Popatrz, najpierw bawi się telefonem i (jak się dalej okazuje) ma to coś wspólnego z jej bratem chorym na raka, ale nie przeszkadza jej to w dobrej zabawie mimo, że emocjonalnie powinna być przynajmniej smutna... Jestem ciekaw czy ona w ogóle ma brata, czy to ściema od początku do końca
Wspominała wcześniej o młodszym rodzeństwie, o tym że mama do niej dzwoniła i zryta psychicznie przyjaciółka ale kurwa aż tak sie popłakać na zawołanie? Nie wierzę ,że to możliwe jeżeli tak to nie mam pojęcia po co takie coś robic..
ps. cieszę się że mogłem być inspiracją tego sarkastycznego tematu teraz jak czytam jak fajnie wypisujecie nasze 'problemy " aż sam sie z tego śmieje
Panowie wczoraj przyszła na trening po dłuższej nieobecności, jedyna interakcja jaka miała miejsce to zapytałem się zwyczajnie jak klienta jak udał jej się trening.
Ona cały czas przyglądała się jak pracuje co chwile mnie "obcinała" i widziałem ewidentnie że ma focha. Powiedziałem na koniec Cześć X na co odpowiedziała fochniętą miną. Pózniej wieczorem 1;00 sms czy śpie odpowiedziałem ,że pracuje . Na co ona że można przecież wiele ciekawszych rzeczy robić o tej porze i zapytała się czy piłem drinka " z kicią" (ten przypał z telefonu ) jest ewidentnie o nią zazdrosna, odpisałem ,że kicia spi ale jej pies pomaga mi rozpisywać diety. Na co ona że muszę mieć z nią idealnie, odparłem "ta kobieta bardzo dużo pomogła mi podczas wprowadzania się do nowego miasta, jestem jej wdzięczny :)" .
Widzę że bardzo boli ją ten temat,podczas rozmowy 2 razy do mnie z tekstem" że nie chce się narzucać i już nie przeszkadza , nie może spać od połtorej godziny " odparłem " Błędne założenie.Niestety nie będę Ci też poprawiał wieczorów spowodowanych bezsennością, nie ten adres. Nie,nie przeszkadzasz mi.
Rano sms "Nawet nie wiem jak skomentować twojego smsa nie chciałam od ciebie poprawy wieczoru nie wiem co chciałes mi przekazać tą wiadomością"
I moja ostatnia odpowiedz " Wyciągam po prostu wnioski ,nie mam ochoty na tlumaczenie tego. Przyjemnego dnia "
O co jej chodzi ? zlewa mnie z dnia na dzień a pózniej sama inicjuje?
Sprawdza dlaczego nie latasz. Traktuj ją z uśmiechem, pozytywnie, emanuj dobrym nastrojem, humorem i bądź profesjonalny ale bez nadskakiwania z każda pierdołą. Po prostu normalnie. Jak inicjuje kontakty poza miejscem Twojej pracy, zachowaj uprzejmy i miły ton, ale to ma być minimal i dobre wychowanie. Wszelkie smsy o pierwszej w nocy traktuj na spokojnie, z dozą zaskoczenia i bez zbędnego pierdololo, bo przecież nie napierdalasz wiadomości z klientami do 2 w nocy. Dobrze rozegrałeś tę wymianę smsów (w końcu!). Nie daj się wciągnąć w żadne rozmowy, wywlekanie żali na zewnątrz przez jedną lub drugą stronę oraz gadki co poszło nie tak. "Nie tak? O czym Ty mówisz, znowu się obijasz zamiast ćwiczyć leniu".
Wszelkie poważne tematy obracasz w żart i coś zupełnie nie istotnego. Jak zaczniesz z nią debatować do czwartej nad ranem o uczuciach i swoich niespełnionych nadziejach wobec Waszej relacji i tego co można z niej wykręcić, tylko się ośmieszysz. To nie jest długoletnie małżeństwo, czy związek żeby teraz nad tym debatować. Pohamuj się jeśli przyjdzie taka rozmowa z jej strony (całkiem prawdopodobne), obróć to w żart i rób swoje z uśmiechem na ustach. Boisz się, że ją urazisz, a ona powie że jesteś taki jak wszyscy? To masz problem.
