Witam,
Od razu przejdę do sedna. Ona 16, ja 25 spotykamy się od 2 miesięcy. Wszystko było zajebiscie do niedzieli. Z piątku na sobotę spędziliśmy razem noc w sobotę po południu ja odwiozlem, jeszcze wszystko było spoko.
Od niedzieli przestała się odzywać, znaczy odzywa ale zdawkowo. Na spotkania odpowiada, że zajęta ble ble ble.
Wczoraj się widzieliśmy w sumie przez przypadek ciągle nos w telefonie, jak pytam o co chodzi To o nic, że wszystko jest spoko, że to jej normalne zachowanie. Na koniec dała mi buziaka w polika i pow. jej ze jak jej przejdzie niech się odezwie.
Teraz pytanie ocb?
Mam trzy wersje:
1. Jak była u mnie w nocy wyszła do toalety, w moim tShirt gościu z którym mieszkam(nie przepadamy za sobą) odjebal tekstem "o ta koszulka w której wszystkie jego byle chodziły" powiedziała mi o tym ale jakoś to zbilem, bylo spoko, bez focha. No ale może jak sobie przemyślala to się o to obraziła i ma focha.
2. Spalismy ze sobą, może ma moralniaki czy coś i teraz się dystansuje bo nie chce wyjść na łatwą i mam koło niej skakać.
3. Jak tak gadaliśmy mówiła mi o swoim byłym którego bardzo kochała ble ble ble, że on ją olewal że nie przychodził na spotkania itp. Za tydz jedzie na wakacje i napisała mu ze przyjeżdża. Więc po prostu wie że spotka się z tamtym i wyjebka na mnie.
Co robić?
1. Olać to i się nie odzywać zobaczyć co się stanie, z tym że we wtorek leci na te wakacje.
2. Umówić spotkanie i po prostu spytać Jeszcze raz ocb i czy jest zainteresowana kontynuowaniem tej znajomości czy nie.
Ciśnie mnie to strasznie, wkrecilem się w młoda spoko dziewczyna i do tej pory było naprawdę zajebiscie i Jeszcze to że zmiana z dnia na dzień.
Czekam na odpowiedzi i sugestie.
Pozdrawiam
PS Sorry za chaos, ale ciężko mi idzie pisanie na tel.
I żyli długo i szczęśliwie..
prokurator w rodzinie
Masz 25 lat i krecisz z laska z 1 liceum?
Z mojego doswiadczenia takie panny maja siano w glowie, sa podatne mega na nowe bodzce oraz absolutnie trudno rozkminic ich zachowania. Laska dala dupy, do tego tekst Twojego kolegi no i dostala moralniaka. Ja bym olal jej foszki, nie umawial sie na spotkanie oraz wiedzial w zanadrzu ze jak sie spotkaja to temu drugiemu da dupy 
Wychodzi na to, że krecilem

Chyba też jestem podatny na nowe bodźce, bo moja poprzednia panna była 10 lat starsza
Młode ciałko i świadomość, że młodszej szturchnac już nie mogę zrobiły swoje. W sumie każdemu polecam, fajnie przypomnieć sobie jak to było, gdy się miało 16 lat!
Dzięki i pozdrawiam
haha, to że nastolatki mają siano w głowie to było oczywiste. To, że niektórzy 20-kilkuletni goście spotykają się z nimi też było oczywiste chociaż nie do końca zrozumiałe. Ale wielkie zauroczenie i rozkminianie fochów małolaty przez 25 letniego gościa to już naprawdę wyższa szkoła jazdy
No przespała się z tobą i teraz ma wyrzuty, jeszcze po tekście jakiegoś gościa tym bardziej, gratulacje, że zapewniłeś jej taki komfort. A może po prostu chciała się z tobą przespać, bo jakieś nowe doświadczenie, 25 lat typ nie trafia się na co dzień i tyle, a ty sobie wkręciłeś Eldorado
Poza tym, 16 a 25... no grubo. Te 5 lat różnicy, to już jest trochę, a tu jest prawie 10... co na to jej mama?
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Skurwiel jest do ubicia.
Z rodzicami wiadomo, że konspira.
P.S Zakładając, że to wyrzuty co byś zrobił? Idzie coś Jeszcze ugrać?
Nic nie ugrasz, zaliczyła Ciebie i tyle kolego
Olej temat, się odezwie to rzuć zlewkę, zaproponuje spotkanie to się zgódź i nie przyjdź bo "zapomniałeś", zagraj tak jak jej "były"(jak 16 letnia gówniara może mieć byłego to nie mam pojęcia, związek trwał 1 miesiąc?). Widać to na nią działa.
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Powinien wyciągnąć wiele, ale skoro wciąż dopytuje to nic nie wyciągnął ;p dla mnie szesnastki są tylko i wyłącznie na raz. Szkoda się maziać w tym gównie.
16 lat, rocznik 2000. Fury z tego rocznika już nie najgorsze