Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zareczona kolezanka z pracy

38 posts / 0 new
Ostatni
clayton
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-01-02
Punkty pomocy: 1
Zareczona kolezanka z pracy

Mam kolezanke z pracy, mozna powiedziec ze jestem jej przelozonym. Pracujemy razem od kilku miesiecy. Ale od ok 3 nasze kontakty sie zaciesnily. Dluzsze rozmowy, dotykanie, droczenie. Doprowadzilo to do calowania, dwa razy dala sie nawet macac po piersiach. Sama pisze smsy, mimo tego ze praktycznie codziennie mamy ze soba kontakt. Nie byloby w tym nic dziwnego gdyby nie to, ze ona od prawie siedmiu lat jest z jednym facetem a pol roku temu sie zareczyli. Kiedys nawet z nia rozmawialem na ten temat, ze ja podziwiam za wytrwalosc w zwiazku i ze "jest z kims na kogo zawsze moze liczyc, polegac i kims kto nigdy jej nie zawiodl":-) Wtedy stwierdzila ze nie szuka zmian bo po co zmieniac jak jest dobrze i nigdy nie zastanawiala sie jak to jest z innym facetem. Teraz pytanie czy ona szuka szybkiego skoku w bok czy moze jednak chce jednak sprobowac nowego zwiazku.? ( na skok w bok miala juz mozliwosc ale nie skorzystala). Dodam, ze ma 26 lat. Myslicie ze warto sie starac i walczyc?

Fresh_Man
Portret użytkownika Fresh_Man
Nieobecny
Wiek: 1995
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-11-07
Punkty pomocy: 586

Jak chcesz ją przelecieć a potem odhaczyć 2 punkty z listy jednocześnie:
*przelecieć zaręczoną kobietę
*przelecieć koleżankę z pracy

To proszę bardzo Laughing out loud Na twoim miejscu nie liczył bym na nic więcej, jak tylko seks bez zobowiązań.

"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut

adams1-8
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 26
Miejscowość: WLKP

Dołączył: 2010-04-20
Punkty pomocy: 69

Nie bierz dupy ze swej grupy. Może Ci to bardziej zaszkodzić niż sądzisz. Darowałbym sobie taką znajomość. Nigdy nie wiesz co dziewczynie przyjdzie do głowy. No chyba że planujesz zmienić robotę, to czemu nie. Baw się i szalej ale co dalej ?

clayton
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-01-02
Punkty pomocy: 1

Tyle, ze byla juz okazja do seksu a ona nie skorzystala, tylko calowanie i macanie. Nie jestem przekonany, ze chodzi tylko o seks. Zaprasza mnie na lyzwy, do kina. Chodzi ze mna po miescie czasami nawet za reke i sie przytula. Jakby wgl nie bala sie tego ze moga zobaczyc nas np. Znajomi jej faceta. Moze ona chce mnie " wyprobowac" poznac troche lepiej zeby zobaczyc czy warto rozchodzic sie z facetem. Dodam jeszcze, ze oni mieszkaja razem.

Dreamer4ever
Portret użytkownika Dreamer4ever
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-02-23
Punkty pomocy: 385

Kurwa człowieku jest jak to mówią "tego kwiatu jest pół światu" a ty się zabierasz za zaręczoną. Ja bym to kilka razy przemyślał, sex super ty będziesz miał przygodowy sex a rozbijesz 7 letni związek postaw się na miejscu tamtego gościa, potem przyjdzie tu na forum i będzie płakał... a na związek to ta kobieta to chujowy materiał skoro zdradza już nawet nie chłopaka ale narzeczonego jak tu takiej potem zaufać ja bym nie dał rady i to nawet nie chodzi o poczucie własnej wartości, jestem dla niej najlepszym wyborem nie zdradzi mnie ale jak chcesz to próbuj, życzę powodzenia Smile

Sangatsu
Portret użytkownika Sangatsu
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ???
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-12
Punkty pomocy: 1477

A może szuka awansu przez łóżko?

