Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zimna kobieta, zero emocji.

25 posts / 0 new
Ostatni
Pajun
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Południe

Dołączył: 2015-03-01
Punkty pomocy: 2
Zimna kobieta, zero emocji.

Nie jestem w stanie do końca stwierdzić czy jest to problem czy urojenie, postaram się w skrócie opisać sytuację.
Za nami jakieś 10 spotkań, od pierwszego całowanie, później macanie w każdym miejscu Wink Seksu nie było. Sprawa wygląda tak, że wszystkie spotkania wyszły z mojej inicjatywy, nawet wszystkie telefony wykonywałem ja (dzwonię rzadko, tylko jak umawiam spotkania, ona zadzwoniła tylko raz z pytaniem "co tam"?), jednak nie bardzo mi to przeszkadza. Problem w tym, że na każdym z tych spotkań jest jakby to określić zimna, mówiąc najprościej mam standardowy problem: ona kompletnie nic z siebie nie daje, przychodzi na gotowe, daje do zrozumienia żebym zabierał ją w ciekawe miejsca a sama nawet nie powie "dzięki za wieczór". Jest to typ panny, która kreuje się na typową zimną sukę. Zero emocji. Przez prawie dwa tygodnie nie odzywałem się, z jej strony również zero odzewu. Po tym czasie dzwonię, umawiam spotkanie bez problemu. Do tej relacji wdała się jakby monotonia, jednak nie wiem jak ja zwalczyć.
Czy jest sens wymyślać kolejne atrakcje (właściwie na żadnym spotkaniu nie było nudy), i uczyć ją, że ma wszystko na tacy? Jak dać jej do zrozumienia żeby sama coś wymyśliła? Nie chodzi mi o spotkanie tylko o wykazanie chęci.
Może powinienem od tego zacząć ale na pewno nie wypadłem w jej oczach źle, wręcz przeciwnie np. kiedyś spotkałem na mieście dobrą koleżankę (będąc z panną o której mowa). Ta zaprosiła mnie na piwo (pewnie z grzeczności). Target na nastepnym spotkaniu wypytywała mnie kto to był, czy byłem z nią itp. Wink Wydaje się zainteresowana moim hobby. Mówiąc w prost wrażenie zrobiłem na niej dobre (może jestem początkujący ale potrafię rozpoznac kiedy cos spieprzyłem).

Nie chcę zanudzać, żeby ktoś to przeczytał Wink Więc przechodząc do sedna, co zrobić żeby złamać taką "zimną sukę"?

Nie ukrywam, ze mam pierwszy raz do czynienia z takim typem kobiety, ciężko mi ją rozgryźć.
Mam jeszcze takie pytanie, w związku, że tematyką podrywania interesuje się stosunkowo krótko - nie miałem oporów przed całowaniem, macaniem, chcę pójść dalej ale jak powiedzieć jej np. o takim lodzie, zakładając, że o seksie gadamy bez oporów, ja palcówkę jej robiłem. Ludzie piszą, że w odpowiednim nastroju walą prosto z mostu, myślicie, że to może skalibrować tą znajomość? Kiedyś powiedziała, że lubi szalone rzeczy taki pomysł mi przyszedł do głowy Laughing out loud Chodzi o plener, aktualnie u mnie odpada, ona nie zaprasza mnie do siebie, mimo, że często wpadam po nią po jej dom. Dałem raz do zrozumienia żeby zaprosiła mnie na herbatę, zmieniła temat a ja nie chciałem naciskac. Myślicie, że warto się wpraszać?
Sorki za rozmyty tekst, sporo namieszałem. Tak czy siak podzielcie się wiedzą Smile

