więc przechodząc od razu do rzeczy, dziewczyna urwała kontakt smsem "Ty nie chcesz związku, a ja nie zamierzam być czyjąś "kochanką" więc to wszystko nie ma sensu, chciałabym przyjazni" Standard nie? Już tłumaczę o co chodzi. z***łem, ponieważ w tej relacji jesli chodzi o zaanagażowanie było ONA 80% JA 20%... ona się starała itd a ja sobie tylko korzystałem, dotykałem całowałem etc., nie budowałem bliskości, zaufania w kierunku związku, a ona ewidentnie chciała czegos ze mną spróbować i nie chciała być wykorzystywana... no i urwała kontakt takim esem... ja napisałem ze nie będę przyjaciolka z penisem ale nic nie odpisała dłuuuuuuuuuugo już, pare tygodni, myślałem ze przerwa w tej relacji pomoże, ale nic z tego, ona się nie odzywa... przez te pare tyg. napisałem do niej z trzy razy, probowałem też dzwonić ale nic... co teraz zrobić? bo dopiero teraz zaczynam czuć ile znaczyła dla mnie i teraz dopiero mam w głowie ewentualny ltr... wtedy o tym nie myślałem i miałem wywalone w tą relację... żałuję...
Proponuję odszukać "one zawsze wracają", potem zamienić płeć męską na damską i trochę pogłówkować, kim ty w tej relacji jesteś i jaki jest Twój los.
Najpierw chciałeś grać wielkiego pua, teraz będziesz wielki jamnik, a i tak ch*j wie, co z tego wyjdzie, bo to tylko dziewczyna : )
Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.
co masz na myśli mowiac "dokladny"?
"bo dopiero teraz zaczynam czuć ile znaczyła dla mnie"
A ja myślę, że nawet jeżeli teraz byście wrócili do siebie w jakiś magiczny sposób, to po krótkiej chwili znowu byś miał wywalone. Ot składa się na to wiek no i zranione ego (bo przecież ona tak latała, a teraz czo?), które na chwilę obecną nakazuje Ci odzyskanie jej.
___________________________________________________________
Nie znam się więc się wypowiem.
podziękować panowie
O rany, jaka przerwa. Skoro się nie odzywa znaczy tyle, że ma na Ciebie wywalone. Ile dziewczyna może się starać i nic z tego nie mieć? Chyba każdemu by się znudziło.
Chciałbyś orać ugór? Bo ja nie
"Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie". - O.W
za bardzo do siebie wziąłem wszelkie techniki PUA itp., a dopiero teraz czuje, że ta dziewczyna wiele dla mnie znaczy...
To nie możesz jej tego po prostu wyjaśnić jak człowiek? Porozmawiać? PUA to jedno, ale jak Ci na niej zależy to spróbuj, tylko się nie nastawiaj. Godne podziwu jest to, że masz świadomość tego, że to Ty zj....eś. Nie każdy jest się w stanie do tego przyznać przed sobą.
"Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie". - O.W
Kurczę, ona się nie odzywa pomimo kontaktu z Twojej strony, to już chyba nic z tego nie będzie jednak. Po prostu masz lekcję na przyszłość
"Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie". - O.W
Skoro jej naprawdę zależało, to da jeszcze głos, tyle, że na razie jest na etapie - masz chuju za swoje... czyli kara musi być... zamilknij, to jest szansa na to, że panienka zacznie się zastanawiać - czy ja kurwa trochę nie przesadziłam...
ogólnie to od kilku tygodni się nie odzywa... aż przed wczoraj nie wytrzymałem i wysłałem smsa wyjasniajac o co mi tak na prawdę teraz chodzi, ale jak na razie brak odzewu... ale może faktycznie jest tak jak mówisz gen, te ignorowanie to rodzaj kary dla mnie... albo chce zobaczyć czy teraz będę jamniczył i za nią latał tak jak swego czasu ona to robiła... swoją drogą zrobiła mi zajebiste lustro, ale o znacznie większej intensywności... i dziwi mnie tylko fakt, że po takim esie się nie odzywa...
