Cześć.
Nie zaglądam często na to forum ale to jedyne miejsce gdzie można dostać fachową odpowiedz gdy mętlik w głowie nie daje spokoju.
Moja sytuacja wygląda tak, od roku jestem w związku z kobietą z którą dogaduje się bardzo dobrze. Sama bardzo czesto podkresla ze ma we mnie chłopaka, faceta i najlepszego przyjaciela przy którym czuje sie szcześliwa. Nasz związek jest oparty na bardzo dużej szczerości i zaufaniu. Mówimy sobie o wszystkim nawet jesli chodzi o uczucia nie skrywamy ich tylko pokazujemy. Tak jak wspomniałem w tytule mimo tego całego miodu i cukru w tym zwiazku dziewczyna choruje od dawna na depresje (wiadomo - trudne dziecinstwo). Są chwile kiedy po prostu po calym wspanialym dniu nastrój zmienia sie o 180 stopni i dowiaduje się ze jest fatalnie, że dlaczego nie daje jej szczescia mimo ze zawsze poza falami depresji wspomina ze jest najszczesliwsza na swiecie. Ze od roku nic sie nie zmienia mimo ze staralem sie zniwelować "POWODY" kłotni do zera i tak na prawde zmienilo sie wiele na lepsze ale zawsze znajdzie sie nowy powod. "Czuje sie nie atrakcyjna", "Dlaczego nie dajesz mi tego czego potrzebuje (nie w znaczeniu materialnym)" i wiele innych gdzie zawsze uwazalem z tego co mi mowila gdy sie widzimy ze tak nie jest. Owe kłotnie mamy jedynie przez facebooka, nigdy nie doszlo do czegos podobnego w 4 oczy. Możliwe ze to nasilenie że tak to ujmę ATAKÓW DEPRESJI w ostatnim tygodniu spowodowane było okresem przez ktory wlasnie przechodzi.
Mimo wszystko, opisalem to w jak najwiekszym skrócie i nie bede ukrywal ze mimo tego wszystkiego kocham ją i wiem że ona mnie też. Ale jezeli dalej tak to bedzie wygladalo obawiam się że to się skonczy. Jeżeli ktoś ma jakiekolwiek porady lub przechodzil przez zwiazek z dziewczyną z depresją i ma doświadczenie w tego typu przypadkach, chcialbym uslyszeć jak mogę ustabilizować ten związek lub sprawić aby nie "gnił" i się nie rozpadł.
Pozdrawiam.
Leczy się? Co do stabilizowania czegokolwiek to w takim przypadku od tego jest lekarz, a nie Ty, czy rady randomowych ludzi z podrywaj.org
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Witam, ja jestem po związku z dziewczyną, która miała depresje. Oczywiście mega niskie poczucie własnej wartości i teksty typu : "nie jestem ciebie warta", "nie zasłużyłam na takie szczęście" itd. Zmienny humor, bardzo często płacz. Oczywiście jak to akceptowałem, pocieszałem, miałem chęć się nią zaopiekować, naprawdę. Za jakiś czas zaczęły się wobec mnie silne podejrzenia z jej strony: "chcesz mnie wykorzystać", "nie ufam ci", "kiedyś ktoś mnie oszukał" itd itp. Chodzi do terapeutki już 3, albo nawet 4 rok. No cóż, skończyło sie tak, że rozstaliśmy się, ostatecznie nic do mnie nie czuła. Ja chcąc sytacje ratować na siłe, tylko pogarszałem sprawę. Więcej opisałem w moim blogu, jeśli jeste zainteresowany to zapraszam do przeczytania. Może znajdziesz coś, co ci pomoże
http://www.podrywaj.org/blog/jak...
1. Skoro macie takie jazdy tylko przez facebooka, to ogranicz kontakt przez facebooka.
2. Jeżeli Ci odpowiada taka sytuacja, to w tym siedź. Jeżeli Ci nie odpowiada - skończ ten związek. Ona się nie zmieni.*
3. Co Cię powstrzymuje przed znalezieniem sobie dziewczyny, która będzie równie atrakcyjna, a nie będzie miała tego problemu?
__
* Na 99,99%. Jak tam z Twoim szczęściem?
Stary, spieprzaj co sił w nogach. Chcesz się całe życie taplać w tym błotku? Co będzie za parę lat? Bycie kimś ze współczucia, bo ci szkoda tej osoby i chcesz jej pomóc mija się z celem. Myśl o sobie, jakkolwiek egoistycznie o zabrzmi.
Najlatwiej uciec bez rozeznania sytuacji i probowania roznych rzeczy, to ostatni sposob... Ta panne ogarniesz tylko jesli ja kochasz i bedzie ok, musisz byc cierpliwy i twardy.Jesli jednak ona bedzie ci jazdy zawsze robic a sam czujesz ze nie podolasz to wtedy sie uwakuluj bedziesz nial czyste sumienie.Inaczej sam pograzysz sie a jej zle zrobisz
Swoja droga.Teraz pytasz o ta laske a powinienes kwalofikowac i wiedziec jaka jest wczesniej...Druga rzecz pytanie jaki ty jestes.Jesli nie silny psychicznie to odpusc dla jej dobra.Ale delikatnie sie wycifujac.