,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

Facet, a nie pomyślałeś, że laska chce się dowartościować? Tak normalnie zwyczajnie nawet nie da Ci, tylko owinie wokół palca i będzie miała satysfakcję. Ostatnio sam odkryłem, że najgorszymi zdzirami nie są te kobiety, które ruchają się na prawo i lewo, ani też nie te co zdradzają-bo to musi mieć jakieś podłoże. Najgorsze to są te co dla samej satysfakcji owijają sobie typów wokół palca i nawet im nie dadzą. Wtedy mają czyste sumienie, bo przecież się nie kurwią, ale dowartościowują się kokieterią. Pomyśl o tym.

clayton
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-01-02
Punkty pomocy: 1

Nie wiem czy to jakas gierka ale ja tezsadze, ze nie zostawilaby 7-letniego zwiazku i planami na slub dla faceta ktorego tak naprawde nie zna. Dzustello z tym dowartosciowaniem mozesz miec racje, w dluzsze zwiazki zawsze wkrada sie rutyna. A co myslicie, zeby zapytac jej wprost po co to robi skoro ma faceta?

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

i co powie ci prawdę, że swędzi ją szpara albo że szuka czegoś nowego, ciekawego , urozmaić sobie życie. Że jego kocham ale muszę trochę odreagować, on się o niczym nie dowie i będziemy żyli długo i szczęśliwie.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

clayton
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-01-02
Punkty pomocy: 1

Ale taka rozmowa moze "oczysci" atmosfere i ona albo sie opamieta i bedzie udawac, ze nic sie nie stalo. Albo tez stwierdzi,ze ona juz nie chce z nim byc i chce mnie poznac.

pawelek_83
Portret użytkownika pawelek_83
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: b

Dołączył: 2010-02-14
Punkty pomocy: 229

Zejdź na ziemię!!! Tak jak radzą chłopaki zostaw ją w spokoju nic dobrego z tego nie będzie. Rozmowa nie "oczyści" ale zaogni.
Zadaj sobie pytanie. Czy chciałbyś być z dziewczyną która zdradza narzeczonego po 7 letnim związku. Z czasem, byś się nie zastanawiał kiedy to Ciebie czeka?

Trafiłeś na perfidną laskę stary... Mając faceta a właściwie narzeczonego z Tobą śmiga za rękę. Zero przypału. Ona gra w jakąś swoją gierkę gdzie Ty jesteś pionkiem.

Barmano
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-07-29
Punkty pomocy: 83

Ja bym po prostu powiedział, że lubię jasne sytuacje i gwałtownie wyhamował relacje.
W tych wszystkich słowach na temat dowartościowania kiełkuje pokaźne ziarno prawdy.
Nie pakuj się w coś co ma podwójne dno bo nawet nie zauważysz jak zaczniesz tonąć.

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

dorzucę kamyczek do ogródka.

Dziewczyna ma 26 lat, 7 lat w związku z jednym gościem tzn. końcówkę liceum + studia i pierwsze kroki w dorosłość zaliczyła, kiedy przy boku stał cały czas ten sam facet (którego wybrała jako siksa). Teraz to ma być jej mąż.

Wg mnie dziewczyna w okresie 18-25 przeradza się w kobietę - obserwuje, zdobywa doświadczenie, planuje, czasami rodzi. W tym wypadku w konsekwencji długotrwałego związku, który pojawił się "zaraz po maturze", świeżo wykluta kobieta musi zmierzyć się z zaręczynami.

Wraz z oświadczynami pojawił się ciąg myśli "o kurwa - pierścień, mąż, pieluchy, kredyt, mieszkanie, obiadki - nie opuszczę cię aż do śmierci - śmierć - do końca życia tylko on, jest fajny, ale on - mąż - to już ??"

Dlatego chce uciekać ew. nie chce uciekać, ale jeszcze nie zdecydowała czy na pewno chce "zabrać się w rejs", krotko mówiąc jest w delikatnym szoku. Nie wiadomo jaka była/jest temperatura związku przez te 7 lat. Może się to tak po prostu toczy "przy okazji". Możliwe, że dopiero świadomość wyjścia za mąż wyzwolił w dziewczynie ruch, który sprawił, że "tama pękła". Sędzia liczy do 10..

