Witam.
Pare dni temu kumpela która w sumie zawsze mi się podobała napisała, że potrzebuje mojej pomocy. Powiedziałem, że jak chce to może przyjechać porozmawiać. Okazało się, że zdradził ją jej facet. Nie owijając w bawełne wieczór zakończył się tym, że trochę popiliśmy i wylądowaliśmy u mnie w łóżku. Było bardzo dużo przytulania, macania, całowania itd. Czułem, że chciała się bzykać ale nie chciałem bo w sumie jest jedną z niewielu lasek z których ostatnio się spotykam z którą chciałbym wejść w związek, a właśnie do tego bym chciał dążyć. Ale. Przez pare dni do mnie pisała non stop, starałem się nie odpowiadać za dużo bo przecież to prowadzi do wygasania żaru i attraction. Dzisiaj napisała mi jak była w pracy, że cały dzień ma z*** i płakała. Napisałem, żeby przyjechała to ją pociesze. Znowu całowanie, przytulanie, ale też jej gadanie o tym co ten koleś co ją zdradził jej miesza w głowie, że to nie tak i wogóle. Że teraz ona się czuje jak dziwka, bo po tym jak on ją zdradził ona od razu robi coś ze mną i wogóle. Z tym typem mieszka i on teraz jej wkręca że on to naprawi i wogóle. Powiedziałem jej że to oczywiste że tak będzie robił ale że ona teraz powinna myśleć o własnym szczęściu (spojrzenie głeboko w oczy i zaczynamy się całować). Mam jednak wątpliwości jak się powinienem zachowywać, bo jak podrywam kobitki to na ogól staram się rozegrać to 50:50 raz ja zainiciuje, dam jej się trochę popodrywać, nagradzam ją pocałunkiem a nie tak o za nic. A teraz to nie wiem czy jak długo mam ją tak pocieszać, bo czuje że ja wszystko iniciuje ale przecież nie moge tak cały czas. Dzisiejsze spotkanie zaproponowałem ja, poprzednie ona. We wtorek pewnie będe widział ją w pracy, i nie bardzo wiem jak się zachowywać. Wczoraj pisała do mnie że się dobrze całuje i wysłała zdjęcie z wanny, a dzisiaj mówiła że chciałaby żebyśmy się poznali w innych okolicznościach bo ona nie chce mnie zranić (powiedziałem że mnie nie zrani i że ja uszanuje jej decyzje wiec gitara). Rozgrywam wszystko na luzie ale proszę też o luźne porady bo pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. Pozdrawiam
Proszę Modów o skasowanie dwóch poprzednich tematów forum samo je założyło jak klikałem odśwież
Plaster z Ciebie jak nic.
Koleżanka chce sobie podbić ego i ewentualnie "zemścić" się na chłopaku, dlatego chce Cię przelecieć.
Ja bym na związek nie liczył tylko korzystał póki chce się reprodukować.
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
Też tak myślałem, że plaster ale miałem już w życiu "plastrowe" sytuacje i nie czuje tego w tym momencie. My naprawde zawsze się świetnie bawiliśmy, dogadywaliśmy, flirtowaliśmy a laska wcale się na mnie nie rzuca żeby mnie wyruchać tylko ewidentnie mnie lubi i zawsze mnie lubiła bo kązdy mi to mówił że jej się świecą oczka jak mnie widzi. Więc chce rady jak to rozegrać na LTR
Naprawdę wierzysz w to, że dopiero co zdradzona dziewczyna jest w stanie zbudować trwały związek? Stary, zaślepiło Ciebie! Ona ma teraz zranione ego, inna kobieta wjechała jej na amibcję i ostatnie czego pragnie to romantyczna miłość. Oko za oko, ząb za ząb, a Ty się stałeś mimowolnie pionkiem w grze. Nikt, ale to NIKT nie jest w stanie w tak krótkim czasie oczyścić się po zdradzie i z czystą głową wejść w nową relacje - zimny prysznic!!!
