Witam wszystkich serdecznie.
Mam dzisiaj dla was dosyć oryginalny i podejrzewam, że ciekawy temat.
Wielu z was zapewne słyszało o biznesie budowanym na pasji. Ja natomiast myślę o tym aby zbudować biznes na swoim fetyszu. Nieźle pokręcone, co? 
Do rzeczy dokładnie chodzi mi o to aby zostać fryzjerem. Mam fetysz włosów od bardzo długiego czasu. Strasznie mnie to jara.Mam fioła na punkcie włosów. Podnieca mnie gdy dziewczyna zmienia fryzure i kolor włosów. A co dopiero gdybym to ja mógłbym robić, aah. Pewnie weźmiecie mnie za niezłego zboka, ale myślę ze mam tutaj kontakt z osobami o otwartych umysłach
. Jedyny problem może być w tym, że mam 22 lata. Skończyłem studia z którymi nie chce wiązać przyszłości. Zawsze pragnąłem robić to co lubie, mieć własną firmę. Nie jest dla mnie problemem praca po 12-15h dziennie. Kase na średniej wielkości salon posiadam. Pracuję od 14 roku życia. Uwielbiam kobiety, kontakt z nimi w salonie byłby dla mnie wielką przyjemnością. A zawsze po usłudze fryzjerskiej można zrobić, klientce masaż tantryczny
.
Takie nie zadzieraj z fryzjerem, tylko na młodych pannach.
Myślę, że w fryzjerstwie również jest niezła kasa. Jeśli otworzymy na to dajmy 3 salony + szkolenia z zakresu cięć/ koloryzacji. Oczywiście po wyrobieniu odpowiedniej marki. Jak myślicie były by chętne kobiety do korzystania z usług fryzjera faceta? A co wy myślicie na ten temat ? Jestem ciekaw waszych odpowiedzi ;D Pozdrawiam.
Uważam, że to może być ciekawy pomysł, jeżeli masz fundusze + orientujesz się w temacie to czemu nie. Zawsze jest ryzyko ale jeżeli będziesz wytrwały i miał trochę szczęscia to możesz osiągnąc sukces
Double post.
No w temacie jestem niestety kompletnym laikiem, myślałem o akademii fryzjerstwa/kursie. Tak pomyślałem, że miałbym niezły problem z ciągle stojącą fają w pracy
)
Zapisz się może na jakiś kurs dla początkujących (jeżeli taki jest), zobacz jak Ci to idzie, to róznie czasem bywa, tj człowiek się napali ma dobre chęci, ale nie ma do tego jednak drygu...
Dobra uwaga. Ale myślę, że dla chcącego nic trudnego
. 95% pracy, 5% talentu 
>Jak myślicie były by chętne kobiety do korzystania z usług fryzjera faceta?
Oczywiście, że tak. Ja chodzę do salonu w którym mężczyźni częściej zajmują się fryzurami kobiet niż mężczyzn.
Z tym akurat nie ma problemu, działaj.
Dzięki za dobre słowo. Jako , że moim hobby jest kulturystyka. To może być niezły widok 95 kg chłopa z pędzelkiem farbujący lasce włosy ;D. Zawsze myślałem, że to zajęcie przeznaczone dla kobiet. Bałem się opinii rodziny. Jednak po wejściu w rozwój. Stwierdzam, że warto mieć opinie innych gdzieś. I należy dążyć do spełnienia swoich marzeń/pragnień. Bo w końcu życie mamy jedno i warto wycisnąć z niego wszystko co się da
To będzie zajebisty widok, szczególnie dla lasek.
Ucz się tego, załap się do jakiegoś średniego salonu fryzjerskiego a później szukaj czegoś bardziej prestiżowego wtedy zbudujesz swoją markę i możesz zdobyć przyszłych klientów.
Powodzenia! Jak się nauczysz, to wal na PW będę twoim pierwszym klientem. Też mam fajne włosy
W pracy doszła by odpowiedzialność za to żeby lasce włosów nie spierdolić, więc myślę, że podneicenie troszkę by opadło w związku z obowiązkami:)
ps. miałem tak z moim fetyszem, wyobraźnia i oddalenie trochę co innego niż real, ale zobaczysz jak to u ceibie bedzie;p
Jak dla mnie jest to bardzo dobry pomysł na biznes
Każdy biznes, który opiera się na usłudze, na którą będzie zapotrzebowanie zawsze, jest dobrym biznesem. Nie wiem w jakim mieście chcesz to otworzyć i jaką kwotą dysponujesz, ale ja chodzę do fryzjera za 15 zł i ma on lokal na parterze w bloku. Chodzę tam od roku i jak tam patrzę, to interes nieźle się kręci.