Jak zacznie szukać zaczepki i pretekstu do dymu to bądź stanowczy i konsekwentny, ale nie daj się sprowokować i nie bądź chamski. Uśmiech i luz. Ona tylko na to czeka aż dasz się ponieść emocjom i powiesz albo zrobisz coś głupiego. Wtedy na spokojnie będzie mogła wsadzić Cię do szufladki pt. prostak, gbur, idiota i pokazywać palcem koleżankom, aby trzymały się z Ciebie z daleko bo - psychol. Będzie mogła pogrzebać głęboko pod ziemią jakikolwiek ostatki początkowego zaintrygowania Twoją osobą, które jeszcze widać do końca nie wyparowały i nie pozwalają jej przejść obojętnie obok Twojej osoby.
No bo gdzieś Cię musi wsadzić - frajer? Może już to zrobiła, ale nie latasz więc do końca nie pasuje. Cham? Czemu nie? Ko by chciał być z chamem i prostakiem. Afuuuj.
Ma cię wsadzić w szufladkę bez etykiety. Tam gdzie trafiają wszystkie nierozwinięte znajomości podszyte emocjami, romanse, niedopowiedzenia, fascynacje, tajemnice i rozkminy pt. co by było gdyby. To jest miejsce do którego ma Cie wrzucić kobieta, jeśli teraz nie pykło. Wtedy wystarczy jedno przypadkowe spotkanie, gdzieś kiedyś w przyszłości, innych okolicznościach, a masz duże szanse że sprawy potoczą się dla Ciebie nadspodziewanie szybko i przyjemnie.
Przeginanie pały do końca, za czym postulowałeś to nie żadna nauka tylko wymówka, żeby dalej próbować, bo gdzieś tam w Tobie tli się jeszcze głupia nadzieja, że nagle jej i Tobie się odmieni i wszystko skończy się jak w amerykańskim filmie. Nie bądź głupi, kobiety takie frajerstwo razi po oczach.
PS. Jak jesteś trenerem to nie szukaj sobie lasek na siłowni, bo zamiast zająć się swoją pasją i pracą, narażasz się na takie wahania nastroju wywołane tym, że dzisiaj akurat królewna przyszła/nie przyszła, powiedziała cześć, nie powiedziała itp. To głupie, tylko sabotujesz swój rozwój i święty spokój.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Wielkie dzięki za ten post ! dlatego rozpisałem tak wszystkie wiadomości, byłem cały czas naturalny ja mam bardzo otwarty kontakt do ludzi i wszędzie mnie jest pełno na siłowni zawsze w centrum. Postawiłem sobie zasadę że już żadnej panny z pracy a z nią tak jak napisałeś chcę zachowywać się normalnie , nie pokazać się ze strony chama ,bądz obrażonej cioty . Po prostu normalny kontakt I zdecydowanie bez wdawania się w jakiekolwiek szczegóły tej "relacji" tego po prostu nie było
Dziś na siłowni jeszcze dziwniej . Udawała ze cały czas mnie nie widzi była z 30 minut ? Cały czas skwaszona i na koniec przed wyjściem założyła słuchawki i tylko lekki uśmiech oczywiście ja pierwszy. Chciałbym podejść do niej jak do normalnej osoby chociaż na cześć cześć ale kompletnie mi tego nie umożliwia .
Im bardziej będziesz chciał i robił wszystko, żeby było ok tym więcej zamieszania z tego wyniknie. Przeczytaj jeszcze raz co napisałem, co sam napisałeś i tego się trzymaj. Jak emocje opadną z czasem to może normalnie pogadacie, ale na litość boską, nie czaj się na to i nie planuj co wtedy zrobisz/powiesz. Do tego czasu masz juz kręcić się za innymi pannami.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Szczerze wstyd tylko jedna ale jestem dosłownie zajebany robota mi przychodzi łatwo poznawanie kobiet jeżeli mam na to czas to ze pozniej coś zjebe to inna kwestia
Witam ponownie dziś znów na siłowni ja widziałem miedzy czasie sama angażuje rozmowy SMS
Ja odpisuje minimalistycznie bez żadnych insynuacji o spędzaniu wspólnego czasu.W pracy sama mnie zagadala i odrazu po pracy SMS czy wyjdę z nia jutro na kawę .... Jak sie zachować w sumie i mam i nie mam ochoty .