Możesz chcieć z tego szoku skorzystać. Pozostaje wątpliwość, którą wyrazili panowie przede mną. Skoro ona w taki sposób ucieka/reaguje na problemy, to ciekawe jaką jest partnerką ?

Jeżeli wydaje Ci się, że ona jest przekonana i wewnętrznie zdecydowana, że nie chce być z tamtym gościem, i jeżeli w tym związku nie ma dzieci, to taka dziewczyna jest jak najbardziej do wyciągnięcia wg mnie (w zasadzie będzie to też przysługa dla obecnego koleżki - pisałem o tym w blogu o aniele stróżu).

Jeżeli tak nie jest, posłużysz tylko za królika doświadczalnego, dzięki któremu ona przekona się, że tamten jednak "jest jej wart" i zostaniesz spłukany w kiblu. Sprawisz tylko, że on będzie rogaczem, a ty królikiem. Jednym słowem jeżeli chcesz się za to zabrać musisz być w 100% pewny, że ta kobieta nie jest potencjalnie amatorką dziczyzny. Poza tym musisz być w 100% przekonany, że własnie jej szukasz.

Pozostaje kwestia wspólnej pracy, problemów jakie mogą się pojawić w związku z tym jest tyle, co insektów w dżungli amazońskiej. Jeżeli jest to w dodatku korpo... to pszhejebane..

pozdrawiam

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

BINGO

Właśnie o to chodzi, całą swoją młodość, kiedy jej koleżanki testowały facetów, spędziła z jednym facetem, teraz zapaliła się lampka ,, to już?'' i szuka przygód, ale jej może nawet nie chodzić o seks(być może jej pierwszy raz był z facetem z którym jest) z innym tylko pospotykanie się z innym, może nawet z nie jednym kolesiem, pokokietuje dowartościuje się, przekona, że jej obecny facet to dla niej najlepsze dobro wróci z podkulonym ogonem i moralniakiem i będzie kochającą żoną. A tobie zostanie kac.

clayton
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-01-02
Punkty pomocy: 1

Septo zgadzam sie z Toba, ze ona jest do wyrwania. Tez zastanawiam sie nad tym, ze nawet jakby cos tam wyszlo to czy ona nie bedzie zdollna odwalic taki numer mnie. Tak jak pisalem w pierwszym poscie, jej bylo dobrze w zwiazku i twierdzila ze nie ma potrzeby szukac i sprobowac jak to jest z innymi bo jak podkreslila jest jej dobrze. Faktem jest, ze ten jej narzeczony pracuje i w sumie siedzi tylko w domu, mowila ze nawet na imprezie to ona tanczy z kolegami bo on nie chce. Ona jest aktywna kobieta, chodzi na silownie na fitness, basen. Chcialbym mic czysta i jasna sytuacje. Bo jestem sklonny o nia powalczyc tyle, ze ona tez musi chciec a to wiaze sie z zerwanie, i wyporwadzka. Czyli sporo komplikacji i pewnie ta ja blokuje. Powiedzialem, ze chce jechac na narty w weekend to sama zaproponowala ze pojedzie ze mna. A na pytanie co powie w domu " cos wymysle nie martw sie". Taki wyjazd jest raczej jednoznaczny z tym, ze bedziemy spac razem. Mowiac to ona chce zobaczyc moja reakcje czy nie wiem co. Kazdemu by przeszkadzalo jakby wiedzial, ze jspotyka sie z laska a ona pozniej wali sie z facetem.

dzustello
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Cały świat jest moim domem