idź na dupy, zazwyczaj pomaga, nie musisz rwać na siłę, wystarczy że będziesz umiał się znaleźć i przez chwilę o tamtej nie myśleć... wbrew pozorom to nie jest takie łatwe...
właśnie w ch** mi ciężko działać z jakąkolwiek inną... nie że bym nie mógł... akurat proces zdobywania i pierwsze kroki mam opanowane do perfekcji
problem w tym, że nie moge sie przełamac teraz bo myśle o innej... wyrwałem dwie znajome na 18stce u kumpla 2 tygodnie temu, fajnie, rozerwałem się, przelizałem, pomacałem, ale na drugi dzien już nie chciało mi się nic z nimi robić...
Gen ma rację, idź na miasto, zabaw się. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.
Przejdzie Ci, wiem co piszę
"Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie". - O.W
No i istnieje możliwość, że na horyzoncie pojawił się jakiś misiek, który za nią lata. Czytaj jest jej teraz zajebiście, no bo Ty taki nie byłeś i jej potrzeby atencji są zaspokajane.
Jak poziom atencji zacznie się znowu zgadzać, może da głos (ale nie musi). Tak czy siak jak już się tyle nie odzywa to zdrowiej będzie poszukać next.
___________________________________________________________
Nie znam się więc się wypowiem.
dodając pare słów jeszcze to dziewczyna żadna sucz, żadna królewna, wręcz preciwnie, bardzo skromna, i dlatego strasznie mnie dziwi fakt że mnie ignoruje
wiem, zjebałem po całości
Pietrek, jest ostatnia sobota karnawału, wyślij esa lub zwyczajnie zadzwoń z propozycją wyskoczenia gdzieś tam na balangę - panienka to oleje, to niech spierdala - nieodwołalnie...
wątpie aby odebrała czy odpisała skoro nawet po takim esie jak sprzed kilku dni nie miała zamiaru tego zrobić... po takim esie normalna dziewczyna by cokolwiek napisała, szczególnie że jej zależało wczesniej i w ogóle, chociażby napisałaby żebym spierdalał a tu nic
Mam podobna sytuacje z panienka tyle ze u Ciebie bylo to bardziej rozwiniete bo u mnie za dobrze sie nie znalismy a okazywala zainteresowanie a ja to olewalem chociaz teraz zaluje a ona wyglada na to ze ma mnie juz gdzies, ale w sobote sa walentynki chce jej wyslac kwiaty zadnych roz i milosnych oswiadczyn maja to byc kwiatki mieszane jak dla kolezanki zeby sie jej milo zrobilo moze doceni to ze zalezy mi i zdecyduje by dac mi jescze szanse. A liscik podpisze tak "niech kwiaty wyraza to czego ja nie moge" moze i to zly pomysl bo wysylam w walentynki i to ze beda kwiaty etc poradzcie mi sami ale sprobowac chce jak nie uda sie to wtedy odpuszcze
Jeśli zaczniesz korzystać z życia istnieje duża szansa, że Wasze drogi znowu się skrzyżują a teraz już będziesz wiedział jak to wykorzystać
Nie bądź niecierpliwy, poszukaj jakiejś wspólnej imprezy, gdzie będziesz mógł się z nią spotkać, porozmawiać, wyjaśnić to, co się stało.
Odezwała się... i napisała tak:
"nie widzę przyszłości z Tobą, po prostu nic do Ciebie nie czuje."
więc po jakiego wcześniej za mną latała i w ogóle?!
czyli Vaya Con Dios - nie zaprzątaj sobie tym łba, laska wybrała - a to, że nic nie czuje, to częste hasło - można rzec - dyżurne... cholera, coś tak innym facetem zalatuje... przynajmniej na horyzoncie...