Victor Elgan
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Krak

Dołączył: 2014-12-30
Punkty pomocy: 20

Relacja jest tworzona na złej ramie. Szczególnie ważne w znajomościach typu sex friend jest to żeby to ona pożądała i "ogrywała" Ciebie. Spróbuj zrobić kwalifikację. Traktować ją z dystansem i dużo od niej oczekiwać. Chodź 10 spotkanie bez seksu to już lipa trochę. Widzisz im więcej zainwestujesz w interakcję (Porównawczo do tego ile dziewczyna zainwestowała) tym mniej masz nad nią kontroli i bardziej wychodzisz na needy. Powodzenia! ;]

Vic.

kupis89
Portret użytkownika kupis89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-11-19
Punkty pomocy: 585

Hmm...jakiś czas temu miałem podobna sytuacje,laska tez nic od siebie ,jednak dawała się całować,dotykać,lecz spotkań było mniej.
Wtedy ja zadecydowalem ze zrobię się obojętny w jej stronę i nic z tego dobrego nie było,nie mielismy kontaktu z miesiąc a ona nic.
Od tego momentu kontakt mieliśmy bardzo rzadki,spotkać się juz nie spotkalismy mimo iz chciałem,dlatego na twoim miejscu bym się na pewno nie poddawał i spróbował albo dalej robić tak samo albo podkrecic obroty w tej relacji,sex itp.
Nie wiem może jakaś rozmowa z nia, ale jeszcze na pewno nie odpuszczaj.
Przy niektórych laskach potrzeba po prostu trochę więcej czasu,tego czasu którego sam sobie nie dalem.

Sorki za pisownie ale z tel pisalem.

POZDRO Wink

Pajun
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Południe

Dołączył: 2015-03-01
Punkty pomocy: 2

Sam nie wiem co o tym myśleć, spotkań było 7/8. Za każdym razem podawałem termin a ona zgadzała się od razu, nigdy nie odmówiła (raz prosiła żeby przełożyć o godzinę później). Spotkania max 2 w tyg. Nie sądzę, że wyszedłem na neddy. Jest żywo zainteresowana tym co robię, chwali się, że czytała artykuły na temat moich zainteresowań, a po chwili przypomina sobie i znowu zakłada tą sukotarczę Laughing out loud Tak czy siak na następnym spotkaniu pewnie postawię wszystko na jedną kartę bo i tak taka relacja zaczyna mi nie odpowiadać. Pytanie tylko, walić prosto z mostu np. po tym jak ją dotykam żeby się zrewanżowała? Wink

kupis89
Portret użytkownika kupis89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-11-19
Punkty pomocy: 585

Chwila...

Tobie chodzi o to żeby ja tylko wyjebac czy o to żeby stworzyć z nią zdrowa relacje dwóch osob ,jakiś związek itp?
Chyba nie doczytalem ...

Ciekawy jestem co zrobisz jak ja zaliczysz a ona dalej będzie zimna suka.

POZDRO Wink

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Może naczytała się jakiś babskich pisemek, albo książek w stylu - "Faceci kochają zołzy" i teraz gra jak umie najlepiej. Smile

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Taa moja jedna kumpela, też czytała tą książkę. Jakoś jednego razu się zgadaliśmy na takie tematy. Nie wiem jak ta dziewczyna z tematu, ale ta moja koleżanka, niemal traktuje tą książkę jak poradnik.
Szczerze współczuję, jeśli to coś takiego Smile
Wyraziłem moją opinię na temat tej książki "idealna pozycja dla przyszłych starych panien", no nie skończyło się to dla mnie szczęśliwie Smile

Co do tematu, wygląda, że dziewczyna nie będzie zbyt wiele od siebie inwestować. Możesz jeszcze spróbować ją sprawdzić przez 2-3 miesiące. Ale jak będzie dalej tak wyglądać relacja, to albo będzie z tobą bo nie ma nikogo innego lepszego pod ręką, albo już po prostu tak ma i będziesz się z nią męczył. Przeleć ją, może to coś zmieni.

