Mam 23 lata, ona 20. Spotykamy się od prawie roku, jest sex, trzymanie się za ręce, całowanie, mówienie sobie "kocham cię". Ja jestem typem, który chciałby związku, wyłączności, i dalszego spotykania się na takich samych zasadach.
Ale ona raczej ma mnie za kolegę. To znaczy:
- nigdy nie chciała oficjalnego związku
- zaczęła mówić, że chyba mnie nie kocha, i nie wie co czuje
- mówi, że myślała, że w końcu się zaangażuje, ale jednak się nie zaangażowała
- wczoraj wyszła sama beze mnie na całonocną domówkę, z osobami których nie znam, nawet mnie nie zaprosiła
Niby się ode mnie "uzależniła", mówi, że od roku spotyka się tylko ze mną, ale jednak kto wie, co robiła na imprezach sama - w końcu "nie jesteśmy w związku" 
Ba, sama mi mówi, że nawet jeśli do czegoś by doszło, to przecież razem nie jesteśmy...chociaż mówi, że by mi o tym wtedy powiedziała. Baa, mówi, że ona nie widziałaby problemu, jeśli ja bym się spotykał z innymi dziewczynami.
Jak powiedziałem jej, żebyśmy pogadali wieczorem, to usłyszałem, że ona nie chce tego kończyć.
Pytanie - co mam zrobić? Nie mam żadnej innej opcji, a to jest moja pierwsza "dziewczyna". Stąd moje wątpliwości
Spotkać się z nią i z nią zerwać? Spotykać się dalej i szukać w międzyczasie innej? (ciężko będzie bo za dużo o niej myślę). Jakieś rady?
Dzięki!
Ah, no i jak ktoś potrafi spotykać się średnio pare razy w tygodniu na całe dnie i się nie angażować? 
Jak zerwac jak ona nie traktuje to jako zwiazku,jak samo takie spotykanie i seks bez zwiazku itp nie pasuje Ci,to daj spokoj sobie z nia to nerwowo padniesz
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
Stałeś sie jej przyjacielem, któremu może sie zwierzać i byc oparciem dla wiekszego jej celu. W jej głowie kłebia sie nastepujące myśli:
Skoro mam oparcie, to teraz szukam ideału ( lepszego faceta, finansowo, seksualnie, fizycznie),najwyżej jak nie znajde sobie tego ideału to wróce do niego!
25
Pewnie że jestem przyjacielem, skoro sama powiedziała, że nie chce wchodzić w związek.
Ale z tego co wiem, to ona nie szuka sobie nowego faceta, raczej po prostu nie chce być w związku i woli się bawić. Gdyby chciała, to by sobie przez ten rok znalazła, albo chociaż robiła cokolwiek, żeby sobie znaleźć.
W skrócie
Przestań słuchać jej głupiego gadania tylko zadbaj o siebie i poznaj jakąś normalną dla odmiany
they hate us cause they ain't us
Normalną? To są takie? :0
Są.
Szukajcie a znajdziecie
Ewentualnie:
Żeby wybrać, trzeba przebrać
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Jestes 'przeczekaniem' na cos lepszego. Serio chcesz to kontynuowac jeszcze?
Stary, tyle w tym dobrego że chociaż ją dziabiesz. Ale Ja bym się już dawno ewakuował, tak jak napisał kolega wyżej że panna szuka innego amanta i prędzej czy później kopnie Cię w dupę, musisz Ją w tym wyprzedzić.
Tyle w tym dobrego że z głupiego podejścia i wzięcia numeru wyszła relacja FF
Ona uważa, że po prostu fajnie się ze mną spędza czas, a mi się związków zachciało. Wyłączność (albo złudzenie wyłączności) mam tylko dlatego, że boi się że ją zostawię.
