nie bierze sprawy w swoje ręce i nie przełamuje tej bariery bliskości.
Masz obowiązek ją pocałować, nawet jeśli będzie Ci się wydawać, że to chujowy moment. Niech się dziewczyna poczuje zaskoczona, tylko nie po alko, bo wtedy Ci się przyzna, że chciała tego pierwszego pocałunku w bardziej zaskakującym momencie.
Tylko że ja wprowadziłem pocałunek już przy pierwszym spotkaniu tak samo jak dotyk, ale nie będę ją obmacywał przy jej matce ojcu czy obcych ludziach ;d chodzi tu o to że ciężko mi dogodną sytuację znaleźć.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Powinieneś mniej analizować, a bardziej zdać się na intuicję i iść z prądem zdarzeń, widzę na forum że zadajesz sporo pytań i tematów, niepotrzebnie, zdobywaj doświadczenie, najwyżej coś spierdolisz, trudno.
z tego co piszesz laska raczej zbytnio rozgarnięta nie jest:
"dziewczyna bardzo dziwna, raz mówi mi że chce mnie rozkochać i porzucić"
"że musi sobie znaleźć kogoś teraz, że mnie rozkocha i porzuci, że poznała ostatnio fajnego chłopaka z zajebistymi pośladkami, że ktoś się dam do niej zarywa"
więc na związek bym sie nawet nie nastawiał, rób swoje, albo wyjdzie albo nie, strata niewielka
they hate us cause they ain't us