Bierz poki jest,bo za chwile Ci ucieknie
Pewnie ona sama nie wie czego chce
Tuż po tym jak została zdradzona to ta relacja będzie toksyczna cały czas będzie miała do Ciebie podejrzenia,paranoje itd
No pewnie macie racje, ale wiecie jak jest. Na 10 kobiet które spotykam 8 to pustaki, a 2 wartościowe kobiety. Ta jest naprawde wartościowa i dawno z żadną dupą się tak dobrze nie czułem. Na pewno mieliście tak samo. Wiem, że będzie zraniona i chce sobie podbić swoje ego, ale ona startowała do mnie jeszcze przed tym jak została zdradzona więc interesowała się mną przed tym wszystkim.
Na dodatek jak ją ostatnio widziałem, to sama mówiła że nie chce tego zjebać bo mnie bardzo lubi, że nie chce żebym myślał że jestem jakąś odskocznią i że jest zraniona i nie wie czy by się zaangażowała emocjonalnie teraz w cokolwiek bo jest świeżo po zdradzie. Także sama mówi prosto w oczy to co i ja i wy myślicie, ja nawet jej nie pytam tylko się staram dobrze bawić jak zawsze. Laska jest mega szczera.
Chuj tam, pukne ją i zobaczymy co dalej heh ;p
Update:
Już po seksie, było hardkorowo i długo. Doszła 2 razy więc gitara. Mija jednak drugi dzień, jak ani ja ani ona nic nie piszemy. Generalnie zawsze robiłem taki chłodnik po seksie żeby laska się nakręcała jeszcze bardziej, ale zazwyczaj wymiękały po 2 dniach. Nie wiem czy to znowu ja powinienem coś zaproponować czy zrobić jakiś dłuższy chłodnik, czy wogóle nie powinienem tylko spotykać i pukać ją jak najczęściej się da. Znowu wychodzi mój brak obycia ze skrzywdzonymi laskami xD
stary, ona jeszcze z nim mieszka?? posuwasz laskę na zmianę z jej facetem? znajac zycie bylemu robi na zlosc, z tobą sie bzyka bo miala slabosc ale ltr -jezeli z tamtym sie nie pogodzi, to zalozy sobie i tak z trzecim. bo trzeci bedzie mial u niej czystą kartke, nie zdradzil( byly), nie podbijala sobie obnizone kobiece ego uprawaiajc z nim sex (ty). moze i miala do Ciebie slabosc ale teraz na ltr sie nie nadajesz.
stary, ona jeszcze z nim mieszka?? posuwasz laskę na zmianę z jej facetem? znajac zycie bylemu robi na zlosc, z tobą sie bzyka bo miala slabosc ale ltr -jezeli z tamtym sie nie pogodzi, to zalozy sobie i tak z trzecim. bo trzeci bedzie mial u niej czystą kartke, nie zdradzil( byly), nie podbijala sobie obnizone kobiece ego uprawaiajc z nim sex (ty). moze i miala do Ciebie slabosc ale teraz na ltr sie nie nadajesz.
Ona się nie bzyka ze swoim facetem od 2 miesięcy, jeszcze zanim ją zdradził to nie było go w domu. Dalej z nim mieszka ale nawet nie gadają bo on pracuje na nocki, cały czas jej truje dupe a ona nawet nie odbiera od niego telefonów. Wszystko mają zapisane razem na siebie, mieszkanie, ubezpieczenia itd. więc to oczywiste, że to trochę potrwa. Jeżeli by się z nim pukała i ze mną na raz to faktycznie nie mam czystej karty, ale jeżeli jest rzeczywiście tak jak mówi to po prostu puści tamtą gałązke bo złapała następną. To co mam z nią szczerze porozmawiać czy jak ? Bo do tej pory omijałem temat tamtego typa. Lepiej będzie jak jej powiem, że albo skończy swoją przeszłość i wtedy się może do mnie odezwać bo jak nie to nic z tego nie będzie ?
stary, cięzko mi uwierzyć ze mieszkają ze sobą i od dwoch miesięcy nie odtykal komina, ze nawet nie probowal. Ja bym sie nie bral za dziewczynę z niedokończonymi sprawami. jak laska po zdradzie/zwiazku to pol roku, rok po niej/nim na kolejny ltr by sie nadawala. jak ktos wpada z zwiazku w zwiazek to cos z nim/ nia nie tak. taka osoba nie przywiazuje sie tak na serio do partnerow, sa udziwnioną formą FF z etykietą zwiazek.