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

empti
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: London

Dołączył: 2012-03-11
Punkty pomocy: 22

Pamiętam, niedawno napisała do mnie kiedyś-przyjaciółka. Nie mieliśmy kontaktu z dobry rok, pogadaliśmy o pierdołach i jakoś zeszło na temat związków. Chwaliła się, że ma nowego faceta na oku, jaki to z niego dżentelmen i jaki to on nie jest świetny. Po czym rzuciła tekstem "tylko zawsze się odzywał pierwszy i się o mnie starał, a od dwóch dni nic". Po zasugerowaniu, żeby to ona się odezwała do niego, odparła "nie mogę mu pokazać, że mi zależy, bo później mi to wytknie jak będziemy razem, że to ja chciałam z nim być". Dostała lekki (a w zasadzie nie lekki) opierdol i się odezwała.

W zasadzie nie wiem w czym ci ta anegdotka miałaby pomóc; poza tym, że sytuacja wydaje mi się analogiczna do Twojej, może ci to trochę rozjaśni pogląd na swoją zwierzynę. Tongue

podrywaczz
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2015-04-07
Punkty pomocy: 16

haha jesteś mistrzem. Mam pytanko jednak do tej Twojej anegdotki - nie wiesz może ile dziewczyn tak ma że muszą tak się ciapowato zachowywać?

empti
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: London

Dołączył: 2012-03-11
Punkty pomocy: 22

No, niestety odnoszę wrażenie, że spora część. Nie tak dawno, rozmawiałem ze znajomą o badoo i innych wynalazkach. Szybko przeszliśmy do tematu pierwszej randki i powiedziała mi coś, co otworzyło mi oczy. Przytoczyła sytuację, kiedy to zaprosił ją facet na randkę, ona chciała iść, ale nie mogła. Była tego dnia zajęta. Twierdziła, że nie potrafiła się przełamać i odezwać, zainicjować tego spotkania, mimo, że tego pragnęła. W związku z czym, ww. facet znalazł sobie inną, a ona się nie doczekała.

Psotny wiatr
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wieliczka

Dołączył: 2014-11-25
Punkty pomocy: 386

Hej,
Przyznam, że kiedyś wyhuśtałem się na takich przypadkach. Ostatni miałem półtora roku temu i też 10 spotkań bez efektu z tą różnicą, że się nie spieszyłem i z założenia podchodziłem luźno. Potem pojechaliśmy na wakacje i poszło. Spotykaliśmy się jakieś 4 miechy i było bardzo fajne ( dużo emocji i i fajnego sexu) ale sama dziewczyna miała jakieś problemy ze sobą i próbowała powstrzymywać emocje. Z czasem wyjechała mi z jakimiś tekstami o rywalizacji itd. A że jestem facetem który na rywalizacje ma totalnie wyjebane, gdyż w swoim życiu zbudowałem na różnych płaszczyznach bardzo wysokie poczucie wartości, to jakoś jej to totalnie nie podeszło. Nie miała w pewnym momencie w co grać i z kim....

Nie wiem czy ten Twój przypadek nie miał kogoś niedawno, nie został zraniony, albo czy ktoś się jeszcze nie kręci. Może rzeczywiście na niej jakieś inne rzeczy robią piorunujące wrażenie i np wystarczy prowadzić z nią grę...

Christiano
Portret użytkownika Christiano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 698

Myślę że dziewczyna mogła mieć złe doświadczenia wcześniej z facetami i teraz jest mało zaangażowana. Być może lubi Twoje towarzystwo ale nie chce się wkręcić, dlatego woli żebyś Ty działał. Napewno nie powinieneś działać na zasadzie czasoumilacza i dawać jej tylko rozrywki. Raczej powinneneś dać jej emocje, jeżeli one będą to ona będzie wtedy chwile kojarzyć z Tobą i szybciej się zaangażuje.

"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."