Nie ściemniaj nas, masz ochotę, tutaj to w Krakowie czuję. Teraz pomyśl, zacząłeś zlewać, powróciłeś do bycia facetem i ona wykazuje atencję. Wyjdziesz na kawę? Zagraj va bank. Kawa, a co do kawy? Zrób mi ciasto, może być nawet niejadalne, ale twoje. Postaw jej wyzwanie. A jak się nie zgodzi, wyśmieje to niech spada.
Zrobiłem tak napisałem ze mam zajęty poranek i podziękuje za kawę. Zaprosiła mnie na kolacje ... Zgodziłem sie napisałem godzinę o której ja odbieram i ona bez żadnego słowa ze okej pasuje ...
nie rozumiem kompletnie tej zmiany ! Myślałem ze temat sie urwie całkowicie .Jutro o 20 zabieram ja na kolacje .
ona mnie . Masz plany na jutro ? - nie . Odpisała to moze kawa/ śniadanie? Odpisałem zmiana planów śniadanie odpada(klientka sie odezwała do mnie w międzyczasie ) Ona na to - kolacja zatem ? I odpisałem okej , 20 jestem po ciebie .zapytala czy ja czy ona wybieramy miejsce na co odpisałem
Znasz odpowiedz ona - Ty? To chociaz ja zasugeruje aiolii . Moja odpowiedz - wezme pod uwagę ona- swietnie . Tak to wyglądało
Nie ma opcji by zaprosiła mnie do siebie na "kolacje" to nie ten typ za bardzo sie pilnuje ale można powiedziec ze ten okres chyba spenilem odpowiednio skoro sama sie angażuje .
Jeszcze za tę kolację zapłacisz. Nażre się za Twoje, a Ty będziesz klaskał uszami. Skoro kobieta zaprasza to kto zaprasza ten płaci, tak mówią kobiety, ciekawe czy ta będzie sprawiedliwa. Sorry, że ostro, ale to słabo wygląda. Ja bym się nie cieszył. Rzuca Ci kość, a Ty cieszysz się jak szczeniak.
Zawsze było pół na pół nie cieszę sie ale podoba mi sie ta kobieta wiec chciałbym to na spokojnie teraz rozegrać bez tak pojebanycj akcji jak wtedy ze ładujemy w klubie i ona sprawdza czy jestem zadziorny ona ostatnio tez chciała płacić ale sie nie zgodziłem i pół na pół .
Standardowo zwrot akcji godz 18 SMS" Chyba musimy to przełożyć, mam stan podgorączkowy :(" moja odpowiedz " ok,rozumiem". Jej "Wybacz ale padam ma twarz" moja odpowiedz "Jasne X , rozumiem :)" znów manipulacja z jej strony? Oczywiście nie zaproponowałem terminu by przełożyć
Wybacz, ale z tego robi się podobna historia jak z Panem Smolarkiem. Skończ to, zanim Cię rozpierdoli psychicznie, bo widać, że potrafisz się wkręcić w laskę, a ta odprawia Ci taki koncert P&P, że po jakimś czasie będziesz w rozsypce...
Ktoś tu kiedyś napisał bardzo mądre słowa, że panna, która co chwilę urządza jakieś gierki, ma zaniżone poczucie własnej wartości, bo w przeciwnym razie uderzyłaby w stół i powiedziała:
- Walić to, spróbuję się z nim spotkać. Jeżeli nie będzie chciał, to jego strata.
Druga sprawa - według mnie takie zachowanie nie jest dojrzałe. Albo z kimś się chce przebywać, albo nie i mówi się to wprost, albo urywa kontakt, bez żadnego kręcenia. Mogę, nie mogę, jednak mogę. Nie, nie, znowu nie mogę. Proszę Cię... Chcesz tracić czas na kogoś takiego?
Jak mogę byc na wędce skoro nic nie inicjuje , zwyczajna chorobę serio można wykluczyć ? Oczywiście nadal jej nigdzie nie zaproszę ale watpie aby ta kobieta była w stanie sama mnie zaprosić by mnie sprawdzić to wygląda mi na zachowanie wbrew niej samej , potrafiła sie 2 tygodnie nie odzywać wiec jak ma wyjebane to ma a nie sprawdza ...
wytłumaczy ją, jeśli nam udowodnisz, że ma AH1N1! Ludzie z przeziebieniem do pracy zapierd..., a co dopiero na umówione spotkanie; choćby na chwilę, żeby potem przenieść do domu, owinąć się w koc i jaki fervex wydoić. Ale wywiązać się z obietnicy
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ukasz321 jesteś na wędce. To, że ciut się podniosłeś i byłeś niedostępny to było na plus, ale panna Cię sprawdziła na ile jesteś niedostępny, zaprosiła na kolację, a Ty już extra, super, cool. Wczoraj Ci dawałem do zrozumienia byś stawiała wymagania, wyzwania.