No fakt że możesz mieć rację, ale z poprzedniego związku który trwał 3 lata też weszła w podobny sposób z tym typem. Teraz jest z nim 2,5 roku, więc ewidentnie laska skacze ze związku w związek. Jutro jej napisze, że musimy pogadać. Powiem jej, że zależy mi na utrzymaniu tej relacji ale nie w obecnej konfiguracji, że ona mieszka z tym typem i żyje przeszłością lecząc się relacją ze mną. Powiem że jeżeli czuje to samo to będzie wiedziała co ma zrobić. Pożegnam się ładnie i życzę miłego dnia. Jak się wyprowadzi i będzie chciała coś ogarniać to gita, jak nie to przynajmniej będe wiedział żeby odpuścić póki nie będzie mi szkoda. Dobrze robie ?
Ja bym tak zrobil. niech inni sie wypowiedzą.
"Jutro jej napisze, że musimy pogadać. Powiem jej, że zależy mi na utrzymaniu tej relacji ale nie w obecnej konfiguracji, że ona mieszka z tym typem i żyje przeszłością lecząc się relacją ze mną. Powiem że jeżeli czuje to samo to będzie wiedziała co ma zrobić. Pożegnam się ładnie i życzę miłego dnia. Jak się wyprowadzi i będzie chciała coś ogarniać to gita, jak nie to przynajmniej będe wiedział żeby odpuścić póki nie będzie mi szkoda. Dobrze robie ?"
Absolutnie nie!
1. Nic nie musicie, co najwyżej możecie, jeśli będzie okazja i obydwoje będziecie mieli ochotę o tym pogadać,
2. Nie pisz jej, że ci zależy na utrzymaniu relacji. Takie rzeczy mówi się w oczy w odpowiednim momencie, a nie pisze. Poza tym za wcześnie na takie wyznania,
3. Nie stawiaj jej żadnych warunków. To, że ją raz bzyknąłeś nie daje ci do tego żadnego prawa. Ostatnie co ona potrzebuje w jej sytuacji, to kolejny facet, który czegoś od niej chce i wymaga.
Poczekaj spokojnie aż się odezwie, a jak nie, to sam zadzwoń jutro albo pojutrze i zapytaj co słychać, jakby nigdy nic i nie poruszaj tematu seksu, chyba że ona sama zacznie o tym mówić, a jeśli tak, to powiedz, że było fajnie i tyle. Na razie wystarczy. Daj jej oswoić się z myślami i poczekaj jak rozwinie się sytuacja.
Ok tak też zrobię. Nie miałem zamiaru napisać miałem zamiar powiedzieć to przy rozmowie, ale rzeczywiście za wcześnie na takie rzeczy. Nie będe stawiał warunków, po prostu będe to rozgrywał jak dotychczas. Ale ona po seksie jakaś taka oschła się zrobiła, dzisiaj coś napisała, ja zażartowałem ona nic. Ja się pytam jak weekend, ona że ok ale się skończył, musze iść spać. No to ja dobranoc. Ogólnie laska zero zaangażowania. Olać ją na razie tak jak ona mnie ? Co mam się prosić o spotkanie i ona łaskawie przyjedzie i znowu mam ja wyruchać ciągnąć za ręke ? XD
Napisałem jej dzisiaj że chce się spotkać, ona nic nie odpisała. Jeżeli mi nic nie odpisze to mam ją olać, czy jak w pracy podejdzie to normalnie gadać ? Nie podoba mi się że ktoś mnie tak olewa więc chyba powinienem jej powiedzieć, czy po prostu wyjebane w nią i zero gadki ?
Odpisała po całym dniu, że nie widziała sms'a bo była z kumpelą. Co jest oczywiście bzdurą bo znam ją na tyle że cały dzień nosi telefon przy dupie. Nie bardzo wiem jak to traktować, nie będe nawet odpisywał bo takie coś jak "to co, wychodzimy jutro?" jest needy. Odpisze tylko aha ok. Chrzanić to, będe się umawiał z innymi laskami a z nią tylko przy okazji bo to bezsensu jest.