Dobra, już rano podjąłem decyzję, jutro się spotykamy i powiem jej że to koniec. Dzięki panowie.
nie możesz wyłączyć sie emocjonalnie i po prostu ruchać ją, a na boku zrobić swoje ? po hói rezygnować z dobrego ruchania ?
muay thai guy
Nie chce się wiązać oficjalnie ale zachowujecie się jak para. Po prostu laska ma możliwość robienia z innymi facetami co chce i nie czuje się zobowiązana, a w razie jakichkolwiek występków powie Ci:
-misiu/pysku, przecież nie jesteśmy razem, o co Ci chodzi..
I nic wtedy nie zrobisz. Jeśli masz cierpieć to ja zrobilbym od niej odpoczynek, popodrywal inne, zajął się sobą i olał ja. Wtedy obserwujesz czy zabiega o Ciebie w jakiś sposób czy nie. Jeśli to drugie to out! Bo po co masz się zadreczac cały czas i ludzic się. Tylko musisz czuć naprawdę ten dystans a nie udawać ze masz wyjebane a w głębi będą Ci jaja puchly z niepewności. Ochlon i zdystansuj się. Nie nadskakuj i nie merdaj ogonkiem. Pozdro
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Sex jest? jest...
Stary jak ona ma takie podejście to robisz jedną rzecz....zostajesz z nią ff i wszystko co ona teraz robi to robi nadal, a Tobie to lata kolo tyłka. W międzyczasie poznajesz inne laski...........
Jak jest taka cwana i ogarnięta to wykorzystaj tę swobodę od niej daną i baw się w najlepsze.
masz FF i jeszcze narzekasz? Nie jeden chciałby mieć FF i dymać bez zobowiązań
Rób swoje tj. dymaj ją dalej ale pobądź później nieco oziębły i poznawaj kolejne
Pozdrawiam
Nie jeden by chciał FF a jak widać autor tematu źle się czuje w takiej relacji i woli zgodnie z wielbioną przez Was terminologią LTR.
Ja doszedłem do wniosku, że seks bez emocjonalnej więzi pomiędzy dwojgiem ludzi jest dla mnie mniej satysfakcjonujący od takiego FF.
Bo to w sumie burdel tyle, że się nic nie płaci. Zwykła zwierzęca kopulacja. Z utraconym człowieczeństwem.
Ruchać Ruchać Ruchać
Bez zaangażowania. Bez więzi emocjonalnej.
Moja rada,
autorze tematu daj namiary na nią tutaj tym oto napalonym użytkownikom a sam poszukaj sobie czegoś innego. Pani wprost Ci mówi, że chce czego innego więc nie męcz się, tylko się dobrze rozejrzyj.
Bez pośpiechu, to nie wyścig.
Żebyś nie miał wątpliwości
KOŃCZYĆ NIE CHCE BO JEJ JEST TAK WYGODNIE
a większość ludzi boi się zmian
Powodzenia
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Snoofie, nie sądzisz, że to po prostu jeden ze skutków szeroko zakrojonej inżynierii społecznej?
Jedni to nazwą teorią spiskową, ale człowiekiem z takim podejściem, bez rodziny, która jest przecież(była) podstawową komórką społeczną, do tego dorzucić multikulti i niszczenie tożsamości narodowej, jest o wiele łatwiej manipulować?
A po co tym na górze, motłoch który jest w miarę niezależny i rozumny. Łatwiej im w dupę głupków dymać. NWO, pieniądz elektroniczny, czipy itp..
Trochę odleciałem od tematu ale tak mnie jakoś zebrało..
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
No z tym FF to różnie bywa...malo to przypadkow gdzie laska przy normalnej "ścieżce podejścia" najchętniej podziękowała by za współpracę, ale jak sama sugerowała FF to wpadała w swoja pułapkę i nagle się zakochiwała, świata po za takim " ancymonem" nie widząc;)
Czasem FF jest pełne emocji tylko nikt się do tego nie chce przyznać, ale zgadzam się że na dłuższą metę to jest mało wartościowy układ, zwykle jedna strona chce czegoś więcej....
Tak to widać gołym okiem że twoja małpka nie chce jeszcze puścić gałązki dopóki nie znajdzie kolejnej lepszej
Także zostawi cię jeśli nadarzy się lepszy facet którego ona poszukuje i albo będziesz korzystał dalej z tej relacji FF albo lepiej zerwać z nią kontakt
Fajnych ludzi poznaje się zwykle tam gdzie Ci mniej fajni się nie pokazują.