Odezwała się z takim tekstem żeby broń Boże jej ego nie spadło o milimetr
ja to już nic nie wiem... uganiała się i w ogóle a nagle urwany kontakt i nic nie czuje
Myślę, że chodzi jej o to, żebyś teraz siedział i się głowił, co sie stało, że jest tak, a nie inaczej, dlaczego powiedziała, że jej na Tobie nie zależy, a teraz raptem zmieniła zdanie. Jej cel wykonany, bo właśnie to robisz
Dlatego teraz może zastanów się czy naprawdę Tobie na niej zależy, jeśli tak, to udowodnj jej to, jeśli nie to sobie odpuść i żyj dalej
a wiecie co mi się przypomniało teraz? wtedy jak jeszcze było między nami dobrze to powiedziała że jeden koleś wyznał jej miłość i chciał żeby została jego dziewczyną - no frajer totalny i ona tam mu powiedziała, że się zastanowi i po jakimś czasie się do niego odezwała i powiedziała, że mogą spróbować... ale wtedy on już miał inną... kolesia znała tylko z widzenia... a ze mną, z kolesiem który był wazny itd nie widzi przyszłośći... ta historia z tym kolesiem jest jeszcze z okresu jak się spotykaliśmy... nie wiem... może chciała w ten sposób wbudzić zazdrość we mnie jak ją tak wtedy olewałem i chciała zebym też troche okazał zainteresowanie... ale jeśli nie to jest chyba pierdolnięta i powinienem faktycznie spieprzać od niej...
Ja widze takie opcje:
1. Jest to rodzaj panny, ktora chce by okazywac jej duze zainteresowanie, wrazliwa, skromna, zalezy jej odrazu na czyms wiecej. Na taki typ kobiet nie dzialaja zasady PUA z tego forum...Sam sie spotkalem z taka jedna i zjebalem bo efekt byl odwrotny do zamierzonego. Nie dales jej tej bliskosci i napisales, ze zaangazowanie bylo 80/20 ona ewidentnie widziala cie jako partnera. A to ze koles wyznal jej milosc prosto z mostu a ona powiedziala ze sie zastanowi i go nie wysmiala potwierdza to co napisalem.
2. Faktycznie szukala jakiegos miska ktory bedzie za nia latal i spelnial jej zachcianki, ty okazales sie byc twardy i nie spelniles jej "wymagan", ale jesli tak to wkrotce sie jej znudzi ten "facet wyzwanie"
3. Moze jest poprostu pierdolnieta, bywa.
z każdą kolejną chwilą dochodze do wniosku, że wszystkie trzy opcje ktore wymieniłeś...
teraz trzeba się bardziej wziąć za siebie, dawać z siebie wszystko w pracy, na siłowni...
napisała przed chwilą "byłam zakochana, alr ty mówiłeś nie, a ja potrzebowałam kogoś na kmi moge polegać itd.. widocznie nie byłeś mi pisany" ech
ona jeszcze w przyszłości się do Ciebie odezwie i może nawet będzie chciała spróbować z Tobą wejść w LTR, powie "szkoda, że nie dałam nam szansy."
a w Twoim przypadku tak właśnie było. Teraz żadnego parcia z Twojej strony, urywasz kontakt, mówisz ok, rozumiem i szanuję Twoją decyzję, spotykasz ją gdzieś to mówisz cześć i idziesz dalej, traktujesz ją jak zwyczajną znajomą... a po paru miesiącach mogą zacząć dziać się cuda na kiju
tylko wtedy pokaż jej nowego siebie, pokaż, że może mieć oparcie na Tobie i że może na Tobie polegać... bo właśnie dlatego stało się jak się stało, nie miała oparcia, a w budowaniu LTR to ważne.
Nie chcę absolutnie Ci dawać nadziei, ale tak się po prostu dzieje, one zawsze wracają, tym bardziej kiedy były nami zainteresowane i kiedy to my zjebaliśmy