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 79

Podstawowa zasada, to nie pytamy kobiet o uczucia, one muszą same do tego dojść, bo jak zaczniesz pytać ona zacznie się zastanawiać, nawet jak coś czuje to zacznie mieć wątpliwości, a Ty w ten sposób odkryjesz swoje karty. Ona też musi czuć tę niepewność czy Ty chcesz tylko zabawy, a może coś więcej, to ona ma mieć sieczkę w bani, im więcej będzie się zastanawiała o co w tym chodzi tym lepiej, a jak na razie to Ty wychodzisz z siebie, żeby rozkminić o co jej chodzi. Proponuję rozsądne podejście z dystansem, czyli oszukuj swoją podświadomość, że chcesz tylko zabawy, a samo wszystko się ułoży, bo ona pierwsza nie wytrzyma ciśnienia. Pamiętaj, że tylko cierpliwi zwyciężają. Ona będzie starała się zrobić Tobie wodę z mózgu, nie daj się, jeśli nie dasz się wyprowadzić z równowagi to nawet jeśli teraz ona chce się zabawić to prędzej czy później się zakocha. TRZYMAJ SIĘ RAMY TO SIĘ NIE POSRAMY.

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Z mojej perspektywy, jeśli znalazłbym się w takiej sytuacji, żądałbym - zanim cokolwiek się zdarzy - właśnie zerwania uprzedniego. Wtedy masz klarowną sytuację - jeśli się nie zgodzi - jesteś tylko jak to napisał septo królikiem doświadczalnym. Jeśli tak - wiadomo że znaczysz dla niej coś więcej.

clayton
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-01-02
Punkty pomocy: 1

Panowie wczoraj sie z nia widzialem, byla u mnie. Calej rozmowy wam nie przytocze ale powiedziala, ze od poczatku wiedzialem jak to wyglada. Nie moge od niej oczekiwac, ze zawsze i wszedzie bedziemy mogli sie spotkac. Natomiast gdyby jej nie zalezalo i nie chcialaby mnie poznawac to by sie ze mna nie spotykala. Ogolnie chce zrozumienia z mojej strony jej sytuacji. Dzisiaj jest impreza u kumpla na ktora ja zapraszalem. Ale ona oczywiscie nie wie czy bedzie mogla isc. Co wy o tym myslicie?

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

a co tu myśleć ?
to będzie wyglądać jak piszesz, spotkania,seks i tyle, jeśli na wejście zakładasz związek to jesteś przegrany, do tego trzeba mieć jaja i sie nie angażować, a ty juz widzę rozkminiasz jak nastka
ty będziesz czekał ze świecami, barry whitem ze świecącymi oczkami z emocji, a ona w ostatniej chwili będzie odwoływać, bo "przyszły mąż" wrócił i nie może przyjechać, zostaniesz sam wieczorem chlipiąc w kocyk Smile
musisz byc ruchaczem z innymi opcjami, dziś nie może ? masz inną, znajomych, klub, bez żalu, zbędnych emocji, potrafisz tak ?
no właśnie Wink

they hate us cause they ain't us

clayton
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-01-02
Punkty pomocy: 1

Ulrich wiem, ze tak byloby najlepiej. Ale sprawe komplikuje to, ze pracujemy razem w sumie jestem jej zwierzchnikiem ( tak wiem, nie bierz dupy z grupy) no ale tak wyszlo. Wiesz prawie codziennie sie z nia widze. Nie chce tez sytuacji, ze ona nie bedzie chciala wykonywac moich polecen.
Ja sie wcale nie zaangazowalem. W sumie ona sama pisze, inicjuje kontakt. Ja tylko daze do seksu. Aczkolwiek widac, ze troche sie angazuje i jakby nie byloby ryzykuje. Jestem ciekawy czy dzisiaj bwyjdzie ze mna na impreze. Za cel stawiam sobie zeby ja przeleciec, moze po tym ona sie nagle zmieni.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

"Ale sprawe komplikuje to, ze pracujemy razem w sumie jestem jej zwierzchnikiem"

ojaaa, weź nie odpierdalaj ...

they hate us cause they ain't us

clayton
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-01-02
Punkty pomocy: 1

Doszedlem do wniosku, ze porozmawiam z nia. Powiem, ze jak chce mnie dalej poznawac i tego zeby sie rozwijalo to musibsie rozstac z facetem. Jesli rzeczywiscie ma go dosc i chce zmienic swoje zycie to zaryzykuje. Natomiast jesli traktuje mnie jak zabawke i odskocznie to pewnie bedzie z nim nadal.

pawelek_83
Portret użytkownika pawelek_83
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: b

Dołączył: 2010-02-14
Punkty pomocy: 229

To Ci powiem jak będzie. Zostanie przy swoim facecie!!! Wyłożysz się na tacy...

