Poznałem pewną laskę na Audioriver. Generalnie spędziliśmy ze sobą cały festiwal. Pierwszy raz postanowiłem że nie będę się za nią zabierał na festiwalu (warunki nasz stan jak to na festiwalu). Nie zapomnę jej słów: Tyle razem spędzamy czas a jeszcze nic nie zrobiliśmy. Po wspólnym powrocie z festiwalu spotkaliśmy się kilka razy na piwko i skręta. Pewnego razu odprowadziłem ją do domu i chciałem pocałować na pożegnanie. Na to ona że nie chce odwróciła głowę. Wkurwiłem się wtedy tym bardziej że byłem lekko wstawiony. Kontakt na trochę czasu się urwał. Sama do mnie napisała po jakiś 3 miesiącach że można by się spotkać. Wpadła do mnie z winkiem i skrętem. Jednak po ostatnim odtrąceniu nie miałem odwagi się do niej zbliżyć. Zaczęliśmy się częściej spotykać. Ma świetnych znajomych z którymi dobrze się dogaduje. Przechodząc do sedna nie mam odwagi się do niej zbliżyć chociaż kręci mnie tak jak na samym początku. Pytanie do Was jak powiedzieć jej że mnie kręci i chciałbym się z nią przespać nawet zacząć związek. Cały czas mam w bani ten nieudany pocałunek na pożegnanie i to mnie paraliżuje. Wszystkie moje związki i przygody zaczynały się bardzo szybko. Tu jednak znam ją od ponad roku i nie wiem jak to popchnąć dalej.
"Wpadła do mnie z winkiem i skrętem. Jednak po ostatnim odtrąceniu nie miałem odwagi się do niej zbliżyć."
Zaproś ją do siebie na kolejne winko i zbierz się na odwagę albo gnij dalej we friendzonie.
Nie masz nic do stracenia. W najgorszym przypadku znowu odwróci głowę.
"Na to ona że nie chce odwróciła głowę. Wkurwiłem się wtedy tym bardziej że byłem lekko wstawiony. Kontakt na trochę czasu się urwał. Sama do mnie napisała po jakiś 3 miesiącach że można by się spotkać. Wpadła do mnie z winkiem i skrętem."
Ojjjjj ktoś tu był drugą opcją
Ale jeśli mimo to chcesz - idź za radą SIKSa. Jeśli odchyli głowę, tzn. że jesteś kolegą i eot.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
wiele kobiet tak gada absolutnie nie dotykaj, nie całuj a całe 10min później rozkłada nogi. Wiesz co nie traktują ją jak św. Marii Magdaleny. Oczywiście, że ona musi grać niedostępna skoro wszędzie trąbią, że jak się za szybko facetowi odda to on straci zainteresowanie. Zacznij od dotyku, od trzymania i pocierania ręki, delikatnych objęć i przesuwaj te granice powoli nie zrażając się jej pierdzieleniem.
nie można w nieskonczoinosc próbowac i nie można w nieskonczonosc odtracac. Tylko gdzie jest ta nieskonczonosc? Dla Ciebie chyba zbyt blisko.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"Wpadła do mnie z winkiem i skrętem. Jednak po ostatnim odtrąceniu nie miałem odwagi się do niej zbliżyć."
"nie wiem jak to popchnąć dalej."
Więcej odwagi. To, że była u Ciebie z winem i skrętem to jest mega jasny komunikat. Tak jak napisał saverius, pewnie byłeś któryś w kolejce, ale w końcu trafiłeś na pozycję numer jeden... i nie skorzystałeś.
Nie będziesz miał szans w nieskończoność.
Dzięki wielkie za wskazówki. Zaproszę ją do siebie na wino i zacznę działać. Macie racje nie ma się co męczyć i żyć w friendzonie.