Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Życiowa szansa - praktyki vs praca na pełen etat

6 posts / 0 new
Ostatni
Rot
Portret użytkownika Rot
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1078
Życiowa szansa - praktyki vs praca na pełen etat

Bez zbędnych ceregieli, sprawa ma się tak:

Obecnie pracuję od nieco ponad 3 lat w korpo. Nudy, mam tego dość i nie chcę tam zgnić.
Mam możliwość załapać się na praktyki do studia tatuażu, które trwałyby kilka miesięcy - w styczniu wszedłbym już do roboty, nadal jako uczeń, ale już zarabiający.

Problem w tym, że żeby iść na te praktyki, muszę mieć czas.
Sytuacja wygląda tak, że nie mam oszczędności które pozwoliłyby mi przeżyć do stycznia nie zarabiając.
Ponadto, wypowiedzenie w robocie w tej chwili miałbym 3-miesięczne z tego co się orientuję.
Wychodzi na to, że okazja mi przepada czy to z jednej, czy to z drugiej strony.
Mam jeszcze jakieś 13 dni niewykorzystanego urlopu, i myślałem żeby dogadać się z szefem, żeby użyć urlopu żeby móc się pojawiać w studiu w odpowiednim momencie - czy to wykorzystując go na godziny, czy to np. co drugi dzień, bez większego znaczenia - o ile mi to przyklepie. W ten sposób przepracowałbym zarabiając jeszcze październik, zostałby tylko listopad i grudzień - dwa miesiące bez jakiegokolwiek dochodu z tego co rozumiem, zakładając że uda się osiągnąć wypowiedzenie 1-miesięczne.

Nie wiem, jak to ugryźć tak, żeby pogodzić jedno z drugim, nie chcę żeby mi ta okazja przeszła obok, nie mogę jednocześnie pozwolić sobie na brak dochodu - spłacam raty za gitarę, a ponadto mam założony kredyt odnawialny w banku.
Jak to mówią, kto nie ryzykuje, ten szampana nie pije, ale to już nawet nie chodzi o ryzyko, tylko o to żebym miał za co opłacić rachunki i zjeść.

Ma ktoś pomysł, jak to sensownie ogarnąć?

TeTris
Portret użytkownika TeTris
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Cotidie Morimur
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-08-29
Punkty pomocy: 957

Błąd popełniłeś przez brak myślenia długoterminowego- nie stworzyłeś poduszki finansowej na taką sytuację, nie pracowałeś nad innymi źródłami dochodu przez co teraz masz trochę związane ręce.. Niestety myślę, że ciężko będzie to przeskoczyć. Ewentualnie może jakaś drobna pożyczka od rodziców czy znajomych?

Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.

Rot
Portret użytkownika Rot
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1078

W sytuacji z ostatnich kilku miesięcy nie dało się ostatnio. Oszczędności poszły się bujać.

BTW, musimy w końcu się zgrać na tego browara.

Co do pożyczki od rodziców - no way. Stówę, dwie - jasne, ale mówimy tu o kwocie pozwalającej na przeżycie co najmniej dwóch miesięcy.

Cfaniak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Półkula południowa

Dołączył: 2014-05-08
Punkty pomocy: 849

Zmiana umowy w obecnej korpo na 1/2 etatu? 3/4? Nie wiem co dokładnie robisz, ale niektóre korporacje są elastyczne jeśli chodzi o godziny pracy. Najlepszym rozwiązaniem byłoby 3/4 ze zmianą godzin pracy, przykładowo zaczynasz o 6 kończysz o 12 i lecisz do studia tatuaży.
Myśl o zachowaniu dochodu i robieniu praktyk jednocześnie, poświęcenie całkowite na praktyki to głupie rozwiązanie jeśli nie masz oszczędności.
Ewentualnie szukanie nowej pracy na pół etatu/ 3/4 w innej korporacji jesli ta Ci nie da takiej mozliwości.
Jeśli jesteś wartosciowym pracownikiem i przedstawiasz im sytuacje ze MUSISZ zmienić na kilka miesięcy umowę lub będziesz musiał odejść to powinno być ok.

Rot
Portret użytkownika Rot
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1078

Udało mi się dogadać i wykorzystać na to urlop.
Niestety zadzwonili ze studia i stwierdzili że to za mało czasu i wzięli kogoś kto ma już doświadczenie.

Lajf.

LudwikXIV
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 749

Szkoda. Z doświadczenia powiem, że jeśli rzeczywiście się w czymś widzisz, to pierdol wszystko i wchodź w to. Nawet jeśli miałbyś się zapożyczyć, albo przez pół roku żreć konserwy. Za 5 lat będziesz się z tego śmiał. A jeśli w to nie wejdziesz, za 5 lat będziesz sfrustrowanym gościem, który rzyga swoją pracą.

Szkoda że z tym studiem Ci nie wyszło, ale chyba jeszcze nie wszystkie drzwi zamknięte?