Całkiem nowy i świeży target. W niedzielę było spotkanie. Zabrałem ją w miejsce, które zrobiło na niej ogromne wrażenie. Dalej spacer, kolacja w fajnej knajpie. Mnóstwo wspólnych tematów do rozmów, dość podobne charaktery. Bardzo duże i widoczne zainteresowanie z jej strony [momentami nieźle płynęła - pytała czy w okolicy gdzie mieszkam są miejsca pracy dla ludzi z jej profesją, pytała jak tańczę gdyż koleżanka ma niedługo ślub]. Maślane oczka, przytulanki, sporo kina, odczuwalny fizyczny pociąg. Na zakończenie przyjemne KC, pytanie kiedy się zobaczymy, stwierdzenie iż było świetnie.
Dwie kwestie sporne, bo by było zbyt pięknie:
1. Stwierdziła w którymś momencie, iż po cichu liczyła, że przyjdę na spotkanie z kwiatkiem [tak o, bez okazji]. Stwierdziłem, że na kwiatek ode mnie trzeba zasłużyć. Zdziwiona.
2. Stwierdziła, że nie jestem "aż tak wielkim gentlemanem", mimo iż stosownie ją traktowałem [łącznie z oddaniem marynarki gdy zrobiło się wyraźnie zimno]. Nie wiem czego się spodziewała, otwierania drzwi do auta gdy ją podwoziłem?! Minimalne próby księżniczkowania, raczej w formie ST, co szybko odcinałem. Odpłaciła się nazwaniem mnie "pewniaczkiem", ale raczej nie z wyrzutem.
Pewnie uznałbym to za główne przyczyny, gdyby nie to że w dalszej części spotkania było jak wcześniej i bardzo spoko, łącznie z KC, miękkimi oczkami i resztą banałów.
I bach. Kontakt nagle mizerniutki z jej strony, raczej zdawkowy. Aż taka aktoreczka mi się trafiła? 
Babski Push & Pull .. Najlepsza będzie obojętność
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
truestory44, osobiście jestem zadowolony ze spotkania bo i z nieco gorszych wychodziły ciekawe relacje, właśnie dlatego jestem zaskoczony jej reakcją. Ogólnie panna jest bardzo atrakcyjna, domyślam się że adoratorów ma na pęczki i strasznie za nią latają, aż tu bach - jestem ja, który szcza na usługiwanie za frajer. Delikatnie księżniczkuje [sama przyznała, że jako kobieta lubi być, ykhym, "odpowiednio traktowana"] na co ja reagowałem głównie uśmiechem i trzymaniem zasad/ramy. Znam swoją wartość i prędzej zniknę jak bańka mydlana niż zamienię się w pazia ;P
DoktorStyle, to właśnie stosuję. Jeszcze dziś tłumaczyła się iż "zostawiła telefon w domu i pojechała do koleżanki [100km]". Kto w moim wieku wierzy w takie bajki. Chce się bawić w push&pull [pewnie liczy, że przybiegnę jak głodna gazela], proszę bardzo
Brawo za postawę. Wg mnie możesz być wzorem do naśladowania.
Szacunek za chłodny umysł !
Żyj tak byś miał co wspominać!.
"Jeszcze dziś tłumaczyła się iż "zostawiła telefon w domu i pojechała do koleżanki [100km]". Kto w moim wieku wierzy w takie bajki. " nie wierzysz? bo głupi jesteś. poza tym, tłumaczyła się, bo co? bo Ci nie odpisała na smsa? Osz Ty biedny. Otworzenie drzwi w samochodzie, to nic specjalnego. Jestem pewnie w Twoim wieku, ale być może jestem zwolennikiem old schoolu, bo ja bym jej otworzył. Tak jak przepuszczasz kobietę w drzwiach, starszą kobietę całujesz w dłoń, tak możesz otworzyć te pieprzone drzwi samochodu. Na prawdę, nic Ci to nie odejmie z atrakcyjności, tylko doda. Dalej możesz być pewnym siebie, zajebistym facetem. Kwiatek oczywiście olać temat. Dobrze powiedziałeś, że musi sobie zasłużyć. Skoro kwiatek może być bez okazji, to powinien być z zaskoczenia, mogłeś powiedzieć, że idąc tym tropem, ona by wiedziała, że dasz jej kwiatek i z tego powodu na następnym spotkaniu też go nie dostanie, bo mogłaby uważać, że skoro ona Ci wypomniała to teraz, to na następne spotkanie na pewno przyniesiesz. Humor przede wszystkim. Jeśli nie wiesz co powiedzieć, uśmiechnij się i wymyśl, powiedz coś śmiesznego, drąż temat
nie wierzysz? bo głupi jesteś.
Gdybym nie był to bym nie pytał. Rodzimy się i umieramy głupcami
poza tym, tłumaczyła się, bo co? bo Ci nie odpisała na smsa? Osz Ty biedny.
Nie prosiłem o żadne tłumaczenia, nie pytałem dlaczego milczy. Sama wyskoczyła z tłumaczeniem się, z resztą w słabiutki sposób ;]
Nie mam problemu z otworzeniem drzwi samochodu kobiecie, staram się jednak unikać tego na początkowych spotkaniach, gdy nie wiem jeszcze co panna sobą reprezentuje. Jedne to rozzuchwala, inne onieśmiela, jeszcze inne wręcz irytuje. Jak temat jest wybadany, to czemu nie.
Nie ma czegoś takiego, że nie wiem co powiedzieć. Ze znakomitą większością kobiet zawsze jest o czym rozmawiać, jedynie ułamek to skrajne przypadki chodzących kamieni.
zdrowe podejscie do tematu!
gdyby było zdrowe to nie musiałby zakładać tematu na forum, a jak "kontakt mizerniutki" to znaczy jednak że czegoś nie umie
piotrek1989xx, no może i nie umiem. Myślisz, że się tego wstydzę?
Gdybym miał 100-procentową skuteczność, to bym był adminem tej strony. Choć może i on takiej nie ma. Wyluzuj poślady :]
eh może Mężatka wyskoczyła na browarka a mężuś w domku dzieci pilnował ... pobajerowała do młodego kutaska i wróciła do codziennych pieluchowych obowiązków
Przeszło mi to przez głowę, że mężatka
Tak czy owak sprawa zamknięta, przepadła jak kamień w wodę, jej strata. Telefon wyłączony, na wiadomość czy żyje nie odpowiedziała, na internecie się nie pojawia
Jak uprowadzona. Ale aktoreczka pierwsza klasa.