Lepszym rozwiązaniem będzie jak powiesz: "nie możemy się już tak spotykać bo flirt z zajętymi kobietami jest nie zgodny z moimi zasadami".

Czemu? Zabierzesz jej z jedną z opcji. Jak będzie jej zależało to zacznie za Tobą biegać a Ty nie wyjdziesz na pieska który czeka na panią księżną.

Jeszcze raz zastanów się czy chcesz zaręczoną kobietę, która tak się zachowuje i do tego jeszcze z pracy...

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

clayton, są trzy opcje:
- po prostu szukała przygody przed zamążpujściem, "ostatni skok", może działało na początku mocne zauroczenie, nie dałeś jej tego
- chciała żeby ktoś silny nią zawładnął i wyciągnął z obecnego związku, od ciebie czuła dominację wynikającą z hierarchi w robocie, powoli jej to mija bo poznaje ciebie i brak przekonania co do tego czego od niej chcesz
- dziewczyna szuka pretekstu do tego żeby zakończyć obecny związek, jednocześnie nie chce być z tobą, ale ty jesteś najlepszą opcją żeby skończyć dotychczasowy związek.

być może w jej babskim mózgu funkcjonuje obecnie właśnie taka sieczka - więc nie licz, że ona coś postanowi Smile

pozdro

clayton
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-01-02
Punkty pomocy: 1

Septo na skok w bok okazja byla ale skonczylo sie na macaniu i calowaniu. Ja mam sieczke w mozgu. Nie ogarniam , chodzi ze mna na lyzwy, basen, pizze spacery itp.. Robi to oczywiscie za plecami swojego faceta. Wgl to mowi o nim "on" a nie moj narzeczony tak jak kiedys. Wczoraj chciala mnie wyciagnac na lyzwy ale nie mialem czasu. Tak sobie mysle, zeby troche ja schlodzic i zobaczyc czy bedzie zabiegac o mnie. Panowie ja naprawde nie wiem co robic z tym? Jesli ona zostawilaby faceta jestem sklonny sprobowac byc z nia.

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

wiem, że siedząc sobie w robocie i pijąc kawkę świetnie się doradza w sprawach życiowych. Ale to co mi nie pasuje w tobie, to brak pewności tego co chcesz robić. Nie jesteś decyzyjny, co tę laskę odstrasza.

to ona potencjalnie z czegoś rezygnuje, a nie ty, więc musi wiedzieć czego chcesz. Przy czym ty jej to musisz pokazać. Kiedy ona stoi z pytającym wzrokiem, ty masz mieć wzrok gościa, który widzi horyzont zdarzeń. Ona się miota, patrzy na ciebie, a ty chcesz chłodzić "błagaj, rzuć - wtedy ci odpowiem".

Wracając do mojej ulubionej teorii "odgałęziania" Skoro masz być dla @ drzewkiem, na które ona chce przeskoczyć, musisz być w zasięgu skoku, inaczej @ stwierdzi, że szkoda ryzykować i pozostanie na starym drzewku na jakiś czas.

patrząc jeszcze na mój poprzedni post - mamy do czynienia prawdopodobnie z drugim lub trzecim myślnikiem.. Skłaniam się ku drugiemu, który może przejść w 3, jak tak dalej będziesz działał... Myślę, że rozwiązaniem jest seks. Dla całej trójki zaangażowanej w ten interes. Uwolnisz gościa od panny zanim się nieszczęśliwie chajtnie, siebie uwolnisz od myślenia i podejmiesz jakąś życiową decyzję, a pannę wyciągniesz ze związku w którym wyraźnie jej się nudzi lub sprawisz, że wróci do niego z podkulonym ogonem i przestanie wydziwiać

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

"Tak jak pisalem w pierwszym poscie, jej bylo dobrze w zwiazku i twierdzila ze nie ma potrzeby szukac i sprobowac jak to jest z innymi bo jak podkreslila jest jej dobrze."

w swoim nędznym życiu wyhaczyłem co najmniej kilkanaście panienek które również twierdziły, że są zajebiście szczęśliwe w związkach/małżeństwach... dlaczego tak mówią? - tego nie wiem i nie zastanawiałem się nad tym - jak dla mnie, to jedynym przeciwwskazaniem jest wspólna praca, a zwłaszcza relacja: przełożony - podwładna... zawsze to trochę cuchnie... no, ale to może być moja fobia...