Pytasz się czy panna ściemnia z chorobą? Być może, one lubią takie ściemy. Mało, która ma odwagę powiedzieć wprost - odechciało mi się. Poza tym wtedy była wyoutowana na zawsze z Twojego życia, a tak to ma wymóweczkę by się jeszcze pobawić.
Poza tym jak Ci pisała o chorobie to zamiast pisać sucho trzeba było podaj adres, wbijam z rutinoscorbinem i siatką cytryn. Chcę o Ciebie zadbać i bez wymówek.
Taka rzecz mogę zrobić mojej kobiecie a nie dziewczynie z która miałem 3 średnio udane spotkania... Bez przesady nie jestem jej prywatnym pogotowiem nie odpowiedziałem sucho po prostu rozumiem sytuacje ze mogła sie rozchorować i poczekam na dalszy obrót spraw spokojnie nie wmawiając sobie ze mnie testuje i nadal poznając inne ... Tez nie wiem skąd ta kwestia ze sie podjaralem chciała wyjsć z rana na śniadanie napisałem zwyczajnie nie bo nie miałem czasu wieczorem miałem , sama zaprosiła a ze miałem ochote
To czemu miałbym odmawiać ? Dla zasady ? Jak bede naszczuty jak pies na nia to odmowie ona znów zaprosi w końcu wyjdziemy
I i tak by to wyczuła po moim zachowaniu wtedy ...
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Jest to możliwe ona ogólnie lubi wkręcać ludzi w klubie nigdy nie przedstawiała sie im swoim imieniem etc ale żeby aż tak....?
Popatrz, najpierw bawi się telefonem i (jak się dalej okazuje) ma to coś wspólnego z jej bratem chorym na raka, ale nie przeszkadza jej to w dobrej zabawie mimo, że emocjonalnie powinna być przynajmniej smutna... Jestem ciekaw czy ona w ogóle ma brata, czy to ściema od początku do końca
Wspominała wcześniej o młodszym rodzeństwie, o tym że mama do niej dzwoniła i zryta psychicznie przyjaciółka ale kurwa aż tak sie popłakać na zawołanie? Nie wierzę ,że to możliwe jeżeli tak to nie mam pojęcia po co takie coś robic..
ps. cieszę się że mogłem być inspiracją tego sarkastycznego tematu teraz jak czytam jak fajnie wypisujecie nasze 'problemy " aż sam sie z tego śmieje
Panowie wczoraj przyszła na trening po dłuższej nieobecności, jedyna interakcja jaka miała miejsce to zapytałem się zwyczajnie jak klienta jak udał jej się trening.
Ona cały czas przyglądała się jak pracuje co chwile mnie "obcinała" i widziałem ewidentnie że ma focha. Powiedziałem na koniec Cześć X na co odpowiedziała fochniętą miną. Pózniej wieczorem 1;00 sms czy śpie odpowiedziałem ,że pracuje . Na co ona że można przecież wiele ciekawszych rzeczy robić o tej porze i zapytała się czy piłem drinka " z kicią" (ten przypał z telefonu ) jest ewidentnie o nią zazdrosna, odpisałem ,że kicia spi ale jej pies pomaga mi rozpisywać diety. Na co ona że muszę mieć z nią idealnie, odparłem "ta kobieta bardzo dużo pomogła mi podczas wprowadzania się do nowego miasta, jestem jej wdzięczny :)" .
Widzę że bardzo boli ją ten temat,podczas rozmowy 2 razy do mnie z tekstem" że nie chce się narzucać i już nie przeszkadza , nie może spać od połtorej godziny " odparłem " Błędne założenie.Niestety nie będę Ci też poprawiał wieczorów spowodowanych bezsennością, nie ten adres. Nie,nie przeszkadzasz mi.
Rano sms "Nawet nie wiem jak skomentować twojego smsa nie chciałam od ciebie poprawy wieczoru nie wiem co chciałes mi przekazać tą wiadomością"
I moja ostatnia odpowiedz " Wyciągam po prostu wnioski ,nie mam ochoty na tlumaczenie tego. Przyjemnego dnia
"
O co jej chodzi ? zlewa mnie z dnia na dzień a pózniej sama inicjuje?
