Witajcie, w piątek zerwałem z dziewczyną (dzięki wam, ciężko mi z tym bo strasznie korci, żeby dzwonić pisać ale nie doładowałem konta i mam święty spokój), ale nie o to chodzi.
Widziałem pewną dziewczyne, zauważyłem ją po tym jak ona ciągle spoglądała na mnie. Więc co prawda nie mogłem się zebrać przez kilka minut, żeby podejść, nie wiem dlaczego. Wiedziałem, że dziewczynę widziałem w czwartek na pewnym osiedlu gdy byłem na korepetycjach i na zawodach OSP. Dziewczyna naprawdę ładna. Podchodzę, klub był bardzo głośny ciężko było cokolwiek powiedzieć. Pod kontem 40 stopni, tak jakbym mial za chwilkę odejść. Mówię do niej, jak mi na imię, ona miała na imie Ola (ola ola dziewczyna z przedszkola ;p).
Pytam się czy to ona była na tym osiedlu i kopała ogórki, zaśmiała się i powiedziała, że nie ogórki tylko pomagała jakiejś starszej pani (wolontariuszka chyba) i też musiałem zapytać o te zawody. Powiedziała, że tak, jakaś jej koleżanka patrzyła na mnie jakby chciała mnie zastrzelić ale szczegół. Powiedziałem jej, żeby wyszła za mną z klubu to porozmawiamy, a ona, że nie bo koleżanka, a ja do niej "przecież ja nie gryzę", no ale nie chciała to nie napastowałem i powiedziałem "mam nadzieję, że spotkamy się kiedyś w cichym miejscu i porozmawiamy", potem przechodziłem obok niej i mówię, że chcę ją wyciągnąć a ona "mam chłopaka" a ja "to dobrze, ja też" i już z inną miną niż wcześniej się odwróciła. Powie mi ktoś co zrobilem źle?
Panie, jak powiedziała, że jest z koleżanką, trza było się zapytać czy możesz się dosiąść i sobie z nimi pogadać. Potem zamówiłbyś piwerko itd i by się kręciło, no chyba że by od razu podziękowała to miałyś jasność. Nie każda łania musi godzić się na wyjście na zewnątrz z ledwopoznanym typem. Różni popierdoleńce łażą po świecie, a ona jest kruchą istotą, więc zrozum. Dodatkowo tekstem że gdzieśtam sie może spotkacie w cichym miejscu mogłeś ją jeszcze bardziej spłoszyć. Rzuciła Ci potem tekst o chłopaku żebyś się kulturalnie odpierdolił. Moim zdaniem oceniła Cię jak taniego adoratora. Tymbardziej, że mówisz, że jest ładna więc pewnie tacy często jej się trafiają.
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Więc co konkretnie powinienem był powiedzieć? Jak się zachować?
Po dwóch zdaniach, chcesz dziewczynę, która ma wobec Ciebie na razie obojętny stosunek, odseparować od koleżanki? Tylko dziewczyna nagrzana na Ciebie by poszła. Zabrakło Ci tu trochę wyczucia sytuacji i doświadczenia w rozmowie z dziewczyną. Poczytaj o rozgrywaniu setów.
Z pytaniem o kopanie ogórków było bardzo dobrze, ale trzeba było to trochę pociągnąć. W czym pomagała starszej pani? Dlaczego? Czy często to robi. Słuchaj odpowiedzi i kontynuuj wątek o ile jest ciekawy i budzi dobre emocje. Trzeba było zapytać czy przedstawi Cię koleżance, zapytać koleżanki skąd się znają, powiedzieć skąd wy się znacie. Zapytać czy dawno przyszły, czy często tu przychodzą, powiedzieć co Ty tu robisz, zapytać czy możesz się przysiąść, bo jesteś sam albo się pożegnać i np. dorwać tą Twoją na parkiecie.
To że powiedziałeś, że masz nadzieję na spotkanie w spokojniejszym miejscu, zrobiło z Ciebie, needy gościa(ledwo ją znasz, a już bardzo chciałbyś ją znowu spotkać, a TO ONA ma tego chcieć!). Odbicie na "mam chłopaka" najgorsze jakie może być wg mnie. Przecież nie jesteś gejem!
Za szybko chciałeś ją wyciągnąć. Ona Cię nie zna, zamieniliście raptem dwa zdania i już chciałeś ją zabrać z klubu. Nic dziwnego, że nie chciała, tym bardziej, że była z koleżanką, a to naturalne, że jedna drugiej nie chce samej zostawiać. Tak więc nie zbudowałeś z nią żadnej więzi, a już chciałeś z nią wyjść poza klub.
Na następny raz pogadaj trochę, potańcz trochę. Wszystko na luzie z uśmiechem i wtedy nie powinna mieć większych oporów przy próbie izolacji.
Oczywiście są takie, które po pół minuty mogą bez problemu dać się wyizolować, całować się namietnie itd. ale nie każda jest taka sama
Dobra, poczytam o setach i w środę spróbuję bo weekend majowy się zaczyna więc dyskoteka będzie otwarta


Powiem szczerze, że byłem troche spięty przez to, że tak długo się zastanawiałem (podejść/nie podejść), ale kazałem kumplowi policzyć do 3 i jak powiedział 3 to odwróciłem się i uderzyłem
A i zapomniałem dodać, że dziewczyna złożyła mi życzenia z okazji urodzin (w poniedziałek mam), a wiedziała stąd, że moi znajomi poszli do DJ'a i napisali wierszyk