Pomyśl nad jakimś kursem i może postaraj o dotację z UE, bo też masz na to szansę
A ja takim hura optymistą bym nie był... W końcu fetysz: rodzaj parafilii seksualnej polegający na uzyskiwaniu satysfakcji seksualnej głównie lub wyłącznie w wyniku kontaktu z obiektem pobudzającym − fetyszem.
I teraz pytanie, ile % w tym fryzjerstwie jest pasji/zainteresowania (rozumianego w sposób tradycyjny) a ile jest rzeczywiście tej parafilii... Jeśli w zdecydowanej większości we fryzjerstwie upatrujesz sposobu zaspokojenia jakiś swoich potrzeb seksualnych i oczekujesz, że dzięki temu popędowi osiągniesz w pracy lepsze efekty to błąd. Myślę, że się zawiedziesz. Jeśli natomiast potrafisz oddzielić sferę seksualną (tą fetyszowską) od sfery zawodowej i będziesz potrafił zainteresować się bez szczególnego podtekstu seksualnego, fryzjerstwem to już wtedy uważam, że pomysł masz jak najbardziej fajny i może Ci się udać. Tylko, że wtedy obawiałbym się jeszcze jednej rzeczy. Obawiałbym się, że z czasem po prostu włosy jako takie u kobiet przestaną na Ciebie działać jako ten czynnik seksualny. Tym bardziej, że Twoimi klientkami nie będą tylko SHB 100 tysięcy ale będą też Panie po 50 roku życia czy starsze...
Kwestia do przemyślenia i wcale nie taka prosta jak może się wydawać. Wszystko zależy od tego ile w Tobie i Twoim zainteresowaniu kobiecymi włosami jest fetyszyzmu a ile zwykłem (aseksualnym) zainteresowaniem i pasją...
Oglądnij sobie film:
"Nie zadzieraj z fryzjerem" z Adamem Sandlerem
Tam masz odpowiedź na wszystkie twoje znaki zapytania
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Film znam
. Generalnie jak pamiętam zawsze lubiłem czytać jakieś rzeczy o fryzjerstwie. Znałem trendy jakie aktualnie były modne. Sam nie wiem skąd mi się to wzięło. Trochę się obawiam,że przestanie mnie to kręcić. Farbowałem włosy swojej ex. I nawet mi się to podobało. Pozostaje mi to sprawdzić, na jakimś kursie.
Idź w to, jak będziesz dobry i założysz swój własny salon, to jest naprawdę niezła kasa, mam znajomą fryzjęrkę, która niedawno w ten sposób pokierowała swoją karierę. Można śmiało polecić - warunek musisz swoją pracę wykonywać dobrze, a nawet lekko ponadprzeciętnie.
Jedno jest pewne, w tym biznesie klientów nigdy nie zabraknie
każdy ścina włosy, a laski chodzą do fryzjerek z setek powodów(farbowanie, układanie itd.)
Jak jesteś całkiem spoko z wyglądu i będziesz dobrze je ciął to myślę czeka Ciebie niezła przyszłość w tym zawodzie:) Powodzenia
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Zawsze chciałem robić coś co będę lubił. I na tym budować swoją karierę. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Dzięki za wsparcie i rady
Przyjdzie 70-letnia pani i każe ci zrobić trwałą na cienkich wałkach...
a z nią małżonek szanowny z włosami w uszach i nosie...
Kumpela jest fryzjerką, nie takie rzeczy mi opowiadała, ale powodzenia
Myślę, że każda praca ma plusy i minusy, nie wiem ile kosztuje trwała i jakie są jej rodzaje, ale zawsze to okazja do zarobku. A w biznesie o to właśnie chodzi
A co do panów z włosami w różnych dziwnych miejscach, to jeżeli autor będzie chciał, to może ofertę swojego salonu skierować wyłącznie dla pań 

Pomijając fakt, że można zatrudnić sobie kogoś do pomocy i żeby np nie tracić klientów im zlecać tego typu zajęcia