"byłam zakochana, alr ty mówiłeś nie, a ja potrzebowałam kogoś na kmi moge polegać itd.. widocznie nie byłeś mi pisany"
Tydzień temu byłam zakochana, a teraz już nie jestem. Oj...
Tak jak mówią Panowie powyżej - olej temat. Możesz odpisać: "No, chyba faktycznie nie byliśmy sobie pisani", albo najlepiej nic nie odpisuj, daj spokój i tyle. Niech widzi, że Ci nie zależy Za jakiś czas wróci. A czy Ty będziesz ją wtedy chciał to już inna sprawa.
Ok - "parę tygodni temu byłam zakochana, a teraz już nie jestem". Chyba nie rozumiesz istoty rzeczy, bo "parę tygodni" niewiele zmienia... Chodzi o nadużywanie słowa "kocham" zastępczo ze słowem "jestem zauroczona/y" ewentualnie "podoba mi się". Możliwe, że jesteś za młody żeby to zrozumieć
a co miałem zrobić, powiedz? zaproponować zeby była moją dupą jak cipa ostatnia? dawała znaki że coś czuje, że chce czegoś więcej, a ja ciągle się zbliżałem do niej, dokładnie tak, jak tutaj mówicie, nic nie gadałem o uczuciach związkach... i jak widać w mojej sytuacji nie zawsze nie poruszanie tematu związków tylko dążenie do bliskoski (seksu) jest dobre... ale nie wiem
Kolego po co rozkminiać czy za parę miechów odnowić kontakt ? Sam nie wiesz czy będziesz jeszcze tego chciał bo np poznasz inna i zbudujesz związek lub będziesz dobrze się bawić jako singiel.
napisała jeszcze teraz, że ufała mi ale potem coś się stało i urwaliśmy kontakt... chwile pogadalismy i napisałem "ok, rozumiem, szanuję twoją decyzję, cześć" a ona na to " czesc"
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Tak jak wyżej, a ten sms to trochę brzmi jak prowokacja Ciebie do tego, żebyś teraz zaczął za nią biegać i zapewniać, że może na Tobie polegać.
___________________________________________________________
Nie znam się więc się wypowiem.
"byłam zakochana, alr ty mówiłeś nie, a ja potrzebowałam kogoś na kmi moge polegać itd.. widocznie nie byłeś mi pisany"
Tydzień temu byłam zakochana, a teraz już nie jestem. Oj...
Tak jak mówią Panowie powyżej - olej temat. Możesz odpisać: "No, chyba faktycznie nie byliśmy sobie pisani", albo najlepiej nic nie odpisuj, daj spokój i tyle. Niech widzi, że Ci nie zależy
Za jakiś czas wróci. A czy Ty będziesz ją wtedy chciał to już inna sprawa.
jaki tydzień gościu? czytałeś główny post?
Ok - "parę tygodni temu byłam zakochana, a teraz już nie jestem". Chyba nie rozumiesz istoty rzeczy, bo "parę tygodni" niewiele zmienia... Chodzi o nadużywanie słowa "kocham" zastępczo ze słowem "jestem zauroczona/y" ewentualnie "podoba mi się". Możliwe, że jesteś za młody żeby to zrozumieć
http://sjp.pwn.pl/sjp/zakochanie...
http://sjp.pwn.pl/slowniki/zakoc...
"zakochanie «miłość do kogoś» "
dobra, dzięki wszystkim za rady, a wam marco i tm szczególnie
zastosuje się do tego i zobaczymy co przyszłość pokaże
a co miałem zrobić, powiedz? zaproponować zeby była moją dupą jak cipa ostatnia? dawała znaki że coś czuje, że chce czegoś więcej, a ja ciągle się zbliżałem do niej, dokładnie tak, jak tutaj mówicie, nic nie gadałem o uczuciach związkach... i jak widać w mojej sytuacji nie zawsze nie poruszanie tematu związków tylko dążenie do bliskoski (seksu) jest dobre... ale nie wiem
teraz nic innego jak odpuścić mi nie pozostaje... czy warto za parę miechów spróbować wznowić kontakt? oczywiscie o ile ona wczesniej tego nie zrobi
Kolego po co rozkminiać czy za parę miechów odnowić kontakt ? Sam nie wiesz czy będziesz jeszcze tego chciał bo np poznasz inna i zbudujesz związek lub będziesz dobrze się bawić jako singiel.
napisała jeszcze teraz, że ufała mi ale potem coś się stało i urwaliśmy kontakt... chwile pogadalismy i napisałem "ok, rozumiem, szanuję twoją decyzję, cześć" a ona na to " czesc"
jeszcze nie jeden raz da głos - żeby tak kontrolnie Ciebie pod ciśnieniem trzymać...