008
Portret użytkownika 008
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Dolny Śląsk

Dołączył: 2012-06-05
Punkty pomocy: 583

Nie przyznawały się, że jest chujnia u nich - bo nie miały jaj żeby zerwać, więc sobie wmawiały (i Tobie przy okazji) że jest cudownie.

90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

"Co wy o tym myslicie?"

Istnieją baby, które lubią mieć w zasięgu kilka desek ratunkowych bowiem jeżeli jedna odpłynie to baba drugiej się chwyci i nie popłynie ze strumieniem w przepaść. Zawsze czegoś się złapie. Moja ex mi kiedyś tłumaczyła jak to wygląda od strony baby, że zanim zdradzi obecnego faceta i spuści go w kiblu to musi być pewna na 100% drugiej opcji i rzekomo dlatego zdradzają - choć ona tak nie postępowała i w ogóle aniołem była. Chuj tam wie i zasadniczo nie ma to żadnego znaczenia bo gadają jedno, a robią drugie.

Co ważne - tak, jesteś dla niej zabaweczką, ale z drugiej strony tobie to odpowiada bo inaczej byś jej nie analizował. Problem w tym natomiast, że chciałbyś ją zaciągnąć do ołtarza i mieć na wyłączność (żaden mężczyzna nigdy nie powinien dać odczuć tego kobiecie, że to on o nią zabiega by mieć ją na resztę życia). Wymuszasz na babie emocje i oddanie, których ona nie chce tobie dać. Baby nie lubią być zmuszane do emocji i to jest Twój zasadniczy błąd. Sam sobie odpowiedz na pytanie czego chcesz, a analizę jej "myśli" sobie odpuść bo wylądujesz w pięknym, spokojnym, białym pokoju bez klamek z gumowymi ścianami.

Wiesz co jest dla mężczyzny największym afrodyzjakiem ? Baba, która jest trudna do zdobycia - taka atrakcyjna, ponętna, ale trudna do zdobycia. Na krótką metę to jest fajne, ale na dłuższym dystansie chuj Cię jasny strzeli i w końcu wybierzesz zimne piwo. Afrodyzjaki działają tylko przez chwilę, a później powszednieją bo organizm się uodparnia.

clayton
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-01-02
Punkty pomocy: 1

Czyli musze zdecydowanie pokazac jej czego chce. Doprowadzic jak najszybciej do seksu. Tylko w jaki sposob? Ona dobrze wie, ze nie traktuje jej jak kolezanki...Dzisiaj sie z nia nie widzialem, wczoraj na smsy juz nie odpisywalem. Zobacze czy dzisiaj sama sie odezwie.

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

Clayton, wiesz co jest Twoim problemem?, że ewidentnie marzysz o związku i łapiesz się każdej możliwości - niczym polityk przed wyborami... panienka chyba to wyczuła i trochę sobie pogrywa - bo widać, że lubi trochę pomanipulować... jakie rozmowy?, jakie "dokonaj wyboru"??? z jednej strony 7 lat i pierścionek, a z drugiej coś nowego i nieznanego... chcesz ją zerwać? - to nie bredź o związku (bo na chuja jej drugi?), a zwyczajnie daj jej rozrywki i motylków, bo zazwyczaj tego kobiety będące w związkach oczekują, a nie pierdolenia o zasadach - ot tego mają swojego domowego misia, którego już dawno wyżęły i wykastrowały z pomysłów i inwencji... i znają jego reakcje lepiej od własnych majtek...