Przestan juz analizowac:-D
Sprawdza dlaczego nie latasz. Traktuj ją z uśmiechem, pozytywnie, emanuj dobrym nastrojem, humorem i bądź profesjonalny ale bez nadskakiwania z każda pierdołą. Po prostu normalnie. Jak inicjuje kontakty poza miejscem Twojej pracy, zachowaj uprzejmy i miły ton, ale to ma być minimal i dobre wychowanie. Wszelkie smsy o pierwszej w nocy traktuj na spokojnie, z dozą zaskoczenia i bez zbędnego pierdololo, bo przecież nie napierdalasz wiadomości z klientami do 2 w nocy. Dobrze rozegrałeś tę wymianę smsów (w końcu!). Nie daj się wciągnąć w żadne rozmowy, wywlekanie żali na zewnątrz przez jedną lub drugą stronę oraz gadki co poszło nie tak. "Nie tak? O czym Ty mówisz, znowu się obijasz zamiast ćwiczyć leniu".
Wszelkie poważne tematy obracasz w żart i coś zupełnie nie istotnego. Jak zaczniesz z nią debatować do czwartej nad ranem o uczuciach i swoich niespełnionych nadziejach wobec Waszej relacji i tego co można z niej wykręcić, tylko się ośmieszysz. To nie jest długoletnie małżeństwo, czy związek żeby teraz nad tym debatować. Pohamuj się jeśli przyjdzie taka rozmowa z jej strony (całkiem prawdopodobne), obróć to w żart i rób swoje z uśmiechem na ustach. Boisz się, że ją urazisz, a ona powie że jesteś taki jak wszyscy? To masz problem.
Jak zacznie szukać zaczepki i pretekstu do dymu to bądź stanowczy i konsekwentny, ale nie daj się sprowokować i nie bądź chamski. Uśmiech i luz. Ona tylko na to czeka aż dasz się ponieść emocjom i powiesz albo zrobisz coś głupiego. Wtedy na spokojnie będzie mogła wsadzić Cię do szufladki pt. prostak, gbur, idiota i pokazywać palcem koleżankom, aby trzymały się z Ciebie z daleko bo - psychol. Będzie mogła pogrzebać głęboko pod ziemią jakikolwiek ostatki początkowego zaintrygowania Twoją osobą, które jeszcze widać do końca nie wyparowały i nie pozwalają jej przejść obojętnie obok Twojej osoby.
No bo gdzieś Cię musi wsadzić - frajer? Może już to zrobiła, ale nie latasz więc do końca nie pasuje. Cham? Czemu nie? Ko by chciał być z chamem i prostakiem. Afuuuj.
Ma cię wsadzić w szufladkę bez etykiety. Tam gdzie trafiają wszystkie nierozwinięte znajomości podszyte emocjami, romanse, niedopowiedzenia, fascynacje, tajemnice i rozkminy pt. co by było gdyby. To jest miejsce do którego ma Cie wrzucić kobieta, jeśli teraz nie pykło. Wtedy wystarczy jedno przypadkowe spotkanie, gdzieś kiedyś w przyszłości, innych okolicznościach, a masz duże szanse że sprawy potoczą się dla Ciebie nadspodziewanie szybko i przyjemnie.
Przeginanie pały do końca, za czym postulowałeś to nie żadna nauka tylko wymówka, żeby dalej próbować, bo gdzieś tam w Tobie tli się jeszcze głupia nadzieja, że nagle jej i Tobie się odmieni i wszystko skończy się jak w amerykańskim filmie. Nie bądź głupi, kobiety takie frajerstwo razi po oczach.
PS. Jak jesteś trenerem to nie szukaj sobie lasek na siłowni, bo zamiast zająć się swoją pasją i pracą, narażasz się na takie wahania nastroju wywołane tym, że dzisiaj akurat królewna przyszła/nie przyszła, powiedziała cześć, nie powiedziała itp. To głupie, tylko sabotujesz swój rozwój i święty spokój.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Wielkie dzięki za ten post ! dlatego rozpisałem tak wszystkie wiadomości, byłem cały czas naturalny ja mam bardzo otwarty kontakt do ludzi i wszędzie mnie jest pełno na siłowni zawsze w centrum. Postawiłem sobie zasadę że już żadnej panny z pracy a z nią tak jak napisałeś chcę zachowywać się normalnie , nie pokazać się ze strony chama ,bądz obrażonej cioty . Po prostu normalny kontakt
I zdecydowanie bez wdawania się w jakiekolwiek szczegóły tej "relacji" tego po prostu nie było 
Dziś na siłowni jeszcze dziwniej . Udawała ze cały czas mnie nie widzi była z 30 minut ? Cały czas skwaszona i na koniec przed wyjściem założyła słuchawki i tylko lekki uśmiech oczywiście ja pierwszy. Chciałbym podejść do niej jak do normalnej osoby chociaż na cześć cześć ale kompletnie mi tego nie umożliwia .