Pajun
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Południe

Dołączył: 2015-03-01
Punkty pomocy: 2

Dzięki za odpowiedzi, jak juz napisałem postawię wszystko na jedną kartę. Etap gdzie mam spinę na kobiety mam już na szczęście za sobą, bardziej podchodzę do tego jak do nauki na przyszłość. Na bank jak nie uda mi się zmienić sytuacji odpuszczę bo zwyczajnie to nie mój typ kobiety. Jedyne co mnie przy niej trzyma to przeczucie, że to tylko jej gra a nie faktyczny stan rzeczy. Mam wrażenie, że marnuje przy niej energię Wink

Zobaczę jak to potoczy się dalej i zdam relację Wink

Al
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: -

Dołączył: 2012-09-02
Punkty pomocy: 507

"Jedyne co mnie przy niej trzyma to przeczucie, że to tylko jej gra a nie faktyczny stan rzeczy."

I za punkt honoru postawisz sobie jej wyleczenie, odkrycie jej "prawdziwego ja" Wink Ona się otworzy, na Ciebie spłynie słodka tęcza i będziecie żyli długo i przeszczęśliwie Wink

Mam nadzieję, że nie wpadłeś na taki pomysł, bo możesz wpaść w niezłe guano i stracić sporo czasu. Nikt nie ma obowiązku "uzdrawiania" dorosłej kobiety, z którą się spotyka. Można trafić na wiele "wywiniętych" na drugą stronę kobiet, które nie są w stanie stworzyć z nami normalnej relacji. Powodów może być milion i z reguły nie jest nam dane usłyszeć prawdy. Dobrze że już teraz czujesz, że tracisz energię nadaremno. Ja oczekiwałbym wymiany 1:1 - inwestuję, ona inwestuje, ja itd. Nasunęło mi się pytanie - masz pewność, że nie jesteś kolejnym, który organizuje jej czas i funduje rozrywki, ale sam nie dostaje nic w zamian? Zaczniesz fikać, czyt. domagać się o swoje (jej zaangażowania), to pogrozi Ci paluszkiem i znajdzie kolejnego "inwestora" Wink

* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."

Zlooty
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 25
Miejscowość: Małkinia

Dołączył: 2012-10-14
Punkty pomocy: 823

Skąd wy bierzecie takie Panny? Mało to chodzi po świecie tych normalnych?
No dobra normalnych jest mało ale chociaż takich dziewczyn dla których nie stanowi problemu wyjęcie komórki i zadzwonienie do faceta? Nie wyobrażam sobie takiej relacji żebym to ja miał non stop inwestować w związek. Maks 2-3 pierwsze spotkania wychodzą ode mnie potem czekam na rewanż.
Facet też lubi być adorowany, lubi jak kobieta docenia jego starania.
Widzisz przecież, że już od samego początku masz z nią problem, to po co robić sobie nadzieję i pchać się dalej?
W takiej sytuacji pojawia mi się wysypka na ręku.
Mam alergię na księżniczki i pierdolenie głupot.

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.

Łysiejący grubas
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 413

Snoofie pozamiatał: seks jakimś cudem to robi na kobietach dużo większe wrażenie, niż inne atrakcje randkowe.

I Elgan. Nadałeś tej relacji złą ramę. Jeśli próbujesz zaimponować lasce atrakcyjnymi randkami, to ona to odbiera jaką twoją niższą wartość.
Sam nie jesteś dość dobry, by ją zainteresować, więc musisz sobie kupić jej zainteresowane dodatkowymi atrakcjami.

To ustawia ciebie jako dostarczyciela i suplikanta. Ty jej dostarczasz palcówke, ale nie potrafisz poprosić o odwzajemnienie lodzikiem. Ona nie musi odwzajemniać, bo ty jesteś dostarczycielem, ona lodową księżniczką. Co tam lodzik, na głupią herbatę cię nie zaprosi. Suma sumarum, ty inwestujesz w fajne randki, ona nie zainwestuje herbaty. Relacja źle ustawiona. Trzeba było od początku kwalifikować, oczekiwać wzajemności.

Z tą laską niewiele uciągniesz. Musiałbyś włożyć dużo wysiłku w ponowne ustawienie relacji, a ona i tak będzie pamiętać, jak było na początku.

Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.

blasiu
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-10-16
Punkty pomocy: 219

Jeżeli spotkanie z koleżanką zadziałało to wiesz już gdzie jest słaby punkt tarczy - wykorzystaj to Wink

Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku

Pajun
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Południe

Dołączył: 2015-03-01
Punkty pomocy: 2

Od momentu założenia tematu sporo się zmieniło, z mojej perspektywy jak najbardziej pozytywnie. Chociaż nie ukrywam, że dalej nie wiem co myśleć. Kilka razy zaprosiła mnie do siebie (ale jednak propozycje nie licząc jednego razu wyszły z mojej strony), właściwie w sferze +18 dostałem co chciałem (na każdym spotkaniu). Wszystko pod moje dyktando ale dalej męczy mnie fakt, że kobieta nie chce się chociaż trochę otworzyć. Właściwie sam się sobie dziwie bo jeszcze kilka miesięcy temu marzyłem o takiej relacji ale teraz dostrzegam, że jak ktoś nie liczy na samo ruchanie to zajebiście ważną rolę odgrywają charaktery. A w tym wypadku różnica jest chyba zbyt duża. Z ciekawości to pociągnę ale pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, gdzie kobieta przedstawia mnie swojej rodzinie (nie jakoś oficjalnie, przy okazji jak wpadłem na kolację Laughing out loud) ale dalej sama nie umówi spotkania. Brakuje mi tej przewagi psychologicznej.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

to sie nie nazywa "przewaga psychologiczna" tylko "jaja"

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

kuba80
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-09-03
Punkty pomocy: 65

Pajun, wydajesz się być mądrym facetem i szukasz czegoś więcej niż tylko seksu. O czym chcesz się jeszcze przekonać? Czy uda Ci się zdobyć "przewagę psychologiczną"? Odpowiedz sobie zatem na pytanie: Czy można sprawić, że świnia zacznie latać?

jimi
Portret użytkownika jimi
Nieobecny

Dołączył: 2010-10-29
Punkty pomocy: 236

Postaw sobie cel i staraj się go osiągnąć, dojdziesz do wniosku, że nie da rady to odwrót przez lewe ramię i cześć.
Po co sobie coś udowadniać albo spinać jak na dłuższą metę to i tak się rozwali bo nie możesz być cały czas na 100%, zapadniesz w sen a ta poderżnie Tobie gardło!

To ja jestem SPRITE

raM
Portret użytkownika raM
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2011-09-05
Punkty pomocy: 794

Radzę Ci zastosować niezwykle skuteczne combo. Spontaniczność + dotyk.
Zabierz ją w miejsce, w którym będzie mogła odpłynąć. Gdzie porzuci na moment swoją sukogardę i to jest moment żeby ją zaatakować. Czym? Dotykiem. Wiem że piszę to może zbyt ogólnie, ale nie dostaniesz wszystkiego na tacy my friend. Musisz po prostu doprowadzić do momentu, gdzie ona pod wpływem emocji zapomni o swojej sukotarczy. Prawdopodobnie ktoś ją kiedyś zranił, i przez sukotarczę sprawdza Cię notorycznie. Te 10 spotkań, to wystarczające IOI, żeby zaatakować bardziej seksualnym dotykiem.

Szczerbowiec
Portret użytkownika Szczerbowiec
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Centrum

Dołączył: 2015-11-22
Punkty pomocy: 1

Bardzo prawdopodobne, ze już miała chłopaków, którzy sie za nią uganiali jak pieski i z doświadczenia się nauczyła, ze im bardziej ich olewała tym oni się bardziej nad nią spuszczali, Ty bądź inny, Ty bądź dla niej wyzwaniem, tego jej brakuje.
a jak dalej będzie chłodna to daruj ją sobie, albo spotkaj sie raz na jakiś czas traktując ją z dużym dystansem, bo Cię zamęczy. Pozdro Smile

Praktyka czyni mistrza

Z czasem własna intuicja zaprowadzi Cię do celu