Zerwać czy nie?
O to jest pytanie które sam sobie zadajesz gdy…Trzyma cię przyzwyczajenie,a boisz się samotności.
Może zadaj sobie pytanie:”Dlaczego boję się samotności?”
Odpowiem: bo przestrzegasz siebie jako nieatrakcyjnego oraz jako niepewnego siebie gościa który już nie znajdzie sobie kobiety i do końca życia będzie sam,więc wolisz nie odchodzić „od tej jedynej” i będziesz gnił w tym związku i zastanawiając się czy zerwać,a może jednak zostać przy tym niszcząc siebie i zaniedbywać swoje hobby,kondycje czy atrakcyjność,aż pewnego dnia twoja kobieta zrobi to za ciebie gdy zobaczy,że stoczyłeś się na dno.Tak panowie tak to jest,że gdy już nam nie zależy i nie chcemy być z kobietą jednocześnie nie chcemy z nią zerwać.
Gdy zadamy sobie pytanie „Zerwać czy nie” zastanówmy się czego chcemy od życia Jakiej chcemy kobiety czego chcemy od tej relacji oraz to czy nam z tą kobietą jest dobrze.
„Czego chcemy od życia”
Gdy chcemy mieć dobrą pracę i staramy się o lepszy byt,dobry samochód i własny piętrowy dom z trzema balkonami i wielkim jak stadion tarasem wyłożonym gresem,a w oddali piękne jezioro na skraju lasu.
Tutaj musimy wziąć pod uwagę czy kobieta z którą jesteśmy pracuje,dba o siebie i dąży do celów czy może cały rok szuka pracy,a do kiosku idzie po fajki zamiast po gazetę z ogłoszeniami o pracę to taka osoba nie jest nam wskazana.Taka osoba będzie nas ciągnąc w dół. My chcemy coś osiągnąć,ale nie z osobą która nic nie robi by jej się lepiej żyło.Ba! Nawet trzeba na taką osobę pracować,a nawet czasem sprzątać. Z taką kobietą na pewno nie wolno się zastanawiać czy zerwać tylko trzeba to po prostu zrobić.
„Jakiej chcemy kobiety”
Zastanów się czy chcesz od kobiety dobrej ciepłej rodzinnej relacji w przyszłości gdy się z nią pobierzesz czy może chcesz by twoja kobieta była zarozumiałą suką.Jeśli chciałbyś wracać zmęczony po pracy,a na stole miał już ciepły obiadek,a jak na razie twoja kobieta mówi Ci tonem jakbyś co najmniej ją pobił gdzie jest lodówka,oraz na której półce leży krakowska to Ja bym się zastanowił czy powiedzieć jej,że to koniec teraz czy kazać kobiecie „wyjść” z naszego życia.
Oczywiście nie traktujmy kobiet jako kury domowe i nie bierzcie do siebie tego,że kobieta powinna czekać na nas z obiadem (ew. leżąca naga na stole z rozłożonymi nogami hehe) i mówić „Kochanie,a może jeszcze piwko?” Tylko po prostu mówię jak mniej więcej taka relacja powinna wyglądać bo gdy kobieta nie jest dla Ciebie miła i wyrozumiała przed ślubem to nie myśl,że po ślubie się to zmieni.
„Czego chcemy od tej relacji”
Chcemy od tej relacji wsparcia,wyrozumiałości czy może musimy ciągle walczyć o to kto będzie górą?