Im bardziej będziesz chciał i robił wszystko, żeby było ok tym więcej zamieszania z tego wyniknie. Przeczytaj jeszcze raz co napisałem, co sam napisałeś i tego się trzymaj. Jak emocje opadną z czasem to może normalnie pogadacie, ale na litość boską, nie czaj się na to i nie planuj co wtedy zrobisz/powiesz. Do tego czasu masz juz kręcić się za innymi pannami.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Telenowela i to z gatunku tych przewidywalnych. Z iloma innymi dziewczynami spotkałeś się od początku tego wątku? Tylko szczerze.
Szczerze wstyd tylko jedna ale jestem dosłownie zajebany robota mi przychodzi łatwo poznawanie kobiet jeżeli mam na to czas to ze pozniej coś zjebe to inna kwestia
Witam ponownie dziś znów na siłowni ja widziałem miedzy czasie sama angażuje rozmowy SMS
Ja odpisuje minimalistycznie bez żadnych insynuacji o spędzaniu wspólnego czasu.W pracy sama mnie zagadala i odrazu po pracy SMS czy wyjdę z nia jutro na kawę .... Jak sie zachować w sumie i mam i nie mam ochoty .
Nie ściemniaj nas, masz ochotę, tutaj to w Krakowie czuję. Teraz pomyśl, zacząłeś zlewać, powróciłeś do bycia facetem i ona wykazuje atencję. Wyjdziesz na kawę? Zagraj va bank. Kawa, a co do kawy? Zrób mi ciasto, może być nawet niejadalne, ale twoje. Postaw jej wyzwanie. A jak się nie zgodzi, wyśmieje to niech spada.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Zrobiłem tak napisałem ze mam zajęty poranek i podziękuje za kawę. Zaprosiła mnie na kolacje ... Zgodziłem sie napisałem godzinę o której ja odbieram i ona bez żadnego słowa ze okej pasuje ...
nie rozumiem kompletnie tej zmiany ! Myślałem ze temat sie urwie całkowicie .Jutro o 20 zabieram ja na kolacje .
Ona Ciebie czy Ty ją, bo sobie w zdaniach zaprzeczasz
Proszę Cię sprostuj 
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
ona mnie . Masz plany na jutro ? - nie . Odpisała to moze kawa/ śniadanie? Odpisałem zmiana planów śniadanie odpada(klientka sie odezwała do mnie w międzyczasie ) Ona na to - kolacja zatem ? I odpisałem okej , 20 jestem po ciebie .zapytala czy ja czy ona wybieramy miejsce na co odpisałem
ona - Ty? To chociaz ja zasugeruje aiolii . Moja odpowiedz - wezme pod uwagę
ona- swietnie . Tak to wyglądało 
Znasz odpowiedz
A już myślałem, że w domu i sama coś przygotuję.Szału nie ma.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Nie ma opcji by zaprosiła mnie do siebie na "kolacje" to nie ten typ za bardzo sie pilnuje ale można powiedziec ze ten okres chyba spenilem odpowiednio skoro sama sie angażuje .
Jeszcze za tę kolację zapłacisz. Nażre się za Twoje, a Ty będziesz klaskał uszami. Skoro kobieta zaprasza to kto zaprasza ten płaci, tak mówią kobiety, ciekawe czy ta będzie sprawiedliwa. Sorry, że ostro, ale to słabo wygląda. Ja bym się nie cieszył. Rzuca Ci kość, a Ty cieszysz się jak szczeniak.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Zawsze było pół na pół
nie cieszę sie ale podoba mi sie ta kobieta wiec chciałbym to na spokojnie teraz rozegrać bez tak pojebanycj akcji jak wtedy ze ładujemy w klubie i ona sprawdza czy jestem zadziorny
ona ostatnio tez chciała płacić ale sie nie zgodziłem i pół na pół .
