Dobra, nie będę robił jakiegoś wstępu, od razu przejdę do rzeczy. Parę lat temu, a dokładnie sześć, byłem z pewną dziewczyną, miała bzika na moim punkcie i jak na nasz wiek a mielismy wtedy po 14 i 15 lat było dosyć grubo, seks itd., pamiętam, że jak z nią zerwałem to ostre jazdy były, naćpała się raz tabletek i ja pogotowie zabrało... no i tak minęły te lata, ona się wyprowadziła do innego miasta, inna szkoła, potem praca, aż tu spotkałem ją 3 tygodnie temu w klubie, teraz ja 20 lat, ona 21 i w sumie nie wiem co mi się wtedy stało, że poszedłem do klubu, bo nie byłem w nim chyba z 3 lata, siłownia, praca i nie miałem nawet nigdy siły, ale spotkałem na mieście kumpli z liceum i zaproponowali wyjście więc poszedłem, no i ona tam była, przez te lata przypakowałem i w ogóle, stałem się bardziej meski, co z resztą zauważyła i nie tylko ona
bo każy mi to mówi, no i tak się wybawiliśmy i ją przeleciałem w aucie kumpla... nawet nie pamiętam jak to się stało bo byłem ostro wcięty, na następny dzien dodałem ją na fejsie, patrzę, a ona jest zaręczona z jakimś gościem.... mówie ja pierdziele... no ale jakoś kontynuowaliśmy to, spotkaliśmy się jeszcze 3 razy, za każdym razem był seks, i siedzimy tak sobie, a ona wali tekstem, że może zerwać dla mnie z narzeczonym... ja niezastanawiając się walnąłem, że chce sie spotykac bez zobowiązan... że niczego więcej jak seksu i fajnie spędzonego czasu od niej nie chce i w sumie myślałem, że po tym tekscie się odczepi, ale wręcz przeciwnie, ona zaczęła w tym momencie za mną latać... telefony po nocach, dziesiątki wiadomości na fejsie itd... ja to zlewałem i odpisywałem półsłówkami... aż wczoraj w nocy dostałem esa "pragne cie i kocham cie"...
i co mam teraz zrobić? laska jest zaręczona, ma 21 lat a po 4 spotkaniach wyznaje takie coś, jak gimbuska jakaś, wydaje mi się, że nie jest do końca rozgarnięta... w sumie kontyuowałbym to, ale po pierwsze, zrobi się kwas jak jej narzeczony sie dowie, zrobi się taki przypał dookoła, że masakra... i nie wiem co ja mam teraz zrobić, ta cała sytuacja to coś dziwnego, sumienie mnie troche poruszyło, bo zdałem sobie sprawe, że ja mógłbym być na jego miejscu i moja narzeczona puszczałaby sie na boku z innym...
No cóż stara "miłość" nie rdzewieje.
"zrobi się kwas jak jej narzeczony sie dowie, zrobi się taki przypał dookoła, że masakra.."
A po jakimś czasie narzeczony byłby tobie wdzięczny, bo jak laska jednak weźmie z nim ślub to mu spierdoli całe życie.
21 lat to wcale nie taki wysoki wiek więc nie dziwiłbym się że jeszcze jest taka a nie inna. A nie zastanawiało ciebie to, co by było gdyby ona ciebie nie spotkała w klubie tylko innego kolesia? Czy ona z tym innym kolesiem nie przespała się tak samo jak z tobą?
Ogólnie zerwałbym ten kontakt (moja opinia) bo coś mi się wydaje że laska jest "niebezpieczna"
"po jakimś czasie narzeczony byłby tobie wdzięczny, bo jak laska jednak weźmie z nim ślub to mu spierdoli całe życie"
Wdzięczny?
Ja to bym na miejscu tego biednego faceta chyba samochód kupiła frajerowi, który mnie uwolnił od tej toksyny i oczy otwarł.
I zobacz jaka z niej egoistka. Ktoś jej ufa, chce z nią spędzić resztę życia... ehh ciśnienie mi się podniosło.
Oby się okazało że to jednak durny żart.
było dosyć grubo, seks itd., pamiętam, że jak z nią zerwałem to ostre jazdy były, naćpała się raz tabletek i ja pogotowie zabrało..
możesz tylko se podziękować za swoją głupotę, po co drugi raz się w to ładowałeś ?
innych nie było ?
miałeś siłę bzykać to teraz miej siłę to zakończyć, dobra lekcja na przyszłość
they hate us cause they ain't us
Oj, dajże spokój. Nigdy nie ruchałeś byłej? Na pewno to robiłeś, tylko już tak nie smakowało.
Synek, jeśli to nie żart (1 kwietnia dzisiaj) - to aż się wierzyć nie chce, że pytasz co zrobić?
Uciąć kontakt.
"nie jest do końca rozgarnięta... w sumie kontyuowałbym to, ale po pierwsze, zrobi się kwas jak jej narzeczony sie dowie"
Tak, a najlepiej jak się okaże że panna w ciąży i będziecie panowie sobie czekać 10 mcy, żeby ustalić tatusia (a na koniec się okaże, że to jakiś trzeci koleś).
Ta laska to jakieś dno jest i szuwary, próby samobójcze, totalny brak zasad i kręgosłupa moralnego (Ty też nie powalasz, ale jakieś dwa oczka wyżej jednak jesteś), nachalna, niestabilna etc...
Po co Ci taki ktoś?
Przestan sie odzywac, zerwij zupelnie kontakt. Ta panna nie jest nic warta. Jesli przy niej zostaniesz, bedziesz w szambie po same uszy.
Nawet nie próbuj ustawiać z tego ff, bo wyjdzie gruba afera. Laska to królowa dramatu, jak zajedziesz za daleko, to później będziesz musiał włożyć 10x więcej energii, żeby się z tego wydostać niż przyjemności jaką dostaniesz z ewentualnego seksu.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Daj sobie spokoj
Usun z Fb,nie odpisuj i nie odbieraj telefonu...
Zapomnij.
don't ever give up...
Twoja przygoda jest potwierdzeniem zasady, ze one zawsze wracają.
Koledzy wyżej mają rację. Poruchałeś najpierw bez świadomości jej zdrady, potem ze świadomością. Ale już wystarczy. Kontynuacja oznacza pakowanie się bardzo skomplikowany układ, który może przynieść tylko kłopoty...
mam silne wrażenie że to prima aprilis choć z drugiej strony po co gość by miał tak żartować ?. Jutro się okażę . Musiałem napisać ta wiadomość bo jak się wszsytko wyjaśni to kto by wtedy uwierzył w moje detektywistyczne zdolności??
Jestem niesamowicie ciekawy jak zareagowała by panna gdybys powiedział to co Snoofi napisał w swoim poscie .
Idź na całosc i opisz to Tu.