Czy jak masz dzisiaj zły dzień,a może twoja firma zaczyna szwankować chwilowo bo jest ostra zima,a Ty chodzisz przygnębiony (pierwszy raz od początku związku) a twoja kobieta mówi Ci,że się do niczego nie nadajesz,że jesteś miękką fają bo nie umiesz wziąć problemu na klatę to znaczy,że kobieta nie jest wyrozumiała i nie daje Ci wsparcia więc wiedz,że coś się dzieje. Taka kobieta nie powinna być w twoim życiu.Kobieta z która jesteś jest po prostu stratą czasu. Kobieta z którą nie będziesz prowadził boju o to czy ty dziś masz lepszy czy gorszy dzień przy której nie będziesz musiał grać twardego pomimo,że będzie źle,a ona da Ci wsparcie i będzie Cię motywować to będzie kobieta przy której nie będziesz się zastanawiał czy odejść czy nie,a nawet nie pomyślisz o zerwaniu.
Więc krótkie podsumowanie jest takie.Gdy kobieta nie daje Ci wsparcia,oparcia,wyrozumiałości,a nawet czułości gdy dzieje się źle nie zastanawiaj się czy zerwać.Zrób to!
„Czy nam jest z tą kobietą dobrze”
Czy kobieta którą po ślubie będziesz nazywał żoną jest dobra dla Ciebie i czy czujesz się przy niej szczęśliwy ?
Czy z taką kobietą z chęcią idziesz do znajomych,na imprezę czy może na spacer?
Jeśli się zastanawiasz czy zerwać czy nie to znaczy,że nie chcesz z nią wychodzić do znajomych bo po prostu nie masz ochoty poświęcać jej czasu i chcesz rozmawiać i bawić się bez jej towarzystwa razem ze swoimi znajomymi.
Wolisz bawić się na imprezie w gronie swoich znajomych czy nawet nie znajomych tudzież dopiero poznanych.
Nie chce Ci się już starać i nie chcesz chodzić na żadne spacery,jazdy na rowerze czy inne wspólnie spędzanie czasu.
Podsumowanie całego tematu.Jeśli zastanawiasz się czy zerwać czy nie to zrób to ponieważ samo myślenie o zerwaniu świadczy o tym,że z tą kobietą nie jest Ci dobrze,że przy tej kobiecie nie jesteś szczęśliwy i przy tej kobiecie nie rozwiniesz do końca skrzydeł.
Zbyt szybko się poddajesz - walnij lustereczko i poczekaj na efekty. Jedyne co stracisz to czas i trochę nerwów. Albo panna obczai że zasady się zmieniły i pójdzie na coś poważnego. Albo w rogi.
Edit: Skoro nie widzi problemu w tym żebyś poznawał inne...
W sumie to jest taka zajebista huśtawka emocjonalna - powiedziałem jej że to koniec, to się nasłuchałem jak bardzo jej zależy i jak bardzo mnie lubi i nie chce kończyć. Dwa dni później nie chce mi powiedzieć gdzie wychodzi wieczorem i mówi, że ma mi później coś "trudnego" do powiedzenia.
I tak na zmianę
Mam dobrą pracę, studia, dużo znajomych, codziennie latam po imprezach, jest zajebiście - a jednak jestem gotów wszystko poświęcić dla jednej laski - gdzie jest błąd?
ja bym na Twoim miejscu nie zrywał tak od razu ! będziesz w swoim myśleniu tego żałował ... jeszcze odpukać nie zdążysz przez jakiś dłuższy okres czasu nic poderwać ( ba! a nawet jeśli coś wyjdzie - to jeszcze gorsza opcja + tego Twoja świadomość ) --> wmówisz sobie,że zjebałeś
skoro nie jesteście w związku i panna Ci tak bardzo próbuje to wmówić - Okej;) zabaw się jej kosztem na jej zasadach.. idź na imprezę, poznawaj nowe panny i powoli wycofuj się z relacji, umawiaj się z koleżankami - nie tłumacz się jej, ograniczaj kontakt- zanim się zorientujesz wyjdziesz z tego " uzależnienia" od niej... sam dojdziesz do wniosku,że Twoja panna po prostu ma Cię chwilowo , zyskasz na poczuciu własnej wartości a nawet jeśli po tym wszystkim , panna jednak stwierdzi,że chce tego "związku" - Ty jej pokażesz środkowy palec
zafunduj jej bachorka a potem zamilknij, zobaczysz jak naraz ona będzie mieć parcie na związek - nie ogonisz się...