Za to ma plus dziewczyna. W takim razie życzę miłej kolacji
Bądź sobą i nie pieskuj 
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Dzięki wielkie zdam relacje
Standardowo zwrot akcji godz 18 SMS" Chyba musimy to przełożyć, mam stan podgorączkowy :(" moja odpowiedz " ok,rozumiem". Jej "Wybacz ale padam ma twarz" moja odpowiedz "Jasne X , rozumiem :)" znów manipulacja z jej strony? Oczywiście nie zaproponowałem terminu by przełożyć
Wygląda, że sprawdzała czy nadal jesteś na jej wędce. Daj sobie spokój.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Wybacz, ale z tego robi się podobna historia jak z Panem Smolarkiem. Skończ to, zanim Cię rozpierdoli psychicznie, bo widać, że potrafisz się wkręcić w laskę, a ta odprawia Ci taki koncert P&P, że po jakimś czasie będziesz w rozsypce...
Ktoś tu kiedyś napisał bardzo mądre słowa, że panna, która co chwilę urządza jakieś gierki, ma zaniżone poczucie własnej wartości, bo w przeciwnym razie uderzyłaby w stół i powiedziała:
- Walić to, spróbuję się z nim spotkać. Jeżeli nie będzie chciał, to jego strata.
Druga sprawa - według mnie takie zachowanie nie jest dojrzałe. Albo z kimś się chce przebywać, albo nie i mówi się to wprost, albo urywa kontakt, bez żadnego kręcenia. Mogę, nie mogę, jednak mogę. Nie, nie, znowu nie mogę. Proszę Cię... Chcesz tracić czas na kogoś takiego?
Jak mogę byc na wędce skoro nic nie inicjuje , zwyczajna chorobę serio można wykluczyć ? Oczywiście nadal jej nigdzie nie zaproszę ale watpie aby ta kobieta była w stanie sama mnie zaprosić by mnie sprawdzić to wygląda mi na zachowanie wbrew niej samej , potrafiła sie 2 tygodnie nie odzywać wiec jak ma wyjebane to ma a nie sprawdza ...
wytłumaczy ją, jeśli nam udowodnisz, że ma AH1N1! Ludzie z przeziebieniem do pracy zapierd..., a co dopiero na umówione spotkanie; choćby na chwilę, żeby potem przenieść do domu, owinąć się w koc i jaki fervex wydoić. Ale wywiązać się z obietnicy
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ukasz321 jesteś na wędce. To, że ciut się podniosłeś i byłeś niedostępny to było na plus, ale panna Cię sprawdziła na ile jesteś niedostępny, zaprosiła na kolację, a Ty już extra, super, cool. Wczoraj Ci dawałem do zrozumienia byś stawiała wymagania, wyzwania.
Pytasz się czy panna ściemnia z chorobą? Być może, one lubią takie ściemy. Mało, która ma odwagę powiedzieć wprost - odechciało mi się. Poza tym wtedy była wyoutowana na zawsze z Twojego życia, a tak to ma wymóweczkę by się jeszcze pobawić.
Poza tym jak Ci pisała o chorobie to zamiast pisać sucho trzeba było podaj adres, wbijam z rutinoscorbinem i siatką cytryn. Chcę o Ciebie zadbać i bez wymówek.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Taka rzecz mogę zrobić mojej kobiecie a nie dziewczynie z która miałem 3 średnio udane spotkania... Bez przesady nie jestem jej prywatnym pogotowiem nie odpowiedziałem sucho po prostu rozumiem sytuacje ze mogła sie rozchorować i poczekam na dalszy obrót spraw spokojnie nie wmawiając sobie ze mnie testuje i nadal poznając inne ... Tez nie wiem skąd ta kwestia ze sie podjaralem chciała wyjsć z rana na śniadanie napisałem zwyczajnie nie bo nie miałem czasu wieczorem miałem , sama zaprosiła a ze miałem ochote
To czemu miałbym odmawiać ? Dla zasady ? Jak bede naszczuty jak pies na nia to odmowie ona znów zaprosi w końcu wyjdziemy
I i tak by to wyczuła po moim zachowaniu wtedy ...
Bez przesady nie jestem jej prywatnym pogotowiem = czyżbyś pokazywał jaja?
poczekam na dalszy obrót spraw = a nie...
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.